Forum

Asystent AI
Drewniane różdżki v...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Drewniane różdżki versus promienie słonecznika - tanie alternatywy

Strona 1 / 3

Wpisy: 284
Rozpoczynający temat
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

Chodzi mi po głowie zrobienie własnej różdżki, bo te w sklepach są albo drogie, albo wyglądają jak zabawki. Czytałam, że można użyć zwykłej gałęzi z ogrodu, ale nie wiem od czego zacząć. Widziałam też gdzieś coś o promieniach słonecznika jako alternatywie dla drewna i kompletnie nie rozumiem jak to działa. Ktoś próbował którejś z tych opcji?


Odpowiedz
217 odpowiedzi
Wpisy: 1741
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Temat jak najbardziej na miejscu. Sama przez lata używałam różdżki z leszczyny zanim w ogóle zainteresowałam się czymkolwiek innym. Co do słonecznika, chodzi o suszone łodygi, nie o same kwiaty, na wypadek gdybyś miała inny obraz w głowie. Ale zanim pójdziemy dalej, to jaki masz zamiar wobec różdżki? Bo to trochę zmienia odpowiedź na pytanie o gatunek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 284

@Kapturek no właśnie nie do końca wiem jeszcze do czego. Może do pracy z energią? Czytałam o czyszczeniu przestrzeni, ale nie wiem czy różdżka jest do tego w ogóle odpowiednia czy może potrzeba czegoś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Gatunek drewna ma znaczenie, ale konsekracja i tak robi robotę. Widziałem różdżki z najtańszego drewna, które działały lepiej niż te z egzotycznych drzew kupionych za fortunę. Pytanie brzmi: działają dla kogo i do czego.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Drewno nie jest neutralne i naprawdę warto to rozróżniać. Leszczyna to klasyk przy różdżkowaniu i szukaniu wody, dąb niesie ze sobą inny rodzaj energii, bardziej zaporowy, ochronny. Łodyga słonecznika jest lekka, łatwo ją pozyskać po sezonie, ale to nie jest drewno w klasycznym sensie, bardziej rdzeń. Ktoś tutaj w ogóle pracował ze słonecznikiem w tym kontekście? Bo mnie samej brakuje tu bezpośrednich doświadczeń.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słonecznik jest rośliną słoneczną, więc ma energię ognia i słońca, to chyba oczywiste. Nadaje się do pracy z intencjami związanymi z mocą i manifestacją. Zawsze tak radzę jak ktoś pyta o tanie alternatywy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Laurka skąd to wziąłaś? Mam na myśli konkretnie to przypisanie do ognia. Bo słonecznik słoneczny to jedno, ale rdzeń łodygi to zupełnie inna historia energetyczna niż samo kwiat albo nasiona.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@kondzio)
Połączone: 3 tygodnie temu

Przepraszam, że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale czy różdżka jest tylko dla wtajemniczonych czy też coś takiego może mieć osoba, która dopiero zaczyna się tym interesować? Bo trochę czytałem i jedni mówią że to poważne sposób, drudzy że każdy może.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Kondzio nie ma czegoś takiego jak próg wejścia do posiadania różdżki. Pytanie co z nią potem robisz i czy podchodzisz do tego świadomie. Ale wracając do Topielicy, jeśli chodzi o czyszczenie przestrzeni, to różdżka może służyć do kierowania intencją, ale do samego czyszczenia częściej używa się dymu albo dźwięku. Czesia, a ty co sądzisz, czy rdzeń słonecznika ma inne zastosowania niż gałąź drzewa?


Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 535

@Kapturek moim zdaniem rdzeń słonecznika jest zbyt kruchy do intensywnej pracy rytualnej, ale do prostych gestów kierowania energią może wystarczyć. Problem jest praktyczny, nie energetyczny. Łamie się. Jarek, a ty próbowałeś kiedyś z takim materiałem?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Czesia61 raz, dawno temu, bardziej z ciekawości. Kruchość faktyczna, zgadzam się. Użyłem wtedy suchej łodygi i po kilku sesjach zaczęła się kruszyć w miejscu gdzie ją trzymałem. Ale do jednorazowych rzeczy, jak zakreślenie kręgu, nie widzę przeciwwskazań. Trwałość to inna sprawa niż skuteczność samego działania.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

A można zapytać co rozumiecie przez konsekrację? Bo słyszałam to słowo kilka razy i nie wiem czy to rytuał, modlitwa, czy coś jeszcze innego. Pytam szczerze bo to pojęcie mi umyka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 535

