Siedzę ostatnio i myślę nad tym, bo mamy w pracy reorganizację biur i wszyscy dostajemy nowe gabinety. Mnie przydzielono pokój 14 i szczerze mówiąc trochę mi to nie leży. Czternastka w numerologii to dla mnie zawsze była liczba chaosu i nieoczekiwanych zmian. Nie wiem, czy powinnam prosić o zamianę, czy to bez sensu. Czy ktoś w ogóle sprawdza takie rzeczy przed wprowadzeniem się do nowego biura?
Czternastka to nie jest taka prosta sprawa jak się wydaje. Redukujesz ją do jedynki i piątki, a to razem daje szóstkę - i teraz pytanie, jaka jest Twoja liczba życiowa? Bo jeśli masz mocną szóstkę w swoim schemacie, to ten gabinet może Ci wyjść na dobre, nie na złe.
U mnie w pracy gabinet szefa to jest 11 i ten człowiek ma tam straszny rozgardiasz, nic nie może znaleźć, ciągle coś gubi. Myślałem, że to on jest po prostu nieuporządkowany, ale może to ta jedenastka robi swoje? Jedenastka to liczba mistrza, ale chyba nie każdy jest gotowy na taką energię, co?
A jak się w ogóle oblicza ten numer? Bo mój gabinet ma tabliczkę z numerem 3A. Co z tą literą? Literę też się jakoś przelicza na cyfrę? 😀
Czytam to i jestem szczerze ciekawa jak to działa, ale mam pytanie może głupie - czy numer biura ma większe znaczenie niż np. piętro, na którym to biuro się znajduje? Bo mój gabinet to jest pokój numer 5, ale jestem na dziesiątym piętrze. Czy te liczby jakoś na siebie wpływają, czy liczy się tylko ta tabliczka na drzwiach?
A czy ktoś próbował jakoś neutralizować niekorzystny numer gabinetu? Chodzi mi o to, czy można np. kamieniami albo jakimś ustawieniem przestrzeni zmienić tę wibrację, skoro samego numeru zmienić nie można?
Wracając do tej jedenastki u mojego szefa, bo to mnie zastanawia. Czy to możliwe, że ktoś kto ma silną czwórkę albo ósemkę w dacie urodzenia po prostu nie powinien pracować w pokoju z numerem mistrzowskim? Że to jest po prostu złe dopasowanie energetyczne?
Muszę tu coś powiedzieć, bo widzę że rozmowa idzie w kierunku, który może być mylący. Liczby mistrzowskie jak 11, 22, 33 to nie są liczby które "rozwalają" każdego kto na nie trafi. To liczby wymagające, tak - ale każda przestrzeń oddziałuje inaczej na każdą osobę. Szef Eustachy76 może mieć chaos z dziesiątek innych powodów, a my tu już budujemy teorię o jedenastce.
Zaczynam tu sobie robić notatki, bo to ciekawy wątek. Mam pytanie do Plejadka60 - czy przy ocenie numerologicznej biura bierzesz pod uwagę tylko numer gabinetu, czy też datę kiedy firma zaczęła funkcjonować pod tym adresem? Bo czytałam że wibracja przestrzeni może być kumulowana przez czas.
Przepraszam że wchodzę w środek, ale to co napisała Plejadka60 o poprzednich energiach mnie bardzo zainteresowało. Bo właśnie dostałam gabinet po koleżance, która odeszła z firmy w dość trudnych okolicznościach, dużo stresu, konflikty z szefem. numer pokoju to 8. I teraz zastanawiam się czy to co ona tam zostawiła może na mnie wpływać, zanim w ogóle sprawdzę swoje liczby.
Wracając do mojego pytania z poprzedniego posta, bo nikt mi jeszcze nie odpowiedział - mam gabinet po koleżance która odeszła w trudnych okolicznościach i numer to 6. Czytałam że szóstka to harmonia i odpowiedzialność, więc czemu od kiedy tam siedzę mam ciągłe problemy z jedną współpracownicą? Konflikt za konfliktem, a ja naprawdę nie szukam zaczepki.
No a ja mam głupie pytanie - czy jak zmienią numerację w biurze, bo np. będą przenosić działy, to wibracja zmienia się od razu czy potrzeba czasu? Bo u nas podobno planują jakąś reorganizację i numerki na drzwiach mogą się zmienić.
Mam notatki z kilku różnych podejść do numerologii przestrzeni i widzę tu ważną rozbieżność. Część źródeł mówi że numer gabinetu to wibracja dominująca, inne że liczy się suma całego adresu budynku. Jak to ugryźć kiedy te dwie wartości wychodzą kompletnie różne? Mój gabinet to 7, ale suma adresu to 3. To jaką wibrację właściwie czuję na co dzień?
Słuchajcie, a co z moim szefem w tej jedenastce? Brygida mówiła żeby nie wyciągać za szybko wniosków, ale od tygodnia obserwuję i ten człowiek naprawdę funkcjonuje jak przez mgłę. Ciągłe zmiany planów, decyzje i cofanie decyzji. Może ktoś z doświadczeniem powie wprost - czy szef z silną dwójką w dacie urodzenia w ogóle może dobrze funkcjonować w jedenastce??
A mogę zapytać z boku - jak w ogóle oblicza się tę liczbę życiową? Bo trochę czytałam i jedne źródła mówią że sumuje się całą datę urodzenia, inne że tylko dzień i rok, i kompletnie się w tym gubię. Ktoś może po ludzku wytłumaczyć?
Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno pytanie do Krokusik_53 - czy ten efekt wzmocnienia przez zero dotyczy też numerów z kilkoma zerami? U nas w budynku są pokoje z numerami w stylu 100, 200. Jak to wtedy czytać? 🙂
A wracając do tego co pisała wcześniej Apolonia99 o oczyszczaniu gabinetu - słuchajcie, chciałam powiedzieć że sama przechodziłam przez coś podobnego po zmianie miejsca i to uczucie gęstości w powietrzu jest bardzo realne. Nie wiem czy to wibracja numeru czy energia po poprzedniej osobie, ale jedno i drugie może się nakładać. Sama do dziś nie umiem tego rozróżnić i chyba już się z tym pogodziłam.
