Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby pieśni w mszy lub ceremonii - jakie liczby są święte?

Strona 3 / 4

Wpisy: 411
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest naprawdę częsty problem przy ceremonii dla konkretnej osoby. Zazwyczaj gdy są sprzeczności, pracuję z liczbą duszy tej osoby, a nie życia, bo dusza odpowiada temu co ceremonia ma poruszyć, nie temu czym ta osoba jest na co dzień. Ale to moje podejście i nie każdy je podziela.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Malinowa a skąd wiesz kiedy używać liczby duszy zamiast życia? Mam na myśli czy jest jakaś reguła, czy to kwestia intuicji w konkretnym przypadku?


Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Selenka trochę i jedno i drugie. Ogólna zasada jest taka że liczba życia mówi o ścieżce, a liczba duszy o wewnętrznej potrzebie. Ceremonia zwykle odnosi się do wewnętrznej potrzeby, więc dusza. Ale jeśli ceremonia ma charakter wyraźnie transformacyjny i dotyczy zmiany ścieżki życiowej, wtedy wracam do liczby życia. To nie jest zero-jedynkowe.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracam do wcześniejszego pytania Celusii o siódemkę w kontekście chrześcijańskim bo myślę że warto to dopowiedzieć. W liturgii chrześcijańskiej liczba pieśni nie jest przypadkowa, choć wierni rzadko o tym myślą. Siedem pieśni w uroczystej mszy niedzielnej to nie jest wybór artystyczny. Ta siódemka w rycie ma inne znaczenie niż siódemka w rytuale pogańskim, bo jest związana z sakramentalnym wymiarem czasu, nie z cyklem natury. Czy Celusia ma już jakiś zarys tej ceremonii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celusia)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 95

@Jolusia96 ona mi napisała że będzie pięć czytań i kilka pieśni ale nie wiedziała ile dokładnie. Zapytam ją o to. A to co piszesz o siódemce i czasie sakramentalnym to jest właśnie to czego szukałam, bo czułam że jest różnica ale nie umiałam jej nazwić.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zaraz, bo chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówimy o tym że ta sama liczba w różnych tradycjach ma inne znaczenie. Ale czy to nie podważa całego systemu? Jeśli siódemka raz oznacza jedno a raz coś innego, to skąd wiemy że liczba w ogóle ma znaczenie, a nie po prostu my jej przypisujemy to co chcemy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Wiktor72 ale to samo można powiedzieć o języku. Słowo oznacza różne rzeczy w różnych językach i to nie znaczy że język nie działa. Liczby są jak język, mają gramatykę i lokalne dialekty. Siódemka ma rdzeń wspólny dla wielu tradycji, ale modulacje zależą od kontekstu.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Boruta no dobra, ta analogia z językiem jest sensowna. Ale w języku mamy słowniki, mamy coś co tłumaczy. W numerologii kto ustala że siódemka w chrześcijaństwie to sacrum czasu, a w rytuale pogańskim to cykl natury? Skąd bierzecie te interpretacje?


Odpowiedz
Wpisy: 752
Rozpoczynający temat
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest pytanie które warto postawić bo wiele osób bierze interpretacje z pierwszej lepszej strony internetowej bez sprawdzenia skąd pochodzą. Część interpretacji numerologicznych ma źródło w Kabale, część w tradycji pitagorejskiej, część to mieszanki z XX wieku. Przy pracy z ceremonią warto wiedzieć z jakiego nurtu korzystasz, bo mieszanie bez świadomości daje właśnie te efekty które opisywał Whisper, sprzeczne energie bez wyraźnego centrum.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Celtyk To co Celtyk napisał o źródłach interpretacji to jest kluczowe. Sam przez jakiś czas korzystałem z popularnych stron i dopiero po czasie zrozumiałem że te same liczby opisują tam zupełnie inaczej, zależnie od tego kto pisał. Więc jak wy w ogóle weryfikujecie które źródło jest wiarygodne? Bo ja nie mam kryterium innego niż sprawdzanie czy to działa w praktyce.


Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Boruta a to nie jest złe kryterium, tylko wymaga czasu. Problem polega na tym że efekty ceremonii nie są natychmiastowe i nie zawsze wiadomo co zadziałało. Mnie dużo dały lektury pierwotnych tekstów kabalistycznych, a nie interpretacje interpretacji. Ale to jest praca na lata, nie każdy ma czas i możliwości.


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 617

@Szafranka mam pytanie bo to mnie dotyczy. Jakie konkretnie teksty polecasz dla kogoś kto chce zrozumieć numerologię bardziej od podstaw, a nie tylko czerpać z gotowych zestawień? Nie muszą być kabalistyczne, mogę zacząć od czegoś prostszego.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie bardziej nurtuje co Celtyk powiedział o mieszankach z XX wieku. Bo jak to rozumieć w kontekście ceremonii? Jeśli ktoś buduje mszę i opiera liczbę pieśni na interpretacji która ma sto lat i jest de facto wymysłem jednej osoby, to czy ta ceremonia ma sens? Czy starszeństwo tradycji ma znaczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Wiktor72 to zależy od tego co rozumiesz przez sens. Jeśli pytasz czy działa, to mam poczucie że tradycje starsze mają głębszą warstwę zbiorowej intencji, bo setki pokoleń pracowało z tymi liczbami w podobny sposób. Nowe systemy nie mają tej warstwy. Ale to nie znaczy że są bezużyteczne. Są po prostu bardziej płaskie.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Głębokość zbiorowej intencji to jest pojęcie które warto tu rozwinąć. W liturgii chrześcijańskiej liczby pieśni mają za sobą wielowiekową praktykę i to naprawdę coś znaczy. Ale czy to jest numerologia w ścisłym sensie czy coś innego? Kościół nigdy nie nazywał tego numerologią, raczej teologią liczby. Czy ta różnica nazewnictwa ma znaczenie dla kogoś kto ceremonie buduje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celusia)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 95

@Jolusia96 właśnie się z tym mierzę, bo ta siostra zakonna, o której pisałam wcześniej, odpowiedziała mi i powiedziała że będzie siedem pieśni. I nie wiedziała dlaczego siedem, powiedziała że tak jest zawsze na mszach uroczystych. Więc to jest dokładnie to co opisujesz, tradycja bez świadomości liczby. Czy to osłabia efekt?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 728

@Celusia niekoniecznie osłabia. Możesz mieć skuteczną ceremonię bez świadomości jej struktury liczbowej, tak jak możesz mieć skuteczną medytację nie znając teorii czakr. Ale jeśli chcesz celowo pracować z energią liczby, świadomość pomaga. Siedem w tradycji chrześcijańskiej to czas sakramentalny i pełnia, więc ceremonii pewnie sprzyjają.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@halinka55)
Połączone: 3 dni temu

Mam takie pytanie, może głupie, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Skoro mówimy że siódemka to pełnia i doskonałość, to dlaczego nie każda msza ma siedem pieśni? Czy to znaczy że inne liczby też są dobre, tylko inaczej dobre? Czy siódemka jest po prostu lepsza od innych liczb w kontekście ceremonii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Halinka55 to wcale nie jest głupie pytanie. Żadna liczba nie jest bezwzględnie lepsza, one są różnie ukierunkowane. Siódemka to pełnia i zamknięcie cyklu, więc jest dobra dla ceremonii zamknięcia, podsumowania, poświęcenia. Ale dla rytuału otwarcia nowego etapu lepsza jest jedynka albo trójka. To kwestia dopasowania intencji do liczby, a nie hierarchii liczb.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie do wszystkich. Opisałam ostatnio swoją sytuację w innym temacie, ale tu dopytam. Mam liczbę życia cztery i zawsze mi mówiono że to ciężka liczba, trudna droga. A tu czytam że każda liczba ma swoje zastosowanie. To czy czwórka ma dobre zastosowanie w ceremonii? Jak ją w ogóle widzicie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Rozalinka czwórka jest uziemiona i strukturalna, więc w ceremonii sprawdza się przy rytuałach budowania czegoś trwałego, fundamentów, ochrony. Nie jest łatwą liczbą życia bo wymaga dyscypliny, ale jako liczba ceremonii ma konkretną, dobrą moc. Nie łącz tych dwóch rzeczy, liczba życia i liczba ceremonii to osobne poziomy.


Odpowiedz
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 293

@Whisper dziękuję, to rzeczywiście pomaga. Ale mam jeszcze jedno pytanie bo mnie to nurtuje. Jeśli buduję ceremonię z intencją osobistą i moja liczba życia to cztery, to czy powinam użyć czterech pieśni żeby ceremonia była spójna z moją energią? Czy to ma sens czy lepiej wybrać liczbę pieśni według celu?


Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Rozalinka To jest dokładnie to napięcie o którym mówiłam wcześniej, struktura kontra ornament, tylko teraz na poziomie osoby a nie tonacji. Moje doświadczenie jest takie że intencja ceremonii powinna dominować. Jeśli robisz rytuał oczyszczenia, użyj liczby związanej z przejściem, trójki albo dziewiątki, nawet jeśli twoja osobista liczba jest inna. Twoja liczba życia jest kontekstem, nie ramą.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

A co z pars fortunae, bo temat był też o tym i trochę o tym zapomnielismy. Celtyk, czy widzisz związek między pars fortunae a doborem liczby pieśni? Bo część fortuny to jest punkt astrologiczny, nie numerologiczny, ale oba dotyczą losu. Czy ktoś łączy te dwa systemy przy budowaniu ceremonii?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Boruta sam to rozróżniam i wydaje mi się ważne. Pars fortunae to punkt obliczany z położenia słońca, księżyca i ascendentu, więc jest zakorzeniony w czasie i miejscu. Liczba pieśni to struktura energetyczna ceremonii. Połączenie ich ma sens jeśli chcesz żeby ceremonia rezonowała z konkretnym momentem astrologicznym, ale to jest zaawansowane i trzeba wiedzieć co robisz. Czy ktoś z was faktycznie próbował tego łączyć?


Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Celtyk Właśnie, bo ja się zastanawiam nad tym połączeniem. Znam pars fortunae od strony astrologicznej, ale nigdy nie używałam jej przy planowaniu rytuałów. Jak to w ogóle wygląda w praktyce? Czyli liczysz pars fortunae danej osoby i to wyznacza ci liczbę pieśni czy coś innego z tego wyciągasz?


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 617

@Selenka mnie też to ciekawi, bo w horoskopach czytam o części fortuny regularnie ale zawsze w kontekście predyspozycji osobistych, nie ceremonii. Chętnie bym zobaczyła jak to się przekłada na liczbę w rytuale. Czy to jest w ogóle ustabilizowany system czy każdy robi to po swojemu?


Odpowiedz
Wpisy: 752
Rozpoczynający temat
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Żeby odpowiedzieć Selence i Klimci jednocześnie. Nie ma jednego ustabilizowanego systemu łączenia pars fortunae z numerologią ceremonii, przynajmniej nie takiego który znam z wiarygodnych źródeł. Widziałem różne podejścia. Jedno polega na wzięciu stopnia zodiaku w którym pada pars fortunae i zredukowaniu tej liczby numerologicznie. Inne polega na pracy z domem w którym się znajduje. Obydwa wymagają solidnej znajomości obu systemów żeby nie robić błędów.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Muszę tu dorzucić jeden głos ostrożności. Łączenie systemów jest możliwe, ale im więcej systemów, tym więcej punktów gdzie coś może pójść nie tak. W liturgii chrześcijańskiej liczba pieśni jest prosta i nie jest mieszana z astrologią, właśnie dlatego że ma jasną wewnętrzną logikę. Kiedy zaczynasz mieszać systemy, musisz mieć pewność że ich logiki nie wykluczają się nawzajem. Czy ktoś tu miał doświadczenie z ceremonią gdzie połączenie systemów zamiast wzmocnić, skomplikowało?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Jolusia96 To co Jolusia napisała o ostrożności przy łączeniu systemów to ma sens, ale z drugiej strony czy nie robimy tu czegoś podobnego przez cały ten wątek? Mówimy o liczbie pieśni w mszy, a jednocześnie ktoś przytacza pars fortunae, ktoś inny czakry, ktoś numerologię pitagorejską. Gdzie jest granica między twórczym łączeniem a chaosem?


Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Wiktor72 to jest właśnie pytanie które warto sobie zadać zanim w ogóle sięgniesz po jakikolwiek system. Granica według mnie przebiega przez intencję i spójność. Możesz łączyć, jeśli wiesz po co łączysz i jeśli każdy element służy tej samej intencji. Chaos pojawia się gdy dodajesz kolejne warstwy bo "może pomoże", a nie dlatego że rozumiesz jak działają razem.


Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Szafranka ale jak w praktyce sprawdzasz że elementy są spójne? Masz jakiś konkretny sposób? Bo to brzmi dobrze w teorii, ale wyobraź sobie że ktoś liczy pars fortunae, dostaje stopień w Byku, redukuje do siódemki i buduje mszę. Skąd wie że to spójne, a nie przypadkowe?


Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Boruta uczciwa odpowiedź jest taka że nie zawsze wiem. Ale zazwyczaj sprawdzam czy każdy element wskazuje w tym samym kierunku energetycznie. Jeśli pars fortunae wskazuje na stabilizację, numerologia wskazuje na stabilizację i intencja rytuału dotyczy stabilizacji, to jest spójność. Jeśli jeden element ciągnie w inną stronę, zatrzymuję się i pytam dlaczego go w ogóle dodałam.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

A wracając do tego co Celtyk opisał wcześniej z tymi podejściami do łączenia pars fortunae z numerologią. To podejście gdzie bierzesz stopień zodiaku i redukujesz do cyfry to nie jest ryzykowne? Bo stopień to liczba od jeden do trzydziestu, więc po redukcji większość i tak wyjdzie jako jedynka albo dwójka albo trójka. Czy nie tracisz wtedy informacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Selenka masz rację i to jest poważna uwaga. Właśnie dlatego pisałem że te systemy są niestabilizowane, bo każdy kto próbuje łączyć, robi to inaczej. Jedno podejście bierze sam stopień i redukuje, inne bierze znak zodiaku i przypisuje mu liczbę wedle kabały, inne jeszcze bierze dom w którym leży pars fortunae. Każde daje inny wynik. To nie jest spójny system, tylko zestaw prób.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

A czy ktoś próbował używać przy tym w ogóle samej liczby domu, w którym leży pars fortunae, zamiast stopnia? Bo domy są od jeden do dwanaście, więc to od razu bliżej numerologicznej skali. Pytam bo mi to wydaje się bardziej naturalne niż redukcja stopnia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Klimcia90 tak, to jest jedno z podejść które widziałem. Ale wtedy masz problem że pars fortunae w dziesiątym domu daje dziesiątkę, a po redukcji jedynkę, i tracisz informację o dziesiątce jako takiej. A dziesiąty dom to dom kariery i publicznej roli, co niekoniecznie przekłada się na charakter ceremonii. Więc znowu pytanie gdzie redukcja jest sensowna a gdzie zniekształca.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@halinka55)
Połączone: 3 dni temu

Przepraszam że się wtrącam, ale trochę się zgubiłam. Mówimy teraz o ceremoniach dla konkretnych osób i ich pars fortunae, czy o mszach w ogóle? Bo siostra zakonna Celusi nie wiedziała dlaczego siedem pieśni, ale te siedem działa na tłum, nie na jedną osobę. To jak wtedy w ogóle można dopasowywać liczbę do czyjejś karty?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 728

@Halinka55 trafiłaś w coś ważnego. Msza zbiorowa ma inną dynamikę niż rytuał osobisty. W liturgii liczba pieśni działa na wspólnotę, nie na jednostkę. Dlatego właśnie kościelna tradycja opiera się na liczbach o wymiarze kosmologicznym i symbolicznym, siódemka jako pełnia stworzenia, a nie na karcie astrologicznej jednej osoby. To są dwa różne poziomy pracy z liczbą.


Odpowiedz
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 293

@Jolusia96 to bardzo mi pomogło to rozróżnienie. Bo zastanawiałam się właśnie nad tym, że jak uczestniczę w mszy z siódemką pieśni, a moja liczba życia to czwórka, to czy to jest dla mnie dobre czy nie. A teraz rozumiem że to nie o to chodzi.


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 728

@Rozalinka dokładnie. Energia zbiorowa ceremonii nie koliduje z twoją liczbą życia. Uczestniczysz w czymś większym niż twoja indywidualna numerologia. Gdyby tak było, to każda msza byłaby idealna tylko dla jednej osoby, a to przeczy samej idei liturgii.


Odpowiedz
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 293

@Jolusia96 Chcę wrócić do tego co Jolusia mówiła wcześniej o energii zbiorowej i osobistej. Bo teraz jak czytam o sekwencjach, myślę sobie że w mszy katolickiej to już jest ustalone, nie masz wpływu ani na ilość ani na kolejność. Czy to znaczy że uczestnicząc w czymś gotowym, w ogóle nie ma sensu patrzeć na liczby?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 728

@Rozalinka nie powiedziałabym że nie ma sensu, ale inaczej to działa. Możesz świadomie ustawić swoją intencję przed mszą, znając strukturę. Jeśli wiesz że będzie siedem pieśni i twoja liczba to siódemka, to już samo to jest informacja do wykorzystania. Ale nie zmieniasz liturgii, wchodzisz w nią ze świadomością.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się czy to rozróżnienie które Jolusia zrobiła między zbiorowym a osobistym nie rzuca też innego światła na cały temat wątku. Bo tytuł mówi o liczbach świętych w mszy albo ceremonii, ale ceremonia może być zbiorowa albo prywatna. Dla prywatnej ten wątek pars fortunae ma sens, dla zbiorowej już niekoniecznie. Celtyk, jak to rozumiesz od strony numerologii, czy rozróżniasz te dwa tryby?


Odpowiedz
Wpisy: 752
Rozpoczynający temat
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Rozróżniam, choć nie myślałem o tym w tych kategoriach kiedy zaczynałem wątek. W rytuale osobistym liczba pieśni może być dostrojona do intencji i energii osoby. W ceremonii zbiorowej liczba pełni rolę struktury dla wspólnej przestrzeni. Obie są ważne, ale inaczej. Możliwe że popełniłem błąd mieszając je w jednym wątku bez wyraźnego zaznaczenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 397

@Celtyk No właśnie, bo ja od początku myślałem że ten wątek dotyczy rytuałów które ktoś sam buduje, a nie kościelnych mszy. W kościele nie masz wpływu na liczbę pieśni. Jeśli chcesz ceremonię gdzie sam dobierasz liczby, to budujesz własny rytuał. To zupełnie inny temat. Czemu to się miesza?


Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Bronek01 miesza się bo Celusia opisywała swój przypadek, gdzie msza katolicka była punktem odniesienia, a jej siostra zakonna powiedziała że zawsze jest siedem pieśni. I to otworzyło pytanie czy ta siódemka wynika z tradycji numerologicznej czy z liturgicznej konwencji. To jest jak najbardziej w temacie, tylko tak wyszło że wątek poszedł w obie strony jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@celusia)
Połączone: 1 tydzień temu

Czuję się trochę winna że przez moją historię z siostrą wątek się tak rozgałęził. Ale właśnie ta rozmowa mi pomogła, bo zrozumiałam że te siedem pieśni w mszy to nie jest numerologia w sensie ścisłym, tylko tradycja. A jeśli chcę pracować z liczbami świadomie, to muszę to robić poza mszą, we własnym rytuale. Czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Celusia rozumiesz to dobrze, ale nie powiedziałabym że "poza mszą". Raczej że obok lub przed. Możesz przystąpić do mszy ze świadomą intencją związaną z liczbą, możesz wcześniej przygotować się numerologicznie. Msza daje ramy zbiorowe, twoja praca z liczbą daje ramy osobiste. Jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wchodzę w ten wątek bo czytałam go od jakiegoś czasu i jedna rzecz mnie nurtuje. Mówimy dużo o liczbach w ceremonii, ale mało o samej strukturze chronologicznej. Czy ważne jest nie tylko ile pieśni, ale też kiedy w trakcie ceremonii są śpiewane? Czy liczba pieśni przed głównym momentem rytualnym ma inne znaczenie niż liczba po?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Celestyna_B to ciekawe i jeszcze nikt tego nie poruszał. W tarocie sekwencja kart ma znaczenie, nie tylko to ile ich wyciągniesz. Wydaje mi się że podobna logika mogłaby działać w rytuale. Trzy pieśni na otwarcie i dwie na zamknięcie to inaczej niż pięć na wejście i nic na wyjście. Ale nie wiem czy jest tu jakiś system.


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Celestyna_B to bardzo dobre pytanie i sam się nad tym zastanawiałem. W rytuale który buduję sam, kolejność pieśni ma dla mnie większe znaczenie niż ich liczba. Trzy na wejście ustawiają intencję, jedna środkowa to szczyt energii, dwie na wyjście to zamknięcie kręgu. Ale to jest moja intuicja, nie system. Czy ktoś ma jakieś źródło które mówi o sekwencjach?


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Sam numerologicznie patrzę na to tak że pozycja w sekwencji to też liczba. Pierwsza pieśń to jedynka, środkowa w zestawie pięciu to trójka. Czy ta jedynka ma inne znaczenie niż gdy liczymy ile pieśni jest łącznie? Bo to by oznaczało że ta sama pieśń może być jedynką i piątką jednocześnie, zależnie od perspektywy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Boruta dokładnie o to mi chodziło. Jeden poziom to ilość, drugi to pozycja. I to nie muszą być sprzeczne, ale trzeba zdecydować co się liczy w danym kontekście. Sama pracuję z sekwencjami w rytuale i intuicyjnie czuję że otwarcie i zamknięcie mają inny ciężar niż środek. Ale nie wiem czy to numerologia czy po prostu dynamika rytuału.


Odpowiedz
Wpisy: 706
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Boruta opisuje z tą podwójną liczbą brzmi skomplikowanie, ale myślę że w praktyce to nie problem. W rytuale ustalasz co jest ramą i co jest punktem kulminacyjnym, i te miejsca mają swoje liczby. Nie liczysz jednocześnie obydwu skal. Pytanie czy przy planowaniu ceremonii ktoś w ogóle myśli aż tak szczegółowo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 617

@Szafranka ja myślę, ale przyznam szczerze że głównie przed rytuałem, nie w trakcie. Podczas samej ceremonii to już jest za późno żeby kalkulować. Dlatego wcześniej planuję ile elementów i w jakiej kolejności, żeby potem nie musieć tego kontrolować. Czy wy też tak macie że planowanie i wykonanie to dwa zupełnie różne stany?


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@halinka55)
Połączone: 3 dni temu

A jak ktoś nie zna swojej liczby życia i chodzi do kościoła od lat, to czy ta siódemka na niego działa tak samo jak na kogoś kto wie? Pytam bo moja mama chodziła całe życie, nie znała żadnej numerologii, a była bardzo spokojna i mocna. Może ta siódemka coś robiła niezależnie od wiedzy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Halinka55 to jest chyba pytanie o to czy liczba działa obiektywnie czy subiektywnie. Sceptycznie patrząc, twoja mama mogła być spokojna z zupełnie innych powodów. Ale rozumiem pytanie. Czy w numerologii jest coś takiego że liczba działa na człowieka bez jego wiedzy?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Wiktor72 W numerologii zakłada się że liczba działa niezależnie od tego czy ją znasz. Tak samo jak urodzenie w danym dniu kształtuje twoją ścieżkę bez twojej zgody. Wiedza daje ci możliwość świadomej pracy z tym, a nie warunkuje samo działanie. Ale to jest filozofia systemu, każdy może mieć inne zdanie.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

No to skoro tak, to po co w ogóle się uczyć numerologii? Jak działa samo? Nie złośliwie pytam, naprawdę nie rozumiem tej logiki. Bo jeśli działa bez wiedzy, to wiedza to tylko intelektualna nakładka na coś co i tak działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Bronek01 wiedza daje sprawczość. Bez niej jesteś w strumieniu, z nią możesz aktywnie kierować. Twoja mama płynęła z nurtem, ktoś z wiedzą może wybrać inny nurt albo wzmocnić ten który wybrał. To nie to samo co brak działania systemu, to różnica w stopniu kontroli.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wracam do tematu sekwencji bo to mnie bardzo interesuje z perspektywy astrologicznej. W horoskopie kolejność domów ma znaczenie narracyjne, dom pierwszy to ja, dom dwunasty to karmiczne ukrycie. Czy przy rytuale ceremonialnym ktoś myśli o pieśniach jak o domach, że każda pozycja ma swoje znaczenie symboliczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Selenka to mi się podoba jako model. Tarot też ma sekwencję narracyjną w układzie, nie tylko karty jako takie. Gdyby przypisać każdej pozycji w ceremonii konkretny obszar, jak domy w horoskopie, to planowanie rytuału stałoby się bardzo precyzyjne. Ale nie słyszałem żeby ktoś tak robił w praktyce. Celtyk, ty coś o tym wiesz?


Odpowiedz
Wpisy: 752
Rozpoczynający temat
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie spotkałem się z gotowym systemem który mapuje pozycje pieśni na domy astrologiczne, ale idea nie jest szalona. Widziałem podejścia gdzie rytuał dzieli się na fazy odpowiadające żywiołom, i pieśni są przyporządkowane do faz, nie do pozycji liczbowej. To inna logika, ale podobny cel.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Celtyk Właśnie żywioły jako organizator sekwencji brzmią mi bardziej intuicyjnie niż domy horoskopowe. Ogień na otwarcie, woda na kulminację, ziemia na zamknięcie na przykład. Ale jak się to ma do liczb? Czy żywioły mają swoje liczby w numerologii i czy to zgadza się z tradycyjnym przypisaniem?


Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Celestyna_B w pitagorejskiej numerologii ziemia to czwórka, ogień to trójka albo dziewiątka zależnie od szkoły, woda to dwójka lub siódemka. Więc gdybyś robiła rytualną sekwencję żywiołową, to liczba pieśni w każdej fazie mogłaby odpowiadać liczbie żywiołu. Ale to już jest łączenie kilku systemów i pytanie czy to działa razem.


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 617

@Szafranka mam pytanie bo właśnie tak zrobiłam przy ostatnim rytuale. Nie wiedziałam że to ma jakieś uzasadnienie, po prostu zrobiłam trzy pieśni na ogień, dwie na wodę i cztery na ziemię. I poczułam że jest spójnie. Czy to oznacza że intuicyjnie trafiłam w system czy to zbieżność?


Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Klimcia90 a jak to czuciowo wyglądało? Bo mnie interesuje czy ta spójność którą poczułaś była w trakcie czy potem. W trakcie rytuału często wszystko wydaje się spójne bo jesteś w stanie zmienionym. Dopiero po fakcie można ocenić czy struktura rzeczywiście działała.


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 617

@Boruta szczera odpowiedź: w trakcie czułam spójność, ale dopiero po kilku dniach zobaczyłam że intencja się zamanifestowała w sposób który pasował do struktury. Nie twierdzę że to dowód, ale dla mnie wystarczający sygnał żeby tę sekwencję powtórzyć. Szafranka, czy jest jakiś opis tego systemu żywioł-liczba który polecasz?


Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Klimcia90 cieszę się że to zadziałało, ale zanim powiem czy trafiłaś w system, chcę zapytać o jedną rzecz. Ta czwórka na ziemię i trójka na ogień, czy to było z góry zaplanowane czy improwizowane w trakcie? Bo to zmienia interpretację znacznie.


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 617

@Szafranka Zaplanowane, ale nie z powodów numerologicznych. Po prostu miałam cztery pieśni związane z ziemią w swojej kolekcji i tyle wzięłam. Więc nie wiem czy to był system czy zbieg okoliczności. Ale teraz jak Szafranka mówi o pitagorejskich przypisaniach, to ciekawe że intuicja zgadza się z teorią.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

A to jest właśnie miejsce gdzie robi się metodologicznie ślisko. Jak masz cztery i teoria mówi cztery, to możesz to interpretować jako potwierdzenie. Ale gdybyś miała pięć, pewnie też byś znalazła uzasadnienie. Nie mówię że system nie działa, mówię że weryfikacja jest trudna. Jak wy odróżniacie prawdziwe trafienie od dopasowywania teorii do faktu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Boruta to uczciwe pytanie i nie mam na nie dobrej odpowiedzi. Dla mnie kryterium jest to co Klimcia napisała, że intencja się zamanifestowała. Ale wiem że to też można zakwestionować. Może ktoś ma bardziej obiektywne kryterium niż ja?


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tego i mam wrażenie że cały ten wątek o sekwencjach i żywiołach odszedł trochę od oryginalnego pytania o pars fortunae. Celtyk wrzucił to na początku i nikt do tego nie wrócił. Co z tym rozróżnieniem między pars fortunae a częścią fortuny, bo to chyba był główny temat?


Odpowiedz
Wpisy: 752
Rozpoczynający temat
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Dziękuje Wiktor72 że to wychwyciłeś. Mnie też chodziło o to rozróżnienie, bo spotykam dwa podejścia i nie wiem które jest trafniejsze. Pars fortunae to punkt w horoskopie obliczany z pozycji słońca, księżyca i ascendentu. Część fortuny to spolszczenie, ale niektórzy twierdzą że to nie synonim tylko inny punkt obliczany inaczej zależnie od szkoły. Czy ktoś z was naprawde to rozróznia w praktyce?


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: