Zastanawiam się od dawna nad czymś, co obserwuję u siebie i znajomych - czy różnica wieku między partnerami ma swoje odbicie w numerologii i czy pewne kombinacje są po prostu bardziej harmonijne niż inne? Mam na myśli konkretnie liczby życia wynikające z daty urodzenia, nie same roczniki. Znam parę, gdzie ona ma ścieżkę 3, on 6 - różnica wieku 9 lat - i są ze sobą od ponad dwudziestu lat, wszystko układa się wyjątkowo spokojnie. Ale znam też parę z różnicą 2 lat i ciągłe tarcia. Czy ktoś obliczał kiedyś takie zestawienia? I jak to się ma do węzłów karmicznych, bo chciałam też poruszyć kwestię węzłów w domach 1 i 7 - czy to w ogóle powiązany temat?
Temat bardzo rozległy, więc zanim zacznę cokolwiek tłumaczyć - powiedz mi, czy mówisz o liczbie życia obliczonej metodą redukcji wszystkich cyfr daty, czy o liczbie urodzenia (sam dzień)? Bo to robi ogromną różnicę przy porównywaniu par. Często ludzie mieszają te dwie rzeczy i potem wychodzą im dziwne wnioski.
Wchodzę, bo węzły to już moje terytorium. Węzeł Północny w 7 domu i Południowy w 1 to jedna z najbardziej wyrazistych konfiguracji, jeśli chodzi o relacje. Taka osoba przyszła na ten świat, żeby uczyć się partnerstwa - autentycznego, opartego na równowadze, nie na dominacji. Jej lekcja karmiczna to wyjście z nadmiernej koncentracji na sobie (dom 1) i otwarcie na drugiego człowieka. Czy macie konkretne daty, bo mogę spojrzeć szerzej?
O matko, nie wiedziałam, że węzły tak bardzo wpływają na relacje! Myślałam, że to bardziej o karierze i takich sprawach. A jak to się łączy z numerologią? Przepraszam, że się wtrącam, ale to jest coś, co mnie ostatnio bardzo interesuje i nie chcę ominąć tej dyskusji 🙂
Mogę zapytać w kontekście własnej sytuacji? Mam 50 lat, moja partnerka 38, czyli różnica 12 lat. Moja ścieżka życia wychodzi 4, jej wychodzi 7. Czytałem gdzieś, że 4 i 7 to trudne zestawienie, bo czwórka chce stabilności i struktury, a siódemka żyje w swojej głowie i nie lubi być ograniczana. Czy ta różnica wieku 12 lat może jakoś wpływać na bilans tej kombinacji? Bo faktycznie mamy między sobą pewne napięcia, ale też bardzo głęboka więź.
Słucham tej rozmowy od początku i mam pytanie może trochę z boku, ale powiązane. Czy różnica wieku wyrażona liczbą, która jest liczbą mistrzowską - na przykład 11 lat różnicy - ma jakieś szczególne znaczenie? Znam taką parę i zawsze coś w tej relacji było jakby intensywniejsze niż u innych.
a jak wygląda sytuacja gdy oboje partnerów ma tą samą liczbę życia i ten sam rocznik? bo ja i mój chłopak urodziliśmy się w tym samym roku i oboje wychodzimy na ósemkę. czytałam że to może być lustrzana relacja ale nie do końca rozumiem co to znaczy w praktyce
Wchodzę bo temat mnie dotyczy bezpośrednio. Mam pytanie o różnicę 7 lat - mój partner starszy o 7, ja jestem trójką, on jest szóstką. Według tego co czytałam wcześniej to jest harmonijne, ale w praktyce mam wrażenie, że ta różnica wieku tworzy rodzaj nierównowagi, gdzie on czuje się bardziej dojrzały i w związku z tym traktuje mnie protekcjonalnie. Czy to jest kwestia numerologii, czy może właśnie węzłów?
Mam takie wrażenie, że ta rozmowa zakłada, że harmonia numerologiczna automatycznie przekłada się na harmonię w związku. Ale czy to nie jest zbyt proste? Bo znam pary z idealnie harmonijnymi liczbami, które się rozstały, i odwrotnie - pary z trudnymi zestawieniami, które trwają dekadami. Może liczby pokazują tylko potencjał, a nie wynik?
Czytam tę rozmowę i myślę sobie, że to, co opisujecie przez liczby, bardzo odpowiada temu, co runy Tiwaz i Gebo mówią o relacjach - równowaga i ofiara versus siła i sprawiedliwość. Nie chcę zbytnio odchodzić od tematu, ale ciekawi mnie czy ktoś próbował kiedyś zestawiać runy partnerów z ich numerologią? Wydaje mi się, że mogłoby to dawać pełniejszy obraz niż każdy system osobno.
Tak, robiłam to kilka razy. Brałam liczbę ścieżki życia obojga partnerów i szukałam runy, która odpowiada tej wibracji - każda z run ma swój numeryczny odpowiednik w różnych systemach. Potem patrzyłam, jak te runy wchodzą ze sobą w relację. Przy Tiwaz i Gebo masz ciekawe napięcie - Tiwaz to prawo, porządek, siła przełamująca opór, a Gebo to dar i wymiana, ale też ofiara. Brzmi jak niejedna para z dużą różnicą wieku, co? Ale żeby nie odpływać - jak to się ma do numerologii wieku, to w praktyce widziałam, że pary gdzie jedna osoba ma ścieżkę 8, a druga 1, często dokładnie te dwie runy im wychodzą jako dominujące.
To jest pattern. On nie robi tego złośliwie, ale zawsze w momentach, gdy ja mam jakiś plan albo pomysł, on ma gotową "lepszą wersję". I to jest właśnie to, o czym mówiłam - jakby mój wiek automatycznie oznaczał mniej doświadczenia. A wróćcie mi tu jeszcze do tego co Celestyna pisała o Saturnie - bo mój partner jest Koziorożcem, więc Saturn to jego władca. Czy to może to tłumaczyć?
Przepraszam, że wracam do swojej pary, ale to co piszecie o Saturnie i Koziorożcu bardzo mi coś przypomniało. Ten mężczyzna, o którym pisałem, też jest Koziorożcem. I ta relacja z różnicą 11 lat ma dokładnie ten sam charakter - on wie lepiej, ona się nie zgadza, ale żadne nie odpuszcza. Tylko że u nich to wygląda bardziej jak równa walka, a nie protekcjonalność. Czy jedenastka jako różnica wieku jakoś tu chroni tę równość?
Czytam od dłuższego czasu i mam może naiwne pytanie, ale naprawdę mnie to nurtuje. Czy ta różnica wieku liczona w numerologii to zawsze prosta różnica, powiedzmy 38 lat minus 26 lat równa się 12 i patrzymy na dwójkę? Czy jest jakiś inny sposób liczenia, bo gdzieś widziałem, że ktoś brał sumę cyfr z samej różnicy? Jakby 12 to 1+2=3. To by wszystko zmieniało.
a właściwie to chciałam zapytać - wróćcie do tego co adeptka pisała o dwóch ósemkach. napisałaś że widzimy w partnerze własne cienie. ale co to znaczy w praktyce? bo my z chłopakiem na przykład kłócimy się głównie o pieniądze i o to kto ma rację. czy to jest właśnie to o czym mówisz? bo oboje jesteśmy bardzo uparci i żadne nie odpuszcza
Słuchajcie, ale wracam do tego co mówiłam wcześniej o harmoni numerologicznej. Mam wrażenie, że właśnie te przykłady to potwierdzają - paulinka i jej partner mają tę samą liczbę, czyli teoretycznie idealną harmonię, a i tak są tarcia. Marcel ma czwórkę i siódemkę, czyli trudne zestawienie według zasad, a jest w związku. Więc może ta klasyfikacja "harmonijne - nieharmonijne" to trochę za duże uproszczenie?
To właśnie u nas jest. Wracamy do tych samych tematów i naprawdę nie wiem, czy robimy postęp. Ona mówi, że tak. Ja nie jestem pewny. Ale to co napisałaś o czwórce i siódemce - że inaczej rozumiemy po co jest życie - to jest bardzo trafne. Ona żyje ideami, ja żyję tym co mogę zbudować. Zapytam inaczej: czy są jakieś rytuały albo cokolwiek, co pomaga takim parom w komunikacji? Bo czuję, że sama numerologia mi tu nie wystarczy.
Właściwie to co Majka opisuje to jeden z podejść, choć różne szkoły liczą to różnie. Najprostszy sposób to zsumować rok osobisty każdego z partnerów i zredukować. Rok osobisty liczy się tak: dzień urodzenia plus miesiąc plus aktualny rok, zredukowany do cyfry. Przy czwórce i siódemce - jeśli suma ich lat osobistych wychodzi 2 albo 11, to jest to rok, kiedy warto rozmawiać o trudnych rzeczach. Ale Marcel, wróć mi do jednego - ile lat trwa wasza relacja? Bo to też ma znaczenie przy patrzeniu na cykle.
Przepraszam, że wchodzę nagle, ale chciałam zapytać o coś co mnie nurtuje od kilku postów. Dużo tu mówicie o liczbach ścieżki życia i różnicach wieku - ale czy wiek, w którym dwie osoby się poznały, też ma znaczenie numerologiczne? Bo ja poznałam swojego partnera kiedy miałam 27 lat i on miał 33. 27 i 33 - obie to liczby z "seriami" jeśli tak można powiedzieć, 2+7=9 i 3+3=6. Czy to coś znaczy, że poznałyśmy się właśnie w tych liczbach?
Ojej, to jest właśnie moje pytanie! Poznałam swojego partnera gdy miałam 23 lata, on miał 31. Czy ta różnica ośmiu lat ma inne znaczenie niż gdybyśmy się poznali w innym wieku? Bo czytałam gdzieś, że wiek w momencie spotkania też coś mówi o tym, na jakim etapie ścieżki życia jesteśmy. Wibracja22, czy możesz coś powiedzieć na ten temat? Byłabym bardzo wdzięczna!
Wróćmy na chwilę do pytania o wiek spotkania, bo mam wrażenie, że to jest niedoceniany temat. Właśnie o to chodzi w numerologii relacji - nie tylko o samą różnicę liczb, ale o to, w którym roku cyklu każda osoba była, gdy weszła w relację. Rok 1 to inicjacja, rok 9 to zamknięcie - spotykasz kogoś na początku swojego cyklu albo na jego końcu i to zmienia całą dynamikę tej relacji od podstaw.
Ale jak to połączyć z różnicą wieku? Bo na przykład ja mam z partnerem różnicę siedmiu lat, ale nie mam pojęcia w którym roku cyklu byłam, gdy go poznałam. Czy ta różnica siedmiu lat coś już mówi bez tych dodatkowych danych?
Przepraszam, że wchodzę z boku, ale właśnie policzyłem swoją ścieżkę życia i wyszło mi 22. To też jest liczba mistrzowska jak ta 11 Agatki? Bo gdzieś czytałem że mistrzowskie to 11, 22 i 33, ale nie do końca rozumiem co to znaczy w kontekście relacji z kimś kto ma "zwykłą" liczbę.
Mam pytanie do Wibracja22 - pisałaś wcześniej o roku osobistym pary. Wróćmy do tego bo to mnie bardzo intresuje w kontekście Agatki. Jeśli ma jedynastkę i poznała kogoś z piątką, to w jakim roku osobistym idealnie jest dla nich robić ważne decyzje razem? Czy jest jakis rok kiedy te liczby sie "zgadzają"?
Chcę wrócić do czegoś co zostało powiedziane kilka postów wyżej o węzłach. Bo właściwie pierwotne pytanie w tym wątku dotyczy też węzłów w domach 1 i 7, a my trochę odeszliśmy od tego. Węzeł północny w domu 7 to lekcja dotycząca właśnie partnerstwa - i w kontekście różnicy wieku oznacza, że ta osoba musi nauczyć się, jak oddać część kontroli nad własną ścieżką drugiemu człowiekowi. Różnica wieku komplikuje to, bo starszy partner często naturalnie przejmuje pozycję "wiedzącego".
To dokładnie ten problem, który opisywałem z tą parą znajomych. Ona ma starszego partnera i ona jest tą, która ciągle oddaje kontrolę. Ale pytanie - czy węzeł w domu 7 to jej węzeł, jego węzeł czy oboje muszą go mieć żeby to działało w ten sposób? Bo ja nie wiem jak to sprawdzić dla cudzej pary.
ale ja mam pytanie trochę z innej strony. adeptka pisała o węźle w domu 1 - że to lekcja własnego "ja". to jeśli ktoś ma węzeł w domu 1 to powinien być singlem żeby się nauczyć? czy w związku z różnicą wieku to działa jeszcze inaczej? bo brzmi jakby dom 1 i dom 7 były sprzeczne ze sobą