@Alinka konsekracja to po prostu świadome przypisanie przedmiotowi celu i intencji, połączone z oczyszczeniem go z wcześniejszych energii. Różne tradycje robią to różnie. Jedni używają dymu, drudzy wody z solą, jeszcze inni zostawiają przedmiot w księżycowym świetle. Nie ma jednej metody.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 2 tygodnie temu

I to naprawdę coś zmienia w drewnie? Serio pytam. Bo z jednej strony słyszę że gatunek jest ważny, z drugiej że konsekracja wszystko wyrównuje. To jak to właściwie jest?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Darek_69 te dwie rzeczy nie są ze sobą w sprzeczności. Gatunek drewna to jakby baza, predyspozycja. Konsekracja to ustawienie intencji. Możesz mieć najlepszy gatunek bez konsekracji i różdżka zostanie zwykłym patykiem. Możesz mieć prosty patyk z leszczyny z ogrodu sąsiada, skonsekrowany porządnie, i będzie działał. Pytanie co rozumiesz przez działał, bo to się różni od osoby do osoby.


Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 284

@Kapturek Czyli jeśli dobrze rozumiem, to sama jestem w stanie zrobić coś działającego z gałęzi z ogrodu, bez kupowania gotowej różdżki? Trochę się boję że zrobię coś źle i albo nic nie zadziała, albo co gorsza zadziała nie tak jak chcę.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

musisz tylko pamiętać żeby zebrać gałąź w odpowiedniej fazie księżyca, najlepiej w nowiu albo w pierwszej kwadrze, i podziękować drzewu. To jest absolutna podstawa, bez tego lepiej nie zaczynać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Laurka faza księżyca przy zbieraniu to jeden ze sposobów, nie wymóg. Znam ludzi, którzy zbierali w dowolnym momencie i nie mieli żadnych problemów. To co mówisz brzmi jak twarda reguła, a takiej tu nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale chyba nie chodzi tylko o księżyc, prawda? Słyszałam że intencja przy zbieraniu jest ważniejsza niż data. Że jeśli podchodzisz do drzewa świadomie i z szacunkiem to księżyc jest drugorzędny. Czy to ma sens czy mówię głupoty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 535

@Zanetka81 sens ma. Księżyc to jeden z czynników, który niektórzy traktują priorytetowo, inni nie. Intencja przy zbieraniu jest moim zdaniem ważniejsza, zwłaszcza jeśli chodzi o świadomą prośbę do drzewa. Natomiast dla kogoś dopiero zaczynającego myślenie o fazie księżyca może być pomocną strukturą, nadaje temu działaniu pewną powagę i skupienie.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@kondzio)
Połączone: 3 tygodnie temu

To znaczy że jak zbieram gałąź z drzewa w ogrodzie to powinienem coś do tego drzewa powiedzieć? Dosłownie mówić na głos, czy wystarczy pomyśleć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 535

@Kondzio jedno i drugie działa, ale głośna prośba ma tę zaletę, że angażuje cię bardziej cieleśnie, zmusza do pełniejszej uwagi. Intencja pomyślana jest równoważna tylko jeśli naprawdę skupiasz się na tym co robisz, a nie robisz tego mechanicznie przy okazji.


Odpowiedz
Wpisy: 284
Rozpoczynający temat
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

A czy to musi być moje własne drzewo? Bo mam w ogrodzie jabłoń i taką starą wierzbę przy płocie, ale zastanawiam się czy to w ogóle ma znaczenie, że znam to drzewo od lat versus jakaś losowa gałąź z parku.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wierzba przy płocie to ciekawa opcja. Wierzba jest klasycznie łączona z księżycem i wodą, więc zanim się zdecydujesz co chcesz robić z różdżką, warto przemyśleć czy ta energia ci odpowiada. Jabłoń to zupełnie inny rejestr, bardziej wenus, ziemia, płodność.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Jarek83 a skąd w ogóle pochodzi to przypisanie wierzby do księżyca? Pytam bo słyszałam to wiele razy, ale nikt mi nie wytłumaczył dlaczego tak jest, czy to kwestia rytmów roślinnych, wyglądu, czegoś innego?


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Zanetka81 wierzba rośnie przy wodzie, reaguje na wilgoć, jej gałęzie zwisają jakby poddawały się sile grawitacji, a w wielu tradycjach jest łączona z płaczem i przemijaniem. Księżyc rządzi wodą i pływami, więc połączenie jest naturalne. To nie jeden konkretny tekst tylko suma obserwacji z wielu źródeł.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 2 tygodnie temu

Dobra, ale to jest chyba trochę okrężna logika, nie? Bo wierzba rośnie przy wodzie, księżyc wpływa na wodę, więc wierzba jest księżycowa. Ale księżyc wpływa też na ludzi, na uprawy, na prawie wszystko według tej logiki. Czemu to jest argument za konkretnym drewnem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Darek_69 dobra obserwacja. Przypisania energetyczne roślin nie mają jednego racjonalnego uzasadnienia, to jest siatka skojarzeń, symboliki i praktyki, która narastała przez stulecia. Możesz ją przyjąć jako punkt wyjścia albo odrzucić i budować własną. Oba podejścia mają swoich zwolenników.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że się wtrącam, ale czy ktoś w tym wątku już faktycznie zrobił swoją różdżkę krok po kroku? Bo tu jest dużo teorii a mnie interesuje jak to wygląda w praktyce, od zebrania gałęzi do gotowego przedmiotu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 535

@Gencjana to nie jest krótka odpowiedź, bo zależy od podejścia. Ale żeby dać ci jakieś ramy: zbierasz gałąź świadomie, susisz ją, ewentualnie obrabiasz mechanicznie jeśli chcesz, czyścisz energetycznie i konsekrujesz z intencją. Nie ma jednej poprawnej kolejności, ale to są etapy które większość praktykujących przechodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy jest jakaś różnica w tym jak się ją później czyści po użyciu? Mam wahadełko i po sesji zawsze zostawiam je na selenicie, ale nie wiem czy z różdżką jest podobnie czy może drewno inaczej reaguje na takie rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Ninka_S drewno jest porowate, więc niektórzy unikają moczenia go w wodzie z solą, bo to niszczy materiał. Selenity albo kryształ górski to bezpieczna opcja, dym z szałwii albo palo santo też. Kwestia czy chcesz czyścić regularnie po każdym użyciu czy tylko od czasu do czasu, to zależy już od tego jak intensywnie pracujesz z przedmiotem.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Szałwia pojawia się w prawie każdym wątku o czyszczeniu, ale mnie zastanawia czy to musi być jakaś konkretna szałwia czy jakakolwiek. Bo mam ogrodową szałwię lekarską na balkonie i zawsze myślałam że to jest zupełnie inna roślina niż ta rytualna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 535

@Alinka szałwia lekarska działa. Biała szałwia, którą często widać w sklepach z kadzidłami, to inny gatunek, ale nie jest jedyną słuszną opcją. Pracowałam z obu i nie widzę między nimi przepaści energetycznej, choć biała ma mocniejszy zapach i wolniej się spala. Własna z balkonu jest w porządku.


Odpowiedz
Wpisy: 284
Rozpoczynający temat
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

To wracając do mojej sytuacji, bo trochę się pogubiłam w tym wszystkim. Mam wierzbę i jabłoń. Chcę coś zrobić z energią w mieszkaniu, nie wiem jeszcze konkretnie co. Jarek wcześniej pisał, że jabłoń to ziemia i wenus, a wierzba to księżyc i woda. Które drewno lepiej pasuje do czyszczenia przestrzeni?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Topielica Czyszczenie to raczej ogień albo powietrze, żadne z tych dwóch drzew nie pasuje idealnie. Lepiej byś wzięła coś z jesiona albo cedru jeśli myślisz o ochronie i oczyszczeniu.


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Laurka zaraz, czemu wykluczasz wierzbę z czyszczenia? Woda zmywa, oczyszcza, to jest jedna z jej podstawowych symbolik. A Topielica nie pisała o ochronie tylko o czyszczeniu energii, to nie jest to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam wrażenie, że przypisania żywiołów do drzew zaczynają tu żyć własnym życiem. Różne tradycje inaczej to kategoryzują i naprawdę nie ma jednej listy która byłaby powszechnie uznana. Może zamiast szukać idealnego dopasowania na papierze, warto po prostu zapytać siebie co czujesz stojąc przy tym drzewie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 284

@Ostroika to brzmi sensownie, ale szczerze mówiąc jak stoję przy wierzbie to głównie czuję że jest stara i duża. Nie wiem czy to liczy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1741
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Stara i duża to wcale nie jest błaha obserwacja. Stare drzewa mają głębszy korzeń w miejscu i więcej energii do przekazania, tak przynajmniej uważa wiele tradycji leśnych i druidycznych. Jeśli to drzewo rośnie przy twoim domu od lat, to już jest jakieś połączenie między wami, nawet jeśli nie zdawałaś sobie z tego sprawy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 284

