Ja tu wejdę z tarotem, bo to samo mamy przy kartach, różne talie, różne przyporządkowania i każda szkoła twierdzi że ma rację. I wiesz co po wielu latach pracy dochodzę do tego, że spójność systemu wazniejsza niz to który system. Czyli: wybierasz uczysz sie go doglebnie i trzymasz sie go. Jacek robi cos podobnego obserwując te same sale przez lata to wlasnie daje mu materiał do pracy :).
O matko dianka zadała to pytanie bardzo ładnie. i to jest chyba ten węzeł wokół którego cała ta rozmowa krąży od wielu postów. Ale chce sie zapytac Jacka o coś konkretnego, czy miałeś kiedyś sytuację, kiedy wynik byl zupełnie niezgodny z twoimi oczekiwaniami? Taki który cię zaskoczyl albo wręcz zaprzeczył temu, czego sie spodziewales po danej sali?
To jest naprawdę ciekawy kontrprzykład. I właśnie coś takiego trzyma tę rozmowę przy zyciu, gdybyś powiedział że zawsze działa byłoby to podejrzane. ale masz jeden wyraźny kontrprzykład i próbujesz go wyjaśnić. Czy ta hipoteza o dacie sesji dałaby sie jakoś sprawdzić wstecz? 🙂 Czyli liczyles date tamtej sesji po fakcie, czy wcześniej?
Słuchajcie, moze to głuupie pytanie ale jak w ogóle się lizcy wibracje daty sesji? Chodzi o zsumowanie dnia miesiąca i roku? Bo mam grupę za dwa tygodnie i chcialbym to sprawdzić zanim tam wejde nie po fakcie. 🙂
Pełny rok zawsze choc rozumiem że to jest kwestia szkoły. moja metoda to chaldejska jako baza z elementami pitagorejskimi przy interpretacji charakteru grupy. Tamtą sesję liczylem post factum Feliksie i wyszła mi wibrracja 7, co paradoksalnie tlumaczyloby tę introwertyczność grupy. Siodemka to zaglebienie analiza samotnosc wewnetrzna ale sprawdzilem to już po fakcie, wiec sam nie wiem ile to jest warte
Okej, to policzyłem tę ssje za dwa tygodnie i wyszło mi 6 co to w ogole znaczy dla grupy? Szukam czegos konkretnego nie filozofii.
Wracam do watku sali 9 i tej dziwnej sesji, bo Feliks pytał czy hipoteza o dacie moglaby cos wyjaśnić i tak post factum wyszła mi siódemka dla tej daty i tu jest wlasnie ten paradoks ktory mnie trapi: dwa silne wzorce naraz, sala 9 ciagnie ku otwartosci, data 7 ku zamknieciu i introspekcji i te grupy jakby wybrały wibracje daty nie sali. albo sala 9 zadziałała jako tlo a data sesji jako wibracja dominujaca. Nie wiem. Nie mam na to odpowiedzi
Jacku to co opisujesz przypomina mi to, co obserwuję przy snach z powtarzającymi sie liczbami, często kiedy dwie silne wibracje są w konflikcie, to nie wygrywa ta silniejsza tylko ta bardziej spójna z aktualnym stanem osoby. Pytanie do ciebie: czy ta zamknięta, hermetyczna grupa mogla miec jakoś szczególnie wyrazistą wspolna wibrację sciezki życia?
Ale chwilę, czy to nie jest klasyczne potwierdzanie teorii po fakcie? Jacku, mówisz, że kilka osob miało siódemki, ale ile miało cos innego? Bo jeśli w grupie jest 15 osób i 4 mają siódemkę, to czy to \"klaster\", czy po prostu normalna różnorodność ;)?
Jedenaście osób rozmawiałem z siedmioma. Cztery mialy siódemkę w sciezce życia jedna miała siódemkę jako liczbe duszy dwie nie mialy żadnej wyraznej siódemki. Wiec tak, Czaromiro masz racje, że to nie jest przytlaczajaca większość. Ale to i tak wiecej niz statystycznie oczekiwalbym w losowej grupie.
To zależy od tego,jak liczyysz ścieżkę życia i co uznasz za \"wyraźną\" siódemkę bo jeśli liczymy ją też przez składowe przed redukcją, to prawie każdy gdzieś ma siódemkę. 😉 nie mówię, że Jacek się myli, ale to jest naprawde trudne do zweryfikowania.
Właśnie tu wchodzi kwestia, którą chcę wrócić do pytania o Słońce w Skorpionie, bo to nie jest tylko dygresja. Jesli mamy grupę, gdzie kilka osob ma silną sióedmkę i jednocześnie jest w niej ktoś ze Sloncem w Skorpionie, to pytanie brzmi: kto nadaje ton? Silna siódemka w ścieżce zycia czy mocny Skorpion, który potrafi zdominować przestrzeń?
Chcę tu wejsc z innej strony bo ta dyskusja zaczyna mi przypominać coś, co widze przy pracy z czakrami w grupach kiedy kilka osób ma zablokowana tę samą czakre, w sali doslownie czuc to jako zagęszczenie i zastanawiam sie, czy to co Jacek obserwuje jako \"wibracje sali\" nie jest po prostu skumulowanym polem energetycznym uczestników które sala tylko wzmacnia sala bylaby wtedy czymś w rodzaju rezonatora, nie źródła. 🙂
Oj to jest uderzajace pytanie i szczerze mówiąc pierwsze przy ktorym naprawdę sie zatrzymuje. Bo nie organizowałem w tch salah cudzych sesji, zawsze byłem prowadzacym. No dobra, nie moge wykluczyć że jestem zmienną ktora powinienem wyłączyć z równania
No wlasnie i tu wracamy do tego eksperymentu, ktory proponowalem, ktoś inny prowadzi, Jacek obserwuje albo liczy po fakcie. tylko że teraz to nabiera innego sensu, bo sprawdzamy nie samą sale ale czy Jacek jest czescia tego wzorca
Hmm no i właśnie, czy ktoś w ogóle byłby w stanie zorganizować taki eksperyment? Bo to nie jest takie proste: znaleźć kogoś kto prowadzi sesje w tych samych salach co Jacek, ale nie zna tej hipotezy. Bo jeśli zna, to już jest skazony.
Słuchajcie, ale wracam do pytania Scorpionicy o Słońce w Skorpionie, bo mi się wydaje że to nie jest odejście od tematu. Jeśli przyjmiemy, że prowadzący nadaje ton sesji, to jego czy jej wlasna astrologia wchodzi w grę. i jeśli Jacek ma jakiś mocny wzorzec w horoskopie, to może to on \"aktywuje\" sale dziewiątkę w określony sposob. Jacek, powiesz nam coś o sobie w tym kontekście?
Ojejku mam Slonce w Rybach, Merkury w Wodniku i mocna dwojke jako liczbę zycia. Dziewiatka pojawia się u mnie w liczbie wyrazu i tak zdaje sobie sprawe z ironii. ale właśnie dlatego tak mnie to ciagnie bo moze rzeczywisie ta salla po prostu pasuje z moim własnym wzorcem a nie jset żadną obiektywna stala. To by tlumaczylo wszystko i jendoczesnie byloby frustrujace, bo znaczyloby że nie ma tu zadnej glebszej prawidlowosci.
Dwójka jako liczba życia i dziewiątka jako wyraz, to jest bardzo ciekawe zestawienie, bo te dwie wibracje są w napięciu. Dwójka szuak bezpieczeństwa i relacji, dziewiątka chce domknięcia i universalnosci. 😉 Czy to napięcie czujesz w prowadzeniu? Bo jeśli tak, to sala dziewięć może być dosłownie miejscem, gdzie twoje własne nierozwiązane rzeczy wychodzą na powierzchnię przez uczestników.
Eee, zaraz, zaraz, mówiłeś, że trzy i szesc mają inną dynamikę. A czy te sale mają jakiś kontekst poza numerem? To znaczy: wielkosc, okna, akustyka? Bo pytam serio, jeśli sala dziewięć jest na przykład wieksza albo ma inne oświetlenie, to może to fizycznie wpływa na zachowanie grupy i potem szukamy numerologicznego wytłumaczenia czegoś, co ma całkowicie prozaiczną przyczyne
Mam pytanie do calej grupy bo troche zgubiłam wątek: rozmawiamy teraz o tym czy sala przyciaga uczestnika, czy prowadzacy przyciąga uczestnika do sali, czy uczestnik przyciąa prowadzącego do konkretnej dynamiki. To są trzy rozne hipotezy. Czy ktos moze powiedzieć wprost, którą uwaza za najbardziej prawdopodobną? Bo mi się wydaje że rozmawiamy o wszystkich naraz i się gubimy.
