dobrze rozumiesz. i tu jest clou całej sprawy - możesz czytać do zdjęcia osoby na antypodach i to zadziała. ale jak ta osoba to ktoś ważny dla ciebie, to twoja własna potrzeba zeby wyszło "dobrze" jest głośniejsza niż to co runy mają do powiedzenia. to nie jest wada run, to jest wada każdego z nas kiedy za bardzo chcemy określonego wyniku
przepraszam ze wchodze z takim podstawowym pytaniem ale chce dobrze zrozumieć - jak ktos jest emocjonalnie zaangazowany to runy "daja zły wynik" czy to my zle interpretujemy? bo to różnica. w pierwszym przypadku problem lezy w mechanizmie run, w drugim leży w czlowieku ktury czyta
właśnie mam takie wrażenie że ta dyskusja zakłada że czytający zawsze jest świadomy swojego zaangażowania. a co jeśli ktoś nie zdaje sobie sprawy że jest emocjonalnie zaangażowany? czy można nie wiedzieć że za bardzo nam na czymś zależy? to brzmi dziwnie ale morze tak być?
mi się tu nasuwa pytanie praktyczne - czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić przed czytaniem czy jesteśmy wystarczająco zdystansowani? jakaś metoda, rytuał, cokolwiek? bo to trochę jak pytać ślepego czy widzi, sami możemy nie ocenić czy jesteśmy zaangażowani czy nie. @Sprawiedliwa Perzyna - macie jakiś pomysł na to?
i w tym momencie jest pies pogrzebany - to co mówisz Kachna jest kluczowe. sama nie wiedziałaś że jesteś zaangażowana dopóki nie zobaczyłaś złego wyniku. czyli weryfikacja przyszła dopiero PO fakcie, a nie przed. to znaczy że ta metoda sprawdzania dystansu ex post jest bezużyteczna, bo czytanie już jest zrobione. potrzeba czegoś co działa PRZED. pytam dalej - czy ktoś ma jakiś konkretny sposób na sprawdzenie tego przed rzutem? bo zostawiliśmy to pytanie w powietrzu
ja troche wracam do tego co pisała Hortensja bo mnie to nurtuje. ona mówiła ze jedni mysla ze nasze emocje wpływają na to jakie RUNY wypadają a inni ze runy zawsze mówia prawdę a my tylko interpretujemy źle. ale to chyba nie jest "albo albo" prawda? nie mozna sie pomylić przy rzucie I przy interpretacji jednocześnie? tzn dwie rzeczy mogą pójść nie tak naraz
ten pomysł z porównywaniem interpretacji to w sumie coś co robiłam intuicyjnie nie wiedząc że to ma sens metodologiczny. robiłam zdjęcie układu i wysyłałam znajomej która terz zna runy, bez mówienia dla kogo. jak nasze odczyty były zbieżne to miałam większe zaufanie do wyniku. jak się rozchodziły to wiedziałam że jedna z nas wnosi coś ekstra. nie zawsze wiadomo która, ale już samo rozejście jest sygnałem ^^
dobra ale ja sie tu troche gubie - mowicie o sprawdzaniu dystansu emocjonalnego PRZED czytaniem i porownywaniu interpretacji PO. to sa dwie rozne rzeczy. ktore wazniejsze?? bo jak dobrze rozumiem, nawet jesli jestes zaangazowana to mozesz wyrzucic uczciwe runy (jesli energia przy rzucie nie ma znaczenia), a potem zle je przeczytac. albo odwrotnie - rzucic "pod wplywem" ale przeczytac trzezwo. to sa jednak rozne sytuacje, nie?
