Chciałam zapytać, czy mogłabyś coś powiedzieć o mnie? Urodziłam się 25 czerwca 1971 roku, godzina 18.00 albo chwilę przed osiemnastą, w Warszawie... był to piątek.
Z góry bardzo dziękuję 🙂
Bardzo proszę Cię o jakąś wskazówkę, chciałabym wiedzieć w jakim miejscu swojego życia teraz jestem i jak sobie pomóc. Czuję że coraz bardziej oddalam się od ludzi...
witaj Aniu
patrząc w runy powiem szczerze że nie widzę tu żadnego wielkiego kryzysu. ale widzę gdzie teraz jesteś... działanie, żar, energia, seks, powierzchowność. czerpanie z życia bez zatrzymania się i bez miłości w sercu. nie chodzi o to że miłości nie ma, bo ona jest wszędzie, tylko że nie zawsze potrafimy ją poczuć.
co do samego problemu... coś ci przeszkadza, i to coś nie jest nowe. pochodzi z bardzo dawna, z wczesnego dzieciństwa, i dotyczy wzorca partnerstwa jaki nosisz w sobie. taki wzorzec który mówi że miłość to coś płytkiego, ulotnego, że trzeba z tego korzystać zanim minie. nie ma tu miejsca na głębsze uczucie, wszystko pozostaje na powierzchni.
runy wskazują na przemianę. odrodzenie w partnerstwie, uwolnienie się od tego starego wzorca który dźwigasz już bardzo długo. i teraz ważna rzecz: zmiany będą przychodzić same z siebie, mogą być trochę nieprzyjemne, ale lepiej im się poddać niż się opierać, bo zatrzymywanie ich tylko wzmaga ból. te zmiany dotyczą relacji z drugim człowiekiem. zycie samo ci pokazuje drogę, wystarczy nią iść.
karty anielskie dodają do tego jeszcze jedno: właśnie teraz masz szansę uwolnić się od wszystkiego co cię wiąże i ogranicza w partnerstwie. ale decyzja należy tylko do ciebie
pozdrawiam serdecznie 🙂
