a co przechodzi z papieru do tego co sie drukuje? tzn czy wydruk na papierze kupionym z dobra liczbą ma lepszą energię niż wydruk na przypadkowym? to by znaczyło ze w biurze warto to kontrolować
Właśnie o to chciałam zapytać. W biurze z jednego kartonu korzysta wiele osób - szef, koleżanki, może ktoś kto ma zupełnie inną liczbę życia. czy ta energia jest wtedy jakoś dzielona, rozcieńczana, czy może koliduje z czyjąś własną wibrację?
Lonia, nie bierz tego do siebie ale chyba za bardzo się zamartwasz o papier biurowy. Energia intencji zamawiajacego w kontekście biurowym jest naprawdę bardzo rozcieńczona przez kontekst zbiorowy. To nie jest twój ołtarz ani twój notes - to jest papier do drukarki w pracy. Proporcje mają znaczenie.
Wracając do pytania Malwinki o wzorce - to jest właśnie sedno. Ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem sytuację Loni. Lonia, ty mówisz że po zamawianiu konkretnych ilości coś się zmieniało w pracy - czy możesz powiedzieć ile razy to zaobserwowałaś? Bo jeśli dwa razy, to jeszcze nie wzorzec. Jeśli pięć czy więcej, zaczyna to być coś.
Hmm, liczyłam w głowie. Chyba cztery razy wyraźnie, że po zamówieniu coś się działo pozytywnego. Raz było neutralnie. Jeden raz nie pamiętam dobrze. Więc nie jestem pewna czy to już jest wzorzec czy nie. 😛
To jest ciekawe, bo siódemka i Księżyc w Rybach to kombinacja która mnie trochę zatrzymuje. Ryby mają swój własny rytm emocjonalny i siódemka jako liczba refleksyjna może to wzmacniać albo komplikować w zależności od fazy. Lonia, kiedy zamawiałaś te siedem kartonów - wiesz mniej więcej w jakiej fazie Księżyca to było?
Lonia, nie są bezużyteczne! Sama liczba to już informacja. Kontekst fazy można dodać przy kolejnych zamówieniach. Pytanie do Jurka - czy jest jakaś reguła co do siódemki i fazy, tzn. czy siódemka działa inaczej w pełni niż w nowiu?? 🙁
to znaczy ze jesli Lonia zamowi 7 kartonow w pelni to bedzie gorzej niz w nowiu? czy po prostu inaczej? bo "inaczej" i "gorzej" to chyba nie to samo
Właśnie się zastanawiam nad tym co powiedział Jurek w kontekście Księżyca w Rybach. Jeśli Lonia ma Księżyc w Rybach, to jej emocjonalne tło jest już samo w sobie "wewnętrzne" - Ryby to znak który wchłania. Czy siódemka w nowiu nie będzie dla niej za dużo introjekcji? Tzn. czy nie pójdzie zbyt głeboko do środka zamiast realnie wpłynąć na biuro?
Lonia, zatrzymajmy się na chwilę, bo wchodzi nowy element. Dotąd mówiliśmy o ósemce jako potencjalnej liczbie dla ciebie, a siódemka wyłoniła się z twoich obserwacji jako coś co już działało. To są dwie różne rzeczy - liczba numerologiczna dopasowana do ciebie i liczba którą intuicyjnie wybierasz. Czy w twoim systemie i ósemka pasuje do ciebie, czy to było tylko intuicyjne?
No i tu jest sedno. Ósemka to twój naturalny rezonans energetyczny, siódemka to coś co wychodziło intuicyjnie bez planowania. Może właśnie dlatego działała - bo nie było w tym myślenia, tylko czyste działanie. A teraz kiedy zaczynasz to analizować, pytanie czy świadome zamówienie siódemki zadziała tak samo jak nieświadome?
Słuchacie siebie? Teraz doszliśmy do etapu gdzie jeśli działa to działa, a jeśli nie działa to pewnie za dużo myślałaś. To jest niefalsyfikowalne w każdą stronę. Rozumiem że to jest forum ezoteryczne, ale sam mechanizm rozumowania mnie tu zastanawia.
Mam pytanie które mnie nurtuje od jakiegoś czasu w tej dyskusji. Mówimy o liczbie kartonów, ale Lonia pracuje w biurze gdzie papier zużywa się przez wiele osób. Czy nie jest tak, że każde nowe zamówienie "resetuje" energię i poprzednie nie ma już znaczenia? Tzn. czy energia z poprzedniego zamówienia siódemki jeszcze działa, skoro papier już pewnie dawno się skończył?
Ale zaraz - Jurek, skoro papier należy do całego biura, to może właśnie dlatego Lonia nie odczuwa skutków przy każdym zamówieniu? Te cztery razy na sześć gdzie coś poczuła - może to były momenty kiedy ona jako zamawiająca wnosiła swoją energię najsilniej, bo miała jakieś konkretne nastawienie albo potrzebę?
Lonia, wiec moze to nie liczba kartonow robi roznicę, tylko twoj stan emocjonalny w momencie zamawiania? A liczba siódemka po prostu pojawia sie kiedy dzialasz spontanicznie? Pytam bo sama mam podobnie z innymi rzeczami - jak za dużo myślę to nic nie wychodzi
