Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wymiana energii wahadła po długiej pracy — gdy tracimy czułość w trakcie dnia

Strona 2 / 2

Wpisy: 37
(@modest76)
Połączone: 1 rok temu

Ok ale jak to spłaszczenie rozpoznać w terenie, kiedy się nie ma jeszcze dużego doświadczenia? Bo żeby wiedzieć że informacja jest 'spłaszczona' to chyba trzeba mieć punkt odniesienia jak wyglada niespłaszczona. To trochę koło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stanislawa-1)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 56

@Modest76 Masz rację że to koło, ale nie jest zamknięte. Wyjście z niego to właśnie te punkty kontrolne, o których mówiliśmy — szklanka wody, znana rura, zakopana butelka. Jeśli przed sesją twoja reakcja na punkt kontrolny jest wyraźna, a po godzinie ta sama reakcja jest płaska albo chaotyczna, masz informację o sobie, nie o terenie. Nie musisz wiedzieć jak wygląda 'pełna czułość' w sensie absolutnym — wystarczy że znasz swoją własną bazę z początku sesji.


Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 323

@Stanislawa.1 To brzmi sensownie, ale zakłada że na początku sesji jesteś w dobrej formie. A co jeśli ktoś przychodzi już zmęczony — po pracy, po złej nocy? Wtedy baza jest od razu zaburzona i nie wiesz o tym.


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@selenaa)
Połączone: 12 miesięcy temu

O właśnie, to jest realne. Ja miałam kiedyś sesję po bardzo ciężkim dniu i moje pręty wariowały od samego początku. Gdybym to wzięła za bazę, cały pomiar byłby bez sensu. Teraz jak nie czuje się dobrze fizycznie to po prostu przekładam robotę. Wahadło albo pręty to nie jest coś co działa niezależnie od ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 2120
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Selenaa ma rację i to jest chyba najprostsza zasada której się trzymam — jeśli sam jesteś 'szumem', to żaden pomiar nie będzie czysty. Ale mam pytanie do bardziej doświadczonych: czy jest jakiś sposób żeby się szybko 'przestawić' przed sesją kiedy nie masz czasu czekać na lepszy dzień? Coś co naprawdę pomaga zebrać się do kupy energetycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 734

@Whisper Kilka rzeczy mi pomaga. Przede wszystkim kilka minut w ciszy, bez telefonu, bez myślenia o tym co robię za godzinę. Potem kilka głębokich oddechów i przejście przez własny punkt kontrolny — takie sprawdzenie 'jestem tu, jestem obecny'. Nie twierdzę że to zastępuje odpoczynek, ale jeśli mam zadanie do wykonania i nie mogę przełożyć, te kilka minut robi różnicę. Choć przy naprawdę złym stanie po prostu rezygnuję.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

Czy to nie jest trohce podobne do tego co robi się przed medytacją? To centrowanie sie przed pracą? Pytam bo kojarzy mi się z jakimś ćwiczenim które robiłam na warsztatach, tylko tam była mowa o zupełnie innym kontekście.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Druidka_E Jest podobieństwo, ale nie przesadzałabym z tym porównaniem. W medytacji celem jest wyciszenie i brak aktywności. W radiestezji przed sesją chodzi o coś innego — o uważność i gotowość na odbiór, nie o brak myśli. To dwa różne stany. Mylenie ich może powodować że ktoś przyjdzie na sesję z głową totalnie wyłączoną i też nie będzie działać dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek i mam głupie pytanie — skąd w ogóle wiecie że te zmęczone wyniki są fałszywe, a nie że zmęczeni wykrywacie inne rzeczy albo więcej? Może zmęczona osoba jest wrażliwsza? Nie wiem, tak się zastanawiam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Franus65 Pytanie nie jest głupie, ale odpowiedź jest dosyć prosta. Gdyby zmęczenie zwiększało czułość, wyniki byłyby chaotycznie inne, ale powtarzalne — czyli zmęczony zawsze wykrywałbyś to X zamiast Y. Tymczasem wyniki zmęczonej osoby są losowe — za każdym przejściem przez to samo miejsce inna odpowiedź. To jest właśnie definicja szumu, nie sygnału.


Odpowiedz
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 101

@Edek86 A, rozumiem, czyli chodzi o powtarzalność. Jak to samo miejsce daje za każdym razem inne wyniki to wiadomo że coś nie gra. Logiczne. Ale kto to weryfikuje, sam radiesteta czy jest jakoś inaczej?


Odpowiedz
(@sabineczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Franus65 Sam radiesteta, przynajmniej na etapie pracy z własną czułością. Dlatego właśnie te punkty kontrolne są tak ważne — masz coś stałego, do czego możesz wracać i porównywać. Zewnętrzna weryfikacja przy poważnych zleceniach oczywiście też się zdarza, ale to już inna historia.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@jasiek)
Połączone: 6 miesięcy temu

To teraz mam pytanie praktyczne — ile czasu potrzeba żeby w ogóle dojść do tego etapu gdzie się te różnice w reakcjach rozróżnia? Bo słucham całej tej rozmowy i mam wrażenie że zanim zacznę cokolwiek sensownie mierzyć to miną lata.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: