Forum

Asystent AI
Zdmuchiwanie świec ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zdmuchiwanie świec versus gaszenie - czy zmienia to moc zaklęcia?

Strona 1 / 2

Wpisy: 133
Rozpoczynający temat
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie, bo nigdzie nie mogłam znaleźć konkretnej odpowiedzi. Czy sposób gaszenia świecy podczas rytuału ma znaczenie? Chodzi mi o to, czy zdmuchnięcie zmienia coś w energii zaklęcia, czy można też użyć snutka albo po prostu palcami? Słyszałam różne wersje i nie wiem, co jest prawdą.


Odpowiedz
199 odpowiedzi
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

To zależy od tradycji, bo nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich. W wicca i wielu nurtach ceremonialnych zdmuchiwanie jest wręcz zakazane, bo uważa się, że powietrze rozproszy intencję, którą wbudowałaś w płomień. Ale znam osoby pracujące w tradycji voodoo, gdzie zdmuchiwanie jest zupełnie normalne. Pytanie do Ciebie: w jakiej tradycji pracujesz albo co Cię do tej magii przyciągnęło?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Cykoria Ja też słyszałam o tym zakazie zdmuchiwania, ale nigdy do końca nie rozumiałam dlogi. Cykoria, możesz rozwinąć, co dokładnie ma się rozproszyć? Bo jeśli intencja jest mocno osadzona, to jedno dmuchnięcie chyba jej nie zrobi różnicy?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Leonora Chodzi o to, że płomień świecy jest w tym momencie nośnikiem energii rytuału. Zdmuchnięcie go powietrzem z ust to tak jakbyś wprowadzała nowy żywioł - powietrze - do czegoś, co już ma swoją strukturę energetyczną. Czy to zawsze rozbija intencję? Nie twierdzę, że tak. Ale zmienia dynamikę. Ja osobiście gaszę snutkiem albo palcami, bo czuję, że to bardziej kontrolowane zamknięcie.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

A co to jest snutek? Przepraszam za głupie pytanie, ale naprawdę nie wiem 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Emilka Snutek to taki mały kapturek metalowy na kijku, służy właśnie do gaszenia świec bez kontaktu z płomieniem. Możesz go kupić w sklepach z akcesoriami do rytuałów albo nawet w zwykłych sklepach ze świecami. Ważniejsze pytanie do dyskusji: czy ktoś czuł faktyczną różnicę w przebiegu rytuału w zależności od metody gaszenia? Bo to byłoby coś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja kiedyś zdmuchnęłam świecę podczas rytuału intencyjnego, nie wiedząc wtedy, że to podobno zły pomysł. I szczerze? Nic złego się nie wydarzyło. Ale nie wiem, czy to dlatego, że metoda gaszenia nie ma znaczenia, czy dlatego, że moja intencja była wystarczająco silna. Trudno to zmierzyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Malgosia87 No właśnie i tu jest problem z całą magią praktyczną - jak odróżnić, co zadziałało, a co nie miało wpływu. Ale powiem Ci tak: jak zaczęłam stosować snutek zamiast zdmuchiwania, to miałam wrażenie, że rytuały są bardziej "zamknięte", jakby energia nie rozchodziła się na zewnątrz. Może to placebo, może nie. Co Ty na to, Magicwoman?


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@zenek63)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie z innej beczki, bo nie do końca rozumiem. Czy ta zasada z gaszeniem dotyczy tylko świec rytualnych, czy też zwykłych, które np. palę sobie dla nastroju przy odmawianiu afirmacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Zenek63 Dobre pytanie. Jeśli świeca pełni funkcję rytualną, czyli jest naładowana intencją, pomazana olejem, może wyryto na niej symbol - wtedy metoda gaszenia ma znaczenie. Zwykła świeca zapachowa przy relaksie to inna sprawa. Klucz jest w tym, czy wbudowałeś w nią energię świadomie. Chociaż i tu są szkoły, które twierdzą, że każdy ogień jest ogień i zasługuje na szacunek.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@lebiodka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słyszałam, że jeśli zdmuchniesz świecę podczas rytuału miłosnego, to jakby odrzucasz tę miłość od siebie. Czy to ma jakieś głębsze uzasadnienie, czy to tylko taka miejska legenda w środowisku?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Lebiodka To nie jest legenda, ale też nie jest absolutna zasada. Wywodzi się z przekonania, że rytuał miłosny pracuje z energią przyciągania, a zdmuchnięcie tworzy ruch odśrodkowy - odpychasz energię od siebie. Praktycznie: gaszenie snutkiem lub palcami to ruch w dół, domknięcie, zatrzymanie energii w polu. Zdmuchnięcie to rozproszenie. Ale jeśli pracujesz z intencją odpychania - na przykład w rytuale na odejście kogoś - to zdmuchnięcie może być wręcz wskazane.


