O, dobre pytanie Ninka! To są różne rzeczy, mam tam i srebrne proste kolczyki i kilka z kamieniami. Jest jakaś lazurytowa zawieszka, coś z różowym kwarcem chyba i kilka tanich rzeczy bez kamieni. Teraz jak to opisuję to rozumiem że to jednak dość chaotyczna mieszanka 😀
lazuryt i różowy kwarc przy runach to jednak nie jest obojętna kombinacja jeśli pracujesz intuicyjnie. Oba te kamienie mają swoje energie, lazuryt jest dość intensywny w pracy z percepcją, różowy kwarc z sercem i emocjami. Nie mówię że to 'zaburza' runy, ale może warto żeby leżały osobno od kamieni w biżuterii, nie tylko od samego metalu.
ta kombinacja lazuryt + różowy kwarc to naprawdę ciekawa obserwacja Dziunia. Lazuryt przy runach kojarzę głównie z trzecim okiem i percepcją, więc pytanie czy to nie za dużo stymulacji przy odczycie? Mnie by to rozpraszało chyba.
z tym lazurytem to jest właśnie tak że on nie tyle 'miesza', co otwiera kanały percepcji. Przy wróżeniu mogłoby to nawet pomagać ale przy codziennym leżeniu obok siebie w szufladzie? Nie wiem. To byłoby ciągłe 'otwarcie' bez intencji.
no właśnie, to jest kluczowe pytanie i zadziwiająco rzadko ktoś je zadaje w tych dyskusjach. Czy przedmiot działa pasywnie czy wymaga aktywacji. Bo jeśli pasywnie, to mamy problem z każdą szufladą na świecie. Jeśli wymaga aktywacji, to spokojnie możesz trzymać co chcesz obok siebie.
hej, przepraszam ze wchodze z tym ale bardzo mnie to wszystko ciekawi. Znaczy ta cala dyskusja o kamieniach przy runach, ja w ogole nie mysłam ze moje kolczyki z kwarcem moga miec jakies znaczenie dla run. Teraz troche sie boje ze przez te miesiace miałam cały czas zaburzone odczyty i nie wiedziałam 🙁 czy to jest w ogole mozliwe?
Jasnowidka nie martw sie az tak! Sluchaj jak zaczelam sie tym przejmowac to tez myslalam ze caly swiat moich run sie posypał przez jednego kamienia ale potem pomyslalam, ile odczytow robilam nim sie tego nauczylam i chyba byly okay? Wiec albo to nie az tak wazne albo intuicja daje rade nawet przez 'szumy'.
zgadzam sie z Honoratka75 w tym sensie ze troche tu przesadzamy z katastrofizowaniem. Jasnowidka, serio, gdyby sąsiedztwo kamieni tak mocno rozbijało odczyty to polowa praktykujacych miałaby bezuzyteczne runy bo nikt nie trzyma ich w sterylnych warunkach.
no ale różowy kwarc to konkretny kamień z konkretnym wpływem na energie serca i emocji, a runy to system, który operuje na innych poziomach, wiec połączenie moze być naprawde problematyczne. Nie mowię ze na pewno tak jest, ale zaryzykowałabym jednak przeniesieniem run w inne miejsce na wszelki wypadek.
zatrzymajmy się na chwilę. Mieszanie systemu czakr z runami to juz synkretyzm, i nic w tym złego, ale warto wiedziec co robimy. Runy germańskie nie miały oryginalnie żadnego przypisania do czakr, to jest nakładka współczesna. Jasnowidka, pytanie do ciebie: jak Ty sama odczuwałaś te odczyty do tej pory, coś ci przeszkadzało?
szczerze? Nie, nie czułam żadnych problemów. Ale teraz jak o tym mowie to zaczynam sie zastanawiac czy po prostu nie umiałam tego rozpoznac. O matko, chyba za bardzo sie w to wkrecam, Honoratka miala racje ze nie ma co katastrofizowac 😀
żeby dodac trochę perspektywy, bo dyskusja sie kreci wokol energii kamieni, a tymczasem historycznie runy przechowywano w torbach ze skóry, w drewnianych szkatułkach, razem z innymi przedmiotami codziennego użytku. Nie bylo pojęcia 'czystej przestrzeni energetycznej' jako warunku działania systemu wróżebnego. To naprawde nowy pomysł.
to mnie trochę uspokaja w sumie! Znaczy jesli historycznie nie bylo tego całego protokołu to może te zasady które teraz wszedzie sie czyta sa bardziej o naszym komforcie psychicznym niz o jakims obiektywnym wymogi. I moze właśnie to jest ok. Rytuał dla siebie, a nie dla jakiegoś systemu zewnetrznego.
to jest chyba najmądrzejsza rzecz powiedziana w tym watku od jakiegos czasu, naprawde. Komfort psychiczny praktykujacego jest tu chyba najważniejszy. Jeśli Jasnowidka lepiej sie czuje majac runy osobno, to niech je ma osobno. Jeśli jej nie przeszkadza bliskość kwarcu, to spoko.
hej, przepraszam ze wchodze z boku, ale żeby nie zgubic watku, bo tez jestem tu nowa i ucze sie, to chcę sie upewniec ze dobrze rozumiem: konkluzja jest taka ze przechowywanie run obok biżuterii nie jest zadnym obiektywnym problemem ale moze być subiektywnie ważne dla praktykujacego? Dobrze pojmuje?
okej to chyba dobrze rozumiem, ale mam jeszcze jedno pytanie do tej dyskusji - czy ktoś w ogóle próbował jakoś to sprawdzić praktycznie? Tzn. trzymać runy przez jakis czas obok biżuterii, potem zrobic odczyt, potem odseparowac i zrobic kolejny, i porównać? Bo rozmawiamy dużo o teorii a ciekawi mnie czy ktoś po prostu to 'przetestował' choćby na sobie.
hmm ale poczekajcie, bo mi sie tu kręci coś innego w głowie. My dyskutujemy o tym czy kamienie i runy sie energetycznie 'mieszają', ale może ważniejsze pytanie jest takie: co tak w ogóle miałoby się mieszać? Runy jako system to sa symbole, znaczenia, intencje. Kamień to inna jakość. Żeby cos sie pomieszało to musiałyby 'rozmawiać' na tym samym poziomie, nie? Czy to w ogóle możliwe?
