Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby logów w systemie - czy ilość rejestrów wpływa na jakość śledzenia?

Strona 2 / 2

Wpisy: 157
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

To naprawdę ważne pytanie i właściwie to jest serce całej sprawy. Ja prowadzę dziennik od kilku lat i zapisuję przewidywania przed, nie po. I powiem szczerze - trafność nie jest rewelacyjna. Ale co ciekawe, zapis sam w sobie zmienia to jak przeżywam dany okres. Czy to dowód że numerologia "działa"? Nie wiem. Ale coś tam robi ^^.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@helenka_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 309

@Mniszek86 Chwila, to ciekawe co mowisz. Że zapis zmienia przeżywanie. Ale czy to nie jest efekt placebo albo coś w tym stylu? Skupiasz się na czymś więcej, jesteś bardziej uważna, więc więcej zauważasz. I to przypisujesz numerologii, a nie temu że po prostu prowadzisz dziennik ;)?


Odpowiedz
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Helenka_F No właśnie. I ja się z tobą zgadzam w połowie. Nie wiem czy to numerologia czy sam akt prowadzenia dziennika. Ale tu wracamy do wcześniejszego pytania Helenki z początuk - skoro nie wiem co "robi" tę zmianę, to czy ma znaczenie? Działa na mnie. Czy naprawdę muszę wiedzieć mechanizm?


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@klimek84)
Połączone: 3 lata temu

To jest pytanie które wykracza poza numerologię. Ale wracając do tego co Sigilia powiedziała - ta kwestia ilości rejestrów jest naprawdę istotna technicznie. W systemie Pitagorejskim bazowym jest kilka liczb: Życia, Przeznaczenia, Duszy, Osobowości. To juz cztery filtry. Jak dodasz cykle roczne, miesięczne i dobowe - jesteś przy kilkunastu zmiennych. Przy kilkunastu zmiennych zawsze znajdziesz coś co pasuje. To nie jest zarzut, to jest obserwacja matematyczna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 653

@Klimek84 Ale to samo dzieje się w astrologii. 🙂 Mam Słońce, Księżyc, Ascendent, plus dziesięć planet, plus aspekty między nimi. Jak coś się dzieje w moim życiu, to numerolog znajdzie to w liczbach, a astrolodzy znajdą w transytach. Skąd wiedzieć który system "naprawdę to widział" a który dopasował po fakcie?


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@pogoda-1)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie próbowałam coś sprawdzić u siebie. Wzięłam trzy momenty życia gdzie naprawdę coś ważnego się zdarzyło i sprawdziłam wstecz rok osobisty. Dwa razy pasowało bardzo dobrze, raz kompletnie nie. Rok kiedy zaczęłam nową pracę to była siódemka, a siódemka to podobno analiza i wewnętrzne poszukiwania, nie działanie zewnętrzne. I ta praca była bardzo impulsywna, szybka decyzja. Jak to tłumaczyć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kupala-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Pogoda.1 No ale może właśnie dlatego ta praca miała jakieś problemy albo wymagała dużo pracy nad sobą? Siódemka nie blokuje działania, tylko mówi że główny temat jest wewnętrzny. Zewnętrzne rzeczy się dzieją, tylko ich znaczenie jest inne.


Odpowiedz
(@pogoda-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 123

@Kupala.ka Ale ta praca była naprawdę dobra i nie miała żadnych większych problemów. Przepracowałam tam kilka lat i byłam zadowolona. Więc nie bardzo wiem jak to dopasować do siódemki. Chyba że... każde zdarzenie ma "znaczenie wewnętrzne" i zawsze można znaleźć jakiś aspekt który pasuje do roku osobistego?


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Eee, właśnie na to chciałam zwrócić uwagę i przepraszam że wchodzę z tym dopiero teraz. To co opisuje Pogoda jest klasycznym przykładem tego jak działają systemy hermeneutyczne - zawsze można zinterpretować zdarzenie przez pryzmat dowolnego klucza jeśli klucz jest wystarczająco elastyczny. Siódemka może być zarówno "rok refleksji który hamuje działanie" jak i "rok głębszego sensu który nadaje kierunek działaniu". Obie interpretacje są równie uprawnione i obie pasują do tego samego zdarzenia :).


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 340

@Almandynka.2 Czekaj, ale czy to jest argument przeciwko numerologii czy po prostu opis jak działa interpretacja symboliczna? Bo Tarot też działa w ten sposób - Śmierć może znaczyć dosłowną stratę albo przemianę. To nie jest błąd systemu, to jest jego natura. Pytanie czy ta elastyczność jest wadą czy cechą.


Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Sigilia77 Dla mnie to jest ważne rozróżnienie które chyba gdzieś zginęło w tej dyskusji. Jeśli numerologia ma być systemem przepowiadającym konkretne zdarzenia - ta elastyczność jest wadą. Jeśli ma być językiem do refleksji - ta elastyczność jest cechą, bo pozwala na wiele kątów wglądu. Problem pojawia się kiedy używamy go jako pierwszego a myślimy że to drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@zanetta76)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co Petronelka mówiła o ilości rejestrów - czy ktoś z was kiedyś celowo ograniczył się tylko do jednej liczby przez jakiś dłuższy czas? Tylko rok osobisty, bez reszty? Zastanawiam się czy to by nie dało czystszy obraz tego czy system w ogóle cokolwiek wskazuje, bez możliwosci kombinowania z innymi parametrami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 637

@Zanetta76 To jest naprawdę ciekawy eksperyment myślowy. Ale widzę problem praktyczny - jak masz tylko rok osobisty, to masz jeden odczyt na dwanaście miesięcy. Jeśli się nie sprawdzi w styczniu, możesz powiedzieć "poczekaj do jesieni". Pojedynczy parametr jest może nawet trudniejszy do zweryfikowania niż kilka, bo jest za szeroki.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@petronelka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słuchajcie, ta dyskusja poszła w naprawdę interesujące miejsce i cieszę się że zaczęłam ten temat. Ale mam poczucie że wciąż krążymy wokół pytania które ktoś zadał wcześniej i nie ma na nie dobrej odpowiedzi: czy więcej liczb to lepszy odczyt czy tylko więcej pola do manewru interpretacyjnego? Może odpowiedź jest taka że to zależy od tego czego szukasz w tym systemie - przepowiedni czy języka do myślenia o sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@klimek84)
Połączone: 3 lata temu

Petronelka, to pytanie o więcej liczb kontra więcej możliwości dopasowania jest dla mnie kluczem do całej tej rozmowy. Ale chcę je odwrócić: czy ktoś z was próbował kiedyś nie interpretować roku osobistego wstecz, tylko zanotować przed rokiem co przewiduje i potem sprawdzić? Bo Mniszek86 wspomniał że prowadzi dziennik i trafność "nie jest rewelacyjna" - i to jest dla mnie bardziej wartościowa informacja niż wszystkie dopasowania post factum razem wzięte.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Klimek84 Tak, dokładnie o to mi chodziło. I właśnie dlatego jestem ostrożna w ocenie. Moje zapiski pokazują że rok osobisty trafia może w poołwie przypadków, może trochę wiecej. Ale co mnie zastanawia - te trafienia nie są przypadkowe w tym sensie, że dotyczą konkretnych tematów, nie losowych zdarzeń. Dziewiątka zwykle przynosi coś związanego z kończeniem, czwórka z pracą lub budowaniem. Czy to znaczy że system działa, czy że te tematy są tak szerokie że zawsze coś pasuje?


Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 653

@Mniszek86 Ale czy dziewiątka i kończenie to nie jest trochę tak jak Baran i "jesteś odważna"? Większość ludzi w ciągu roku coś kończy - związek, pracę, projekt, etap. Jak szerokie jest to "kończenie"? Bo jeśli wystarczy że wyprowadzam się z jednej dzielnicy do drugiej żeby zaliczyć trafienie dla dziewiątki, to ten sito jest bardzo rzadkie.


Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 340

@Tamarka.2 Właśnie to mnie zastanawia gdy wracam do pytania Petronelki o ilość rejestrów. Im więcej liczb w systemie, tym więcej "siatek" na zdarzenia. Rok osobisty, miesiąc osobisty, cykl dziewięcioletni, liczba imienia... Przy czterech-pięciu parametrach naraz co najmniej jeden będzie "aktywny" przez cały czas. To chyba jest meritum pytania z początku wątku - nie czy liczby działają, ale czy ich ilość gwarantuje że zawsze coś pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Sigilia, powiedziałaś to precyzyjniej niż ja bym potrafił. Mam pytanie do Mniszek86 - kiedy prowadzisz ten dziennik z przewidywaniami, ile liczb bierzesz pod uwagę naraz? Jeden parametr, dwa, pięć? Bo jeśli piszesz "w tym roku może byc coś z kończeniem i coś z relacjami i coś z pracą", to siłą rzeczy co najmniej jedno wyjdzie ;).


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Albinek Staram się ograniczać do roku osobistego i jednej dodatkowej liczby. Wiem że to może być i tak za dużo. Ale kiedy brałam tylko rok osobisty, odczyty były bardziej... surowe? Trudniej je było dopasować. Dziwnie to brzmi, ale mam wrażenie że jeden parametr jest mniej elastyczny, nie bardziej.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@petronelka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mniszek, to co mówisz jest bardzo ciekawe i trochę potwirdza moje wyjściowe pytanie. Jak masz jeden rejestr, to musisz go zinterpretować dosłownie i nie zawsze pasuje. Jak masz pięć, to zawzse jeden trafi. Ale jest jeszcze trzecia opcja której nie rozmawiamy - że te liczby naprawdę opisują coś realnego, tylko my sami nie wiemy jak je czytać i dlatego im więcej ich mamy, tym łatwiej nam "pomóc" interpretacji. Co nie znaczy że to fałsz, tylko że my jesteśmy słabym ogniwem w tym łańcuchu.


Odpowiedz
Wpisy: 309
(@helenka_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Petronelka,ale skoro mówimy o słabych ogniwach - skąd w ogóle wiadomo że to my jesteśmy słabym ogniwem, a nie sam system? Bo można powiedzieć że każda zła przepowiednia wynika z błędu interpretatora, a każda dobra z tego że system działa. I to jest dokładnie ten schemat który Almandynka opisywała kilkanaście postów wyżej - nie ma możliwości żeby system się pomylił, zawsze można to zrzucić na czytającego.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: