No to zapraszam do gadania o numerologii 🙂 macie jakies przemyslenia, watpliwosci albo po prostu cos ciekawego do powiedzenia na ten temat... chętnie poczytam
Przy okazji tamtego wątku (tego pokrewnego, co ostatnio żył swoim życiem) pojawiło sie sporo ciekawych uwag i szkoda by było, żeby przepadły gdzieś w czeluściach forum 🙂
No właśnie dopiero niedawno zaczęłam się interesować numerologią i jakoś tak... poczułam że coś w tym naprawde jest 🙂 i wiesz skąd? bo odkryłam że za każdym razem jak mi sie podoba jakis facet i zacznam się nim interesować, to w 99% przypadkow wibracja naszego związku wychodzi 5. wspaniała liczba jak na poważną relację... 😀 macie tak samo?
No to ciekawe że prawie wszyscy twoi faceci mieli jedynki. może czas na jakąś zmiane gustu? 🙂
No dobra, to może zacznę od podstaw... jeśli dobrze rozumiem, to na tym forum mamy już kilka osób z numerologiczną czwórką, piątką i dziewiątką. Reszty jeszcze nie zdążyłam poznać, ale pewnie się okaże z czasem 🙂
No mam 36/9, ty chyba pisałaś że masz 22/4. a Nemezji to nie wiem co ma, nie liczyłam 🙂
No właśnie, u nas chyba rzeczywiście wyszły takie Numerki 🙂
Przeliczałam ostatnio daty wszystkich facetów w moim życiu i wyszły same czwórki Poza ojcem, który jest piątką tak jak ja. Chyba mam jakiś magnes na czwórki, bo z moją odwagą głupca i tym całym szaleństwem przyciągam poważnych, konkretnych panów. Na razie mi to odpowiada, ale potem się okazuje że 4 jest dużo bardziej powściągliwa niż ja, bardziej praktyczna, mniej wylewna i w ogóle totalnie inny biegun. Karma do odpracowania chyba, co tu dużo mówić.
Ale muszę powiedzieć że trochę mnie ta numerologia zastanawia, bo mam bliźniaczki i one troche mi ten system burzą. Ta sama data urodzenia, ten sam zodiak, dzieli je dosłownie minuta. A charakterologicznie to zupełne przeciwieństwa. Starsza o te minutke jest zdolniejsza, szybsza, dominująca, wszędzie musi być pierwsza, trochę zaczepialska i szyderska, ale jednocześnie wrażliwsza i bardziej wstydliwa jeśli chodzi o ludzi. Taki typ chłopaczary co kopnie i wejdzie wszędzie, a potem się okazuje ze bardziej potrzebuje przytulania niż ta druga.
Mlodsza jest bardziej zdominowana, wszystko łapie wolniej, dościga siostrę w akrobacjach ale musi się bardziej wysilać. Buzia jej sie nie zamyka, lubi każdego, towarzyska, trzpiotka troche. Słomiany ogień bo jak coś nie wychodzi to rezygnuje. Bardziej płaczliwa i zazdrosna, ale jednocześnie mniej potrzebuje czułości. Przyleci, przytulia sie i za chwilę już jej nie ma. Wewnętrznie mniej ambitna, ale paradoksalnie silniejsza od siostry właśnie dlatego że nadrabia to co siostrze przychodzi łatwo. Nie zadziera, nie jest złośliwa. Zupełnie inne istoty. A obie są czwórkami.
No właśnie, nie jestem żadnym numerologiem i szczerze nie wiem co to są te "dwa liczenia" o których piszesz... możesz mi to wytłumaczyć? najlepiej na jakiejś przykładowej, fikcyjnej dacie urodzenia, bo dla mnie podliczba wibracji jest jedna i tyle 🙂
No właśnie, trójka numerologiczna i wszystko jasne, nie? 😉 ronaldo zadbany bo mu cyfry tak wyszły, a nie dlatego ze kasa i cały sztab ludzi za nim stoi 🙂
No właśnie, znajomy mi tu pokazał swój zapis wibracji numerologicznej i wygląda to tak: 4/31/22. Jestem ciekawa co to właściwie oznacza, bo trochę dziwnie to wygląda... może namówię go żeby wpadł na to forum i sam nam to wyjaśnił. Szczególnie mnie to ciekawi, bo nie bardzo rozumiem skąd te liczby 🙂
No więc. ten post był pierwotnie gdzieś indziej, wrzucam go tutaj żeby więcej osób miało do niego dostęp.
ktoś wyżej pisał o szóstce i muszę przyznać, że to całkiem interesujące zestawienie, nawet jeśli do numerologii podchodzę z dużym dystansem. Szóstką rządzi według tej tradycji Wenus, i obejmuje ona osoby urodzone 6, 15 i 24 dnia miesiąca, a także te których liczba drogi życia lub liczba imienna po zsumowaniu wychodzi właśnie sześć. Sanskrycka nazwa Wenus to Shukra, co podobno oznacza nasienie i zmysłowość. Ma władać pięknem, namiętnością, sztukami pięknymi i przyjemnością. Brzmi ładnie, ale ta sama szóstka w swoim ziemskim wydaniu potrafi być niezłym domowym tyranem, mimo że w gruncie rzeczy jest bardzo wrażliwa i rodzinna. Ma też tendencję do poświęcania się dla innych i bycia powiernikiem przyjaciół, co w połączeniu z empatią sprawia że zapomina o własnych sprawach. Przesłanie dla szóstki brzmi więc mniej więcej tak: troche egoizmu ci nie zaszkodzi. I podobno szóstka to najszczęśliwsza ze wszystkich cyfr od 1 do 9, a największymi szczęściarzami mają być szóstki urodzone 24 dnia miesiąca.
Do tego dołączam jeszcze fragment o symbolice tej liczby:
szóstka to zarazem suma i iloczyn trzech pierwszych cyfr: 1+2+3=6 i 1x2x3=6. Jest też pierwszą tzw. liczbą doskonałą, bo suma jej dzielników (1+2+3) równa się jej samej. Kolejne takie liczby to 28 i 496. Symbolizuje pracę, co wiązane jest z sześcioma dniami stworzenia świata. W przestrzeni fizycznej wyraża sześć kierunków: góra, dół, przód, tył, prawo, lewo. Jej emblematem jest sześciokąt, który ma wyjątkowy związek z okręgiem bo bok sześciokąta wpisanego w okrąg jest dokładnie równy jego promieniowi. Sześciokąt spotykamy wszędzie w przyrodzie: plastry miodu budowane przez sześcionogie pszczoły, kryształy kwarcu, płatki śniegu. 6 to też liczba atomowa węgla. W buddyzmie to symbol Koła Życia złożonego z 6 światów i 12 etapów. Sześcian z kolei po rozłożeniu daje krzyż łaciński, a Niebiańskie Jeruzalem opisane jest właśnie jako sześcienne. Symbolika szóstki łączy się też z gwiazdą sześcioramienną, pieczęcią Salomona.
Na koniec cytat z Filona z Aleksandrii: "Gdy usłyszysz, że Bóg zakończył swe dzieło szóstego dnia, nie powinieneś sobie wyobrażać, że chodzi tu o przedział 6 dni, lecz o liczbę doskonałą, jaką jest 6". I podobno już w I wieku traktowano Księgę Rodzaju jako alegorię, sam święty Paweł miał to powiedzieć dość wprost.
No właśnie o to chodzi, każdy z nas ma gdzieś swój pozytywny potencjał i to dotyczy chyba wszystkich numerków, znaków, układów... nie ma co się spinać
hmm tak tak... jeśli ktoś od razu wiedział, o jaką cechę Wodników mi chodziło, to chyba sam potwierdził, że wrzucenie ich do jednego worka nie było wcale bez sensu 🙂 dziękuję za to mimowolne potwierdzenie moich przypuszczeń, naprawdę.
no i tak to jest z tą tolerancją, skoro sam Wodnik napisał, że "tak mają" to kogo to ma dziwić? rozumiem, że trzeba być wyrozumiałym i z uśmiechem przyjmować pewne rzeczy 😉
a no i co, jak tu nie szufladkować, skoro szufladka okazuje sie całkiem trafna i prawie wszyscy Wodnicy się w niej mieszczą 😉 miłego popołudnia!
Nagle same dwudziestedwójki wszędzie 🙂 to chyba nie przypadek, co?
Podbijam bo wątek trochę uciekł w dół... trudny wybór ale zależało mi żeby był bardziej widoczny dla osób które tu zaglądają. mam nadzieje że numerologiczne pogaduchy nie zginą w tłumie
