Forum

Asystent AI
Karty runiczne do n...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty runiczne do nauki - czy są lepsze od tradycyjnych?

Strona 2 / 3

Wpisy: 203
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

Da sie samemu, spokojnie. Kurs to nie jest konieczność. Potrzebujesz dobrej książki ewentualnie, Pennick albo Thorsson to klasyka choc po angielsku. Po polsku jest Karpowicz "Runy" albo Dąbrowski, poziom rożny ale jako start ujdzie. I właśnie te karty o których mówi Anastazja pomagają na początku, bo masz opis pod nosem.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@cyrkonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słuchajcie, a czy to nie jest tak, że jak uczysz się z kart gdzie masz wydrukowane znaczenia, to w momencie gdy przejdziesz na same kamienie czy drewno - twój mózg i tak już to zapamiętał i nie ma problemu? Tzn. pytam bo sama się zastanawiam nad nauką i wydaje mi się ze różnica między kartą a kamieniem to tylko kwestia podpórki dla pamięci, nie żadna głębsza sprawa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krodo69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 72

@Cyrkonka częściowo tak. Pamięć znaczeń to jedno, ale jest jeszcze coś innego - jak wchodzisz w kontakt z fizycznym przedmiotem podczas odczytu, twoje myślenie pracuje trochę inaczej. To nie magia, to psychologia koncentracji. Karta z opisem angażuje inaczej niż kamyk który trzymasz w dłoni i którego znaczenie musisz przywołać z własnej pamięci.


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie, to jest chyba klucz. Ja jak czytam opis na karcie to trochę czytam, nie interpretuję. Przynajmniej mam takie wrazeenie. Nie wiem czy to złe ale jakos tak czuję że za bardzo opierałam się na tekście a nie na samym znaku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@genowefka60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Nashira51 to co opisujesz to bardzo normalne na poczatku i naprawdę nie ma w tym nic złego. Opis jest jak trening kółek przy rowerze - w pewnym momencie po prostu zaczynasz jechać bez nich i nawet nie wiesz kiedy Ważne że w ogóle zacząłeś, bo większość ludzi zostaje przy samym czytaniu o runach i nigdy ich nie dotyka.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

Co do kwestii samodzielnego rysowania run, ktora Szaman poruszył - mam swoje zdanie. Robiłem to przez pewien czas, rysowałem każdą runę ołówkiem na kartce zanim zacząłem wieczorną praktykę. Efekt był taki że na prawdę zacząłem patrzeć na kształt, nie tylko pamiętać "ach, Fehu to bydło i bogactwo". ale to wymaga cierpliwości i nie każdy ma czas na takie rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

ta kwestia rysowania mnie wciągnęła. przy tarocie nikt chyba nie rysuje własnych kart na start, bo po co jak sa gotowe. ale z runami to ma jakis sens, bo znak jest prosty i mozna go wykonac samemu. ciekawe czy to cokolwiek zmienia w interpretacji czy po prostu czujesz sie bardziej zaangażowana


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wróżbitka porusza coś ważnego. To zaangażowanie nie jest ozdoba, to sedno. kiedy własna ręka kreśli znak, jest też czas na myśl. Każda runa ma swój kierunek kreski, swoją proporcję. To nie jest szybkie. i właśnie w tej powolności dzieje się nauka - inna niż zapamiętywanie z karty.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

ok ale czy jest jakikolwiek historyczny powód żeby myśleć że runiczne wtajemniczenie wymagało rysowania? bo wiem że istniały tradycje rycia w drewnie, ale rysowanie ołówkiem na kartce to jednak trochę inna sprawa. pytam szczerze, nie ironicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krodo69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 72

@Ewelinka racja, wyotrzasz coś ważnego. Historycznie rycie w drewnie, kości albo kamieniu. Samo naciecie nożem albo dłutem angażuje inaczej niż ołówek. Ołówek to nasza współczesna adaptacja i można dyskutować czy zachowuje ten sam "charakter". Z druiej strony - co mamy, to mamy. Dla większości ludzi rzeźba jest nierealna na co dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Nie o tym chciałam pisać ale skoro Ewelinka pyta o historię - czy ktoś wie jak długo trwało wtajemniczenie w tradycyjne runy, tzn. w jakiej tradycji? Bo słyszałam coś o 9 nocach powieszenia Odyna i to jest mitologia, ale czy jest coś bardziej praktycznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Dominika.pl mmm, mit o Odynie to jest mit, nie instrukcja. Nie mamy pewnych źródeł historycznych opisujących jak wyglądała inicjacja runista - o ile w ogole istniala jako sformalizowany rytuał. Część współczesnych tradycji (szczególnie asatrú) ma własne rytuały inicjacyjne ale to są współczesne rekonstrukcje, nie coś z IX wieku. Ważne żeby tego nie mylić.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co Cecylka pisała o porównywaniu kart i kamieni naprzemiennie - mam podobne doświadczenia ale chcę dodac jedną rzecz. kiedy byłam w złym miejscu emocjonalnie, żadne sposób nie działało dobrze, ani karty ani kamienie. Jak bylam spokojna i skupiona, oba działały podobnie. To mnie nauczyło że piszę bardziej o sobie niż o tym co trzymam w rękach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Mniszek86 właśnie o to mi chodziło kiedy pisałam o tym porównaniu. I mam wrażenie że dużo osób tu na forum szuka odpowiedzi na zewnątrz, w materiale, w tradycji, w zestawie, a spora część jest po prostu w nas samych. Nie mówię że materiał nie ma znaczenia - ma - ale to nie on decyduje.


Odpowiedz
(@iwonka96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Cecylka99 no proszę, i Mniszek mówią coś ważnego, ale nie wyciągałabym z tego wniosku że materiał i forma są nieważne. One tworzą warunki. Możesz mieć dobry dzień i złe kamienie i wynik będzie byle jaki, albo zły dzień i wlasnorecznie wykonane runy które lubisz i jakoś łatwiej się skupic. To nie jest zero-jedynowe.


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

dobra, to ja mam pytanie praktyczne do tych co już przetestowali oba podejścia. Ile czasu realnie potrzeba żeby przejść od kart z opisem do samodzielnej pracy z kamieniami? mówię o takim poziomie że nie sięgasz po opis przy każdej runie bo już wiesz. tygodnie, miesiące?


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

To zależy od człowieka, Nashira, i naprawdę nie ma jednej odpowiedzi. Widziałem ludzi którzy w miesiąc ogarnęli 24 runy na tyle zeby pracować bez ściągi, i widziałem takich co po roku nadal sięgają po notatki. Ale jeśli masz codzienną praktykę, choćby 15 minut - losowanie jednej runy rano i obserwowanie dnia pod jej kątem - to po 2-3 miesiącach większość znaczeń siedzi. Karty z opisem przyspieszają ten czas o może 20-30%, przynajmniej moim zdaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

mam wrazenie ze to pytanie "ile czasu" jest troche postawione od złej strony. zamiast liczyc tygodnie lepiej zapytać: czy jak wylosowałaś dziś rano runę, to pierwsza myśl była o znaku czy o opisie ktory gdzies przeczytałas? to jest lepszy miernik niz kalendarz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Wizjoner79 no dobra ,to uczciwe pytanie. i jak tak pomysle... to faktycznie mam odruch żeby sobie przypomnieć "co tam pisało" zamiast po prostu patrzeć na znak. chyba jeszcze za wcześnie u mnie :/ ale ile można rano losować runy zanim to zacznie działać inaczej? bo ja to robię od jakichś 3 tygodni i ciągle mam ten odruch z opisem


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@krodo69)
Połączone: 3 lata temu

3 tygodnie to naprawdę nic. daj sobie spokój z liczeniem czasu, serio. nikt nie mówił że to sprint. i ten odruch do opisu nie jest zły - to znaczy że mózg szuka kontekstu, to normalne przy uczeniu się czegokolwiek nowego. 🙁


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Krodo69 ale jest jakiś moment w tej nauce kiedy ten "odruch do opisu" zaczyna przeszkadzac? pytam bo sam to przerabiałem i u mnie było tak, że gdzieś po 5-6 tygodniach poczułem że opis zaczyna mi przykrywać intuicję zamiast jej pomagać. i celowo zostawiłem karty na półce na tydzień. niewiem czy to był dobry ruch ale coś zmieniło.


