Słucham tej rozmowy o trojce i dwunastce i mysle o sobie - ja mam szostke i tez czesto potrzebuje ciszy zanim powiem cos waznego. Czy szostka tez moze miec taka energie czy to raczej typowe dla trojki i siodemki?
Ojej... tak. Dokladnie tak. Zawsze sie zastanawiam czy moje slowa nie zrania zamiast pomoc. To niesamowite ze liczba to widzi. A jak to sie ma do rozznicy wieku w relacji - bo jestem dziesiec lat mlodsa od partnera?
Chcę wrócić do pytania o siódemkę bo Wibracja powiedziała że to "głębinowiec", a nie samotnik. Ale czy w relacji z dużą różnicą wieku - powiedzmy ponad dziesięć lat - siódemka jako młodszy partner nie czuje się często niezrozumiana? Bo starszy może już mieć tę głębię za sobą i nie rozumieć po co wracać do pytań egzystencjalnych.
Słucham i znowu mam tę samą wątpliwość co wcześniej, ale inaczej sformułowaną. Celestyna powiedziała że węzeł w domu 7 to lekcja o partnerstwo, a Wibracja że jedynka to lekcja o bycie sobą. Ale czy te lekcje nie są sprzeczne - bo jedno mówi "otwórz się na innego" a drugie "znajdź siebie"? Jak ktoś ma obie te energie jednocześnie?
Wróciłem - partnerka ma 3 listopada 1963. Czyli 3+1+1+1+9+6+3 = 24, 2+4 = 6. Szóstka. A ja mam trójkę. Czy trójka i szóstka to jest harmonia? I czy osiem lat różnicy przy tych liczbach coś zmienia?
Słuchałam tej rozmowy od dłuższego czasu i muszę zapytać - czy ktoś brał pod uwagę że różnica wieku ośmiu lat może mieć inne znaczenie zależnie od tego który jest starszy? Osiem lat różnicy gdy starsza jest kobieta to zupełnie inny układ energetyczny niż gdy starszy jest mężczyzna - przynajmniej tak to widzę przez pryzmat tego co znam z tradycji słowiańskich wierzeń o cyklach kobiecych i męskich.
Bo w naszej kulturze starsza kobieta w związku wciąż niesie inne napięcie społeczne niż starszy mężczyzna. I to napięcie, niezależnie czy uznajemy je czy nie, wchodzi do pola relacji. Liczba ośmiu lat jest ta sama, ale energia przepływa inaczej gdy to ona prowadzi wiekowo. Osiem jako liczba władzy i zarządzania zasobami - może działać wspierająco gdy starszy jest mężczyzna w tradycyjnym układzie, ale tworzyć subtelne tarcie gdy jest odwrotnie. Nie mówię że jedno jest lepsze, ale numerologia chyba powinna to rozróżniać?
Wracam do Goplany bo to mnie zaciekawiło. Mówisz o kulturowym obciążeniu w polu relacji - ale czy numerologia w ogóle powinna uwzględniać coś co jest społeczne, a nie energetyczne? Myślałem że liczby działają niezależnie od tego co społeczeństwo myśli.
Wracam do swojego wcześniejszego pytania o siódemkę, bo Celestyna zaczęła odpowiadać i chyba nie skończyła. Pisała że starszy partner może "zamrażać" pytania młodszego bo sam je przerobił. Ale co z węzłem w domu 7 - czy taka osoba ze zmrożonymi pytaniami uczy się partnerstwa czy ucieka od niego?
Chce zapytac Adeptke o cos zwiazanego z tym co powiedziala o mojej szostce. Mowilam ze jestem dziesiec lat mlodsza od partnera. On ma jakiej liczbe sciezki - czy moge to wyliczyc sama? Bo nie wiem jak to zrobic dla kogos innego, znalazlam tylko tyle ze sumuje sie cyfry daty.
On jest starszy. Urodzony 17 pazdziernika 1979. Czyli 1+7+1+0+1+9+7+9 = 35, 3+5 = 8. Ma osemke? To juz drugi zwiazek z osemka w tym watku. Czy osemka i szostka to dobra para przy takiej roznicy wieku?
Słucham o tych ósemkach i mam pytanie - Wibracja wcześniej mówiła że mój układ z partnerem jest lustrzany. Ale co jeśli lustrzany układ liczb oznacza że w relacji nie ma kto prowadzić? Bo jak oboje macie tęsknoty odwrotne to czy to nie jest chaos?
Słucham o tej lustrzaności i myślę o Ingwaz w runach - runa która symbolizuje zamknięty cykl, nasienie które musi najpierw zgnić zanim coś wyrośnie. Czy w numerologii jest coś podobnego - liczba albo układ który mówi że relacja musi przejść przez kryzys zanim osiągnie harmonię? Bo ta lustrzana kombinacja którą opisuje Romcia brzmi jakby mogła być właśnie takim układem.
Czytam cały wątek i mam jedno pytanie które mnie nurtuje od dłuższego czasu. Czy różnica wieku wyrażona liczbą zawsze jest ważna, czy ważna jest tylko wtedy kiedy jest to liczba mistrzowska jak 11 albo 22? Bo rozumiem że osiem albo dziesięć lat to po prostu osiem albo dziesięć, ale co jeśli różnica wynosi na przykład jedenaście lat?
A co jeśli jedenastka jako różnica to nie misja wspólna, ale misja każdego z osobna? Bo słyszałam kiedyś że liczby mistrzowskie w relacji mogą działać odśrodkowo - każde z partnerów jest tak mocno pociągane przez własny rozwój że relacja staje się czymś w rodzaju tymczasowej stacji. Czy to możliwe?
Czwórka buduje, jedynka odkrywa - ta kombinacja przy jedenastoletniej różnicy brzmi jak klasyczny przypadek gdzie jedno z partnerów karmi relację a drugie ją absorbuje i idzie dalej. Ale czy to źle? Czwórka po takim układzie często wychodzi z niego z fundamentem dla siebie, nie tylko dla tamtego.
Słuchajcie, mam proste pytanie do całej tej dyskusji o tym kto daje a kto bierze. Czy numerologia w ogóle zakłada że relacja powinna być symetryczna? Bo z tego co czytam to prawie każdy układ ma jakieś nierówności - ósemka zarządza, siódemka pyta, jedenastka misjonuje. Kiedy to jest po prostu dobry układ?
Ale jak rozpoznać że ktoś jest dojrzały w swojej liczbie? Bo rozumiem że osiem może zarządzać z troski albo z kontroli - skąd wiesz które to jest zanim wejdziesz w relację?
A czy ta różnica między wyższą a niższą wibracją liczby ma jakiś związek z węzłem w jedynce czy siódemce? Celestyna wcześniej mówiła o węzłach, ale nie skończyła wątku o tym co z tym węzłem w domu 1 - co on daje osobie starszej w relacji?
Słyszę tę "lekcję powrotu do siebie" i coś mi tu gra. Bo ja jako starszy w związku od zawsze czułem że muszę się dostosowywać. Partnerka jest młodsza o osiem lat. Czy to może znaczyć że mam ten węzeł w jedynce i dlatego nie umiem po prostu być sobą w relacji?
To bardzo odwazne co napisal Dobrusia. I zastanawiam sie czy to mozliwe ze numerologia wieku nie dotyczy tylko tego kto prowadzi w relacji zewnetrznie ale tez tego kto "prowadzi" swoje wlasne wnętrze. Moj starszy partner tez niby ma wiecej doswiadczenia ale emocjonalnie to ja czesto wiem wiecej niz on.
Tak, siódemka naprawdę potrzebuje wewnętrznej przestrzeni żeby dojść do czegokolwiek. Problem w relacji pojawia się kiedy czwórka odczytuje tę ciszę jako odrzucenie - bo czwórka buduje przez kontakt i kiedy kontakt się urywa, czwórka nie wie czy fundamenty są nadal tam. Romcia, czy tak to czujesz?
Wyczuwam ale nie zawsze wiem co zrobic z tym co wyczuwam. Jak planuje, to daje mu przestrzen. Jak sie wydaje ze cos innego, to delikatnie pytam. Ale skad mam wiedziec czy dobrze to rozroznialam?
Ale hej, wróćmy chwilę do tematu wieku bo mnie nurtuje coś konkretnego. Piszecie o tym jak liczby różnie milczą, różnie prowadzą emocjonalnie - ale czy ta różnica numerologiczna między partnerami jest ważniejsza niż konkretna liczba każdego z nich z osobna? Bo może to nie różnica lat robi relację, tylko to jakie liczby się spotkały?
A rok osobisty to się liczy tak samo jak liczba drogi życia, czyli suma daty urodzenia? Bo ja nie do końca wiem jak to obliczać. I czy rok osobisty zmienia się co roku dla każdej osoby inaczej, czy istnieje jakaś wspólna synchronizacja dla pary?
A to znaczy że para może mieć dobry rok wspólny tylko raz na dziewięć lat? Kiedy ich lata osobiste się jakoś pokrywają?
Wlasnie chcialam zapytac o to co powiedziala Wibracja - te synchronizacje cyklow. Moja osemka jest siedem lat starsza. To znaczy ze co siedem lat bedziemy w innych momentach cyklu czy ze czasem sie zrownamy?
