Cześć wszystkim. Mam numerologiczną 8 z podwibracją 35 i szczerze mówiąc całe życie mam pod górkę, odkąd pamiętam. Czy ktoś wie czy jest szansa że to się kiedyś zmieni? Z góry dzięki za odpowiedzi.
Hmm, żeby cokolwiek powiedzieć, naprawdę potrzebna jest data urodzenia... bez niej nie da rady nic konkretnego odpowiedzieć 🙂
Warto też poczytać trochę o tym jak się oblicza te liczby, bo wtedy łatwiej zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi. Jest sporo materiałów na ten temat jeśli ktoś chce się zagłębić w temat.
Pozdrawiam, Teresa
zawsze mozna liczyc na pomoc innych, wiec jak ktoś ma jakieś pytania albo problemy związane z tematem, to śmiało piszcie tutaj w wątku, chętnie pomoge 🙂
No dobra, powiem co myślę o tym wszystkim, bo ciężko mi siedzieć cicho.
Droga zycia 8, wibracja 35/8, Kwadrat Pitagorejski... to brzmi poważnie i naukowo, ale jak się chwilę zastanowić, to w zasadzie każdy mógłby napisać, że „życie wystawia cię na próby” i że „trudności wzmacniają charakter”. Naprawdę, komu to nie pasuje? Każdemu. To są rzeczy na tyle ogólne, że nikt nie może powiedzieć „nie, to nie o mnie”.
I ta koncepcja, że sukcesy przychodzą dopiero w drugiej połowie życia, hmm... to akurat można powiedzieć o większości ludzi, niezależnie od daty urodzenia. Człowiek z wiekiem nabiera doświadczenia, to żadna numerologiczna tajemnica.
Co mnie trochę irytuje w takich tekstach, to ta mieszanina autentycznej chęci pomocy i jednoczesnego zaproszenia do płatnej usługi na końcu. Bo bez pełnej daty urodzenia „trudno powiedzieć coś więcej”, ale za odpowiednią opłatą można się dowiedzieć znacznie więcej. Zaskakujące, prawda?
Nie twierdzę, że ludzie którzy to praktykują są złej woli. Ale warto zachować zdrowy dystans i nie traktować takich opisów jako czegoś, co faktycznie mówi nam coś konkretnego o naszym życiu.