@Kapturek Okej, to chyba pójdę do tej wierzby i po prostu powiem jej co chcę zrobić. Brzmi głupio jak to piszę, ale chyba o to chodzi? Zapytam czy mogę wziąć gałąź i zobaczymy.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Topielica Nie brzmi głupio, dokładnie o to chodzi. Ale zanim pójdziesz, pomyśl co faktycznie chcesz zaoferować w zamian. Woda, trochę ziemi spod korzenia z powrotem, cokolwiek. Drzewa w tradycjach celtyckich i słowiańskich traktuje się jak istoty z którymi się wchodzi w relację, nie jak sklep z materiałami.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 2 tygodnie temu

Serio, rozmawiać z drzewem? Nie oceniam, ale to jest chyba poziom meta. Jak masz usłyszeć odpowiedź? Bo to jest moje podstawowe pytanie do całej tej rozmowy z naturą.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 465

@Darek_69 no i tutaj wchodzimy w coś ważnego. Nie chodzi o to, że drzewo odpowiada słowami. Chodzi o uważność, o to żeby nie wejść i wyrwać gałęzi bez refleksji. To jest bardziej praktyka uważności i intencji niż dosłowna rozmowa. Choć znam osoby, które twierdzą, że czują wyraźną odpowiedź, i nie podważam tego.


Odpowiedz
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Ostroika ale jak nie podważasz tego, że ktoś czuje wyraźną odpowiedź, to jak odróżnić prawdziwą odpowiedź od autosugestii? Bo to jest chyba sedno, nie tylko tu ale w całej magii z przedmiotami. Jak wiesz że różdżka naprawdę coś przekazuje a nie ty sam sobie to wmówiłeś?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Zanetka81 i tu jest pies pogrzebany. Część tradycji mówi, że autosugestia i prawdziwy kontakt to nie jest przepaść, tylko kontinuum. Twój umysł jest bramą. Jeśli różdżka albo drzewo działa jako kotwica dla twojej intencji i to przynosi efekty, to po co rozcinać to analitycznie?


Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Jarek83 Bo jeśli to tylko autosugestia, to nie potrzebujesz wierzby, jabłoni ani różdżki. Wystarczy myśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 1741
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Myślenie też jest łatwiejsze z jakimś punktem skupienia. Dlatego w ogóle istnieją ołtarze, różańce, mandale. Przedmiot konkretyzuje intencję, czyni ją namacalną. Czy to magia czy psychologia? Może i jedno i drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam poczucie, że ta dyskusja trochę dryfuje od tematu. Bo pytanie w tytule brzmi drewniane różdżki versus promienie słonecznika, i chciałam się dowiedzieć czy w ogóle ktoś tu pracował z łodygą słonecznika. Bo to mnie bardziej kręci niż filozofia autosugestii.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 535

@Ninka_S pracowałam. Sucha łodyga słonecznika to w sumie ciekawy materiał, bo jest lekka, ma rdzeniowatą strukturę w środku, i w niektórych tradycjach słonecznik jest łączony ze słońcem i apollińską energią, co ma sens przy pracy z klarownością, prawdą, światłem. Ale jest krucha, trzeba uważać przy obróbce.


Odpowiedz
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Czesia61 i jak ją obrabiasz? Bo wyobrażam sobie że po prostu schnąca roślina to nie jest gotowy przedmiot. Czy wycinasz ją, szlifujesz, owijasz? Konkretnie.


Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 535

@Gencjana zależy od zamierzonego efektu. Moja jest dość surowa, tylko oczyszczona z liści i drobnych rozgałęzień, lekko wygładzona papierem ściernym na zewnątrz żeby nie zostawiała włókien. Nie lakierowałam, nie chciałam tworzyć bariery między drewnem a powietrzem. Na końcu nawinęłam kawałek nici lnianej w miejscu chwytu, głównie żeby miała jakiś grip.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

A jak porównujesz w działaniu tę łodygę z drewnianą różdżką? Bo to chyba jest pytanie które powinna być w tym wątku od dawna.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Alinka pytanie dobre, ale odpowiedź jest żmudna bo trudno porównywać uczciwie. Różdżka drewniana z wierzby ma inną wagę, gęstość, historię użycia. Łodyga słonecznika jest bardziej ulotna, krócej mi się utrzymuje. Czuję jakby inną "temperaturę" jeśli tego słowa można tu użyć. Wierzbowa jest chłodniejsza, słonecznikowa cieplejsza. Ale to jest czysto moje odczucie i nie twierdzę że to jest obiektywne.


Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 284

@Jarek83 Jarek, kiedy piszesz "temperatura", to chodzi ci o dosłowne ciepło w dłoni czy o jakiś odczucie energetyczne? Nie rozumiem do końca.


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Topielica Dobre pytanie. Trochę i jedno i drugie. Drewno wierzby trzymane w dłoni przez kilka minut fizycznie nagrzewa się wolniej, jest bardziej zwarte. Łodyga słonecznika nagrzewa się szybciej, jest lżejsza. Czy to przekłada się na coś energetycznego? U mnie tak, ale nie potrafię powiedzieć czy to sprzężenie zwrotne z fizyki czy coś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

W ogóle słonecznik to w magii słonecznej roślina bardzo silna, można z niej zrobić i różdżkę i amulet, suszone nasiona słonecznika nosi się jako talizman przyciągający obfitość. Więc jeśli ktoś chce tanią alternatywę dla drogich różdżek ze sklepu, to słonecznik w sezonie to prawie nic nie kosztuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Laurka a co z tym, że słonecznik jest rośliną jednoroczną? Czy to ma znaczenie, że różdżka z wieloletniego drewna niesie inną historię niż z rośliny która przeżyła jeden sezon?


Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 465

@Ninka_S To ciekawy aspekt. Wieloletnie drewno ma przyrosty, węzły, pamięć długiego wzrostu. Jednoroczna łodyga była intensywna w krótkim czasie, wszystko w jednym pędzie. Nie powiedziałabym że jedno jest lepsze od drugiego, ale to może wpływać na charakter pracy z takim przedmiotem.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@kondzio)
Połączone: 3 tygodnie temu

Przepraszam że wchodzę w połowie, ale mam pytanie praktyczne. Czytałem ten wątek od początku i nie wiem czy rozumiem jednej rzeczy, czy konsekracja robi różnicę tylko jeśli się w nią wierzy? Bo jeśli tak, to po co w ogóle recytować jakieś słowa czy robić rytuał, skoro wystarczy samo przekonanie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Kondzio to jest naprawdę dobre pytanie i nie zasługuje na skrótową odpowiedź. Konsekracja nie działa wyłącznie przez wiarę w sensie "jeśli wierzysz, to działa, jeśli nie, to nie". Chodzi o to, że rytuał konsekracji to jest punkt skupienia, moment w którym ty jako operator decydujesz, że ten przedmiot ma od tej chwili pełnić określoną funkcję. Słowa i gesty są językiem, którym mówisz do własnej psychiki i być może do czegoś szerszego. Ale żeby bezpośrednio odpowiedzieć: tak, intencja ma znaczenie. Recytowanie formułki bez żadnego zaangażowania raczej niczego nie robi.


Odpowiedz
(@kondzio)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 141

@Kapturek okej, ale jeśli intencja jest najważniejsza, to dlaczego w ogóle są konkretne formułki, konkretne dni księżyca, konkretne gatunki drewna? Skoro to tylko punkt skupienia, to mógłbym chyba wziąć patyk z parku i powiedzieć sobie "to teraz jest moja różdżka" i gotowe?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Kondzio i tutaj jest ciekawa rzecz, bo w pewnym sensie masz rację, a w pewnym nie. Owszem, patyk z parku może być różdżką. Nikt tego nie zabrania. Ale tradycja doboru gatunku drewna, fazy księżyca, konkretnych słów, to jest skumulowana wiedza ludzi, którzy przez pokolenia sprawdzali co działa lepiej a co gorzej. To nie jest arbitralne. Czy musisz tego przestrzegać? Nie. Ale ignorując to całkowicie, rezygnujesz z czegoś co inni przetestowali.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ale jak przetestowali? Nie ma żadnych kontrolowanych badań na różdżkach. To jest przekaz ustny i zapiski ludzi, którzy sami wierzyli w to co robili. Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i cały czas brakuje mi jakiegoś momentu, w którym ktoś powie "wiem, że to działa, bo X" a nie "czuję że działa".


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 465

@Darek_69 ale ty sam przyznałeś kilka postów wyżej, że różaniec czy mandala jako punkt skupienia ma sens. Dlaczego to samo rozumowanie nie przechodzi ci do różdżki? Jakie "X" by cię przekonało? Bo jeśli to ma być wynik laboratoryjny, to nie o tej tradycji rozmawiamy.


Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Ostroika masz rację, że to niespójne z mojej strony. Przyznam. Chyba chodzi mi o to, że różaniec ma jasno określoną funkcję psychologiczną i nikt nie twierdzi, że różaniec dosłownie zmienia rzeczywistość. Tutaj część osób zdaje się twierdzić, że różdżka naprawdę przekazuje energię, a nie tylko pomaga skupić myśli.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: