Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby płatków kwiatów - czy kwiat o określonej liczbie płatków jest szczęśliwy?


Wpisy: 59
Rozpoczynający temat
(@piwoniowa)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio czytałam o numerologii kwiatów i utknęłam na jednym miejscu - podobno liczba płatków ma bezpośredni związek z tym, czy kwiat 'przynosi' nam szczęście czy nie. Ale nigdzie nie mogę znaleźć konkretów. Moja ulubiona róża ma zwykle 5 płatków (dzika) albo dziesiątki przy hodowlanych - i co, jedna jest lepsza od drugiej? Ktoś się tym zajmował? Chciałabym wiedzieć, zanim zacznę używać kwiatów w rytuałach miłosnych.


Odpowiedz
40 odpowiedzi
Wpisy: 2218
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

O rany, liczba płatków to temat, który łączy numerologię z tradycją ziołową i symboliką kwiatową, więc mam tu kilka przemyśleń. Pięć płatków to liczba Wenus - miłość, harmonię, zmysłowość. Dzika róża nie wzięła się przypadkowo jako symbol romantyzmu. Ale już 4 płatki to liczba stabilności, ziemi, niekoniecznie miłości. Pytanie jest takie - mówisz o rytuałach miłosnych. Jaki cel konkretnie? Bo to dużo zmienia w wyborze kwiatu.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@olimpia05)
Połączone: 2 lata temu

O, nie wiedziałam, że liczba płatków w ogóle coś znaczy! To niesamowite, dziękuję że poruszacie ten temat. Herga, a co z tulipanami? Mają 6 płatków chyba? Co oznacza szóstka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2218

@Olimpia05 Sześć to liczba Wenery w innym ujęciu - harmonia, ale też odpowiedzialność i wspólnota. Ciekawe, że tulipany przez wieki były symbolem doskonałej miłości właśnie w tradycji perskiej. Przypadek? Dla mnie nie. Ale zanim pójdziemy dalej - czy ktoś wie, jak numerolodzy liczą płatki przy kwiatach, które mają ich np. kilkadziesiąt, jak słonecznik?


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Ojoj, słonecznik to ciekawy przykład, bo jego płatki (języczki) tworzą ciągi Fibonacciego - 21, 34, 55. I teraz pytanie do Hergi i całego tematu: czy numerologia kwiatów odwołuje się do faktycznej liczby płatków, czy do tej 'idealnej' liczby przypisanej danemu gatunkowi? Bo to zupełnie różne podejście daje różne wyniki.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

Ojejku, szczerze mówiąc trochę sceptycznie podchodzę do liczenia płatków jako metody wróżebnej, ale ten wątek z Fibonaccim mnie zatrzymał. Franciszka, rozumiem, że te proporcje pojawiają się w naturze, ale skąd pewność, że mają znaczenie numerologiczne, a nie po prostu matematyczne? Bo to dwie różne rzeczy, nie? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Strzaska96 Masz rację, że to różne porządki. Ale numerologia nie twierdzi, że 'matematyka = magia'. Twierdzi, że pewne liczby mają wibrację, a natura je wyraża. Fibonacci w kwiatach jest dla numerologów potwierdzeniem, że Wszechświat 'mówi' liczbami. Zgadzam się czy nie - to jest ich argument. Sama mam mieszane zdanie akurat o tej konkretnej interpretacji. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@kolowa_61)
Połączone: 2 lata temu

Bez urazy ale a ja mam pytanie bardziej praktyczne - skąd w ogóle wiadomo, który kwiat jest 'szczęśliwy', a który nie? bo jeśli zerwę rumianek, który ma 21 płatków (liczba z Fibonacciego), a moja koleżanka zerwie rumianek z 20 płatkami, to co - jej przyniesie pecha? To trochę naciągane, przepraszam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Wala
(@wala)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 101

@Kolowa_61, rozumiem sceptycyzm, ale numerologia nie działa tak, że jeden konkretny kwiat 'przynosi pecha'. Chodzi raczej o intencję i świadomy dobór - jeśli wybierasz kwiat do rytuału i wybierasz go ze świadomością jego liczby, to ta energia jest aktywowana. Bez intencji to zwykły kwiat.


Odpowiedz
(@lobelka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Wala Ale to wprowadza nową zmienną - czyli sama liczba płatków nie ma znaczenia bez intencji? To trochę zmienia pierwotne pytanie z tego wątku. Bo jeśli intencja jest kluczowa, to można by użyć dowolnego kwiatu i odpowiednio 'naładować' go energią, prawda? W takim razie po co w ogóle liczyć płatki?


Odpowiedz
 Wala
(@wala)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 101

@Lobelka00 No nie, nie powiedziałam, że liczba jest bez znaczenia. powiedziałam, że aktywuje ją intencja. To jak z runą - sam symbol ma wibrację, ale bez świadomego użycia leży martwy. Liczba płatków wzmacnia lub kieruje energię, intencja ją uruchamia. Jedno bez drugiego jest słabsze.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@lowczyni)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobra, ale wróćmy do konkretów - jakie liczby płatków sa 'dobre' do których celów? Piwoniowa pytała o miłość, Herga wspomniała 5 i 6, a gdzie mi tu zostały 7, 8, 9? Czy 7 płatków w ogóle istnieje w naturze?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pawelek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Lowczyni Siedem płatków istnieje, np. u niektórych storczyków czy dzwonków, choć rzadziej niż 5 czy 6. W numerologii 7 to liczba duchowości, samotności i poszukiwań - niekoniecznie do rytuałów miłosnych. Bardziej do medytacji albo spraw związanych z intuicją. Osiem to obfitość i karma - ciekawe do rytuałów przyciągania. A dziewiątka to zamknięcie cyklu.


Odpowiedz
(@piwoniowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Pawelek.2 Czyli do rytuału miłosnego najlepiej szukać kwiatów z 5 lub 6 płatkami? A co ze storczykami - często mają 3 płatki właściwe i 3 działki. Czy 3 się liczy, czy 6?


Odpowiedz
Wpisy: 2218
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie ten problem z kwiatami botanicznie niejednoznacznymi - storczyki mają budowę 3+3, co możesz czytać jako 3 (trójca, twórczość, ekspresja) albo jako 6 (harmonia). Część numerologów liczy tylko to, co na pierwszy rzut oka widać jako 'płatek'. Inni biorą całą liczbę okwiatów. Nie ma tu jednej szkoły i szczerze - to mnie w tej dziedzinie trochę denerwuje.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@nikoletta73)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że może głupie pytanie, ale czy to w ogóle jest jakoś opisane w jakiejś starej księdze albo tradycji? Bo czytam i zastanawiam się, czy to jest wiedza z tradycji, czy raczej coś, co ludzie sami tworzą i uzgadniają na forach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olesia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 56

@Nikoletta73 Pytanie w ogóle nie głupie, wręcz najważniejsze w tym wątku. Symbolika liczb w odniesieniu do roślin pojawia się w różnych tradycjach - kabała ma swój system, alchemia miała, chińska numerologia też przypisywała znaczenia kwiatom. Ale 'numerologia płatków' jako osobny system? To raczej coś, co rozwinęło się w XX wieku i jest dość eklektyczne. Nie mówię, że bez wartości - mówię, że warto wiedzieć, skąd to pochodzi. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@iwetka84)
Połączone: 10 miesięcy temu

A ja miałam ostatnio taką sytuację - kupiłam pięć słoneczników do pokoju i przez długi czas czułam się naprawdę pogodniej. Dopiero teraz po tym wątku pomyślałam, że może liczba miała znaczenie. Choć mogło być sto innych przyczyn. Nie wiem, co myśleć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Iwetka84 Ale jak długo te słoneczniki żyły? Bo jeśli kilka dni, a pogoda trwała dłużej, to chyba nie kwiat 🙂 Nie złośliwie pytam - po prostu zastanawiam się, jak w ogóle można sprawdzić, że to liczba płatków działa, a nie samo pojawienie się kwiatów albo kolor, albo zapach. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@kubuś75)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam takie podstawowe pytanie - czy są jakieś liczby płatków, których lepiej unikać? Czyli 'pechowe' kwiaty do domu? Gdzieś słyszałem, że 4 to zła liczba w kulturach azjatyckich i że nie powinno się dawać 4 kwiatów w bukiecie. Ale to chyba co innego niż liczba płatków, prawda?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Kubus75 Dobrze rozróżniasz. Czwórka w kulturach wschodnich (szczególnie japońskiej i koreańskiej) kojarzy się ze śmiercią przez zbieżność brzmienia słów - to kulturowy tabu, nie numerologia zachodnia. W zachodniej numerologii czwórka to stabilność i ziemia więc wcale nie 'zła'. Natomiast jeśli pytasz o kwiaty pechowe - to raczej temat symboliki kwiatów ogólnie, nie płatków. Choć ciekawe, czy ktoś zna przykłady pechowych liczb płatków w tradycji europejskiej?


Odpowiedz
(@lobelka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Franciszka Dobra, ale to co napisałaś o czwórce mnie zastanawia - mówisz, że w zachodniej numerologii to stabilność, a jednak wiele osób intuicyjnie boi się tej liczby właśnie przez te skojarzenia wschodnie. Czy to oznacza, że energię liczby można 'zatruć' kulturowym tabu? Bo jeśli tak, to czy kwiat z czterema płatkami miałby inną wibrację dla Japonki i inną dla Polki?


Odpowiedz
Wpisy: 2218
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

To jest pytanie, które otwiera zupełnie inny poziom dyskusji. Zawsze powtarzam, że liczba ma swoją wibrację obiektywną, ale odbiorca ją filtruje przez własną psychikę i kulturę. Kwiat z czterema płatkami - w naszej tradycji to akurat czterolistna koniczyna, czyli szczęście. Więc mamy ten sam układ botaniczny, a zupełnie odwrotną symbolikę. Co to mówi o samej liczbie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kolowa_61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 37

@Herga Chwila, chwila - czterolistna koniczyna ma cztery liście, nie płatki. To nadal się liczy numerologicznie? Bo kwiat koniczyny ma inną budowę. Trochę się gubię w tym, co właściwie liczymy - płatki, liście, działki?


Odpowiedz
(@pawelek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Kolowa_61 Dobre spostrzeżenie. Myślę, że tutaj każda tradycja robi to inaczej i nie ma jednej zasady. Część numerologów skupia się wyłącznie na płatkach właściwych, bo to najbardziej widoczna, 'mówiąca' część kwiatu. Inni liczą wszystko, co tworzy symetrię rośliny. Ale koniczyna to ciekawy przypadek - jej 'moc' jest w liściu, nie w kwiecie. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@nikoletta73)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że dopytam, bo naprawdę nie znam się na tym - czy numerolodzy, którzy się tym zawodowo zajmują, mają jakieś wspólne zasady co do kwiatów? Czy każdy robi to po swojemu? Bo z tej dyskusji wynika, że nie ma żadnej wspólnej podstawy i każdy interpretuje inaczej. 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@olesia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 56

@Nikoletta73 Trafiłaś w sedno i nie bój się pytać. Odpowiem uczciwie: nie ma jednego skodyfikowanego systemu numerologii kwiatowej. Są fragmenty w różnych tradycjach - w pitagorejskiej numerologii liczby miały przypisane znaczenia, ale nie odnoszono ich wprost do płatków. Symbolika kwiatów to bardziej herbalizm, język kwiatów wiktoriański, alchemia. Ktoś w którymś momencie to połączył i teraz krąży jako 'numerologia kwiatów'. 🙁


Odpowiedz
 Wala
(@wala)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 101

@Olesia Ale to nie znaczy, że jest bez wartości, prawda? Tarota też ktoś 'stworzył' i łączy różne tradycje, a nikt nie kwestionuje jego skuteczności. Synteza tradycji to nie błąd, to ewolucja wiedzy.


Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Wala Tarot ma jednak bardzo konkretną historię i wewnętrzną spójność systemu - Kabała, żywioły, planety - to wszystko ze sobą współgra. Numerologia kwiatowa, jeśli nie ma żadnego źródła, jest bardziej… swobodną interpretacją. Nie mówię, że intencja i praca z kwiatami nie działa. Mówię, że nie należy tego nazywać starożytną wiedzą, jeśli nią nie jest.


Odpowiedz
Wpisy: 203
 Jola
(@jola)
Połączone: 11 miesięcy temu

Muszę się tutaj wtrącić, bo Franciszka mówi coś ważnego. W systemach, które sama znam - tarot, astrologia - liczby mają konkretne miejsce w schemacie. Trójka to wzrost, czwórka to struktura, piątka to zmiana. Jeśli przyłożymy to do płatków, to pięciopłatkowy kwiat podczas rytuału miłosnego ma sens, bo piątka w Kabale to Geburah - siła, pożądanie. Ale to jest interpretacja wyciągnięta z tarota, nie 'numerologia kwiatów' jako oddzielna dziedzina.


Odpowiedz
Wpisy: 59
Rozpoczynający temat
(@piwoniowa)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale mnie interesuje efekt praktyczny - czy któraś z was rzeczywiście robiła rytuał z kwiatami i dobierała je świadomie według liczby płatków? Czy to zostało gdzieś zapisane, czy to bardziej teoria?


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@lowczyni)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właśnie! Też chcę wiedzieć. Można dyskutować w nieskończoność, ale co z konkretnymi doświadczeniami? Bo czytam od początku i mam wrażenie, że więcej tu teorii niż praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 2218
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Pracowałam z różami - pięciopłatkowe dzikie róże do rytuałów Wenus. Świadomie, z intencją. Efekty? Subiektywne, jak zawsze w magii. Ale sam proces - zbieranie, liczenie, skupienie na liczbie - zmienia jakość rytuału. Czy to liczba czy skupienie? Nie wiem. Ale działa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka84)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 63

@Herga A skąd wiedziałaś, żeby sięgnąć po dzikie róże a nie po sklepowe? Bo te sklepowe chyba mają więcej płatków przez hodowlę?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2218

@Iwetka84 Dokładnie to jest problem z odmianami hodowlanymi - róża ogrodowa może mieć 30, 40, 60 płatków zależnie od odmiany. Eee, dzika róża ma 5 płatków regularnie, bo to jej pierwotna natura. Właśnie dlatego w pracy rytualnej wiele osób woli rośliny 'dzikie' albo starsze odmiany - bliżej pierwotnej wibracji.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

To mam pytanie do Hergi i w ogóle do wszystkich - jeśli hodowla zmienia liczbę płatków, to znaczy że człowiek może 'zmienić' wibrację rośliny? To nie brzmi jak coś stałego i obiektywnego, bardziej jak coś, co sami nadajemy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kubuś75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Strzaska96 Sam sobie zadawałem podobne pytanie. Jeśli wyhodujemy różę z 8 płatkami, to jest to 'ósemkowa' róża? Czy wciąż jest 'różą Wenus'? Bo te dwie rzeczy zaczynają się ze sobą kłócić.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@lobelka00)
Połączone: 2 lata temu

Myślę, że tu jest głębszy problem - numerologia kwiatów zakłada, że roślina 'jest' swoją liczbą, ale botanicznie liczba płatków jest wynikiem ewolucji i hodowli. nie wiem, czy można te dwie rzeczy pogodzić bez dużej dozy wiary. I to nie jest atak, po prostu widzę tę sprzeczność.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@olesia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 56

@Lobelka00 Bardzo trafnie to ujęłaś. Dlatego wolę podchodzić do kwiatów przez symbolikę całości - gatunek, kolor, czas kwitnienia, zapach - niż tylko przez liczbę płatków. To daje spójniejszy obraz i ma oparcie w starszych tradycjach ziołowych i alchemicznych.


Odpowiedz
(@piolunka06)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 34

@Olesia O, to jest bardzo ciekawe podejście! Czyli zamiast liczyć płatki, patrzeć na całą roślinę? Mogłabyś powiedzieć więcej o tym jak to wygląda w praktyce? Bo to chyba bardziej całościowe niż samo liczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Też czytałam cały wątek i trochę się zgubiłam. Weszłam tu bo szukam czegoś do rytuału miłosnego i myślałam, że znajdę konkretną odpowiedź - które kwiaty, ile płatków, co kupić. A wychodzi, że nie ma prostej odpowiedzi? Może ktoś mi podpowie chociaż od czego zacząć? 🙁


Odpowiedz
Udostępnij: