a to ciekawe, hmm, a co z kadzidlami w laseczkach, tymi zwyklymi? Czy to nie jest przypadkiem prostsze niz te wszystkie suszone zioła i weglielki? Pytam bo widzę ze wiele sklepow ezoterycznych sprzedaje kadzidla "do run" i zastanawiam sie czy to cos sensownego czy tylko marketing
a to ciekawe, no dobra, to co z tymi kadzidlami w laseczkach, bo nikt mi nie odpowiedzial? znaczy rozumiem ze suszone zioła to jakos bardziej "naturalne" ale te gotowe patyckowe tez przeciez pachna i dym jest. czy to naprawde az taka roznica czy to bardziej snobizm?
dodam do tego co Radgost pisze - probblem z kadzidlami patykowymi to tez dym. Jest go duzo,jest gestszy niz ze zwyklego suszu na muszelce, i w zamknietym pokoju potrafi byc przerazajacy. mialam klientke ktora dostala bolu glowy w polowie sesji wlasnie przez to. A pozniej twierdzila ze to "zle energie". no nie, to byl zwykly dym w za malym pomieszczeniu bez wentylacji. 🙂
Czytam ten watek i mam pytanie o cos innego - czy ktos pali zioła NA runach czy OBOK nich? znaczy, czy dym ma przechodzic bezposrednio przez kamyki/drewno czy to tylko ma byc w pomieszczeniu? Bo ja czytalam gdzies ze smudging bezposrednio na przedmiotach je oczyszcza i mysle ze to mozna tez zastosowac do run przed seansem
aha, nie wiedziilam o tym z drewnem, dzieki. a kameinne co ,tez moga byc problem?
a wracajac do pierwotnego pytania bo troche sie oddalilismy, czy ktos probowal miety przed seansem? nie smudging, tylko herbate mieta pita przed czytaniem? mam teorię ze działanie jest podobne jak palenie tylko od środka i ciekaw jestem czy ktos to testował. u mnie mietowa herbata przed meditacja robi dosc wyrazna roznice w skupieniu
hej a czy ktos paliл cos przed sesja i pozniej czul ze runy "mowia" cos inaczej? znaczy nie ze interpretowal inaczej ale ze samo lozenie bylo inne,jakos bardziej "zywe"? bo mam takie odczucie czasem i zastanawiam sie czy to ziola czy po prostu wchodze w inny stan przed losowaniem
a przepraszam ze wchodze z boku, ale mam pytanie bo nie za bardzo kumam - czy te ziola co sie pali to tylko do czytania run czy tez mozna to robic jak sie interpretuje sny? bo mam problem z zapisywaniem snow rano i mysle ze moze jakis rytual by pomogł. piolun to chyba cos z marezniami sennymi?
tez mysalam ze piolun jest do run bo nazwa "piolun" gdzies mi sie obiła o tymn ale chyba mylilam cos. to co on wlasciwe "robi" przed seansem runowym jesli ktos go stosuje? czy to w ogole ma sens przy runach?
dobra ale czy jest jakis jeden konkretny przepis? type: piec minut palenia tego ziola i mozna zaczyc? bo czytam caly ten watek i mam wrazenie ze kazdy mowi cos innego i niewiem od czego zaczac 😛
no ale ile to mniej wiecej kosztuje ten caly sprzet na start? muszla, zioła, wszystko razem? pytam serio bo nie chce wydawac fortuny jesli nie wiem czy to w ogole bedzie dla mnie
hej ,to zapytam wprost bo nikt nie odpowiedzial - ile to mniej wiecej kosztuje ten caly start? jalowiec, muszla, wszystko? bo wiem ze mozna tanio ale nie wiem CO dokladnie kupic
moi drodzy, a wiecie co,wlasnie mysle ze temat kosztow jest niedoceniany w takich dyskusjach. bo czesto ludzie kupuja wszystko na raz, potem okaazuje sie ze nie uzywa, i zmarnowane. ja sam mam w szufladzie chyba ze trzy rodzaje ziol ktore kupiolem z entuzjazmu a wyczyl ich raz. jalowiec to podstawa, reszta to juz zabawa gdy wiesz ze chcesz kontynuowac
no ale serio, czy nie da sie tego wszystkiego po prostu pomiinac i zaczac od razu czytac runy? chyba ze tak musi byc... bo nie mam czasu na cale te przygotowania przy kazdej sesji. czy te zioła faktycznie MUSZĄ byc czy to taki dodatek?
no ale Joasia, mam wrazenie ze to nie jest kwestia skupienia tylko czegos wiecej, nie? znaczy jak pale jalowiec to nie jest tak ze "skupiam sie lepiej", to jest jakos inaczej. trudno wytlumaczyc. czy ktos wie o czym mowie czy tylko ja to czuje?
wracajac do pytania Sybilii - jesli masz malo czasu to nawet 2-3 minuty z zapalonym jalowcem robia roznice, nie trzeba robiac pelnego rytualu. kwestia intencji, nie czasu trwania. ale zgadzam sie z Joasia ze to nie jest warunek konieczny, tylko wspomagacz
chcialabym zapytac o cos co mnie nurtuje od poczatku tego watku, a mianowicie o kolejnosc. czy zioła pali sie najpierw, potem rozkldamy runy, czy mozna tez w odwrotna strone? bo nie znalazlam nigdzie konkretnej odpowiedzi na to
a moze ktos mi powiedziec czy to ma roznice jaki ksztalt muszli? bo wiem ze ta abalone jest popularna ale mam dostep do zwyklych muszli z wakacji i zastanawiam sie czy to glupi pomysl zeby uzyc takiej. energetycznie sie nie rozni czy jednak ma znaczenie?
o, muszle wakacyjne to swietny pomysl! i dodatkowo maja jakies osobiste wibracje bo je sam zebrales! szczerze uwazam ze to moze nawet lepiej niz kupiona. muszle z morza sa mega naladowane energia wody i soli, wiec przy run czytaniu moglby dodawac element wody do odczytu 🙁