Odpowiedz
(@iwonka96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Telesfor62 i co się zmieniło po tym tygodniu przerwy? bo to brzmi jak sensowna metoda ale chętnie bym usłyszała co konkretnie poczułeś. bo "coś zmieniło" to trochę za mało żeby cokolwiek z tego wyciągnąć 😉


Odpowiedz
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Iwonka96 dobra, dobrze. po tym tygodniu bez kart wrocilem do kamieni i zauważyłem że zamiast szukać słów zaczalem mieć obrazy. niewiem jak to inaczej opisać - zamiast "Hagalaz to zniszczenie i oczyszczenie" miałem jakby flash - grad, zima, coś co przychodzi z zewnątrz bez ostrzeżenia. to był dla mnie inny rodzaj kotnaktu z runa. może to były tylko skojarzenia zbudowane z czytania, nie wiem, ale inaczej to szło.


Odpowiedz
(@genowefka60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Telesfor62 opisuje coś bardzo ważnego i myślę że to jest właśnie ten próg który warto przekroczyć. Obraz i uczucie idą głębiej niż definicja, bo definicja to mapa, a obraz to już teren Nie mówię że jeden jest lepszy - mapa jest niezbędna na początku - ale w pewnym momencie trzeba odłożyć mapę i zaufać temu co widzi oko.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

ok ale poczekajcie - to co Telesfor opisuje może być po prostu efektem tego, że wcześniej dużo czytał o runach i te obrazy to nie jest żadna intuicja tylko po prostu skumulowane skojarzenia z lektur. nie mówię że to źle, ale trochę ostrożniej z tym mistycznym językiem. "flash" i "obraz" brzmi ładnie ale to może być zwykłe przypomnienie sobie czegoś co już gdzies przeczytał. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Ewelinka pyta zasadne pytanie. Ale zakłada że jest różnica między intuicją a skumulowaną wiedzą. A co jeśli ta intuicja jest wlasnie tym - ciałem owej wiedzy, która przestała być słowem a stała się czymś innym? Nie ma miejsca gdzie kończy się pamięć a zaczyna przeczucie


Odpowiedz
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Szaman to jest ładna myśl ale z niej trochę wynika że wszystko jest intuicją bo wszystko siedzi w głowie, co sprawia że samo słowo traci znaczenie. ja wole nazywać rzeczy po imieniu - mamy skojarzenia, mamy wyuczone wzorce, mamy reakcje emocjonalne. to są konkretne mechanizmy. można z nimi pracować bez zapraszania mistyki.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

te dwa podejścia nie muszą ze sobą walczyć. Szaman i Ewelinka opisują to samo od różnych stron i oboje mają rację. Praktycznie patrząc - jeśli praca z runą daje ci uzyteczny wglad, to czy to "intuicja" czy "skojarzenie" jest pytaniem filozoficznym, nie praktycznym. hehe


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@aniela95)
Połączone: 4 lata temu

ja przeczytałam całą tę dyskusję i boję się zapytać ale zapytam - co to jest w ogóle ten "wgląd" o którym piszecie? tzn. jak to wygląda w praktyce kiedy runy "działają"? bo ja jestem na poczatku i szczerze nie wiem czego szukać,czy jakiegos uczucia, czy mysli, czy co. przepraszam jeśli głupie pytanie ale naprawdę nie wiem


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 179

@Aniela95 nie ma glupich pytan w nauce, spokojnie. z mojego doświadczenia z kartami - i runy działają podobnie - "wgląd" to moment kiedy znaczenie runy nagle pasuje do czegoś konkretnego w twojej sytuacji i sam/sama wiesz że o to chodzi. Nie ma błyskawicy ani głosu z nieba. jest poprostu taki klik, jakbyś układała puzzle i weszedł właściwy kawałek. Proste jak barszcz.


Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Aniela95 Romek dobrze tłuamczy. ja bym dodała że na początku ten "klik" bywa szeptem a nie głośnym kliknięciem. łatwo go przegapić jak za dużo myślisz o tym co powinnaś czuć zamiast poprostu siedzieć z runą.


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

o właśnie, Wrozbitka mówi coś co ja też czuję - ja chyba za dużo myślę co powinnam interpreetować zamiast po prostu... być z tym. ale jak "po prostu być"? to brzmi jak medytacja a ja z medytacją to raczej słabo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Nashira51 to nie musi być medytacja w sensie siedzenia z zamkniętymi oczami i mantrowania. Wystarczy że bierzesz runę do ręki, patrzysz na kształt przez minutę i dopuszczasz pierwsze skojarzenie bez oceniania go. Pierwsze, nie najładniejsze ani najgłębsze. Pierwsze. I zapisujesz. To wszystko na tym etaipe.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@gaudenty05)
Połączone: 3 lata temu

hej, wchodze w tę dyskusje z boku bo szukałem info o runach i trafiłem na ten watek. Nashira, a ty używasz kart runicznych czy kamieni? bo caly czas czytam że to ma znaczenie ale nie rozumiem dlaczego kamien mialby być inny niż karta jeśli masz ten sam obrazek. czego ja nie rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krodo69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 72

@Gaudenty05 kamien nie ma obrazka. kamien ma ryty znak albo namalowany, i masz go trzymać w dłoni w ciemności albo losować z worka bez patrzenia. to jest ta roznica - angażujesz dotyk a nie wzrok. Karta jest wizualna od poczatku do końca. To naprawdę zmienia tryb w jakim pracuje głowa.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

i tu się pojawia temat wchu, który gdzies był wzmiankowany wcześniej w tym wątku. bo niektórzy pracują z drewnianymi runami i drewno pachnie, zwłaszcza jeśli jest z konkretnego gatunku. buk pachnie inaczej niż jesion. to może brzmieć dziwnie ale zmysł węchu ma bardzo bezpośrednie połączenie z pamięcią i emocjami, i jeśli twoja praca z runami ma zapach - dosłownie, fizyczny zapach drewna albo kadzidła - to ten zapach może wchodzić jako dodatkowy sygnał. z kartami tego nie ma w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

...i to nie jest żaden mistycyzm, to neurologia. węch omija wzgórze i idzie prosto do układu limbicznego, czyli do emocji i pamieci. dlatego zapach drewna moze uruchomić coś głębszego niż sama wizualna analiza kształtu runy. karta tego nie da.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Ceniek86 ok, neurologia węchu - to jest konkret, to kupuję. ale czy z tego wynika że drewniane runy są "lepsze" do wróżby? bo to że zapach trafia szybciej do emocji to jedno, a to że ta emocja ma cooklwiek wspólnego z konkretną runą którą trzymasz - to już inny krok, którego nie widzę udowodnionego


Odpowiedz
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Ewelinka nie twierdzę że są "lepsze" w sensie trafniejsze. twierdze że angażują inaczje. to roznica. ty możesz tę różnicę odrzucić jako nieistotną, to twój wybór. ale zanim to zrobisz, to może sprawdź czy jest różnica w tym jak pracujesz z kamieniem a jak z kartą. empirycznei. haha


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

o chwila, chwila - czyli Ceniek mówi że kamienne albo drewniane runy działają lepiej bo PACHNĄ? to brzmi... dziwnie szczerze mówiąc. nigdy bym na to nie wpadla. ale jak pomyślę że moje karty są po prostu papierowe i nie mają żadnego zapachu to trochę smutno haha


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@gaudenty05)
Połączone: 3 lata temu

to jest ciekawe co Ceniek pisze bo ja mam drewniane runy ze sklepu i one chyba pachną jakąś chemią lakieru a nie drewnem haha. czy to coś psuje? serio pytam, nie ironizuję


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krodo69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 72

