Witam wszystkich,
mam na imię Monika, urodziłam się 29.04.1971 roku, o godzinie 6.35. Panie Januszu, mam do Pana pewną prośbę i liczę że spojrzy Pan na moją sytuację zawodową, bo naprawdę nie wiem już co o tym myśleć.
Problem polega na tym, że w żadnym miejscu pracy nie potrafię utrzymac się dłużej niż mniej więcej półtora roku i nie chodzi tu o żadne moje błędy czy przewinienia. Po prostu jakoś zawsze coś się dzieje i znowu muszę szukać. Teraz znowu jestem w takiej sytuacji i szczerze powiem... nie mam już za bardzo siły na kolejne poszukiwania.
Prosiłabym więc żeby Pan zobaczył w moim horoskopie skąd to się bierze, czy może ja nieświadomie coś robię nie tak i kiedy moge spodziewac się nowego zatrudnienia.
Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Hej, przeglądałem ten wątek i rzucę kilka słów na temat Twoojej sytuacji.
Ogólnie patrząc na datę urodzenia, nie widać tutaj żadnego poważnego kłopotu jeśli chodzi o sferę zawodową. Wręcz przeciwnie, układ wydaje się całkiem sprzyjający, bo jesteś aktualnie w drugim cyklu 2 i trzecim szczycie 8, co jest mocno materilanym okresem, w którym kariera powinna się raczej rozwijać, a nie sypać.
Twoja liczba urodzeniowa to 6/33 i to dość wiele wyjaśnia, takie osoby dążą do stabilizacji i przewidywalności, więc te ciągłe zmiany miejsca pracy muszą być dla Ciebie naprawdę wyczerpujące. 6/33 najlepiej funkcjonuje w jednym miejscu, potrafi tam przepracować całe lata bez problemu.
Jest jednak jeden element który trochę to zaburza. Piątka w czarnym szczycie potrafi generować niecierpliwość, opór przed podporządkowywaniem się innym i zasadom, niechęć do monotonii i odpowiedzialności. Nie sądze żeby to był główny powód tej sytuacji, ale jako dodatkowy czynnik... może spokojnie przeważyć szalę.
Dlatego warto by zajrzeć też w wibracje imienne, bo tam może tkwić jakiś problem. Wypisz więc wszystkie litery ze swoich imion (włącznie z bierzmowaniem) i nazwisk, zarówno rodowego jak i po mężu, a także ewentualnych nazwisk noszonych w przeszłości. Najlepiej w formie: np. A, 7 razy, B, 2, C, 3 itd.
