Hej wszystkim! Mam nadzieję że trafiłam w dobre miejsce z tym tematem, jeśli nie to dajcie znać gdzie powinnam napisać 🙂
Chodzi o pewnego znajomego, nazwijmy go M. Ta osoba pojawia się i znika z mojego życia w bardzo charakterystyczny sposób... potrafię go nie widzieć przez wiele miesięcy, a potem nagle znowu się krzyżujemy i spotykamy się dość często. Poznaliśmy się gdy byłam wtedy z kimś innym, iskra między nami była wyraźna, ale stwierdziłam że nie będę kombinować i zostaliśmy po prostu znajomymi.
Co ciekawe, on wraca do mojego życia zawsze tuż po moich rozstaniach i to nie raz czy dwa, bo byłam z trzema facetami (dwóch z nich naprawdę kochałam) i za każdym razem M. pojawiał się szybko po tym. Próbowaliśmy kiedyś coś razem zdziałać, ale gdy umówiliśmy się na randkę to odwoływał bez żadnego słowa wyjaśnienia. Planowaliśmy się też spotkac zwyczajnie, nie randkowo i też nie wyszło. Mamy wspólne znajomości i te same zainteresowania, ale złapać go poza pracą to graniczy z cudem, nawet jego kumple od ponad 10 lat mają problem żeby go gdzieś wyciągnąć. Ma 23 lata i od trzech lat nie był z żadną kobietą po tym jak poprzednia go zostawiła. Do tego w tym samym czasie stracił mamę i miał poważne problemy rodzinne, co podobno bardzo na nim odbiło.
Z numerologii wiem że ta relacja jest karmiczna... zresztą tak jak wszystkie moje związki z facetami, oprócz jednego, tego z którym byłam gdy poznałam M.
Wczoraj znowu się spotkaliśmy na imprezie u wspólnych znajomych i to był dla mnie szok, bo przez półtora roku znajomości nie widziałam go nigdy na żadnej imprezie, nawet ważniejszych, a tu nagle przyszedł! I zaczął flirtować tak intensywnie że nie wiedziałam co ze sobą zrobić 😀 Wcześniej też zawsze trochę poflirtował, ale przez te nieudane randki uznałam ze to tylko taki jego sposób i przestałam brać to na poważnie. Ale wczoraj to juz było co innego...
Podsumowując, prawie zdążyłam o nim zapomnieć, w moim sercu jest teraz ktoś inny i jednak coś mnie w M. nadal przyciaga i nasze drogi wciąż się przecinają. Obiektywnie jest fajnym, elokwentnym gościem ale nic szczególnego pod względem urody, a mimo to serce mi mocniej bije za każdym razem gdy go widzę.
Nie wiem czy w ogóle chcę żeby coś z tego było, ale te spotkania właśnie wtedy, a nie kiedy indziej wydają mi się nieprzypadkowe. Co tu jest do odrobienia i jak to odrobić skoro nawet umówienie się z nim na termin w pracy to wyzwanie?
On: 28.02.1995
Ja: 09.01.1991
Drogi życia: on 9/18/27/36/54, ja 3/12/30
Suma dróg: 3/12/21/30/39/48/57/66/84
Ja: 1PZ 1/10, CP 9
On: 1PZ 3/12/10, CP 1/10/28
Trochę się rozpisałam ale zależało mi żeby dokładnie opisać tę relację, może to pomoże w odczytaniu 🙂
Magda
to spotkanie, o którym piszę, nastąpiło jakieś 3 tygodnie po moim ostatnim rozstaniu... ten mężczyzna ze mną zerwał i po tym czasie właśnie doszło do tego spotkania 🙂
