Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby czyn zbóż w worku - czy pojemność nosi znaczenie?

Strona 2 / 2

Wpisy: 83
(@gwiazdarka70)
Połączone: 2 lata temu

Ja akurat mam takie doświadczenie, choć nigdy go tak nie nazywałam. Przy robieniu nalewek zawsze liczyłam owoce wsypywane do słoja, i miałam wrażenie że ta liczba wpływa na 'charakter' nalewki. Śliwki w liczbie parzystej wychodziły łagodniejsze, nieparzyste - mocniejsze w smaku. Może to zbieżność, ale trzymam się tego od lat. 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Gwiazdarka70 To nie jest głupie co muwisz. Moja babka robiła dokłatnie to samo z jabłkami do cydru. Zawsze liczyła głośno i zawsze twierdziła że parzyste idzie pić rychłej, a nieparzyste trzeba dać dojrzeć. Myślałem że to kwestia chemii ale może nie tylko.


Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Wrozbiarz58 Poczekaj - to co opisujesz ty i Gwiazdarka to jest numerologia aktywna, przy której ktoś świadomie liczy. A oryginalny worek ze sklepu nikt nie liczył - ktoś go tylko zważył maszynowo. Widzisz różnicę? Tu jest serce problemu Joasi, moim zdaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@tymek-1)
Połączone: 2 lata temu

Marchewka, ale skąd wiesz że nikt nie liczył? Gdzieś po drodze od pola do worka musiały istnieć operacje: ziarno do silosu, silos do suszarni, suszarnia do workowni. Może suma tych etapów też coś tworzy? Albo zupełnie to niszczy, bo jest chaotyczna. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@sigilka-1)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, o tym myślałam słuchając tej dyskusji. Może problem z masową produkcją jest nie w tym że maszyna liczy zamiast człowieka, ale w tym że ta liczba przeszła przez tyle rąk i etapów, że jej wibracja jest dosłownie rozmyta? Jak sygnał przez zbyt wiele wzmacniaczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Sigilka.1 To jest dobra metafora, ale mam wątpliwość. Chyba przesada, ojejku, przy kartach tarotowych też wiele rąk dotykało druku, transportu, sprzedaży - a mimo to mówi się że talia przejmuje energię właściciela dopiero po nawiązaniu kontaktu. Może z workiem jest podobnie i te wszystkie etapy produkcji są neutralne, dopóki nie zaangażujesz własnej uwagi?


Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Kasandra77 To by tłumaczyło dlaczego system agrarny kładł nacisk na moment pierwszego sięgnięcia do worka albo siewu. nie napełnienie - otwarcie. Zaczynasz mnie przekonywać do tej całej układanki.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@wandzia)
Połączone: 6 dni temu

Czytam i myślę o babci - ona nigdy nie kupowała zboża w sklepie, ale kupowała mąkę. I przy mące tez miała swoje rytuały, tylko nigdy nie pytałam o liczby, bo skupiałam się na tym co robi, nie na ile bierze. Teraz żałuję. Czy ktoś wie czy tradycja mączna różni się od ziarnowej? Bo mąka to już ziarno przetworzone.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@goplana)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 621

@Wandzia Bardzo ważne rozróżnienie. mąka to ziarno po przemianie - w tradycji podlaskiej, o której wiem, mówiło się że ziarno 'żyje', a mąka jest po 'śmierci i zmartwychwstaniu'. Dlatego do mąki stosowano inne przeliczniki - garnce i łyżki, nie garści. Garść ma znaczenie tylko dla tego co rośnie lub może wyrosnąć.


Odpowiedz
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Goplana, to jest coś! czyli liczba ma znaczenie dopiero gdy materiał zachowuje potencjał życia? Ziarno może wykiełkować, więc jego liczba jest żywa. Mąka już nie wykiełkuje, więc działa inaczej. A co z gotowaną kaszą? To też było przetworzone.


Odpowiedz
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Goplana Muszę tu dopowiedzieć, bo widzę że to zmierza w ciekawą stronę. W etnobotanice mówi się o 'potencji wegetatywnej' jako kluczowym pojęciu dla roślinnej magii. Ziarno zdolne do kiełkowania traktowane było zupełnie inaczej niż produkt po obróbce termicznej. To jest spójne z tym co opisujesz, i ma swoje odbicie w zachodnich tradycjach magii agrarnej też, nie tylko polskiej. 😉


Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Lila89 Świetne uzupełnienie. I to by wyjaśniało dlaczego starym ziarnem, o którym mówiła Wandzia, babcia łączyła cykle - stare ziarno wciąż ma potencję, wciąż może wykiełkować. Jest mostem biologicznym. A pojemność worka jako liczba miałaby znaczenie właśnie wtedy, gdy w środku jest to co żywe.


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale ja gdzieś tu zgubiłem praktykę. Mam worek orkiszu, 5 kg, kupiony w ekosklepie - ziarno niełuskane, mogłoby wykiełkować. Według tego co tu czytam, piątka powinna coś znaczyć. Ale co konkretnie? Czy jest gdzieś jakiś klucz interpretacyjny do tych liczb? 😉


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Ildefons82 Piątka w numerologii agrarnej, jeśli wierzyć fragmentom które trafiają się w źródłach etnograficznych, wiązała się z dynamiką, ruchem, zmianą - coś co nie zostaje, rozchodzi się. Dla siewu to bywa dobra energia, bo ziarno i tak powinno wyjść poza swój worek. Ale jako zapas zimowy - niekoniecznie, bo piątka nie sprzyja trwaniu. To oczywiscie uproszczenie, bo klucze lokalne były rozne.


Odpowiedz
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 167

@Augur08 Dobra, rozumiem - ruch i rozchodzenie się. Ale to brzmi jakby piątka była zła do przechowywania, a dobra do siewu. Mam ten orkisz trzymać czy siać? Bo nie mam ogródka, kupiłem na mąkę domową.


Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Ildefons82 Ha, no to masz klasyczny konflikt między energią liczby a przeznaczeniem materiału. Piątka chce wyjść, a ty ją zamykasz w kuchni. Powiem ci szczerze - nie wiem czy to problem czy po prostu neutralne. Może ktoś inny ma zdanie?


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@tymek-1)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do kwestii worka jako pojemnika, bo mi się to miesza. Czy numerologia zboża dotyczy liczby ziaren, czy liczby kilogramów, czy objętości worka? Bo to są zupełnie różne byty liczbowe i nie wiem które z nich ma w ogóle mieć wibrację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Tymek.1 Dokładnie to samo pytanie mam od początku tej dyskusji i cieszę się że ktoś to wreszcie powiedział wprost. Bo albo rozmawiamy o masie, albo o objętości, albo o liczbie sztuk - i każde z tych podejść daje zupełnie inny wynik numerologiczny. Joasia, czy twoje pierwotne pytanie dotyczyło konkretnie któregoś z tych wymiarów?


Odpowiedz
Wpisy: 230
Rozpoczynający temat
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Szczerze? Zaczęłam od objętości worka, bo widziałam worek z napisem '10 kg' i pomyślałam o dziesiątce. Ale po tej dyskusji zaczynam myśleć, że może bardziej chodzi o potencjał - czyli liczbę ziaren zdolnych do życia. Tylko jak je policzyć w praktyce, to już nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie ten węzeł gordyjski tej dyskusji. W źródłach etnograficznych, które znam, liczyło się zawsze to, co można policzyć ręką - garście, miarki, ilości wysiewane jednym ruchem. Masa w kilogramach to abstrakcja przemysłowa, ziarnom obca. Pytanie Tymka jest moim zdaniem kluczowe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kupala)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 177

@Lila89 Zgadzam się co do abstraktu przemysłowego, ale zastanawiam się - czy intencja osoby, która przypisuje znaczenie, nie może tej abstrakcji nadać energii? Jeśli ktoś patrzy na '10' i świadomie pracuje z tą liczbą, to czy nie staje się ona aktywna niezależnie od sposobu jej powstania?


Odpowiedz
(@gwiazdarka70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Kupala Myślę że masz rację, ale z zastrzeżeniem. Przy nalewkach które robiłam, liczba była prawdziwa - ja sama liczyłam. Jeśli ktoś przejmie cudzą abstrakcję i zacznie z nią pracować, to czy przejmuje też 'odpowiedzialność' za tę liczbę? Czy ona staje się jego własną?


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, może to głupio brzmi ale - co z wagą masy jak się kupi na sztuki? Bo u mnie babka kupowała snopki na sztuki, nie na wagę. Snop był snopem, nieważne czy ważył 3 kg czy 5. I wtedy liczba snopów miała sens bo była prawdziwa, policzalna. Sześć snopów to była szóstka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandzia)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 362

@Wrozbiarz58 O, to jest coś! Bo snop to jednostka naturalna, prawda? Nie wymyślona przez przemysł. I moja babcia mówiła o 'wiązkach' ziół, nie o gramach. Może tradycja numerologiczna rozumiała jednostki naturalne, a nie metryczne?


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Eee, prowadzę notatki z tej dyskusji i wychodzi mi że mamy dwa systemy: naturalny - garście, snopy, wiązki, sztuki - i przemysłowy - kilogramy, litry, opakowania. I nikt do tej pory nie powiedział wprost, czy te dwa systemy w ogóle można porównywać na gruncie numerologicznym. Czy to dwie różne dziedziny?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Oksanka64 Bardzo dobre podsumowanie. Przy tarocie mamy podobny problem - talia to 78 kart, ale czy 78 to jej liczba? Czy liczbą są arkana wielkie, czyli 22? Czy może suit'y, czyli 4? Zależy co uznajesz za jednostkę. I właśnie to czyni numerologię systemem interpretacyjnym, nie obliczeniowym.


Odpowiedz
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Kasandra77 Ale przy tarocie jest jakaś tradycja która ustala jednostkę. Przy zbożu w worku - nie ma. I to chyba jest problem. Brak konwencji oznacza że każdy może liczyć co chce i każda liczba będzie równie 'prawidłowa'. To nie rozmywa sensu całej tej analizy?


Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Andromedka.x Nie rozmywa, jeśli przyjmiesz że tradycja lokalna była tą konwencją. Ojej, każda wioska miała swoje miary - korzec w jednym województwie był inny niż w sąsiednim. Numerologia agraerna nie była ujednolicona ponadregionalnie. Więc szukanie jednego klucza to może być błędne założenie od początku.


Odpowiedz
Wpisy: 230
Rozpoczynający temat
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

To teraz mam głowę lekko w kółko. Czyli nie ma jednej odpowiedzi na moje pytanie o pojemność worka? Każdy region miał swoje własne znaczenie dziesiątki czy piątki? Jak w takim razie praktykować to dzisiaj, bez korzeni regionalnych?


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Joasiu, praktykuję od dawna i mogę ci powiedzieć jak to wygląda od strony pracy, nie teorii. Jeśli nie masz regionalnego zakorzenienia, to zostajesz z intencją jako jedynym sposobem - nie, zaraz, nie 'sposobem', powiem inaczej - intencja staje się twoim punktem wyjścia. Decydujesz sama, którą liczbę traktujesz jako aktywną. Dziesięć kilogramów albo garstka mąki przy pierwszym otwarciu. Ale musisz wybrać i trzymać się tego wyboru.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sigilka-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 27

@Nyja64 A czy ten wybór można zmienić w trakcie pracy z tym samym workiem? matko, czy jak raz postanowiłam że liczę kilogramy, to muszę z tym zostać do końca worka?


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Sigilka.1 Moim zdaniem zmiana w połowie to jak przesiadka z konia na konia podczas galopu - możliwa, ale trzeba wiedzieć co się robi. Nie zabraniałabym tego nikomu, ale poleciłabym wtedy zrobić coś co zamknie poprzedni system - choćby świadome podziękowanie tej liczbie i intencjonalne otwarcie nowej.


Odpowiedz
Wpisy: 621
(@goplana)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wracam do wątku o mące i ziarnie, bo Joasia zadała ważne pytanie o kaszę. W tradycji którą znam, kasza łamana miała status pośredni - ziarno rozbite, ale nie zmielone na proch. Mówiło się że 'jeszcze pamięta korzenia'. Więc liczyło się ją jak ziarno, nie jak mąkę. Może tu jest jakiś klucz do współczesnej interpretacji? 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marchewka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Goplana 'Jeszcze pamięta korzenia' - to jest piękne i jednocześnie bardzo precyzyjne kryterium. Czyli stopień przetworzenia wyznacza metodę liczenia. Kasza łamana bliżej ziarna, mąka bliżej innego wymiaru. A co z płatkami owsianymi? One są parowane, ale zachowują kształt ziarna. 😛


Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Goplana Płatki owsiane to właśnie ten przypadek graniczny, który mnie zatrzymuje. Parowane, sprasowane - ziarno fizycznie tam jest, ale zostało poddane procesowi którego żaden korzec ani garść nie przewidziały. Zastanawiam się czy 'pamięć korzenia' o której mówisz działa jak continuum - im więcej przetworzenia, tym słabsza wibracja ziarna - czy może jest jakiś próg, po przekroczeniu którego ziarno przestaje być ziarnem numerologicznie, nawet jeśli chemicznie jest nim nadal?


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@wandzia)
Połączone: 6 dni temu

Czytam tę rozmowę o płatkach i kaszach i myślę o czymś innym - moja babcia nigdy nie kupowała zboża w workach ze sklepu. Zawsze przynosiła własne, z konkretnego pola, i ona wiedziała ile tego jest, bo sama zbierała. Może właśnie to jest klucz do pytania Joasi o praktykę bez regionalnych korzeni? Że liczba ma moc tylko wtedy, kiedy ty sam uczestniczyłeś w jej powstawaniu od początku, a nie przejąłeś cudzej abstrakcji z etykietki?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: