poszukuje opinii na temat tej Pani:)
Z 2 miesiące temu otrzymałam prognoze na ok. 18 miesięcy. Bardzo optymistyczna wróżba, kilka cennych wskazówek, troszeczke się sprawdziło -czekam na reszte. Mam więcej wiary w siebie i utwierdziłam się że jestem na dobrej drodze. Ciekawa jestem innych opini?
Oglądnęłam kilka razy p. Walicką w telewizji, bo ponoć w EZo ona zna najlepszym numerologiem jest. To, co mówi w programach na, a dokładniej jej numerologia nie powaliły mnie na kolana. Może zbyt czepialska jestem, ale nie wszystko, co błyszczy na ekranie jest super.
W dzisiejszym programie itv wróżby Pani Małgosi były przekonywujące, ciekawe czy się sprawdzi?
Mi sprawdziło się już połowe wróżby, reszta ma się sprawdzić w październiku. Ćierpliwie czekam.
Małgorzata Walicka, niestety zmarła niedawno. Odeszła od nas bez pozegnania;( [']
Tak sie sklada, ze tez w to kiedys nie wierzylm a ktos powiedzial mi przypadkiem o wydarzeniach ktore mialy miejce kilka lat pozniej, pewnego razu zorientowalam sie, ze kiedys ktos mi juz o tym wspominal wtedy perwszy raz zdecydowalam sie skorzystac z takich uslug i wtedy juz Pani Walicka powiedziala mi o czyms co zdazyo sie w tym roku czekalam na to od 2000 roku wierze o dawna i casami nie chce wiedziec co przyniesie przyszlosc ale proponuje podchodzic z szacunkiem...
Bardzo dobra wrozka.
Witam!
Ostatnio przeglądam notatki z programów tv dot. numerologii. Właśnie zdałam sobie sprawę, jak wiele zawdzięczam tej Kobiecie o ciepłym, sympatycznym uśmiechu. I w dowód wdzięczności chciałabym złożyć kwiaty na Jej grobie. Czy ktoś z Was wie, gdzie została pochowana śp. p.Małgorzata Walicka?
Byłem u tej pani jakieś 4 lata temu i powiedziała mi to o co pytałem ją i wskazała że to nastąpi za 3 lata, a ja w domu odznaczałem dni w kalendarzu oraz doczekać się już nie mogłem, przeszły 3 lata i nic ani widu, ani słychu. POWIEM W SKRÓCIE! CZŁOWIEK MYŚLI, PAN BÓG KREŚLI
Dzisiaj byłam na grobie pani Małgosi. Kiedyś weszłam na to forum, zapisałam numery kwatery i chociaż bardzo chciałam ją odwiedzic, to nie wierzyłam, że uda mi się znaleźc grób. Okazało się, że grób jest niedaleko grobu moich rodziców. Bardzo łatwo tam trafic, bo jest na samym rogu. Postawiłam na grobie przewrócony wazon z kwiatami i zapaliłam znicze. Bardzo się cieszę, że udało mi się odwiedzic panią Małgosię. Teraz będę zawsze ją odwiedzac gdy będę na cmentarzu. Poprzez swoje programy całkowicie zdobyła mój szacunek i sympatię, przez jakiś czas czekałam na jej programy, bo nic nie wiedziałam o jej śmierci. A była tylko kilka lat starsza ode mnie. Z forum dowiedziałam się, że zostawiła córkę. Bardzo jej wspólczuję z powodu straty mamy. Wiem, że to straszny ból stracic kogoś bliskiego i długo nie można się z tego otrząsnąc ale powiem tylko, że pani Małgosia była WIELKIM CZŁOWIEKIEM.
Moje Panie otoz po 2,5 roku spelnila sie w duzej czesici wrozba sw pamieci Pani Malgosi. Mam nadzieje ze przyjdzie z tym wydarzeniem rowniez pozostala czesc wrozby- moze najpiekniejsza Niestety czas w kartach trudno okreslic bo wroze sobie u roznych pan 17 lat. Nieraz cos tam sie sprawdzi, ale nieraz okres przepowiadany moze sie przelozyc za rok, 2, 3,4,5 lat. Wszystkie moje wrozby mam zapisane co tez moge zweryfikowac. Co komu pisane nie ucieknie. kiedys musi sie spelnic. Mysle ze Pani Malgosia widzi z gory jak sie maja jej wrozby, chocby w moim przypadku.
Czas biegnie bezwzględnie szybko… minął już rok odkąd napisałam na Wróżbiarstwie moje przemyślenia odnośnie co dzieje się z grobem Małgorzaty Walickiej, tym samym minął również rok odkąd założyłam foto-blog na którym, póki ja żyję, dokumentuję hańbę niepamięci. Na końcu tego postu znajdziecie link w formie nieaktywnej, żeby wejść na mój foto-blog trzeba skopiować link i wejść pod ten adres.
Dziś kolejna rocznica. Małgorzata Walicka tarocistka, numerolog, uwielbiana wróżka telewizji itv / ezotv, chwalona, znana wróżka, zmarła 13 lat temu. Czy po moich publikacjach coś się istotnie zmieniło odnośnie grobu Małgorzaty Walickiej? Nic, zupełnie nic! Ktoś raz na długi czas stawia znicz, czasem dwa, po dłuższym czasie ktoś inny dostawi kolejny. Na Wszystkich Świętych nawet zdarzyła się chryzantema! Gdy te jakże licho-liczne dowody pamięci odstoją swoje, a zaczynając przypominać śmieci obrosłe trawą, ja je wyrzucam, sprzątam. Zarzekałam się, że nie będę już sprzątać, ale co zrobić, przejść obojętnie?! Z pewnością nie zdobi grobu jednorazowy wypalony znicz o zardzewiałym wieczku czy suche kikuty chryzantemy. Obecnie stoi tam większy-ładniejszy znicz. Ten nie jest do wyrzucenia! On jest stały, wystarczy wymieniać wkład (cena wkładu to około 5 zł, do kupienia w każdym stoisku przy wszystkich bramach wejściowych na Cmentarz).
W ubiegłym roku pytałam gdzie są „przyjaciele, koleżanki, koledzy, rodzina, córka”. W tym roku już nie pytam! W tym roku przestaję się dziwić. Myśląc o wróżkach, tak ogólnie jako o pewnej specyficznej grupie, przeglądając przeróżne tematy tego forum, mam takie cierpkie przemyślenie o klientach wróżek. Jak bardzo ludzie potrafią być okrutni i mścić się za swoje własne błędy i niepowodzenia. Drugim biegunem mojego zdziwienia są zachwyty, peany, komplementy, pozytywne opinie i komentarze o wróżkach, dozgonne i ponadczasowe wyrazy uwielbienia… Czas pokazuje jak bardzo NIC nie są warte! Gdzie po czasie są ci ludzie-zadowoleni klienci wróżek, wróżek, dzięki którym osiągnęli szczęśliwe to czy tamto. Wdzięczność i pamięć jest baaardzo krótka! Łaska Pańska na pstrym koniu jeździ, ludzka tym bardziej!
Poniżej adres w formie nieaktywnej.
www . flickr . com/photos/tarotariadny
Dla zainteresowanych podaję lokalizację grobu Małgorzaty Walickiej. Cmentarz Północny w Warszawie Kwatera: W-III-9 Rząd: 1, Grób: 19
Drodzy, o tym stałym zniczu do którego można dokładać wkłady, to już nieaktualne! Post napisałam zanim poszłam na cmentarz. Przy grobie Pani Walickiej nie byłam 2 miesiące. Ten stały znicz odporny na czynniki atmosferyczne został wyrzucony, na jego miejscu stoi niepozorny-mniejszy z napisem: Kochanej Mamie. Z kontekstu napisu wnioskuję, że córka postawiła ten znicz mamie. Mimo, iż czynniki atmosferyczne troszkę nadszarpnęły ten znicz (nieco rozkruszył się kapturek) to oczywiście nie śmiałam wyrzucać symbolu od córki, zwłaszcza dziś, w rocznicę. Niestety za pewien czas stanie się z nim to co z innymi, obrosną trawą lub się rozkruszą. Trzeba będzie posprzątać.
Zazwyczaj jak zatrzymuję się przy grobie Małgorzaty Walickiej to przy okazji drogi lub powrotu od dziadków, jako że dziś rocznica Jej śmierci poszłam do Niej, a do swoich tylko przy okazji. Dziś nie byłam przygotowana na wyrywanie chwastów. Zdjęcia z wizyty pod adresem: flickr . com/photos/tarotariadny
Pytając w kilku zakładach kamieniarskich dowiedziałam się, że wykonanie najprostszego nagrobka tzw. sarkofagu (przez kamieniarzy branżowo zwanego „leżakiem”) z twardego odpornego na czynniki atmosferyczne kamienia, mieści się w całkowitej kwocie 5.800 zł (w cenie są wszystkie opłaty tj. administracyjne-cmentarne, przygotowanie gruntu, położenie legarów, a także co ważne wypiaskowanie napisu na płycie; jednym słowem zlecający nie musi za niczym chodzić, niczym się interesować, po prostu zleca, płaci i jest wykonane). Polecono granity: polski Strzegom lub francuski Tarn, a rodzaj nagrobka polecono sarkofag, jest niekłopotliwy w utrzymaniu czystości i nie wymaga napraw, na które np. narażone jest „łóżko” czyli najpopularniejszy z wzorów pomników na polskich cmentarzach. Stanowczo odradzano mi wizualnie piękne granity z Chin i Indii. Nagrobek z chińskiego lub indyjskiego granitu może kosztować 3.500 do 4.500 zł, jednak te kamienie bywają oszukane lub źle znoszą europejskie czynniki atmosferyczne. Kilku kamieniarzy zgodnie stwierdziło, że zlecić postawienie pomnika może każdy, nawet tzw. obcy. Po zapoznaniu się z historią administracja to potwierdziła. Zawsze byłam słaba z matematyki. Ile więc potrzeba osób, by zrzucić się na 5.800 żeby składka była do przełknięcia? Za rok/dwa na pewno więcej osób musiałoby być zaangażowanych lub wyższe składkowe, bo ceny z roku na rok rosną! A może wystawić chociaż ten nagrobek za 3.500 z indyjskiego granitu? Zawsze to lepsze niż to nic, co jest od kilkunastu lat!
Witajcie Drodzy,
Nie zapomniałam o 14 rocznicy śmierci Pani Walickiej. Szczerze mówiąc, chciałam zobaczyć czy ktoś jakoś odnotuje tę rocznicę, czy ktoś 26.08 napisze. Nie chcę też wyjść na nawiedzoną, która nie mając co robić chodzi na cmentarz, robi zdjęcia i pisze rocznicowe wspominki. Bardzo daleko mi do nawiedzenia. Na cmentarz do swoich staram się chodzić kilka razy podczas pory roku, co jak sądzę jest zdrową normą. Przy okazji wstępuję do Pani Walickiej. W zasadzie po co robić zdjęcia mogiłce, jak raz po raz jest to samo. Po tym jak wyrzucono okazały znicz (córka? jasne, to piękny gest, że postawiła znicz od siebie, tylko powinna się zastanowić, że ktoś to później musi posprzątać a szybko kwalifikował się do posprzątania bo kapturek skruszał) tak więc jak wyrzucono duży solidny znicz, który zostawiłam, odpuściłam już sobie namiastkę dbania. Nie mam też zdrowia na tyle, żeby raz po raz wyrywać naręcza chwastów, co robiłam przez lata. Trudno. Ile mogłam to robiłam. Jeśli kiedyś tę zarośniętą mogiłkę zastąpi pomnik, w co nadal i naiwnie wierzę, to na pewno zapalę znicz i z troską delikatnie omiotę całość. Sytuacja przybliżona przeze mnie, myślę obrazuje szeroko pojętą znieczulicę, przede wszystkim hipokryzję środowiska wróżek. Ile tam przyjaźni... Ile duchowości... Ile to wszystko warte? Ile warte? Jak prawdziwe? A ile warte są ich zdjęcia, uśmiechy, życzenia, relacje na żywo. Wielkie... NIC. Ile są warte peany fanów...?
Na pewno chociaż raz/dwa razy w roku umieszczę zdjęcie na flickr. Nigdy nie skasuję tego foto-bloga. Zdjęcia mają mnóstwo odsłon. Zapewne nie tylko mnie porusza do głębi ten temat. Czy tu na forum coś napiszę? Chyba już nie. Nie ma sensu. Napisałam ile miałam do powiedzenia. Pozdrawiam serdecznie, a tym osobom, które mam na myśli dziękuję za miłe słowa. Dziękuję również tym milczącym, a zgadzającym się z moim punktem myślenia i odczuwania.
Przypominam lokalizację grobu Małgorzaty Walickiej
Cmentarz Północny w Warszawie
Kwatera: W-III-9
Rząd: 1, Grób: 19
Pozdrawiam Państwa serdecznie,
Barbara
www . flickr . com/photos/tarotariadny
Drodzy Witajcie!
Nie, nie zapomniałam, dziś 15 rocznica. Na moim foto-blogu umieściłam wspominkowe fotki, ale dla przełamania energii nieco inne niż zwykle. Bo co było i zwykle jest to widzieliście wiele razy.
Moja prywatna refleksja jest taka, że w rocznicę czyjejś śmierci nie powinniśmy tylko dumać ze smutkiem. Powinniśmy wspominać ciesząc się, że dane nam było wyjątkową osobę znać!
--
Dziękuję Wam bardzo serdecznie za miły kontakt mailowy, dobre słowo o mojej inicjatywie i życzenia zdrowia.
Pozdrawiam serdecznie,
Barbara
www . flickr . com/photos/tarotariadny
To była bardzo dobra tarocistka, przede wszystkim numerolog. Poznałam osobiście. Fajna kobieta. Niech spoczywa w pokoju.