@Gaudenty05 lakierowane odpada. jeśli chcesz żeby drewno robiło robotę którą opisuje Ceniek, to potrzeba surowego albo tylko olejowanego. lakier to plastik na powierzchni, blokuje wszystko. ale na początku nauki to naprawdę nie jest priorytet, serio.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

mam pytanie do Cenka bo mnie to ciągnie - czy przy pracy z runą dosłownie wąchasz znak przed odczytem czy to raczej jest tak że zapach jest po prostu w tle i działa niejako sam? bo wyobrażam sobie że celowe wąchanie każdego kamienia przed rzutem wyglądałoby dość dziwnie 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Telesfor62 haha, dobre pytanie. nie, nikt nie powiedział żebyś wąchał każdą runę jak pies. chodzi o to że jak masz woreczek z drewnianych run i wkładasz do niego rękę,to zapach jest obecny. to jest nieświadome. nie robisz z tego rytuału powonieniowego, to nie o to chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

jest w tym coś glebszgeo. w wielu tradycjach zapach był progiem między zwykłą świadomością a tym co inne. kadzidło, żywica, zioła. nie przez przypadek nos jako brama. może drewniana runa nie jest lepsza od karty, ale jest bardziej całościowa - dotyk, zapach, ciężar. karta jest tylko okiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwonka96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Szaman mówi coś ważnego i to się zgadza też z perspektywy pracy z ciałem - im więcej zmysłów zaangażowanych, tym głębszy ślad w układzie nerwowym. to nie jest magia, to fizjologia. choć efekt jest podobny do tego co nazywamy rezonansem z symbolem. Nashira, to może być odpowiedz na twoje "jak poprostu być z runa" - daj cialu więcej niż tylko wzrok.


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

okej to ja chyba muszę przemyśleć czy nie warto jednak zainwesotwać w kamienie. ale czekajcie, ja mam jeszcze jedno pytanie - czy ktoś z was zaczynał od kart i POTEM przeszedł na kamienie? i co się zmieniło konkretnie? bo te opisy są fajne ale chce usłyszeć jakieś realne "miałam karty, potem wzięłam kamień i wtedy..."


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Nashira51 ja przechodziłam w drugą strone - najpierw kamienie, potem przez chwilę próbowałam kart bo koleżanka mi pożyczyła. i wróciłam do kamieni bardzo szybko. nie dlatego że karty są złe, ale dlatego że moja praca z kamieniami była już ułożona i karty mi po prostu nie dawały tyle ile dawały kamienie. ale to może być kwestia przyzwyczajenia, nie hierarchii. :>


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

ja zaczynałam od kart tarota więc trochę inna ścieżka, ale jak pierwszy raz wzięłam do ręki kamienne runy to poczułam że karta to jakby zdjęcie a kamień to sam przedmiot. nie umiem tego lepiej opisać. coś się zmienia kiedy masz ciężar w dłoni.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

dobra, wejdę tu z innej strony. dużo tu o zmysłach i ciele i to spoko, ale nikt nie powiedział głośno że karty runiczne mają jedną praktyczną zaletę której kamienie nie mają - są CZYTELNE. na kamieniu ryty znak morze być słabo widoczny, namalowany moze się zetrzeć. na karcie masz wyraźny symbol i często od razu kontekst wizualny który pomaga skojarzyć dla kogoś kto się uczy znaczeń - to nie jest bez znaczenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krodo69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 72

@Wizjoner79 to prawda i zgadzam się w tej kwestii. dla kogoś kto dopiero rozpoznaje które to w ogóle runa, czytelność jest kluczowa. ale to argument za kartami na etapie NAUKI ZNAKÓW, nie za kartami jako stałym sposóbm do wróżby. te dwie rzeczy warto rozróżnić.


Odpowiedz
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Krodo69 tak, dokladnie to miałem na mysli. i dlatego pytanie z tytułu wątku jest trochę źle postawione. karty vs kamienie to nie jest wybor raz na zawsze, to kwestia etapu i celu. Nashira uczy się - dla niej karty mają sens teraz. za rok może być inaczej. 🙂


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: