Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby logów w systemie - czy ilość rejestrów wpływa na jakość śledzenia?

Strona 1 / 2

Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@petronelka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zaczełam się ostatnio zastanawiać nad czymś co mnie trapi już od jakiegoś czasu. Mam Słońce w Wadze i zawsze słyszałam że Waga unika samo-wyboru, odkłada decyzje, nie potrafi się zdecydować. No i pomyślałam sobie - a co jeśli to nie jest tylko cecha charakteru, tylko coś głębiej zakodowanego w liczbach? Konkretnie: liczyłam swoje logi urodzeniowe, czyli sumowałam cyfry z daty urodzenia na różne sposoby, i wyszło mi że mam bardzo dużo powtarzających się sekwencji. I teraz pytanie - czy ilość tych "rejestrów" numerologicznych, czyli ilu liczb nas opisuje równocześnie, może wpływać na to jak dobrze lub źle nas "śledzi" nasze przeznaczenie? Bo im więcej liczb, tym jakby rozmyty obraz?


Odpowiedz
68 odpowiedzi
Wpisy: 637
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zatrzymaj się chwilę, bo mieszasz ze sobą dwie różne rzeczy. Słońce w Wadze to astrologia, a "logi urodzeniowe" to numerologia. Obie dziedziny mają swoje własne systemy i nie powinno się ich tak po prostu sklejać bez wyraźnego powiązania. Czym dokładnie są dla ciebie te "logi urodzeniowe"? Bo w klasycznej numerologii mamy Liczbę Życia, Liczbę Przeznaczenia, Liczbę Duszy - każda z nich ma swoją konkretną metodę obliczania. Nie jestem pewna czy rozumiem co masz na myśli pisząc o "rejestrach" i "śledzeniu".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Martusia61 No właśnie może źle to nazwałam, przepraszam. Chodzi mi o to że kiedy obliczam wszystkie swoje liczby - Życia, Przeznaczenia, Ekspresji, Duszy, tej od urodzin - to wychodzi mi że kilka z nich się powtarza. U mnie wychodzi dużo czwórek i siódemek. I zastanawiam się czy to dobrze że się powtarzają, znaczy czy to jakiś sygnał, czy raczej źle że brakuje różnorodności w tym zestawie?


Odpowiedz
Wpisy: 653
(@tamarka-2)
Połączone: 2 miesiące temu

Och to jest brdzo ciekawe pytanie! Ja mam podobnie, u mnie wszędzie wychodzą trójki i dziewiątki i przez długi czas myślałam że to znaczy iż jestem "jednowymiarowa" jakoś. ale potem czytałam że powtarzające się liczby to tzw. liczby dominujące i one wcale nie rozmywają obrazu, wrecz przeciwnie - pokazują gdzie jest skoncentrowana twoja energia. Czy ktoś może to potwierdzić bo nie jestem do końca pewna?


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Liczby dominujące to jedno, ale pytanie Petronelki o "śledzenie przeznaczenia" to już zupełnie inna kwestia i szczerze trochę mnie niepokoi ten kierunek. Numerologia nie "śledzi" niczego sama z siebie - to my patrzymy na liczby i szukamy wzorców. Jeśli chodzi o Słońce w Wadze i niezdecydowanie, to astrologicznie Waga jest pod wpływem Wenus i faktycznie energia tej planety sprzyja ważeniu opcji, ale to nie jest wyrok. Petronelko, powiedz mi - co konkretnie w swoim życiu chcesz przez to zrozumieć? Bo to zmienia sposob patrzenia na te liczby :D.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@pogoda-1)
Połączone: 1 rok temu

Ja się przyłączam z własnym doświadczeniem bo mam Słońce w Wadze i przez lata właśnie to samo-wybieranie było moim największym problemem. Zawsze czekałam aż ktoś zdecyduje za mnie. Dopiero kiedy policzyłam swoje liczby i zobaczyłam że Liczba Życia to 7, zaczęłam rozumieć że ta siódemka daje mi potrzebę analizy zanim cokolwiek wybiorę i to nie jest słabość, to jest mój naturalny rytm. Ale wróćcie do tego pytania o ilość liczb - też mnie to ciekawi czy więcej znaczy gorzej.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@dadzbog68)
Połączone: 2 lata temu

O rany, przepraszam że się wtrącam bo dopiero uczę się numerologii, ale chcę dobrze rozumieć - kiedy mówicie o Liczbie Życia, Przeznaczenia i tych innych, to ile takich liczb w sumie się oblicza dla jednej osoby? Bo z tego co czytam to można liczyć chyba w nieskończoność i nie wiem gdzie stanąć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 637

@Dadzbog68 To zależy od systemu. W najprostszym podejściu - Liczba Życia z daty urodzenia, Liczba Ekspresji z pełnego imienia i nazwiska, Liczba Duszy z samogłosek imienia. Niektórzy dodają Liczbę Osobowości z spółgłosek, Liczbę Urodzin czyli sam dzień bez redukcji, i tak dalej. Nie ma jednego standardu i to jest właśnie problem w dyskusji którą tu prowadzimy - każdy może liczyć inaczej i każdy dostanie inną ilość tych "rejestrów" o których pisze Petronelka.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@ksiezycna)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie do Petronelki - czy kiedy liczyłaś te swoje liczby, to używałaś jednego systemu np. Pitagorasa, czy mieszałaś różne? Bo słyszalam że mieszanie systemów to właśnie daje taki rozmyty obraz o którym piszesz. Sama mam z tym problem bo na różnych stronach różnie obliczają i potem nie wiem którym wynikom ufać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Ksiezycna Szczerze? Trochę mieszałam. Korzystałam z różnych kalkulatorów w internecie i każdy dawał trochę co innego. Może właśnie to jest mój błąd. Ale to mnie naprowadza na kolejne pytanie - jeśli sam wybór systemu wpływa na wynik, to czy numerologia w ogóle mówi coś obiektywnego, czy to tylko kwestia tego jakie narzędzia wybierzemy? I tu wracam do Wagi i samo-wyboru - może właśnie Waga zawsze znajdzie powód żeby nie wybrać jednego systemu 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Muszę tu wejść z pewnym sprostowaniem, bo ta rozmowa robi się coraz bardziej okrężna. System Pitagorasa i tzw. system chaldejski dają różne wyniki dla tych samych danych i nie są ze sobą kompatybilne - to nie jest kwestia lepszego czy gorszego, to są po prostu dwa różne języki. Mieszanie ich jest jak tłumaczenie tekstu raz z angielskiego a raz z rosyjskiego i dziwienie się że zdania nie pasują. Co do pytania Petronelki o "obiektywność" - numerologia nigdy nie pretendowała do bycia obiektywną w sensie naukowym. To system interpretacyjny i jego wartość zależy od konsekwencji zastosowania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 653

@Almandynka.2 Ok ale rozumiem to co mówisz o systemach, ale co z tym samo-wyborem i Wagą?? Bo mnie bardziej interesuje ten wątek praktyczny - czy numerologia może faktycznie pomóc osobie z Waga przełamać tę tendencję do unikania decyzji? Bo Petronelka chyba o to pytała na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Powiem wam co o tym myślę. I astrologia i numerologia to mapy, nie terytorium. Słońce w Wadze opisuje pewien wzorzec energii, Liczba Życia opisuje inny wzorzec. Jesli oba te wzorce wskazują na podobny temat - powiedzmy na trudność w wybieraniu - to nie znaczy że jesteś skazana na niezdecydowanie. Oznacza że to jest twój główny temat do przepracowania w tym wcieleniu. Ale tu jest ważne pytanie: Petronelko, czy chcesz to zrozumieć żeby się zaakceptować, czy żbey coś zmienić? Bo odpowiedź determinuje co z tą wiedzą zrobić


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Mniszek86 To bardzo dobre pytanie i szczerze to chyba chcę i jedno i drugie. Chcę zrozumieć skąd to się bierze i jednocześnie przestać się w tym grzęznąć. Ostatnio straciłam ważną okazję zawodową właśnie przez to że za długo ważyłam "za i przeciw". I teraz szukam czy to jest tylko mój charakter czy też coś w moich liczbach to potwierdza i może daje jakiś kierunek wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wrómćy na chwilę do oryginalnego pytania o ilość rejestrów, bo to jest ciekawy wątek sam w sobie. W systemach numerologicznych mówi się czasem o tzw. liczbach brakujących czyli takich które nie pojawiają się w żadnym obliczeniu dla danej osoby. I paradoksalnie to często one mówią więcej niż te które są obecne wszędzie. Petronelko, sprawdziłaś które liczby od 1 do 9 w ogóle się u ciebie nie pojawiają?


Odpowiedz
Wpisy: 309
(@helenka_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącę, bo czytam tę dyskusję i jest super, ale chciałam zapytać - czy to że ktoś ma Słońce w Wadze to zawsze znaczy że ma problem z decydowaniem? Bo mam znajomą z Wagą i ona jest bardzo zdecydowana, wręcz twarda w swoich wyborach. Czy to możliwe że jej licbzy "poprawiają" to co daje astrologia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 637

@Helenka_F Słońce to tylko jeden element horoskopu. Twoja znajoma może mieć ascendenta w Baranie, silnego Marsa, Saturna w domu decyzji - to wszystko modyfikuje obraz. I tak samo w numerologii - jedna liczba nie daje pełnego obrazu. Właśnie dlatego ta rozmowa o "ilości rejestrów" jest istotna, bo im więcej warstw analizujesz, tym bardziej zniuansowany dostaniesz opis. Ale to też znaczy że łatwiej się zgubić jeśli nie wiesz co z tym zrobić :).


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zapisuję sobie tę rozmowę do notatek bo poruszacie coś co mnie od dawna interesuje. Mam własne obserwacje z prowadzenia dziennika numerologicznego przez kilka miesięcy - kiedy obliczałam co miesiąc swoją liczbę osobistą i porównywałam z tym co się faktycznie działo, to wzorce były widoczne. Ale zauważyłam też że im więcej liczb brałam pod uwagę jednocześnie, tym trudniej było wyciągnąć jednoznaczne wnioski. Petronelka, czy próbowałaś kiedyś pracować tylko z jedną liczbą przez jakiś czas zamiast patrzeć na całość?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Sigilia77 Nie, nigdy tak nie robiłam! To brzmi jak dobry pomysł. Ale mam pytanie - którą liczbę wybrałaś na start? Liczbę Życia jako tę najbardziej podstawową?


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Tak, zaczęłam od Liczby Życia właśnie dlatego że jest obliczana z daty urodzenia która jest czymś stałym. Potem po kilku tygodniach zaczęłam dodawać Liczbę Roku Osobistego żeby zobaczyć jak ta podstawa współgra z bieżącym cyklem. Powiem ci szczerze - ta mteoda "warstwowania" była dla mnie dużo czytelniejsza niż rzucanie się na wszystkie liczby naraz. Ale nie wiem czy dla Wagi to dobry sposób, bo może właśnie Waga potrzebuje zobaczyć wszystko naraz żeby w ogóle zacząć analizę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dadzbog68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 72

@Sigilia77 Dziękuję bardzo za ten opis! Ale mam pytanie - mówiłaś że po kilku tygodniach zaczęłaś dodawać Liczbę Roku Osobistego. Jak ją się w ogóle oblicza? Bo to brzmi jakby zmieniała się co roku i chciałbym sprawdzić swoją.


Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 340

@Dadzbog68 Tak, zmienia się co roku. Bierzesz dzień i miesiąc urodzenia, dodajesz do tego bieżący rok i redukujesz do jednej cyfry. Więc jeśli urodziłeś się np. 15 marca, to liczysz 1+5+0+3 i dodajesz cyfry aktualnego roku. Każdy rok osobisty ma swój temat - jedynka to nowe początki, dziewiątka to zamknięcia i zakończenia. Właśnie ta dziewiątka była dla mnie przełomem kiedy ją rozpoznałam w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 653
(@tamarka-2)
Połączone: 2 miesiące temu

A propos tych cykli rocznych - czy ktoś zauważył że one czasem kompletnie kłócą sie z tym co mówi horoskop na dany rok? bo ja miałam rok osobisty czwórkę, która niby oznacza budowanie i pracę, a astrolog pisał że mój znak wchodzi w czas ekspansji i ryzyka. I siedziałam totalnie skonfundowana bo oba przekazy były jakby odwrotne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Tamarka.2 To akurat nie jest sprzeczność, tylko dwa różne poziomy tej samej rzeczywistości. Czwórka jako rok osobisty mówi o wewnętrznym temacie - budujesz fundamenty. Astrologia mówi o zewnętrznych okolicznościach - świat wokół ciebie otwiera się na ryzyko. Można jednocześnie budować wewnętrznie i korzystać z zewnętrznych możliwości. Pytanie razcej czy ty to tak odczułaś w praktyce?


Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 653

@Mniszek86 Hmm, jak tak mówisz to... może tak. Własciwie tamten rok to był rok kiedy dużo sie działo wokół mnie, ale ja sama byłam bardzo skupiona na porządkowaniu, takim wewnętrznym. Nie wchodziłam w te ryzyka. Może to nawet ma sens. Ale jak to się ma do tego co Petronelka mówiła o samo-wyborze? Bo ona też chyba stoi przed czymś podobnym - świat daje okazje, a ona nie wchodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@petronelka)
Połączone: 8 miesięcy temu

No właśnie, dokładnie to opisujesz. I teraz się zastanawiam czy ta okazja zawodowa którą straciłam to był mój "zewnętrzny" moment otwartości który przegapiłam przez wewnętrzne blokowanie. Sprawdziłam - byłam wtedy w roku osobistym piątka, a piątka to podobno zmiany i przełomy. Jakbym wiedziała to wcześniej, może bym inaczej podeszła do tej decyzji.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Muszę tu coś powiedzieć, bo ta rozmowa zmierza w kierunek który mnie trochę niepokoi. Czy nie zaczyna się tu pojawiać myślenie w stylu: "gdybym tylko znała swoje liczby, podjęłabym lepszą decyzję"? Bo to jest pułapka. Numerologia może być mapą, jak powiedział ktoś wcześniej, ale mapa nie podejmuje decyzji za nas. Piątka mówi o otwartości na zmiany - ale ta otwartość była w tobie albo jej nie było, niezależnie od liczby.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Albinek Masz rację i wcale nie mówię że liczba BY zdecydowała. Mówię że świadomość wzorca mogła pomóc MI zdecydować. To różnica. Chociaż... sam nie wiem, może rzeczywiście szukam tu jakiegoś zewnętrznego usprawiedliwienia. Hm.


Odpowiedz
Wpisy: 637
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Petronelko, to co piszesz jest bardzo uczciwe i ważne. I właśnie dlatego numerologia działa najlepiej jako sposób do zwiększania samoświadomości, a nie jako system przewidywania. Piątka nie mówi ci "wejdź w tę okazję" - mówi "twój wzorzec w tym roku sprzyja otwieraniu się na zmiany". Czy skorzystasz, to już twój wybór. I tak samo Waga w horoskopie - to wzorzec energii, nie wyrok.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 309

@Martusia61 Ok rozumiem, ale mam głupie pytanie - to skoro numerologia i astrologia to tylko mapy i wzorce, to dlaczego w ogóle je studiować?? Pytam serio, bo czytam tę rozmowę i co chwilę pada "ale to nie znaczy że będzie tak" albo "to nie decyduje za ciebie". Więc co konkretnie dają te systemy?


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@klimek84)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, to nie jest głupie pytanie, Helenko. Dają język. Bez symbolicznych systemów trudno opisać pewne wewnętrzne stany czy tendenjce. powiedz komuś "mam problem z decydowaniem" - wzruszy ramionami. Powiedz "mam Słońce w Wadze i Liczbę Życia 7" - nagle jest kontekst, jest tardycja opisów, są wskazówki innych ludzi z podobnym wzorcem. To jak z diagnozą - nie leczy, ale pozwala szukać leczenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@helenka_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 309

@Klimek84 Aaaa, czyli to bardziej chodzi o to że masz słownik do opisania sieibe? To faktycznie ma sens. Ale to by znaczyło że te systemy są użyteczne głównie dla tych którzy w nie wierzą, tak? Bo jeśli nie wierzysz w Wagę ani w numerologię, to ten słownik ci nic nie daje.


Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Helenka_F Niekoniecznie. Nawet sceptycy korzystają z archetypów jungowskich albo typologii MBTI, a te też są formą symbolicznego języka bez twardego potwierdzenia naukowego. Pytanie czy dany system dostarcza użytecznych opisów, które pomagają zrozumieć siebie lub innych - i dla wielu ludzi numerologia czy astrologia to robią. To nie jest kwestia wiary, to kwestia użyteczności jako soczewki. Hmm, nie zgadzam się, ale rozumiem tok myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@pogoda-1)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie tak to odczuwam. Dla mnie to był ten moment kiedy zobaczyłam swoje wzorce opisane "z zewnątrz" - bo jak sama o sboie myślę, to mam martwe punkty. Numerologia dała mi punkty odniesienia. Nadal decydowałam sama, ale z większą świadomością co we mnie działa. I wracając do Petronelki - może zamiast żałować tej okazji, zapytaj siebie: co ci mówiła intuicja wtedy, a co mówiły liczby na tamten czas?


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@petronelka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Intuicja mówiła żebym weszła. Liczb wtedy nie znałam. Więc to wróciło do punktu wyjscia - problem nie był w braku wiedzy numerologicznej, problem był w tym że nie zaufałam intuicji. I tu się pojawia ciekawe pytanie: czy numerologia mogła wzmocnić to zaufanie do intuicji, gdybym ją wtedy stosowała?


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest sedno wszystkiego co tu piszemy. Dokładnie to zaobserwowałam w swoim dzienniku - nie że liczby cos przewidziały, ale że kiedy wiedziałam że jestem w roku piątki albo trójki, to byłam bardziej gotowa słuchać własnych impulsów które pasowały do tego wzorca. Jakby świadomość cyklu dawała mi psychiczne przyzwolenie na pewne działania. Ciekawe czy Petronelka też to tak rozumie.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@zanetta76)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję i mam pytanie z trochę innej strony - czy ktoś próbował połączyć dziennik numerologiczny z jakimś rytuałem ustawiającym intencję na dany cykl? Bo mnie to wzorzec cykl-działanie bardzo chodzi po głowie i zastanawiam się czy wzmocnić to jeszcze energetycznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Zanetta76 Można, ale uważaj żeby rytuał nie stał się kolejnym powodem do odkładania decyzji - "poczekam na właściwy moment cyklu, przeprowadzę rytuał, potem zdecyduje". Znam kilka osób które wpadły w taką pętlę i każda nowa metoda ezoteryczna stawała się kolejnym filtrem opóźniającym działanie. Trochę jak Petronelka opsiuje swoje ważenie za i przeciw.


Odpowiedz
(@zanetta76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 49

@Mniszek86 Ojej, masz rację i trochę mnie to zmroziło bo chyba właśnie tak robię. Ciągle szukam "właściwego momentu" zanim cokolwiek zacznę. Nie pomyślałam że to może być ta sama tendencja co Petronelka opisuje, tylko ubrana w ezoterykę.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@kupala-ka)
Połączone: 2 lata temu

Ale przecież właśnie po to są cykle numerologiczne żeby wiedzieć kiedy działać a kiedy czekać. Rok dziewiątki to zamknięcia, rok jedynki to otwieranie - jeśli zaczniesz coś nowego w dziewiątce to nie będzie działać tak dobrze. To nie jest odkładanie, to jest mądrość cykli. Przez ignorowanie tych rytmów właśnie tracimy energię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 388

@Kupala.ka Przepraszam ale to brzmi jak coś co na pierwszy rzut oka ma sens, ale w praktyce prowadzi do tego o czym mówił Mniszek. Skąd wiemy że coś "nie będzie działać" w złym cyklu?? Wielu ludzi otwierało firmy, wchodziło w związki, robiło przełomowe rzeczy w roku dziewiątki i świetnie im wyszło. Czy masz jakieś konkretne obserwacje na to że rok cyklu zmienia wyniki, czy to jest tylko teoria którą powtarzasz za podręcznikami?


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@kupala-ka)
Połączone: 2 lata temu

No ale właśnie - skąd masz pewność że te rzeczy zadziałały mimo złego cyklu, a nie dlatego że człowiek włożył w to wystarczająco dużo energii i determinacji? Bo może właśnie o to chodzi - w dziewiątce trzeba włożyć dwa razy więcej, stąd wrażenie że "nie działa tak dobrze". To nie jest tak że jest mur nie do przebicia, tylko opór jest większy.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Okej, ale to jest wtedy niefalsyfikowalne. Coś zadziałało w dobrym cyklu - potwierdzenie teorii. Coś nie zadziałało w złym cyklu - potwierdzenie teorii. Coś zadziałało w złym cyklu - "włożyłeś dwa razy więcej energii". Coś nie zadziałało w dobrym cyklu - "nie słuchałeś wzorca". Jak to można w ogóle sprawdzić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 637

@Albinek Masz rację co do logiki, ale mam pytanie - czy to jest problem wyłącznie numerologii, czy każdego systemu symbolicznego? Bo dokładnie ten sam zarzut można postawić psychologii głębi. Jak coś wychodzi - ego dojrzało. Jak nie wychodzi - cień przeszkadza. Kiedy to jest falsyfikowalne?


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 388

@Martusia61 Uczciwy punkt. Ale psychologia przynajmniej nie twierdzi że rok urodzenia plus data urodzenia determinuje kiedy powinieneś zakładać firmę. Różnica jest w tym co system obiecuje, nie w samej strukturze argumentu.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracam tu do tematu wątku bo mi coś chodzi po głowie - Petronelka pytała na początku o to czy ilość danych w systemie wpływa na jakość odczytu. I teraz słuchając tej dyskusji o tym czy cykle działają czy nie... zastanawiam się czy problem nie leży właśnie w tym ile parametrów bierzemy pod uwagę. Bo jak mam tylko rok osobisty, to mam jeden rejestr. Jak dodaję miesiąc osobisty, dzień osobisty, liczbę imienia, to mam ich kilkanaście. Czy to poprawia obraz czy tylko daje więcej możliwości do post-racjonalizacji?


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@petronelka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Sigilio, dokładnie to chciałam zbadać jak zaczynałam ten temat! Im więcej parametrów, tym bardziej możemy dobrać narrację do tego co się już stało. Jak mam rok piątki i wyszło dobrze - piątka sprzyjała. Jak miesiąc był czwórką i wyszło źle - no to czwórka blokowała. Zawsze można coś znaleźć co pasuje. Czy ktoś w ogóle liczy te swoje przepowiednie prospektywnie? Oj, zanim zdarzenie, nie po?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: