...też zapytam o miłość, jeśli mogę 🙂
moje życie uczuciowe to właściwie jedna wielka pustka, a ten jeden raz kiedy myślałam że coś pięknego się zaczyna, okazało się kompletną pomyłką. jakoś tak mi się nie układa w tej sferze...
Czy jest szansa że kiedyś będę w normalnym, prawdziwym związku? i czy jest jakis czas, który będzie temu bardziej sprzyjał?
data urodzenia: 19.03.1988
litery w imieniu i nazwisku:
Ax7
C
D
E
I
Kx3
L
M
N
Rx2
T
W
Y
Z
z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam ciepło
nie wiem czy to kogoś pocieszy ale patrząc na datę urodzenia to jakaś wielka tragedia w sferze uczuciowej tam nie wisi. do 33 roku życia masz szczyt 4/13 i on raczej daje znać o sobie w kwestiach zawodowych, utrudnia budowanie stabilnych podstaw, ale to moze sie przelewać też na relacje, bo jak nie masz gruntu pod nogami to i z tym budowaniem czegoś trwałego z kimś jest ciężej.
ale tak naprawde większy problem lezy w wibracjach imiennych i one maja wartość 1-4/13-5. no i to jest troche mało fortunne zestawienie. po pierwsze masz tam karmiczną trzynastkę, po drugie czwórka i piątka to wibracje które ze sobą nie grają zbyt dobrze, sa wrecz skonfliktowane. a piątka w kontekście miłosnym potrafi przyciągać takich facetów co to szukają przygody, nie zobowiązania. to tłumaczyłoby pewne wzorce które opisujesz.
no i jeszcze jedno, w literach które tworzą twoje imię i nazwisko nie ma w ogole wibracji szóstki czyli liter F, O i X. a szóstka to jest akurat ta wibracja która odpowiada za trwałe związki i budowanie czegoś głębszego z drugim człowiekiem. jej brak może sprawiać że te relacje się jakoś nie kleją i przynoszą rozczarowanie.
więc jeśli serio podchodzisz do numerologii to transformacja numerologiczna imienia ma sens, żeby te wibracje poprawić i uzupełnić brakującą szóstkę