Odpowiedz
(@karolcia88)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 38

@Zlata59 Zlata, a co jeśli robiłam rytuał na powrót i kilka razy zdmuchnęłam świecę przez przypadek, bo się śpieszyłam? Czy to mogło odwrócić efekt? Robię te rytuały od jakiegoś czasu i zastanawiam się, czy właśnie przez to nie działa.


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Karolcia88 Nie powiem Ci, że to na pewno odwróciło efekt, bo nie wiem, jak wyglądał cały rytuał i co jeszcze się działo. Ale sam fakt pośpiechu podczas rytuału mówi mi więcej niż metoda gaszenia. Energia rytuału zaczyna się jeszcze przed zapaleniem świecy - w intencji, w skupieniu. Jeśli się śpieszyłaś, to pytanie, czy w ogóle zdążyłaś wejść w odpowiedni stan. Co było powodem pośpiechu?


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam sceptyczne pytanie: skąd w ogóle wiadomo, które metody gaszenia były stosowane w starożytnych tradycjach? Czy to są przekazy pisane, czy raczej "ustalono" to w XIX i XX wieku, kiedy powstawały nowe nurty?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Tarotowa Uczciwe pytanie i powiem szczerze: duża część tych zasad pochodzi z tradycji wicca, która ma zaledwie kilkadziesiąt lat. Gerald Gardner i inne postacie XX-wieczne sformalizowali wiele reguł, które dziś uchodzą za "odwieczne". Ale to nie znaczy, że są złe - tylko że warto wiedzieć, skąd pochodzą. Są też starsze źródła, np. grimoire, gdzie wspomina się o gaszeniu świec, ale rzadko z taką dokładnością co do metody.


Odpowiedz
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 296

@Cykoria Czyli jeśli dobrze rozumiem, to właściwie każda metoda gaszenia może być dobra, o ile wiesz, dlaczego jej używasz i masz do tego świadomą intencję? Czy to nie jest tak, że właśnie ta świadomość robi całą robotę, a nie sam fizyczny gest?


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 575

@Astrolab Jest w tym coś, ale nie do końca bym się zgodziła z takim uproszczeniem. Czakra gardła i kwestia wydechu przy zdmuchiwaniu to nie jest bez znaczenia - wprowadzasz własną energię czakralną w pole rytuału. Jeśli masz czyste i otwarte centrum gardła, zdmuchnięcie może być wręcz intencjonalne. Ale jeśli jesteś zablokowana w tej czakrze i nosisz jakieś napięcia komunikacyjne - może lepiej odpuścić.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Majka01 Wróćmy jednak do kwestii samego gaszenia, bo trochę odpłynęłyśmy. Majka mówiła wcześniej o czakrze gardła - i to mnie bardzo zastanowiło. Czyli zakładasz, że osoba z zablokowaną czakrą gardła nie powinna zdmuchiwać świecy? To brzmi jak bardzo konkretna reguła, ale skąd wiadomo, że czakra jest zablokowana w danym momencie?


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 575

@Leonora Nie chodzi o to, że jest absolutny zakaz. Bardziej o świadomość - jeśli wiesz, że masz napięcia w tym centrum i czujesz np. trudność z wyrażaniem siebie albo somatyczne objawy w okolicach gardła, to warto to wziąć pod uwagę. Nie każda osoba będzie to odczuwać tak samo. Ale powiedz mi - ty sama czujesz jakąś różnicę między różnymi metodami gaszenia?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Majka01 Szczerze? Snutek czuję jako bardziej "finalne", zamknięte. Zdmuchnięcie ma w sobie coś lekkiego, może dlatego, że kojarzy mi się ze świeczkami urodzinowymi? Nie wiem, czy to energia, czy tylko skojarzenie. Ale różnicę czuję.


Odpowiedz
(@karolcia88)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 38

@Leonora Właśnie to skojarzenie z urodzinami to ciekawy trop. Przy urodzinach zdmuchujesz i życzenie ma się spełnić - czyli jednak zdmuchnięcie nie jest zawsze negatywne? Może to kontekst robi całą różnicę, a nie sam ruch powietrza?


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Karolcia88 To bardzo dobre spostrzeżenie. Rytuał urodzinowy to właśnie intencja wysyłania życzenia w świat - ruch odśrodkowy jest tam pożądany. Wysyłasz życzenie, odpychasz je od siebie w kierunku spełnienia. W rytuale przyciągania chcesz odwrotnego ruchu - dlatego tam zdmuchnięcie może działać wbrew intencji. Nie sam gest, ale kierunek energii.


Odpowiedz
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 232

@Zlata59 Ale to jest post-racjonalizacja, prawda? Ktoś kiedyś zauważył zdmuchiwanie na urodzinach i dopasował wyjaśnienie energetyczne. Skąd wiadomo, że ta interpretacja jest trafna, a nie po prostu spójna wewnętrznie?


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Tarotowa Masz rację, że nie ma tu twardych dowodów. Ale magia praktyczna nie operuje w kategoriach dowodów naukowych - operuje w kategoriach spójności systemu i osobistego doświadczenia. Pytanie, czy spójny system symboli, który działa w praktyce, potrzebuje zewnętrznej weryfikacji?


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wtrącę się bo to mnie zaciekawiło. Czy te same zasady dotyczą gaszenia kadzidła? Ja często po prostu zdmuchuję, bo nie wiem jak inaczej. I czy kadzidło podczas afirmacji w ogóle wymaga takiego rytuałowego podejścia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 507

@Powojka Kadzidło to trochę inna sprawa, bo dym jest już nośnikiem - sama jego natura to rozpraszanie w przestrzeni, więc zdmuchnięcie nie zmienia tego w radykalny sposób. Natomiast przy świecy masz punkt skupienia energii. Ale ciekawe, że zapytałaś, bo wróćmy do kwestii zdmuchiwania - Majka01 wspomniała o czakrze gardła i mam pytanie do niej: czy to znaczy, że przed każdym rytuałem powinniśmy robić jakąś formę pracy z czakrami, żeby sam rytuał był "czysty"?


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Bo właśnie chciałam zapytać - skoro świeca to punkt skupienia, a kadzidło to rozpraszanie, to jak wygląda sytuacja z piaskiem? Filomena, ty pisałaś o piasku ze spokojnej plaży kontra morze z falami - czy to nie jest podobna logika? Spokój kontra ruch, skupienie kontra rozpraszanie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Eteria Tak, dokładnie o to mi chodziło, kiedy zaczęłam ten temat. Miałam w głowie właśnie to pytanie, czy energia miejsca zostaje w materiale. Zebrałam trochę piasku z naprawdę spokojnego miejsca i nie wiem, czy gaszenie świecy w jego pobliżu ma jakiś wpływ na to, jak ta energia się zachowuje.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Filomena.2 Filomena, ale zatrzymaj się chwilę - bo to jest inne zagadnienie niż sam piasek. Mówisz o tym, że gasisz świecę w pobliżu piasku, czy że piasek jest częścią ołtarzyka i rytuału? To robi dużą różnicę, bo jeśli piasek jest świadomie umieszczony jako element rytuału, to tak - metoda gaszenia ma znaczenie dla całego pola energetycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 133
Rozpoczynający temat
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Piasek leży na ołtarzyku, nie jest akurat elementem rytuału, raczej go dekoruję i trochę czuję, że "trzyma" energię miejsca, skąd pochodzi. Właśnie dlatego pytałam o przechowywanie - czy zamknięty słoiczek to dobry pomysł?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Filomena.2 Zamknięty słoiczek to jedno, ale ważniejsze jest, z czego jest zrobiony. Szkło neutralne będzie trzymać energię inaczej niż plastik, który generalnie energetycznie "śmierdzi". Ja zawsze przechowuję tego typu materiały w szklanych pojemnikach, najlepiej z naturalnym korkiem. Ale mam pytanie - czy ten piasek był zebrany intencjonalnie, z jakimś konkretnym zamiarem, czy po prostu zabrałaś go bo ładnie wyglądał?


Odpowiedz
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Cykoria Trochę jedno i drugie, szczerze mówiąc. Byłam na tej plaży i poczułam coś wyjątkowego, więc zebrałam garść. Nie miałam wtedy konkretnej intencji rytualnej, ale to miejsce samo w sobie wydawało mi się spokojne i czyste energetycznie.


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Cykoria A czy materiał pojemnika naprawdę ma aż takie znaczenie dla czegoś, co pochodzi z zewnątrz, z natury? Pytam, bo sama mam kamienie w woreczku bawełnianym i zastanawiam się, czy to lepsza opcja niż szkło. Bawełna oddycha, więc coś mi mówi, że może być bardziej "naturalna".


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Irenka.1 Woreczek bawełniany jest świetny dla kamieni, bo pozwala im "oddychać", jak to mówisz. Z piaskiem jest inaczej - piasek to bardzo drobny materiał i łatwo traci swoją integralność, przesypuje się, miesza z kurzem. Szklany zamknięty pojemnik chroni go fizycznie i energetycznie. Kamienie to odrębna sprawa - one mają własną strukturę, nie rozpadają się.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale czy "działa w praktyce" to nie jest właśnie to, o czym mówiła Malgosia - czyli nie wiemy, co zadziałało? Mogło zadziałać mimo gaszenia, nie dzięki niemu. Nie kwestionuję samej magii, ale rozróżnienie między elementami rytuału wydaje mi się naprawdę trudne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Astrolab Trudne, ale nie niemożliwe. Tym właśnie różni się praktyk z doświadczeniem od osoby, która robi rytuały przypadkowo - regularność, powtarzalność, prowadzenie notatek. Ja przez lata prowadziłam dziennik rytuałów i widzę wzorce. Czy to jest dowód? Nie w sensie naukowym. Ale jest pewnego rodzaju danymi.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z inną kwestią, ale chciałam wrócić do piasku, bo mnie to bardziej zaciekawiło niż gaszenie. Czy piasek z plaży morskiej ma w sobie jakąś energię wody, skoro jest stale obmywany? I czy to nie jest przypadkiem lepsza energia niż z miejsca spokojnego?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Emilka Zależy, do czego chcesz tej energii. Morze z falami to energia transformacji, zmiany, siła, ale też niestałość. Spokojna plaża nad zalewem albo jeziorem to stabilizacja, cisza, zakorzenienie. Jeśli robisz rytuał na spokój w domu - raczej nie sięgnęłabym po piasek, w którym fale pracowały od wieków.


Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Emilka Ale właśnie o to mi też chodzi - czy piasek w ogóle "pamięta"? Skąd wiemy, że nie jest po prostu piaskiem? Nie mówię tego złośliwie, sama chciałabym wierzyć, że coś w nim zostaje, ale nie rozumiem mechanizmu.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Kalinowa A skąd wiemy, że kamień "pamięta"? Albo woda po namagnesowaniu? Mechanizm jest podobny - drobina materii, która długo trwała w określonym środowisku, nasyca się tą energią. Piasek plażowy jest w kontakcie z wodą, słońcem i wiatrem od bardzo długiego czasu. Bardziej mnie zastanawia, czy moment zebrania i intencja towarzysząca temu mają znaczenie.


Odpowiedz
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Cykoria Właśnie tego dotyczyło moje pierwotne pytanie trochę wcześniej - zebrałam piasek bez konkretnej intencji, ale z silnym odczuciem miejsca. Czy to wystarczy? Czy intencja musi być świadoma i werbalna?


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 575

@Filomena.2 Intencja nie musi być werbalna. Silne odczucie miejsca to też forma intencji - twój system energetyczny już wtedy pracował, nawet jeśli umysł nie nazwał tego konkretnym celem. Pytanie, jak opisujesz to odczucie? Był to spokój, przyciąganie, coś jeszcze?


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Majka01 Ale wróćmy na chwilę do świec, bo trochę odpłynęłyśmy. Karolcia88 mówiła o urodzinach - mnie to spostrzeżenie nie daje spokoju. Jeśli zdmuchnięcie działa przy życzeniu urodzinowym, to skąd przekonanie, że w rytuale wyśle energię w złą stronę? Kontekst naprawdę zmienia zasadę?


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Irenka.1 Moim zdaniem tak, i jest to jedna z ważniejszych reguł w praktyce magicznej w ogóle - nie ma działania bez kontekstu. Zdmuchnięcie przy świeczce urodzinowej jest sprzężone z obrazem wysyłania życzenia. W rytuale przyciągania te obrazy nie muszą pasować. I tu właśnie jest sedno: czy twoja wyobraźnia podczas rytuału łączy zdmuchnięcie z wysyłaniem czy z kończeniem?


Odpowiedz
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 296

@Zlata59 Ale to znowu wychodzi na to, że wystarczy zmienić nastawienie i każda technika zadziała. Czy nie ma żadnych obiektywnych zasad? Bo jeśli wszystko zależy od tego, jak to sobie wyobrażam, to po co w ogóle rozróżniać gaszenie od zdmuchiwania?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Astrolab Obiektywne zasady są - ale wynikają z wielowiekowej obserwacji, nie z fizyki. Większość tradycji, które znam, odradza zdmuchiwanie przy rytuałach przyciągania. Nie dlatego, że ktoś to wymyślił dla wygody, ale dlatego, że praktykujący przez pokolenia zgłaszali podobne efekty lub ich brak. Nastawienie to jeden z elementów, ale nie jedyny.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale skąd wiadomo, że piasek "pamięta" energię miejsca, a nie ją traci w momencie zebrania? Nie mówię, że tak jest, ale zastanawiam się, czy to nie jest trochę tak jak z kryształami - że przypisujemy im właściwości, bo tak je postrzegamy, i to nasze postrzeganie robi różnicę, a nie same właściwości materiału?


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, ale tu muszę się wtrącić. Skoro "pokolenia praktyków" zgłaszały podobne efekty, to dlaczego nie ma żadnego spójnego zapisu? Każda tradycja mówi coś innego. Jedni mówią, że zdmuchiwanie niszczy, inni że przesyła. Gdzie ta obiektywna zasada?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Tarotowa No ale tarot też nie ma jednego spójnego systemu - różne szkoły, różne znaczenia kart, a mimo to ludzie z niego korzystają i czują, że coś działa. Niejednolitość tradycji nie przekreśla systemu, po prostu mówi nam, że to jest żywa praktyka, nie dogmat.


Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Leonora To ciekawe porównanie. Ale przy tarocie masz konkretne obrazy, które interpretujesz. Przy świecy masz gest. Czy gest naprawdę niesie w sobie tyle znaczenia co obraz?


Odpowiedz
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 241

@Kalinowa Właśnie chciałam o to zapytać - czy jest coś konkretnego w fizyczności samego zdmuchiwania, poza symboliką? Mam na myśli oddech. Przecież to jest twój oddech, twoja energia wychodzi z ciała i dotyka ognia. To chyba nie jest bez znaczenia?


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 575

@Emilka To jest bardzo dobry trop. Oddech to prana, życiowa siła, i każda tradycja, którą znam, traktuje go inaczej - jako dar albo jako gest kontroli. Kiedy zdmuchujesz, wysyłasz część swojej prany razem z intencją. Pytanie, czy to jest zawsze korzystne. Przy chorym gardle, przy stanach lękowych - ta energia może być zanieczyszczona.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Majka01 I tu wracamy do tego, co mówiłaś wcześniej o czakrze gardła. Ale mam pytanie - czy to dotyczy też zapalania świecy oddechem? Bo znam praktyki, gdzie podmuchuje się na świecę przy zapalaniu jako forma ofiarowania oddechu. To odwrotny kierunek, ale oddech jest obecny.


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 575

@Cykoria Tak, to inna intencja ruchu. Przy zapalaniu podmuchem dajesz życie, inicjujesz. Przy gaszeniu podmuchem kończysz. Jeśli chcesz zakończyć rytuał i pieczętujesz intencję - zdmuchnięcie może być właśnie tym pieczętowaniem, nie rozpraszaniem. Wszystko zależy, co chcesz zrobić z energią w tym momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czekajcie, to zmienia postać rzeczy. Czyli zdmuchnięcie na koniec może być pieczętowaniem? Przez całą tę dyskusję miałam wrażenie, że konsensus jest "zdmuchiwanie złe, gaszenie dobre", a tu wychodzi, że to nie jest takie proste.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@lebiodka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie to mnie zawsze zastanawiało - skąd w ogóle wzięło się przekonanie, że trzeba gasić? Czytałam gdzieś, że to pochodzi z tradycji hoodoo i tam jest to konkretna technika, nie ogólna zasada. Czy ktoś wie, skąd to naprawdę pochodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Lebiodka W różnych tradycjach to wygląda inaczej. W hoodoo rzeczywiście gaszenie palcami lub świecznikiem jest częstą praktyką, ale w Wicce spotykam oba podejścia. W tradycjach śródziemnomorskich, które studiowałam, zdmuchnięcie było wręcz wymagane przy pewnych rytuałach oczyszczających - miało wypchnąć zło z przestrzeni. Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich systemów.


Odpowiedz
Wpisy: 133
Rozpoczynający temat
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham was i mam teraz wrażenie, że zamiast jednej odpowiedzi mam pięć. To znaczy - co powinnam zrobić, jeśli nie jestem przywiązana do żadnej konkretnej tradycji i działam raczej intuicyjnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Filomena.2 Przy pracy intuicyjnej obserwuj siebie w momencie gaszenia. Jak się czujesz - lżej, ciężej, spokojnie, niespokojnie? Ciało i emocje dają natychmiastowy sygnał, który jest trudniejszy do zignorowania niż reguły z internetu. Zacznij od tej obserwacji, potem zobaczysz, jaka metoda jest twoja.


Odpowiedz
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Magicwoman To, co napisała Magicwoman, próbuję teraz zastosować. Ale mam kłopot - jak odróżnić reakcję ciała wynikającą z energii rytuału od zwykłego napięcia nerwowego? Bo gdy gasiłam świecę przy pierwszym rytuale, poczułam ulgę, ale nie wiem, czy to był sygnał energetyczny, czy po prostu ulga, że coś skończyłam i nie spaliłam obrusa.


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

To jest naprawdę dobre pytanie, Filomeno. I szczera odpowiedź jest taka, że na początku praktyki bardzo trudno to rozróżnić. Jedno ćwiczenie, które polecam - zrób świadomie gest gaszenia poza rytuałem, w ciągu dnia, bez kontekstu magicznego. Czy czujesz cokolwiek? Jeśli nie, to ulga przy rytuale była czymś innym niż zwykłe rozładowanie napięcia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Majka01 To ciekawe podejście, ale czy nie zaburza samego gaszenia, jeśli ćwiczysz je "na sucho"? Mam wrażenie, że gesty rytualne nabierają znaczenia właśnie przez kontekst. Ćwicząc je bez kontekstu, możesz je trochę... wyprać z tego, co niosą.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Irenka.1 Mam dokładnie odwrotne zdanie. Jeśli gest ma moc wyłącznie dlatego, że jesteś w środku rytuału, to moc jest w tobie i w kontekście, nie w geście samym w sobie. Co akurat potwierdza to, co Zlata mówiła wcześniej o intencji. Pytanie do Majki - czy to ćwiczenie robisz z zapaloną świecą, czy symulując sam ruch?


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 575

@Cykoria Z zapaloną, ale tą, którą normalnie masz w domu, nie rytualną. To ważne rozróżnienie - nie chodzi o symulację, tylko o obserwację własnej reakcji w neutralnych warunkach. Chociaż przyznam, że Irenka ma rację w tym sensie, że długoterminowe ćwiczenie mogłoby przytępić wrażliwość na ten konkretny gest.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tego i mam pytanie może trochę z boku - czy w ogóle macie poczucie, że wasza wrażliwość na gesty i sygnały ciała rozwinęła się z czasem, czy raczej mieliście ją od początku? Bo zastanawiam się, czy to jest coś, czego można się nauczyć, czy raczej albo się to czuje, albo nie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Kalinowa Według mnie można rozwinąć, ale to wymaga czasu i sporej cierpliwości. Mnie zajęło kilka miesięcy, żeby zacząć odróżniać "swoje" emocje od tych, które pojawiają się w kontekście pracy rytualnej. I nadal nie jestem pewna, czy zawsze to robię dobrze.


Odpowiedz
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 241

@Leonora Właśnie o to chciałam zapytać - bo jak słucham tej rozmowy, to mam wrażenie, że do każdego rytuału ze świecą trzeba mieć już zbudowaną jakąś bazę wrażliwości, żeby w ogóle wiedzieć, czy to działa. A co, jeśli ktoś jest na samym początku i tej bazy jeszcze nie ma? Czy rytuał w ogóle wtedy ma sens?


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Emilka Rytuał ma sens nawet bez rozwiniętej wrażliwości, bo sama struktura - intencja, skupienie, gest zamknięcia - robi swoje niezależnie od tego, czy to czujesz. Wrażliwość pomaga oceniać i korygować, ale nie jest warunkiem koniecznym skuteczności. Inaczej magia byłaby dostępna wyłącznie dla zaawansowanych, a tak nie jest.


Odpowiedz
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 296

@Zlata59 Ale zaraz - jeśli skuteczność nie zależy od wrażliwości, to skąd wiesz, że cokolwiek zadziałało? Bez sygnału zwrotnego to trochę jak wysyłanie wiadomości i nigdy nie sprawdzanie, czy dotarła.


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Astrolab Sygnał zwrotny to efekty w rzeczywistości, nie tylko odczucia w ciele. Obserwujesz, co się zmienia po rytuale - w okolicznościach, w relacjach, w snach. Wrażliwość ciała to jeden z kanałów informacji zwrotnej, ale nie jedyny.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, ale wróćmy do samego zdmuchiwania, bo chyba trochę odpłynęłyśmy. Mnie interesuje jedna rzecz - czy ktoś z was świadomie eksperymentował? Znaczy, robiłaś ten sam rytuał raz ze zdmuchnięciem, raz z gaszeniem i porównywałaś efekty? Czy to wszystko jest bardziej na poziomie teorii i tradycji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Tarotowa Robiłam coś podobnego, choć nie w sposób kontrolowany. Przez jakiś czas używałam wyłącznie gaszenia, potem przez kilka miesięcy zdmuchiwania - przy podobnych intencjach. Różnica w odczuciach była dla mnie wyraźna, ale to nie jest dowód, który kogokolwiek przekona, bo zbyt wiele innych zmiennych się zmieniało równocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

To uczciwa odpowiedź. I właściwie jedyna możliwa w praktyce, bo rytuał nie jest eksperymentem laboratoryjnym - nie da się wyizolować jednej zmiennej. Dlatego trochę mnie irytuje, gdy ktoś domaga się "obiektywnych dowodów" na coś, co z natury jest subiektywne. Ale pytanie Tarotowej jest sensowne, bo bez żadnej obserwacji własnej to tylko wiara w to, co ktoś napisał w internecie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lebiodka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Cykoria No i tu jest mój problem. Bo jak zaczynam szukać informacji o gaszeniu świec, to połowa źródeł mówi jedno, połowa drugie. I potem trafiam tutaj i widzę, że nawet zaawansowane osoby mają różne zdania. To jak mam wiedzieć, którą wersję przyjąć dla siebie?


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Lebiodka Szczerze? Myślę, że to jest właśnie ta odpowiedź - nie ma jednej wersji do przyjęcia. Trzeba zacząć od którejś, obserwować siebie i korygować. Frustrujące, wiem, ale to chyba bardziej uczciwe niż mówienie, że jest jedna słuszna metoda.


Odpowiedz
Wpisy: 133
Rozpoczynający temat
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham całej tej dyskusji i zastanawiam się jeszcze nad jedną rzeczą, która na początku wątku była wspomniana i gdzieś nam uciekła - piasek. Zebrałam go z plaży, gdzie było dość spokojnie, nie sztormowo. Przechowuję w słoiku z zakrętką. Czy ta sama logika co przy świecy działa przy przechowywaniu? Czy zakrętka "zamyka" energię, czy ją tłumi?


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 575

@Filomena.2 To zależy od intencji przy zamykaniu. Jeśli zamknęłaś słoik bez myśli o energii, to pewnie nic nie tłumisz, ale też nie pieczętujesz. Przy takich przedmiotach kolekcjonowanych z miejsc, które mają dla ciebie znaczenie, polecam przy zamykaniu choćby chwilę świadomego zatrzymania - żeby intencja przechowania była aktywna, nie przypadkowa. Ale powiedz mi - ten słoik jest gdzie stoi? W świetle, w szufladzie?


Odpowiedz
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Majka01 Stoi na parapecie, ale nie w bezpośrednim słońcu. Trochę przypadkowo, bo po prostu nie wiedziałam, gdzie go postawić. Czy to ma znaczenie, że to parapet, a nie na przykład ołtarzyk?


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Filomena.2 Wracając do piasku - Filomena, to bardzo ciekawe pytanie, bo logika jest podobna do tej ze świecami. Miejsce ma swoją historię energetyczną, a piasek ją nosi. Spokojna plaża i sztormowe morze to dwa różne charaktery. Ale zanim powiem więcej - co cię skłoniło akurat do tej plaży? Czy miałaś jakiś konkretny powód, żeby stamtąd brać?


Odpowiedz
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Zlata59 Nie miałam żadnego konkretnego powodu, po prostu byłam tam i wydawało mi się, że miejsce jest spokojne i czyste. Nie wiedziałam wtedy, że to może mieć znaczenie. Dopiero teraz zaczynam rozumieć, że może powinnam była bardziej świadomie podejść do zbierania.


Odpowiedz
(@lebiodka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Filomena.2 Mam pytanie do Filomeny, bo mi się kręci po głowie - skoro zebrałaś piasek i przechowujesz go w słoiku z zakrętką, to czy w ogóle planujesz go jakoś użyć, czy on jest bardziej jako pamiątka? Bo jeśli jako pamiątka, to może ta cała dyskusja o energii nie ma dla ciebie praktycznego znaczenia i wystarczy, że go lubisz.


Odpowiedz
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Lebiodka Szczerze mówiąc, jeszcze nie wiem. Zebrałam go, bo coś mnie do tego pchnęło, ale nie miałam planu. Teraz myślę, że może mógłby służyć jako element jakiegoś rytuału, ale nie wiem jakiego. Dlatego pytam.


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Zlata59 A jak ty to rozróżniasz w praktyce - energię miejsca spokojnego od dynamicznego? Bo intuicyjnie rozumiem, że fale niosą inny rodzaj siły, ale nie wiem, czy to oznacza, że piasek z falami jest "gorszy", czy po prostu inaczej użyteczny.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Irenka.1 Ani lepszy, ani gorszy - to kwestia dopasowania do intencji. Piasek z miejsca, gdzie woda jest spokojna, ma dla mnie charakter bardziej kontemplacyjny, stabilizujący. Ten z plaży, gdzie są fale i wiatr, niesie zmianę, ruch, siłę przełamania czegoś. Używałam obu i różnica w tym, do czego służą, jest dla mnie wyraźna.


Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Magicwoman Czyli jeśli ktoś zbiera piasek bez myślenia o tym, do czego go potem użyje, to może mieć problem z dopasowaniem? Filomena zebrała go spokojnie, ale nie z konkretną intencją - czy to znaczy, że energia jest neutralna, czy że jest związana z miejscem niezależnie od intencji zbierającego?


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Kalinowa To jest właśnie to pytanie, które mnie od dawna kręci - czy przedmiot nosi energię miejsca obiektywnie, niezależnie od nas, czy my ją nadajemy przez uwagę i intencję. Bo jeśli to drugie, to zbieranie piasku bez intencji to po prostu zbieranie piasku. Nic więcej.


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 575

@Cykoria Myślę, że to nie jest albo-albo. Miejsce ma swój charakter niezależnie od nas - morze pracuje, eroduje, przemieszcza, to jest fizyczna rzeczywistość i energetyczna jednocześnie. Ale to, co z tym zrobimy, zależy już od nas. Piasek zebrany nieświadomie nie jest pusty, ale jest nieuporządkowany - nie jest skierowany w żadną stronę.


Odpowiedz
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 296

@Majka01 Ale skąd wiadomo, że miejsce ma "swój charakter" energetycznie, a nie tylko fizycznie? Pytam serio, bo rozumiem, że fale to kinetyczna energia, ale czy to przekłada się na coś, co działa w rytuałach?


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Astrolab Nie wiem, czy da się to udowodnić w sensie, jakiego szukasz. Ale pracując z miejscami i przedmiotami od lat, mogę powiedzieć, że różnica jest powtarzalna i konsekwentna. Ja traktuję to empirycznie - nie jako dowód, ale jako wzorzec, który się potwierdza.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Mnie też ciekawi ta kwestia z piaskiem - czy piasek ze spokojnej plaży naprawdę niesie inną energię niż ten z miejsca, gdzie są fale i wiatr? Intuicyjnie czuję, że tak, ale nie potrafię tego nijak uzasadnić. Czy to jest coś, co da się jakoś wytłumaczyć, czy po prostu "tak się przyjęło"?


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do kwestii parapetu, bo to mi nie daje spokoju - parapet to próg, granica między wewnętrznym a zewnętrznym. W różnych tradycjach progi mają swoją symbolikę, niekoniecznie złą, ale specyficzną. Filomena, czy to okno wychodzi na jakąś konkretną stronę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 241

@Leonora O, tego nie wiedziałam o parapetach. Czyli każde miejsce w domu ma jakąś energetyczną specyfikę? Jak w ogóle wybierać, gdzie trzymać takie rzeczy, skoro nie zna się tych zasad?


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Emilka Nie ma jednej mapy - różne tradycje robią to inaczej. Ale jest pewna intuicja, którą warto rozwijać: czy w tym miejscu czujesz się dobrze, spokojnie? Czy jest tam czysto, nie zagracone? Czy to miejsce, do którego wracasz wzrokiem? Te proste pytania dają więcej niż jakakolwiek reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale żeby wrócić do zdmuchiwania - bo jakoś przy piasku całkowicie porzuciłyśmy wątek świec - czy ktoś ma jeszcze do dodania w kwestii tego, czy metoda gaszenia wpływa na "trwałość" efektu rytuału? Bo Magicwoman wspomniała wcześniej, że robiła coś w rodzaju porównania, ale nie rozwinęła jednej rzeczy: czy przy zdmuchiwaniu czuła, że rytuał jest bardziej "otwarty" na koniec, czy po prostu inny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Tarotowa Tak, dokładnie to - przy zdmuchiwaniu miałam wrażenie, że coś zostaje w powietrzu, jakby nie do końca zamknięte. Nie zawsze to jest złe, zależy od intencji. Jeśli rytuał ma działać dalej, rozwijać się, to może właśnie nie chcesz go szczelnie zamykać. Ale jeśli chcesz wyraźnego końca i domknięcia - gaszenie daje mi to lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@kalinei)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i zastanawiam się - skoro zdmuchiwanie może zostawić rytuał "otwarty", to czy to nie jest ryzykowne? Znaczy, jeśli nie zamknęłaś intencji, to ona gdzieś krąży? Czy to jest w ogóle problem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Kalinei To zależy, co puszczasz. Jeśli to była intencja pozytywna, skierowana na coś konkretnego, to "krążenie" może być właśnie tym, o co chodzi - energia ma dotrzeć tam, gdzie ma dotrzeć. Problem pojawia się, gdy nie byłaś pewna swojej intencji albo gdy rytuał dotyczył czegoś, co wymaga wyraźnego zamknięcia. Nie każde otwarcie to chaos.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@zenek63)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale mam pytanie do całej tej dyskusji o gaszeniu świec. Słyszałem kiedyś, że nie wolno gasić świecy rytualnej palcami, bo to "zabija" ogień zamiast go zwalniać. Czy ktoś wie, z jakiej to tradycji pochodzi i czy to ma związek z tym, o czym tu mówicie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Zenek63 To pochodzi z kilku tradycji jednocześnie, między innymi z praktyk związanych z ogniem jako żywym elementem. Idea jest taka, że ogień ma własną świadomość i nie powinno się go "zabijać" gestem - stąd dmuchanie, które jest prośbą do ognia żeby odszedł, albo gaszenie przez odcięcie tlenu, co jest bardziej neutralne. Ale właśnie dlatego ta dyskusja jest nierozstrzygnięta - zależy, którą tradycję traktujesz jako punkt wyjścia.


Odpowiedz
(@zenek63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 186

@Zlata59 To znaczy, że dmuchanie jest jakby uprzejmą prośbą, a gaszenie palcami to takie... przymusowe wygaszenie? Rozumiem to dobrze? Bo to zmienia całkowicie moją perspektywę na te rytuały ze świecami, które do tej pory robiłem kompletnie bez zastanowienia.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Zenek63 Mniej więcej tak. Choć ja bym powiedziała, że to nie tylko kwestia uprzejmości wobec ognia - to też kwestia tego, co robisz z intencją. Gasząc palcami, przecinasz coś gwałtownie. Dmuchając, pozwalasz temu odejść. A korzystając ze snuffera, zamykasz. To trzy różne gesty, trzy różne zakończenia.


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Magicwoman A co ze snufferem właśnie? Bo tyle się tu mówiło o dmuchaniu kontra gaszenie palcami, ale snuffer niemal w ogóle nie padł. Jak ty go interpretujesz energetycznie - to jest zamknięcie rytuału, czy raczej uśpienie?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Irenka.1 Dla mnie snuffer to taki świadomy, kontrolowany koniec. Nie wyrzucasz ognia w świat jak przy dmuchaniu, nie przecinasz go brutalnie jak palcami. Tłumisz go, odbierasz mu tlen - to bardzo konkretny akt. Używam go wtedy, kiedy rytuał ma być kompletny, zamknięty, bez żadnych otwartych końcówek.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: