Jutro to spotkanie. Stresuję się strasznie. Boję się że będzie znowu ta sztywność jak ostatnio.
Wiecie czego najbardziej się boję...że nie wytrzymam i zadzwonię albo napiszę pierwsza do niego, mimo, że wiem, że nie mogę.
Piszemy codziennie no i zastanawiam się kiedy on zaproponuje spotkanie bo sama się boję wychylić.
Hej, od wczoraj zaczynam rytuał czarnego wesela. Ktoś ma jakieś doświadczenia i może się podzielić wrażeniami. Powiedzieć jak to u niego zadziałało?
Tydzień już minął po rytuale. On milczy. Zaczynam tracić tą pewność którą miałam na początku.
Czytam, że w wielu przypadkach rytuał zadziałał. Mam nadzieję, że u mnie też tak będzie
Piątek wieczór i znowu nic. Nie wiem co robić dalej, może porozmawiać z panią Anią?
Jestem po trzeciej sesji, przy dwóch poprzednich czułam jakby moje ciało robiło się całe ciężkie, a dzisiaj doszły do tego mrowienia na twarzy i dłoniach? Co to może znaczyć?
Hej jetem kilka dni po rytualne i czekam z sercem wypełnionym nadzieją. Pozdrawiam wszystkich którzy też czekają teraz wiem że to trudne.
Niedługo wychodzę, trzymajcie kciuki żeby poszło dobrze.
U mnie spotkanie za godzinę. Już się szykuję. Modlę się żeby było lepiej niż ostatnio.
Sobota i nic. Czytam o Waszych spotkaniach i mam nadzieję że kiedyś u mnie też tak będzie.
Dzisiaj kolejna sesja wiccańskiego. Piszemy dalej codziennie ale nic o spotkaniu.
Wróciłam. Było dużo lepiej niż za pierwszym razem. Rozmawialiśmy, śmialiśmy się. Na pożegnanie przytulił mnie. Mam nadzieję że nie zniknie znowu.
Ja też wróciłam dopiero. Było cudownie. Kawa przeciągnęła się w spacer. Gadaliśmy o wszystkim. Mam wrażenie że to może być początek czegoś nowego.
Wlasnie skończyłam 4 dzień rytuału, podczas niego czułam spokój i wiarę. Nawet poleciały mi łzy ale były to szczęśliwe łzy tak myślę. Mam nadzieję, że to się uda. Dzisiaj już mniej sprawdzałam jego aktywność i wyjechałam na parę dni do siostry żeby się czymś zająć… ale czasem mam wrażenie że zwariuję….
Witam
Miał ktoś robiony rytuał krwi przez panią Anię?
Słyszałem że jest mocny ale nie wiedziałem że Pani Ania też go robi a możesz napisać ile to kosztuje i ile trwa
Dzisiaj rano napisał że miło wczoraj spędził czas. Miła niespodzianka, nie myślałam że od razu się odezwie 🙂
Piszemy dalej. Zastanawiam się czy mu nie zaproponować spotkania w końcu. Ale boję się że za szybko.
Niedziela kończy kolejny tydzień bez efektów. Staram się nie myśleć negatywnie ale ciężko.
Popisaliśmy cały dzień. Jest tak normalnie, zwyczajnie. Nie wiem czy to dobrze czy źle że nie ma wielkich emocji.
Nie uwierzycie, napisał dziś w nocy! Właśnie mu odpisałam, nie mogę uwierzyć że po tak długiej ciszy w końcu jest jakieś światełko w tunelu
Hej u mnie kolejny dzień w ciszy niedziela i dziś rano, jednym z punktów powodzenia rytuału jest zachowanie wiary i pozytywnych myśli więc to trzyma mnie przy nadziei. Myślę co dziś zrobić dobrego dla siebie aby dobrze się poczuć. Trzymajcie się kochani
Po wczorajszym pięknym dniu dzisiaj tez piszemy. Zastanawiam się kiedy zaproponuje kolejne spotkanie.
My też dalej piszemy. Chyba w środę zaproponuję kawę bo sama już nie wytrzymam tego czekania.
Czytam o Waszych kontaktach i cieszę się ale też smutno mi. Dziewiąta doba po rytuale i cisza.
