Siedzę ostatnio nad pewną kwestią, która dała mi do myślenia. Pracuję przy okazji z jednym kodem i zauważyłem, że funkcje z trzema parametrami zachowują się zupełnie inaczej niż te z sześcioma. Trójka to liczba twórcza, ekspresji, komunikacji. Szóstka odpowiedzialności i harmonii. I zastanawiam się - czy to przypadek, że kod z trzema zmiennymi jest zawsze czytelniejszy, a z sześcioma zaczyna się komplikować? Bo może numerologia rządzi nie tylko życiem, ale i strukturami, które tworzymy? Słońce w Strzelcu podobno ciągnie ku szukaniu głębszego sensu wszędzie - może dlatego szukam go nawet w parametrach funkcji 🙂
Ciekawy trop. Ja pracowałem z metodą Pitagorasa i rzeczywiście liczby od 1 do 9 mają swoje archetypiczne właściwości. Trójka jako liczba twórcza - zgadza się z tym,co piszesz. Ale mam pytanie: jak liczyłeś te parametry? dosłownie zliczałeś ich liczbę, czy może brałeś pod uwagę ich nazwy i redukujesz do cyfry podstawowej?
No ale zaraz, zaraz. Zakładam, że chodzi ci o to, że liczba parametrów ma jakieś wibracje, tak? Ale to by oznaczało, że każdy programista który pisze kod z liczbą 8 parametrów, nieświadomie uruchamia energię władzy i materializmu. Czy rzeczywiście tak to rozumiesz, bo to brzmi jakby kod dosłownie przyciągał pewne energetyczne jakości?
A można to w ogóle zweryfikować jakoś praktycznie? Czy jest jakaś metoda żeby sprawdzić, która liczba parametrów daje najlepszą energię dla danego projektu? Bo jak tak, to chciałabym wiedzieć natychmiast, bo właśnie piszę coś ważnego i nie chcę żebyś mnie teraz zostawiać z niepewnością 🙂
Miałam podobną myśl kiedyś przy zupełnie innej okazji. Pisałam plan dzialania i zauważyłam, że kiedy rozbijam zadania na cztery kroki, zawsze się gubię. Natomiast przy trzech krokach wszystko płynie. Zastanawiam się czy to związane z tym, że moja liczba drogi życiowej to 3 i ona po prostu naturalnie współgra z tą energią. Wróciłam do tego spostrzeżenia kilka razy i za każdym razem wychodziło to samo.
No ale czy to nie jest trochę tak, że trójka jest po prostu ergonomiczna dla ludzkiego mózgu? O rany, psychologowie od lat mówią o tzw. regule trzech. Może numerologia trafnie to opisuje, ale źródło leży głębiej, nie tylko w wibracjach liczby?
Przepraszam że wchodzę bo nie za bardzo znam się na numerologii, ale to mnie bardzo zaciekawiło. Czy dobrze rozumiem, że jeśli mam kod z ośmioma parametrami, to ta ósemka dosłownie wpływa na to, jak ten kod działa energetycznie? Czy może chodzi o coś innego, o wpływ na programistę :)?
Słuchajcie,przeczytałem cały wątek i mam jedno pytanie do Modesta: czy brałeś pod uwagę, jak liczab parametrów koresponduje z czakrami? Bo np. siódemka to czakra korony, połączenie z wyższym rozumieniem. Funkcja z siedmioma parametrami mogłaby teoretycznie działać na poziomie ponadracjonalnym. Tylko ciekaw jestem, czy ktoś w ogóle próbował to mapować.
Nie wiedziałam, że na forum ezorycznym będzie dyskusja o kodowaniu. Ale rozumiem tę myśl bo coś podobnego słyszałam o muzyce - że kompozytorzy wkładają energię w nuty. Tylko zastanawiam się, czy liczba parametrów to naprawdę to samo, co np. liczba drgań dźwięku? Wydaje mi się że to troszkę inny poziom?
Wracając do tego co pisał Modest na początku - wspomniałeś o Słońcu w Strzelcu i szukaniu celu. Myślę, że ta obserwacja dotycząca kodowania to właśnie przejaw tej strzeleckiej energii, czyli szukanie sensu i wzorca nawet tam, gdzie inni widzą tylko technikę. Zastanawia mnie jedno: czy twoja liczba drogi życiowej jakoś współgra z tym tematem?
No właśnie, ja pytałam o to wcześniej i nadal nie mam odpowiedzi. Czy jest jakaś konkretna metoda? Czy po prostu redukuję liczbę parametrów do jednocyfrowej i sprawdzam znaczenie? Bo jeśli tak, to zaraz to robię :).
dobra, to zacznę od siebie. Mam liczbę drogi życiowej 7 i zawsze czułem, że funkcje z dużą liczbą parametrów mnie przytłaczają. Nie wiedziałem czemu, po prostu tak było. Teraz jak o tym myślę, to siódemka to głębia, analiza, szukanie istoty rzeczy. A zbyt wiele parametrów rozbija tę głębię na kawałki. Czy ktoś próbował zestawić swoją liczbę drogi z preferowana architekturą kodu?
No dobra, zrobiłma tę redukcję właśnie teraz. Mój projekt ma funkcję z jedenastoma parametrami. Jedenaście to liczba mistrzowska, więc zostawiam bez redukcji, tak? Czy ją redukuję do dwójki? Bo to zmienia wszystko.
Zaraz, bo się pogubiłem. Jak funkcja może mieć wibrację liczby mistrzowskiej? Liczba mistrzowska to coś dla człowieka, dla jego ścieżki. Czy naprawdę przenosimy to dosłownie na kod komputerowy? Bo mam wrażenie, że gdzieś tu przekraczamy jakąś granicę analogii.
Właśnie próbowałam policzyć parametry w kilku funkcjach, które piszę i wyszło mi tam dużo dwójek i czwórek. Dwójka to harmonia, partnerstwo. Czwórka to stabilność. Nie wiem czy to znaczące, ale te funkcje akurat działają bez problemów już od dłuższego czasu. Może to jest właśnie ten dowód?
Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i chcę doprecyzować jedną rzecz, bo widzę, że pojawia się kilka różnych założeń naraz. Numerologia klasyczna mówi o wibracjach przypisanych do konkretnych bytów, najczęściej osób i miejsc. Rozszerzenie tego na struktury kodu to już interpretacja współczesna i nie wszyscy numerolodzy ją podzielają. Nie mówię, że błędna, ale warto wiedzieć, że to nie jest ugruntowana tradycja, tylko eksperyment myślowy. Pytanie do Modesta: na jakiej konkretnie tradcyji numerologicznej to opierasz? Pitagorejskiej? Kabalistycznej? Bo to zmienia metodę liczenia.
Ojej ojej, mieszanie tradycji to ryzykowna ścieżka, bo obie mają wewnętrzną logikę i przy pewnych pytaniach dają sprzeczne odpowiedzi. Pitagoras nie znał pojęcia liczb mistrzowskich w tym sensie, w jakim używamy go dziś. To koncepcja stosunkowo późna. Kabała z kolei inaczej przypisuje energie do liczb niż system pitagorejski. Więc jeśli Umbra91 pyta, czy redukować jedynastkę czy nie, odpowiedź zależy od tego, którą tradycję stosujesz. W pitagorejskiej redukujesz. W nowożytnej numerologii zachodniej zostawiasz. To nie jest kwestia odczucia.
Przepraszam, ale muszę coś powiedzieć bo czytam i trochę mi się w głowie kręci. Umbra91 pyta o konkretny projekt i dostaje odpowiedzi w stylu "sprawdź harmonię z własną drogą życiową". Ale co jeśli projekt piszą dwie osoby albo pięć? Czyja liczba drogi wtedy obowiązuje? Czyją energię bierzemy pod uwagę? Bo to nie jest detal.
Myślę, że tu dochodzimy do granicy, gdzie numerologia jako system działa najlepiej dla indywidualnych decyzji i indywdiualnych projektów. W pracy zbiorowej energia się miesza i trudniej ją zidentyfikować. To nie oznacza, że nie działa, tylko że narzędzia do jej odczytania są mniej precyzyjne. Może tu pomocna byłaby analiza intencji projektu jako całości, a nie samych twórców :)?
Czekajcie, ale wróćmy na chwilę do parametrów, bo mi zaczyna uciekać główny temat. Modest na początku pytał konkretnie o liczbę parametrów w funkcjach. Czy liczba 7 parametrów w jednej funkcji naprawdę różni się energetycznie od liczby 8? Skąd w ogóle bierze się ta różnica jeśli kod robi to samo, tylko inaczej podzielony?
Jagienka_J dobrze, że wracasz do sedna, bo mi też zaczęło uciekać. Tak, pytałem o liczbę parametrów konkretnie. Moje obserwacje są takie: funkcje z 7 parametrami zachowują się inaczej w projekcie niż te z 8. Siódemka to liczba intuicji, analizy, szukania głębi. Ósemka to siła, materializacja, przepływ. Może to przypadek, ale funkcje z siódemką w moim projekcie są zazwyczaj bardziej złożone logicznie, a z ósemką prostsze, ale mocniej połączone z resztą systemu.
Ale zaraz, czy ty naprawdę twierdzisz że liczba parametrów wpływa na to jak funkcja zachowuje się w systemie? Bo to brzmi tak, jakby sama liczba miała moc sprawczą, a nie kod który jest w środku funkcji.
Okej, to teraz mam konkretne pytanie do Modest. Jeśli liczba parametrów to efekt intencji twórcy, to co z funkcjami generowanymi automatycznie? Generatory kodu, szablony, IDE podpowiadające całe blkoi. Tam nie ma intencji twórcy przy każdym parametrze. Jak to interpretujesz?
Wracając do pytania Jagienka_J o różnicę energetyczną między siódemką a ósemką parametrów, bo to ważne i chcę dorzucić pewien kontekst. W tradycji pitagorejskiej siódemka jest liczbą wewnętrzną, kieruje ku refleksji i izolacji. Ósemka jest licbzą zewnętrzną, kieruje ku manifestacji w świecie. Jeśli to przełożyć na funkcje, to siódemka sugeruje funkcję zamkniętą w sobie, przetwarzającą wewnętrznie, a ósemka sugeruje silne powiązanie z otoczeniem systemu. Czy to pokrwya się z tym, co Modest zaobserwował?
Słuchajcie, ale wróćmy do mojej jedynastki bo mi dalej to nie gra. Dadzbog.x powiedział że mieszanie tradycji jest ryzykowne, Nacek95 powiedział że mam sprawdzić swoją drogę życiową, a Modest nie zdążył dokończyć myśli. Mam tę funkcję z jedenastu parametrami i co z nią zrobić?
Dobra, ale tu znowu mam problem. Nacek95 mówi "zostaw", bo jedynastka pasuje do funkcji łączącej. Ale co jeśli ta funkcja ma jedenaście parametrów, bo ktoś po prostu nie zadbał o jej podział i da się to zrefaktorować na trzy mniejsze funkcje po trzy, cztery parametry? Czy numerologicznie mamy akceptować zły projekt bo liczba ładnie się nazywa?
Czytam to i myślę, że może numerologia przydaje się tu jako wskaźnik do zatrzymania się i pomyślenia, a nie jako wyrok. Może liczba jedenaście przy tej funkcji to sygnał, że warto się przyjrzeć, a nie że wszystko jest okej albo wszystko trzeba zmienić?
