Piszę tu bo ciekawi mnie kwestia tego dopasowania między dwiema osobami, których relacja rozwinęła się w dość nieoczekiwanym momencie. Co mnie zastanawia to właśnie te wibracje imienne i szczyty, które na przemian pokrywają się ze sobą... nie wiem czy to częsta sprawa czy raczej rzadkość.
Mężczyzna urodzony 16.06.79, jego rozkład:
5
1
4 6
6 7 8
1 1
0
2
Litery wszystkich imion i nazwisk dają: 4a 1c 1d 1e 1h 2i 1j 3L 1m 2n 1o 1p 1r 1t, co wychodzi 33/6, 57/3-9. Interesuje mnie ta liczba mistrzowska 33 i co konkretnie oznacza. Szóstka kojarzy się z rodziną i domem, czy to może sugerować jakąś większą odpowiedzialność w tym obszarze?
Kobieta urodzona 24.02.1981:
3
6
8 7
2 6 1
4 5
1
1
Jej wibracje imienne teraz: 5A 3E 1I 1B 1D 2G 1H 2K 3L 2N 2O 1P 1R 1S 1T, wartość 5,7/16-3.
Po dodaniu nazwiska mężczyzny jej wibracje wyniosłyby 51/6, 82/1-7 czyli: 6A 3E 2I 1B 1D 2G 1H 2K 4L 2N 2O 2P 1R 1S 2T.
Pytanie zasadnicze: czy te dwie osoby mają szansę na dobre relacje? Niebawem oboje wejdą w białe szczyty szóstki, wibracje imienne też mogą przyjąć wartości 6, 1 i 3, a kolejne szczyty na przemian dają 1 i 3. Czy te liczby to wsparcie czy raczej coś co komplikuje całą sprawę?
Będę wdzięczna za jakies przemyślenia w tej kwestii.
no to tak, żeby ogólnie nakreślić sytuację...
Taka konfiguracja liczb zdarza się, nie jest to jakiś wyjątkowy ewenement, choć faktycznie rzuca się w oczy.
Jeśli chodzi o trójkę z dziewiątką urodzeniowo, to są ze sobą dość harmonijne, a szóstka kobiety w dniu urodzenia współgra z tym co mężczyzna ma w dążeniach duszy. Tyle dobrych wiadomości.
Co do tej 33/6 u mężczyzny, to przede wszystkim warto patrzeć na samą szóstkę jako fundament, bo ona realizuje się zawsze. 33 to potencjał, który może się ujawnić... albo nie. Zarówno 6 jak i 33 wiążą się z silnym przywiązaniem do rodziny i związku, ale uwaga, to przywiązanie potrafi przybierać dość ciężkie formy. Osoba taka może zacząć uważać, że wie lepiej co jest dobre dla bliskich i niepostrzeżenie zamieniać się w kogoś kto dyktuje warunki wszystkim wokół, „w imię dobra rodziny”. Efekt bywa odwrotny od zamierzonego, kryzysy, napięcia, w końcu rozstanie. Drugi biegun to ktoś kto bierze na siebie cały ciężar domu i związku i po cichu pełni rolę ofiary, czesto niedocenianej.
Niepokojąca jest ta 7/16 pojawiajaca się u obojga, każde z innej strony. Ta konfiguracja potrafi przyciągać trudne sytuacje i osoby które ranią.
Szczyty kobiety też nie są idealnie stabilne jeśli chodzi o długoterminowe budowanie relacji.
Natomiast za jakieś dwa lata powinno zrobic się spokojniej, nadchodzące szczyty 6 dla obojga to raczej dobry znak. Więc niekoniecznie beznadziejnie, ale teraz mają po prostu trudniejszy etap.
