Eee, ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad czymś, co może brzmieć dziwnie, ale w numerologii chyba nic nie jest przypadkiem. Chodzi mi o numery stadionów - te oficjalne, nadawane przez FIFA, UEFA czy inne organizacje przy rejestracji obiektów. Czy ktoś kiedyś sprawdzał, czy wibracja liczby przypisanej do konkretnego stadionu ma związek z tym, jakie drużyny tam grają, jakie energie tam się zbierają? Przykład z głowy: stadion z numerem wibracji 9 powinien przyciągać drużyny kończące pewne cykle, prawda? Nie wiem, może to naciągane, ale coś mnie tknęło i nie daje mi spokoju.
To nie jest tak naciągane, jak myślisz, ale trzeba to rozłożyć porządnie. Najpierw pytanie - jaki numer masz na myśli? Bo inaczej liczymy numer porządkowy stadionu w rejestrze, a inaczej sumę cyfr z daty jego otwarcia, inaczej wartość numerologiczną nazwy własnej. To trzy różne rzeczy i każda z nich daje inną wibrację. Który wariant cię interesuje?
Dokładnie to samo chciałam napisać, ale Alkor mnie uprzedziła. Moim zdaniem najsilniejsza jest data otwarcia, bo to moment, w którym obiekt zaczął istnieć energetycznie. Numer rejestracyjny to tylko ludzki papier, nie ma mocy. Ja sprawdzałam kilka polskich stadionów pod kątem dat i coś tam wychodziło, ale nie chcę mówić zanim nie wiemy, o co konkretnie chodzi autorce. 😛
Lirka słusznie pyta, to jest kluczowa kwestia. Profetko, ósemka jako wibracja miejsca a ósemka jako wibracja osoby to naprawdę nie to samo. Miejsca akumulują energie zbiorowe, nie jednostkowe. Znaczenie ósemki dla stadionu czytałabym raczej przez pryzmat zbiorowej karmy - powtarzające się schematy w masowym doświadczeniu. Nie sukces czy porażka jednej drużyny, ale wzorzec, który się tam powtarza niezależnie od tego, kto gra.
Dobra, ale mam wrażenie, że idziemy w kierunku 'dopasujemy interpretację do tego, co już wiemy'. Jakby nie wyszło, to powiemy, że wzięłyśmy zły wariant liczenia. Czy jest jakiś sposób, żeby to sprawdzić przed faktem, a nie po?
@Florek92 to dobre pytanie i dotykasz czegoś, o czym mało się mówi w numerologii stricte liczb. Miejsce ma swoją pierwotną wibrację z daty i nazwy, ale rzeczywiście akumuluje energie zdarzeń. To się nazywa niekiedy 'pamięć miejsca' i niektórzy numerolodzy to uwzględniają, robiąc dodatkową redukcję z dat ważnych wydarzeń na obiekcie. Ale to już jest zaawansowane i wymaga sporo pracy ręcznej.
Przepraszam, że wchodzę z innej strony, ale skoro mowa o energii miejsca - czy kamienie lub kryształy zakopane w fundamencie stadionu mogłyby wpłynąć na tę wibrację? Pytam serio, bo gdzieś czytałam o praktykach związanych z intencyjnym zakładaniem fundamentów budynków.
Wracam do swojego pierwotnego pytania, bo trochę nam uciekło. Chodziło mi konkretnie o to, czy numer stadionu przyciąga odpowiednie drużyny - a więc czy drużyna, której liczba mistrzowska lub wibracja nazwy zgadza się z wibracją miejsca, ma tam lepsze wyniki. To jest inne pytanie niż 'jaka jest wibracja stadionu'. Czy ktoś próbował takie zestawienie zrobić?
wlasnie, to jest sedno. I tu mam pewną obserwację: Real Madryt wielokrotnie wygrywał na obiektach z wibracją 1 lub 8. Nazwa Real Madryt w redukcji do jednocyfrowej daje - spokojnie, zaraz policzę - zdaje się 6. Ale sama nazwa nie wystarczy, trzeba wziąć pełną wibrację numeryczną drużyny razem z rokiem założenia. I tu wychodzi mi coś ciekawego, bo rok założenia Realu redukuje się do 9. Dziewiątka na ósemce to klasyczne napięcie między zamykaniem cyklu a dominacją. Sukces jest, ale zawsze coś się nie kończy tak, jak powinno.
Eee, anastazy zadaje bardzo dobre pytanie i dobrze, że ktoś to w końcu powiedział głośno. Profetka - nie mówię, że się mylisz, ale czy możesz podać przykład drużyny, której wibracja powinna być słaba na danym stadionie i rzeczywiście jest? Kontrprzykład byłby tu bardziej przekonujący.
O rany, obserwuję ten wątek od początku i mam wrażenie, że brakuje nam jednej wspólnej metodyki. Numerologia Pitagorasa, Chaldejska i Kabalistyczna dają różne wartości dla tych samych słów i dat. Zanim zaczniemy porównywać stadionu z drużynami, może najpierw ustalmy, z której szkoły korzystamy? Bo inaczej każdy liczy inaczej i wyniki są nieporównywalne.
To jest chyba najciekawszy wątek na tej podsekcji od dawna. Mam jedno pytanie z zupełnie innej beczki: czy ktoś sprawdzał numery stadionów pod kątem planet? Bo jeśli łączymy numerologię z astrologią, to liczby mają przypisania planetarne i może wtedy łatwiej interpretować 'przyciąganie' drużyn. Stadion z energią Marsa będzie przyciągał drużyny bojowe, nie?
Właśnie, pytanie o planety i liczby to bardzo dobry trop. Ósemka jest klasycznie przypisywana Saturnowi, jedynka Słońcu, szóstka Wenus. Jeśli stadion ma wibrację szóstki, to czy Wenus w złym aspekcie nie osłabia tej lokalizacji dla drużyn grających w ataku? Ktoś to kiedyś sprawdzał?
No nie, wracam tu z pytaniem, które mnie nurtuje od kilku postów. Piszemy o energii miejsca, o wibracjach dat, o planetach - ale czy w ogóle jest jakaś numerologiczna teoria, która mówi, jak energia drużyny wchodzi w kontakt z energią stadionu? Bo to są dwa osobne byty. Stadion ma swoją wibrację, drużyna ma swoją - ale co sprawia, że one wchodzą w relację?
to bardzo dobre pytanie i nie słyszałem, żeby ktoś w numerologii opisał to mechanizmem. W bioenergii mówi się o polach morficznych, o rezonansie przestrzennym. Ale w czystej numerologii cyfr? Szczerze - nie znam teorii, która by to tłumaczyła procesowo, a nie tylko analogicznie.
@Florek92 to jest właśnie to, co próbowałem powiedzieć wcześniej innymi słowami. Jeżeli nie ma teorii mechanizmu, to mamy tylko korelacje. A korelacje w statystyce nie są dowodem. Czy ktokolwiek tutaj twierdzi, że zna mechanizm, nie tylko obserwację?
Odpowiem szczerze na pytanie Anastazego, bo ono jest uczciwe. Nie, nie znam numerologa, który opisałby mechanizm przyczynowy. Numerologia operuje na analogii i rezonansie wibracyjnym jako metaforze. Jeśli ktoś twierdzi, że zna mechanizm fizyczny, powinien go opisać.
Ale przecież numerologia nie potrzebuje mechanizmu fizycznego. To nie jest fizyka kwantowa. Liczby są językiem wszechświata i działają niezależnie od tego, czy my rozumiemy jak. Tak samo jak grawitacja działała zanim Newton ją opisał. 😀
Wiem, że Anastazy ma rację w kwestii metodycznej, ale mam wrażenie, że ta rozmowa trochę zeszła z tematu. Mieliśmy mówić o stadionach i drużynach. Czy ktoś poza mną w ogóle próbował liczyć wibrację konkretnego meczu? Nie tylko stadionu, ale zestawienia drużyn z datą spotkania? 😛
A właśnie, skoro padło to o dacie założenia klubu - czy liczyć datę formalnej rejestracji, pierwszy mecz, czy może datę, kiedy powstał stadion? Bo dla Realu Madryt to są zupełnie różne daty i dają różne wyniki.
Soniaa dotknęła czegoś bardzo konkretnego. Ja liczyłam dla pewnego europejskiego stadionu trzy różne warianty daty i wyszły mi trzy różne liczby. Nie wiedziałam, którą uznać za 'prawdziwą'. To znaczy, że interpretacja jest z góry elastyczna?
to jest jeden z fundamentalnych problemów w numerologii miejsc i instytucji. Ja uważam, że dla budowli kluczowy jest moment wmurowania kamienia węgielnego albo oficjalnego otwarcia - bo to jest moment, gdy byt wchodzi w przestrzeń publiczną. Data rejestracji prawnej jest wtórna. Ale to moje stanowisko, nie dogmat. 😛
Dokończę myśl, którą Alkor90 zauważyła. Myślę, że przebudowa totalna to bardzo ciekawy przypadek, bo mam wrażenie, że energia miejsca zostaje nawet jeśli zmienia się obiekt. Grunt, fundamenty, lokalizacja - to wszystko niesie wibrację niezależnie od tego, co stoi na powierzchni. Może liczyć trzeba datę otwarcia nowego, ale z poprawką o pierwotną datę miejsca?
No właśnie! O tym chciałam powiedzieć od początku. Te dziesiątki tysięcy kibiców, ich emocje, krzyki, radość, płacz - to wszystko zostaje. Stadion to nie jest zwykły budynek. On żyje energią meczów. I ta energia musi mieć swój numerologiczny odpowiednik.
No dobra, właśnie na to chciałam zwrócić uwagę. Trzy liczby to już relacja, nie pojedyncza interpretacja. Można to czytać jak trójkąt energetyczny - które dwie są bliższe sobie wibracyjnie, ta para 'wygrywa'. Przynajmniej tak podchodzę do podobnych zestawień w innych kontekstach.
Czekaj bo chcę się tu wtrącić z czymś, co mnie od chwili nurtuje. mówicie o liczbie stadionu - ale to jest numer nadany administracyjnie. Co jeśli stadion nie ma oficjalnego numeru, tylko nazwę? Wrocław ma Stadion Wrocław, Gdańsk ma Stadion Energa. Czy wtedy liczymy numerologię z nazwy?
Właśnie, i to jest coś, co zawsze podkreślam, kiedy ktoś pyta o stadiony - nie możemy brać samej nazwy jako podstawy, bo to zbyt zmienne. Adres jest stały. Data inauguracji jest stała. To są punkty zaczepienia. Nazwa może być dodatkową warstwą, ale nie fundamentem analizy.
