No więc ja dziś wchodzę w swój 1. Rok Numerologiczny... w poprzednim, dziewiątym, trochę posprzątałam po sobie, zostawiłam kilka spraw i ludzi, których wolalam nie ciągnąc za sobą w nowy cykl. sama nie wiem na ile w to wierzę, ale jakoś tak wyszło że pewne rzeczy same się domknęły.
a jak u Was? w jaki rok właśnie weszliście? mam nadzieję że pytanie nie jest za bardzo osobiste 🙂
i tak btw, to chyba niezły moment żeby zrobić sobie jakis większy rozkład kart na cały nowy Rok Numerologiczny... może warto sprawdzić co z tego wyniknie
Dostałam dziś dziwną wiadomość od znajomej, która napisała mi coś w stylu: "ty jesteś 9, jak ja (tylko mamy inne podliczby), to wreszcie weszłysmy w ten 1 RN"
No i teraz się zastanawiam... bo przeciez to zawsze było jakoś po 4 września, nie? Może jeszcze mamy kilka dodatkowych dni i nie wszystko stracone 🙂
Jest tu może ktoś kto siedzi w numerologii i mógłby to wyjaśnić?
No dobra, rozumiem o co chodzi z tym numerologicznym rokiem, ale szczerze to mam mieszane uczucia co do tej całej zabawy w liczby 🙂 jeśli jednak faktycznie liczyć od 4 września, to akurat rok dziewiąty mnie by nie odstraszał... całkiem sympatyczna perspektywa, nawet dla takiego sceptyka jak ja. No ale przed nami jeszcze dziesiątki lat, nie tylko kilka dni, więc spokojnie możemy sobie wszystko porachować 😉
Hmm, czyli pierwszy nów we wrześniu wypadł chyba wczoraj, co by oznaczało że nowy Rok Numerologiczny zaczął się razem z rokiem szkolnym? Coś mi świta, że według jednej ze znanych numerolożek było to zawsze po 4 września... no chyba że ktoś sie myli albo chodziło jej konkretnie o pierwszy nów, a nie o datę po 4 września. Bo jeśli dobrze pamietam to wychodzi, że nowy Rok Numerologiczny zaczynałby się dopiero... 29 września? 🙂 To mamy jeszcze prawie 4 tygodnie na te dziewiątkowe porządki. Muszę koniecznie napisać koleżance i albo ją poinformować, albo dać jej nadzieję, że może jednak jeszcze nie idziemy "do pierwszej klasy" 😉
No właśnie, sama zgłupiałam z tymi datami... jeden kalendarz księżycowy pokazuje że jedyny nów we wrześniu to ten z 1-go, a następny dopiero w październiku. drugi z kolei twierdzi że nów wypada 29 września. nie wiem już czemu ufać
Ale wiesz co, mnie to szczerze mówiąc niespecjalnie przeszkadza, bo i tak zdążyłam już zaliczyć pełen program 😀 pracę rzuciłam, obcych chłopów poprzeganiałam, koleżankom napisałam co o nich myślę... więc dla mnie ten nowy rok numerologiczny mógł sobie zacząć nawet 1 września, bez żadnych wyrzutów sumienia 😉
Gorzej z koleżanką dziewiątką, bo ona jeszcze nie wszystko zdążyła pozałatwiać. Mam nadzieję że to co niedokończone nie będzie się za nią ciągnąć przez następne lata, bo to byłoby przykre.
Spróbuję poszukać jakiegoś kalendarza księżycowego na zagranicznych stronach, może tam chociaż będą zgodni ze sobą. W zeszłym roku miałam jeden scienny i jeden podreczny, ale tak sobie teraz myślę, że one pewnie też by się różniły między sobą... w końcu oba były z promocji 🙂
Hm, u mnie nowy rok numerologiczny wychodzi XV - Diabeł 😀 co tu dużo mówić, niezbyt optymistycznie to brzmi...
Powiem szczerze, że już nie mogę się doczekać tej jedynki 🙂 tyle różnych spraw ciągnęło się za mną latami, że naprawdę najwyższy czas coś skończyć i zacząć od początku. A właściwie to kiedy ten nowy rok sie zaczyna?
Hmm, to faktycznie ciekawe pytanie bo każdy gdzieś inaczej to liczy. jedna strona mówi że od 1 stycznia, inna że od urodzin. trudno tu o jedną odpowiedź 🙂
Szczerze to dopiero zobaczymy, po którym nowiu wyjdzie w praniu 😉
mam taką datę urodzin że rok osobisty wyprzedza rok numerologiczny (liczba życia 4, klucz wcielenia 5), więc wychodzi z tego coś w stylu najpierw przyswajam teorię a potem w następnym roku wchodzi to w życie. ciekawie to wygląda w praktyce, mija mi 5 rok osobisty (14) i nadchodzi 5 numerologiczny (41). jak to było u mnie? jesienią zeszłego roku pojawili się starzy znajomi ze ścieżki zawodowej, oczywiście "zbiegiem okoliczności" 😉 na wiosne był konkretny wybór, potem awanse i ustalanie planu na kolejne lata. a ta nadchodząca, zewnętrzna piątka już daje znać o sobie. starania zaczynają rodzić pierwsze owoce, nie ma już takiej presji jak wcześniej, można odetchnąć i robić swoje bo nic nie stoi na przeszkodzie, a właściwie to brama otwarta na ościeź 🙂
No a po szóstce czeka cię kolejny etap wyzwań, chociaż na takiej bazie jaką masz to chyba raczej sprawa do ogarnięcia niż dramat 😉
Ciekawy jestem jak ta nowa seria od 2017/10/1 odbije się na poziomie globalnym. Mnie te cyfry kojarzą się z czymś. refleksyjnym. Może jakieś społeczne przebudzenie, inaczej spojrzenie na rzeczywistość, przegląd tego co robimy automatycznie bo tak wypada? Może ludzie zaczną kwestionowac dotychczasowe przyzwyczajenia i poglądy, poszerzać horyzonty. Przynajmniej taka mam hipoteze. Dynamicznie na pewno bedzie, bo przejście z 9 na 1 to jednak całkiem spory skok.
