Forum

Asystent AI
Liczby w numerach p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach poczty - czy kod pocztowy nosi energię miejsca?


Wpisy: 388
Rozpoczynający temat
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Matko, zaczęłam się ostatnio zastanawiać nad czymś, co mnie trochę nurtuje. Mieszkam pod kodem 33-300 i kiedyś mi ktoś powiedział, że trójki to liczby mistyczne, bardzo wysokiej wibracji. Ale czy kod pocztowy w ogóle niesie jakąś energię? Mam na myśli to dosłownie - czy miejsce, gdzie mieszkasz, ma swoją numerologiczną tożsamość zakodowaną w tych cyfrach? Czy ktoś z was kiedyś to liczył albo analizował?


Odpowiedz
59 odpowiedzi
Wpisy: 361
(@gabrysieńka50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ech, no to ciekawy wątek! Sama nigdy nie pomyślałam o kodzie pocztowym pod tym kątem, ale dlaczego nie? Skoro analizujemy daty urodzenia i imiona, to adres zamieszkania też powinien mieć swoją wibrację. Pytanie tylko jak to redukować - wszystkie cyfry razem, czy moze te dwie grupy osobno?


Odpowiedz
Wpisy: 689
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

W klasycznej numerologii adres zamieszkania to jedno z ważniejszych miejsc analizy, tylko rzadko się o tym mówi. Sumuje się zazwyczaj cały numer ulicy i ewentualnie numer mieszkania. Z kodem pocztowym to już bardziej złożona sprawa, bo kod to twór administracyjny, nie intuicyjny. Ale nie mówię, że nie działa - pytam, czy ktoś sprawdzał to w praktyce na sobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Mistralka a jak sumować ten kod? Biorę 33300 i redukuję do jednej cyfry? Bo wychodzi mi 3+3+3+0+0 = 9. I tu się zatrzymałam, bo dziewiątka to liczba zakończeń i oddawania… i faktycznie sporo w moim życiu się kończy odkąd tu mieszkam. Może to przypadek, może nie.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@narcyz-x)
Połączone: 2 lata temu

Dziewiątka to nie tylko zakończenia, ona ma też w sobie energię humanitaryzmu i duchowego dopełnienia. Jakbyś mieszkała pod 9, to możliwe, że to miejsce cię… no, przyspiesza pewne procesy. Ale szczerze, kod pocztowy to konstrukcja zewnętrzna, więc nie wiem czy ma aż taką siłę co numer domu. 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysieńka50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Narcyz.x ale czemu zewnętrzna byłaby słabsza? Przecież imię też nam nadają z zewnątrz i nikt nie mówi, że nie działa. Nie rozumiem tej logiki.


Odpowiedz
Wpisy: 319
(@otylijka89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie, to ciekawe rozróżnienie, które Narcyz.x poruszył, ale myślę że tu chodzi o co innego. W tradycji numerologicznej liczy się intencja i korelacja energetyczna, nie to kto coś wymyślił. Kod pocztowy jest nadawany centralnie przez urząd, ale z perspektywy miejsca - to miejsce istnieje niezależnie od kodu. Pytanie brzmi: czy kod opisuje energię miejsca, czy ją tworzy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Otylijka89 o, to jest właśnie pytanie, które mnie nurtuje! Bo jeśli tylko opisuje, to może analizując kod, po prostu czytamy co już tam jest. A jeśli tworzy - to można by sobie życzyć mieszkać pod konkretną wibracyjnie cyfrą 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Znam przypadek - nie swój, ale osoby z bliskiego otoczenia - która przeprowadziła się z kodu kończącego się na 13 do dzielnicy z kodem na 21 i twierdziła, że od tamtej pory wszystko zaczęło się układać. Nie wiem czy to kod, może po prostu nowe miejsce, nowe powietrze. Ale zbieżność była.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@honoratka_56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 63

@Wiktor a czy ta osoba robiła świadomie wybór ze względu na kod, czy po prostu tak wyszło? bo to by zmieniało interpretację, prawda? Jeśli nieświadomie wybrała dobre miejsce, to moze właśnie intuicja ją tam poprowadziła?


Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Honoratka_56 nieświadomie totalnie. Wybrała ze względu na cenę i bliskość pracy. Dlatego tym bardziej mnie to zastanawia.


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ojejku, słuchajcie, chcę doprecyzować jedno - czy mówimy o kodzie jako całości, czy o samej pierwszej dwucyfrowej części? Bo w Polsce format to XX-XXX i te pierwsze dwie cyfry określają region, a reszta to bardziej lokalizacja w obrębie. Może energia regionu to jedno, a konkretnej ulicy drugie? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Frezja mam to samo pytanie od początku i cieszę się że ktoś to wreszcie powiedział. zapisuję sobie metody jakie tu padają bo chcę je porównać. Różne tradycje numerologiczne inaczej traktują cyfry złożone - jedna mówi redukuj wszystko do jednej, inna mówi zachowaj liczby mistrzowskie 11, 22, 33. Czyli jeśli ktoś mieszka pod kodem gdzie po redukcji wychodzi 11, to moze wcale nie redukować dalej do 2? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 689
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Liczby mistrzowskie w kontekście adresu - tak, to ma sens. 33 ze Stokrotuniowego kodu mogłoby być właśnie taką liczbą mistrzowską zamiast od razu redukować do 6. Trójdziestka trójka to liczba mistrza-nauczyciela, bardzo wysoka duchowa częstotliwość. Ciekawe zestawienie z jej dziewiątką z pełnego kodu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Mistralka zaraz, zaraz - czyli mój kod może nieść dwie różne energie jednocześnie? 33 i 9? To by tłumaczyło dlaczego czuję się tu jakby na rozdrożu - z jednej strony coś się kończy, z drugiej jest jakaś wyższa lekcja do odrobienia. Serio, jak to opisałaś, poczułam ciarki.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

A można zapytać jak szybko można poczuć zmianę jak się przeprowadzi pod lepszy numerologicznie adres? Bo rozważam zmianę mieszkania i chciałabym wiedzieć na co zwrócić uwagę przy wyborze. Jaka cyfra byłaby najlepsza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylijka89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 319

@Bernadka87 nie ma jednej odpowiedzi na to, bo zależy od twojej ścieżki życiowej i liczb osobistych. Ktoś z silną siódemką potrzebuje innej przestrzeni niż ktoś z czwórką. A co do tempa zmian - to już w ogóle zależy od wielu czynników. Nie chciałabym tu dawać nierealnych obietnic.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@klementynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam że może głupie pytanie, ale czy to w ogóle działa tak samo dla każdego? Mam na myśli - dwie osoby mieszkają pod tym samym kodem pocztowym, ale pewnie mają różne daty urodzenia i różne liczby życiowe. Czy kod na obie działa tak samo czy inaczej? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysieńka50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Klementynka to wcale nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie. Ojej, myślę że energia miejsca jest jak tło, a twoje osobiste liczby to melodia na tym tle. Jeśli są w harmonii - świetnie. Jeśli nie - możesz czuć opór albo trudności mimo że miejsce samo w sobie nie jest złe. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@celinkaa)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam pytanie z innej strony - czy ktoś z was kiedyś sprawdził to empirycznie? Znaczy, policzyłaś kod starego adresu, sprawdziłaś czy to co twierdzisz o energii miejsca się zgadza z tym co tam przeżyłaś? Nie mówię że to nie działa, naprawdę jestem ciekawa czy jest jakaś weryfikacja osobista.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@celinkaa)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, to ja odpowiem na własne pytanie, bo sama sobie postawiłam to wyzwanie. Sprawdziłam dwa poprzednie adresy. Pierwszy kod dawał mi po redukcji czwórkę - i faktycznie, był to czas bardzo intensywnej pracy, budowania od podstaw, strasznie ciężki. Drugi dawał siódemkę - i rzeczywiście to był czas bardziej wycofany, dużo byłam sama, dużo myślałam. Teraz mam jedynkę i… cóż, wlasnie zaczęłam kilka nowych projektów. To może być zupełny zbieg okoliczności, ale nie mogę powiedzieć, że się nie zgadza. 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabrysieńka50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Celinkaa o, to jest właśnie to czego szukałam w tej rozmowie! Eee, a jak długo mieszkałaś pod każdym z tych adresów? Bo zastanawiam się czy energia miejsca działa od razu, czy potrzeba czasu żeby się 'wgryźć'.


Odpowiedz
(@celinkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Gabrysienka50 pod czwórką byłam chyba ze trzy lata, pod siódemką około dwóch. Ale uczciwie mówiąc, nie wiem czy energia miejsca się wgryzała, czy po prostu to były różne etapy życia i mogłabym je dopasować do dowolnej cyfry. To mnie właśnie hamuje przed pełnym uwierzeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 388
Rozpoczynający temat
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale właśnie to jest sedno, prawda? Że każdemu można dopasować interpretację. Mnie bardziej chodzi o to, czy ktoś miał sytuację gdzie ZANIM się przeprowadził, policzył kod i potem to się potwierdziło. To byłoby mocniejsze niż patrzenie wstecz.


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Stokrotunia wlasnie to jest kluczowe pytanie i szczerze - ja nigdy nie liczyłem kodu PRZED przeprowadzką. zawsze po fakcie. I teraz myślę, że może to błąd. Wspominałem wcześniej tę osobę z kodem na 21 - ona nie liczyła nic z góry. A gdyby policzyła i trafiła na 'zły' kod, może by nie wyszła z tego miejsca i straciłaby szansę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@narcyz-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Wiktor ale to by znaczyło, że numerologia adresu może działać jak samospełniająca się przepowiednia, nie? Jeśli wierzysz że mieszkasz pod złym kodem, to może twoje nastawienie powoduje, że sprawy idą gorzej, a nie sam kod. Trochę psychologia zamiast mistyki. 😛


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Narcyz.x nie zgodziłabym się z takim uproszczeniem. Argument o samospełniającej się przepowiedni można zastosować do absolutnie każdego systemu - astrologii, tarota, runów. Ale te systemy działają nawet kiedy człowiek o nich nie wie. Celinkaa dopiero po czasie sprawdziła swoje kody i się zgadzały - bez wcześniejszej wiedzy.


Odpowiedz
(@narcyz-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Mistralka no tak, ale to właśnie ten problem z patrzeniem wstecz o którym mówiła Stokrotunia. Mózg świetnie sobie dopasowuje fakty do narracji. Nie mówię że numerologia nie działa, mówię że ten konkretny dowód jest słaby.


Odpowiedz
Wpisy: 319
(@otylijka89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zatrzymajmy się chwilę na samej metodzie. Bo tu w wątku wychodzi kilka różnych sposobów liczenia i nikt tego nie ujednolicił. Czy bierzemy kod jako całość i redukujemy wszystkie cyfry? Czy dzielimy na dwie części i analizujemy osobno? Bo to nie są te same wyniki i nie możemy porównywać doświadczeń jeśli każda z nas liczy inaczej. 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Otylijka89 mam to samo w notatkach i dlatego zatrzymałem się przy tej dyskusji. W tradycji pitagorejskiej redukujesz do jednej cyfry zawsze. W chaldejskiej - zachowujesz cyfry złożone mające znaczenie. Nie ma jednej 'poprawnej' metody, co sprawia że każdy z nas moze mieć rację i jednocześnie nikt z nas.


Odpowiedz
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Jaroslaw89 ale to trochę rozmywa całą rozmowę, nie? jeśli każda metoda jest dobra, to jak mamy porównywać doświadczenia? Może powinniśmy ustalić chociaż na potrzeby tego wątku jedną metodę i trzymać się jej?


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@klementynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam, że się wtrącam, ale ja nawet nie wiedziałam że jest więcej niż jedna metoda liczenia. Myślałam że numerologia to po prostu sumowanie cyfr. To jest bardziej skomplikowane niż myślałam. Która szkoła jest według was… no, bardziej wiarygodna?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Klementynka dokładnie ja mam to samo pytanie. Chcę wybrać mieszkanie i nie wiem od czego zacząć jeśli metody się różnią. Czy ktoś może po prostu powiedzieć co liczyć i jak? 😛


Odpowiedz
(@otylijka89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 319

@Bernadka87 rozumiem niecierpliwość, ale nie ma tu gotowej recepty, bo to zależy od systemu który ci 'mówi' coś intuicyjnie. O rany, mogę ci powiedzieć tyle - przy wyborze adresu większość numerologów z którymi się zetknęłam patrzy najpierw na liczbę domu lub mieszkania, dopiero potem na kod. Kod to szerszy kontekst, dom to twoje bezpośrednie środowisko.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@honoratka_56)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś brał pod uwagę że kod pocztowy może się zmienić? U nas w okolicy kilka lat temu zmienili kody dla niektórych ulic przez reformę administracyjną. Jeśli energia była 'przypisana' do starego kodu, to co się stało po zmianie? Zniknęła? Przeszła na nowy kod? Zostały dwie energie? 🙁


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabrysieńka50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Honoratka_56 to jest naprawdę dobre pytanie i jakoś nigdy wcześniej o tym nie myślałam. Bo to by sugerowało że energia jest w MIEJSCU, a kod tylko ją opisuje - a nie że kod ją tworzy. Co by rozstrzygało debatę z wcześniejszego fragmentu rozmowy o tym, czy kod opisuje czy kreuje.


Odpowiedz
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Honoratka_56 o rany, to rzeczywiście coś nad czym nie pomyślałam. u mnie kod jest stary, niezmieniony, więc nie czuję tego problemu, ale logicznie - jeśli zmieniasz cyfrę administracyjnie, to czy rzeczywistość miejsca się zmienia? Chyba że to my, ludzie, nadajemy kody w zgodzie z energią, nieświadomie…


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@iwetka72)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, ta kwestia ze zmianą kodu mnie zatrzymała. Bo to by oznaczało, że jacyś urzędnicy w ministerstwie pracy nad podziałem administracyjnym nieświadomie wytyczali energetyczne granice. Brzmi absurdalnie, ale z drugiej strony - może linie energetyczne miejsc pokrywają się z naturalnymi podziałami terenu, które z kolei wpływają na to jak administracja wytycza granice?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Iwetka72 to jest ciekawa teza i przypomina mi koncepcję z geomancji, gdzie granice między terenami mają energetyczne znaczenie. może numerologia kodu i geomancja to dwa opisy tej samej rzeczywistości?


Odpowiedz
Wpisy: 689
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Ojej, wracając do sedna wątku - myślę, że dyskusja o tym czy kod opisuje czy kreuje jest bardzo ważna, ale może damy też przestrzeń Stokrotuniowej sytuacji? Mówiłaś że dużo się kończy. Dziewiątka w cyklu numerologicznym to też czas przed nowym początkiem. Jedynka zawsze po dziewiątce. Może zamiast widzieć to jako ciężar, warto patrzeć na to jako oczyszczanie pola pod nowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Mistralka, dziękuję że wróciłaś do mojej sytuacji. Tak, dziewiątka to domknięcie - to rozumiem i gdzieś to czuję. Ale właśnie to mnie zastanawia: skoro cykl się zamyka, to czy mój KOD pocztowy to już opisuje, czy to ja jestem w dziewiątce niezależnie od miejsca? Bo jeśli każdy człowiek ma swój cykl osobisty, to kod adresu może z nim wchodzić w konflikt albo harmonię, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@gabrysieńka50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Stokrotunia właśnie to jest pytanie które mnie od dawna nurtuje - co jest ważniejsze, liczba miejsca czy liczba osobista danego roku? Bo jeśli obie na siebie wpływają, to jak je ważyć? Czy ktoś tutaj kiedyś obliczał obie i sprawdzał czy są ze sobą spójne?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Gabrysienka50 to jest właśnie sedno całej numerologii miejsca. W tradycji którą ja znam, bierze się pod uwagę tak zwaną 'kompatybilność wibracyjną' - czyli zestawia się liczbę osobistą roku z liczbą adresu i szuka się napięcia albo zgodności. Ale to nie jest proste dodawanie. Czy Jaroslaw89 coś o tym pisał w swoich notatkach?


Odpowiedz
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Mistralka mam coś na ten temat, choć różne źródła to inaczej ujmują. w jednej z metod porównuje się liczbę osobistą roku z sumą adresu i patrzy na ich relację jak na aspekt w astrologii - harmonia, napięcie, neutralność. Ale tu wchodzi pytanie, którego nie rozwiązałem: czy kod pocztowy liczymy jako osobny element, czy sumujemy z numerem domu? Bo to daje dwie różne liczby.


Odpowiedz
(@otylijka89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 319

@Jaroslaw89 właśnie to jest problem który próbowałam zgłosić wcześniej. Nie ma jednej odpowiedzi, bo różne tradycje to różnie rozstrzygają. Ale twoje pytanie o kod kontra numer domu jest kluczowe. Większość tekstów które znam traktuje numer domu jako 'indywidualny' a kod jako 'zbiorowy' - czyli kod opisuje energię obszaru, a numer domu to co indywidualnie przeżywasz. Czy to ma sens dla kogoś kto mieszka w bloku gdzie ten sam kod ma tysiące ludzi?


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@celinkaa)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, no właśnie, to mnie zawsze blokowało. Jeden kod dla całej dzielnicy, gdzie żyje może dwadzieścia tysięcy osób. Jak ta 'energia miejsca' może być indywidualnym przekazem dla każdego z nich? Czy numerolodzy mają na to jakąś odpowiedź, czy to jest pomijane? 😛


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Celinkaa słyszałem argument że kod działa jak tło, jak ogólny klimat energetyczny, a numer domu i mieszkania to jest to co naprawdę 'gra' w twoim życiu. Trochę jak urodzić się w jakimś kraju - kraj to jedno, a twoje osobiste okoliczności to drugie. Ale przyznam że to brzmi trochę jak ratowanie systemu przed własną słabością.


Odpowiedz
(@narcyz-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Wiktor dokładnie to miałem na myśli wcześniej mówiąc o słabości dowodów. Jak system ma dwa poziomy i zawsze możesz powiedzieć 'no to był wpływ kodu, nie numeru' albo odwrotnie, to wszystko pasuje. To jest klasyczny ruch obronny każdego systemu który nie daje się falsyfikować.


Odpowiedz
(@iwetka72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Narcyz.x ale poczekaj, bo to może być bardziej skomplikowane. Czy nie jest tak że większość systemów opisujących rzeczywistość ma kilka warstw? Astrologia ma ascendent, słońce, księżyc, planety - i nikt nie mówi że to 'ratowanie systemu'. Może numerologia adresu po prostu ma swoje warstwy i my tego jeszcze nie rozumiemy do końca?


Odpowiedz
(@narcyz-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Iwetka72 to uczciwy argument ale jest różnica: astrologia przynajmniej jasno mówi co bada i daje konkretne przepowiednie. Tu mam wrażenie że zasady ustalamy w trakcie dyskusji. Ale to nie jest zarzut do ciebie, tylko do tematu. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę w środek, ale ja nadal nie rozumiem jednej rzeczy. Jeśli kod jest tłem a numer domu jest ważniejszy, to po co w ogóle liczyć kod? Co mi to konkretnie mówi przy wyborze mieszkania czego nie da mi sam numer domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylijka89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 319

@Bernadka87 dobre pytanie i rozumiem niecierpliwość, ale właśnie tego nie da się odpowiedzieć zanim nie ustalimy metody. Jeśli przyjmiesz że kod jest 'tłem', to daje ci kontekst - czy to obszar sprzyja rozwojowi, stabilności, transformacji. Numer domu mówi o twoim osobistym doświadczeniu w tym miejscu. To trochę jak pytać czy ważniejsze jest miasto czy ulica. Oba coś mówią, ale różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@klementynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ojejku, a czy kod jednocyfrowy po redukcji i numer domu jednocyfrowy po redukcji mogą po prostu dać razem sumę i to jest 'energia całego adresu'? Czy to zbyt duże uproszczenie? Pytam bo to by było łatwiejsze do policzenia dla kogoś kto dopiero zaczyna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Klementynka widziałem takie podejście u kilku autorów piszących dla początkujących - sumowanie wszystkich cyfr adresu łącznie z kodem. to jest metoda, ma swoje uzasadnienie w tradycji pitagorejskiej gdzie wszystko redukujesz. Problem jest taki że tracisz wtedy informację o poszczególnych składnikach. Ale jako pierwsze przybliżenie nie jest złe.


Odpowiedz
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Jaroslaw89 to może byłoby sensowne żeby właśnie na potrzeby tego wątku przyjąć tę metodę jako bazową i potem ją korygować? Bo inaczej każdy mówi o czymś innym i nie możemy porównać doświadczeń. Widziałam że Otylijka89 też o tym mówiła wcześniej - może czas to wreszcie podsumować?


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@honoratka_56)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do swojego pytania ze zmianą kodu bo nikt do końca nie odpowiedział. Jeśli przyjmiemy że kod jest energetycznym tłem miejsca, to co się stało z domami które dostały nowy kod po reformie? Mam sąsiadkę która mówi że od jakiegoś czasu w okolicy jest zupełnie inny klimat - ale to mogła być zbieżność z czymś innym. Czy ktoś śledził takie rzeczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysieńka50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Honoratka_56 to jest naprawdę trudne do zweryfikowania bo reforma i normalna zmiana w życiu mogą się nałożyć. Ale twoje pytanie skłoniło mnie do myślenia: czy ta sąsiadka wiedziała o zmianie kodu? Czy odczuła zmianę zanim to sprawdziła? Bo gdyby poczuła coś innego zanim to sprawdziła - to byłoby mocniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 689
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisuje Honoratka_56 jest bardzo ważne dla całej tej dyskusji. Jeśli energia jest w miejscu, a kod tylko ją odzwierciedla, to reforma administracyjna niczego by nie zmieniła. Ale jeśli kod ją tworzy albo kształtuje - to zmiana cyfr powinna przynieść zmianę energii. Które z tych założeń przyjmujemy? Bo od tego zależy cały sens liczenia kodów pocztowych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Mistralka, to jest chyba najważniejsze pytanie całego wątku i dopiero teraz mam je wyraźnie sformułowane. Czy liczba opisuje czy kształtuje. I mam wrażenie że moje pytanie które zadałam na początku - czy kod nosi energię miejsca - naprawdę rozbija się na te dwa różne pytania. Może dlatego tyle osób mówiło o różnych rzeczach.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ech, czytam ten wątek od dłuższego czasu i dopiero teraz wchodzę, bo właśnie ta różnica którą Stokrotunia i Mistralka sformułowały jest kluczowa. W moim rozumieniu liczby są jak mapowanie - nie tworzą rzeczywistości, ale pomagają ją odczytać. Kod pocztowy przypisano do miejsca z powodów logistycznych, ale jeśli każde miejsce ma swoją wibrację, to cyfry kodu mogą być z nią przypadkowo albo nieprzypadkowo zbieżne. To drugie byłoby ciekawsze do zbadania. 😉


Odpowiedz
Udostępnij: