Forum

Asystent AI
Liczby w numerach f...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach fort - czy fortyfikacje chronią się energią liczb?

Strona 1 / 2

Wpisy: 630
Rozpoczynający temat
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Zaczęłam ostatnio drążyć temat numerologii miejsc i wpadłam na coś, o czym rzadko się mówi - numery fortów. Mam na myśli historyczne fortyfikacje, które mają swoje numery porządkowe, np. Fort 3, Fort 17, Fort 52 itd. Czy ktoś się tym zajmował? Interesuję się od jakiegoś czasu tym, jak liczby przypisane miejscom wpływają na ich energię, i zastanawiam się, czy fort o numerze 7 faktycznie inaczej 'działa' energetycznie niż fort o numerze 4. W numerologii 4 to stabilność, struktura, mur - więc jakby pasuje do fortu z definicji. Ale 7 to duchowość, tajemnica, odosobnienie. Czy fortyfikacja z siódemką w nazwie miałaby inny charakter ochronny? Ktoś się bawił w takie analizy?


Odpowiedz
57 odpowiedzi
Wpisy: 143
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ciekawy kierunek, ale zanim pójdziemy dalej - jak rozumiesz 'numer fortu'? Bo to może być numer administracyjny nadany przez wojsko, może być numer w ciągu pierścienia obronnego, a może być data budowy. Każde z tych źródeł liczby da zupełnie inny wynik numerologiczny. Pytam, bo w numerologii miejsc zawsze zaczynam od ustalenia, skąd pochodzi dana liczba, żeby nie analizować czegoś przypadkowego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Wiezowa dobry punkt. Miałam na myśli głównie numery z pierścienia - takie jak forty twierdz, gdzie numer to po prostu pozycja w systemie obronnym. Np. Twierdza Przemyśl miała forty numerowane po kolei. Ale właśnie - czy ta 'pozycja' ma znaczenie numerologiczne? Czy to że ktoś administracyjnie nadał numer czyni go 'prawdziwym' numerem miejsca?


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

To jest wlasnie ta kwestia, którą mam zanotowaną od dawna, a nigdy nie znalazłam satysfakcjonującej odpowiedzi. W astrologii mamy podobny problem z datami - czy liczy się data założenia miejsca, pierwsza cegła, akt prawny? W numerologii chyba analogicznie. Mnie interesuje coś innego - czy fort jako miejsce mające za zadanie CHRONIĆ nie ma już z definicji zakodowanej ochronnej wibracji, niezależnie od numeru?


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale Plejadka71, jeśli fort ma 'wbudowaną' ochronę z założenia, to po co w ogóle analizować jego numer? Pytam serio, bo chyba właśnie tu jest sedno - czy liczy się przeznaczenie miejsca, jego historia, czy liczba mu przypisana. Mam wrażenie, że numerologia miejsc często miesza te poziomy. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie to mnie zawsze skłania do ostrożności w takich analizach. Pracowałam z numerologią adresów i numerologią dat - i jedno i drugie daje wyniki ale trzeba wiedzieć, co się redukuje. Numer fortu jako pozycja w pierścieniu to moim zdaniem coś innego niż adres. To bardziej jak numer w kolejności urodzenia w rodzinie - ma znaczenie relacyjne, nie absolutne.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@wenusja)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że się wtrącam, ale chcę dobrze zrozumieć podstawy. Czyli jak mamy Fort 17, to redukujemy 1+7=8? I ta ósemka opisuje fort? A co jeśli fort ma literę w nazwie, np. Fort IXa albo Fort B? Litery też się jakoś przelicza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Wenusja tak, przy cyfrach redukujemy do jedności. 17 to 1+7=8, a 8 to siła, karma, równowaga sił - co przy forcie brzmi bardzo sensownie. Litery przelicza się według tabeli Pitagorasa albo Chaldejskiej - każda litera ma przypisaną liczbę. Ale właśnie - które podejście wybrać do miejsc? Ja zazwyczaj używam Pitagorasa do ludzi, ale przy miejscach nie jestem pewna. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Interesuje mnie tu kwestia, którą Wolchw poruszył, ale od nieco innej strony. Runy, którymi się zajmuję, były wyryte na kamieniach, na bramach, na murach wlasnie po to, żeby wzmocnić ochronę miejsca. To pokazuje, że ludzie historycznie rozumieli, że sama fizyczna konstrukcja nie wystarczy - potrzebny był dodatkowy symboliczny 'kod'. Czy numer fortu mógłby pełnić podobną funkcję, nawet jeśli nadany przez wojskowych biurokratów bez ezoterycznej intencji? Intencja nadającego a wibracja liczby - to dwa różne mechanizmy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 891

@Bernadetkaa a czy runy działały dlatego, że ktoś je wyrył z intencją, czy dlatego że sama forma runy niesie określoną energię? Bo jeśli to drugie, to numer fortu rzeczywiście mógłby działać niezależnie od tego, co myślał o nim pruski czy austriacki wojskowy nadający go w XIX wieku.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

To jest dokładnie ten węzeł gordyjski, z którym zmagam się przy runach od lat. Moim zdaniem forma i intencja wzmacniają się nawzajem, ale forma ma jakiś bazowy poziom działania nawet bez intencji - inaczej runy znalezione przypadkowo nie miałyby żadnego efektu, a zdarzają się relacje osób, które na coś trafiły przypadkowo i coś poczuły. Przy fortach - nie wiem. Nigdy nie analizowałam konkretnego miejsca pod tym kątem.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Byłam kilka lat temu w jednym z fortów twierdzy krakowskiej - nie pamiętam już który numerem był - i muszę powiedzieć, że energia tam była bardzo specyficzna. Ciężka, ale nie negatywna. Raczej uziemiona, jakby ziemia trzymała to miejsce. Zastanawiam się teraz, czy to był fort o numerze dającym po redukcji 4 albo 8.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@metek69)
Połączone: 2 lata temu

A da się w ogóle odczuć różnicę między fortami o różnych numerach jeśli są obok siebie i zbudowane tak samo? Bo forty w pierścieniu to często identyczne budowle, ta sama grubość murów, ten sam układ. Skąd wiedzieć, czy różnica w odczuciach pochodzi z liczby, a nie z jakiejś przypadkowej różnicy w historii miejsca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Metek69 to jest dokładnie pytanie, które zadaję sobie od początku tego tematu. Ech, myślę, że jedynym sposobem byłoby odwiedzenie kilku fortów w tym samym pierścieniu, najlepiej w podobnych warunkach atmosferycznych i porze roku, i porównanie odczuć. Coś jak praca z kamieniami - bierzesz dwa kryształy, nie patrząc na gatunek, i sprawdzasz co czujesz. Ktoś robił coś takiego z miejscami? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Nie z fortami konkretnie, ale jeździłam po starych cmentarzach przy kościołach i za każdym razem starałam się notować co czuję zanim sprawdzę historię miejsca. Różnice są wyraźne, nawet jeśli architektura podobna. Nie wiem oczywiście, co je powoduje - może właśnie liczby w jakichś dawnych oznaczeniach, może historia, może coś zupełnie innego. Ale różnice są.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@wyrocznica94)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do oryginalnego pytania - czy ktoś próbował nie tylko redukcji prostej, ale też sprawdzenia, co daje SUMA wszystkich numerów w pierścieniu fortów? Jeśli twierdza miała np. 40 fortów, to suma 1+2+3+…+40 da konkretną liczbę, którą można zredukować. Może to jest 'liczba całej twierdzy' jako systemu obronnego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 143

@Wyrocznica94 to ciekawe podejście, ale nie wiem czy nie za bardzo kombinujemy. W numerologii zazwyczaj pracujemy z liczbami, które coś konkretnie identyfikują, nie z arytmetyką sum. Choć… suma dat urodzenia wszystkich członków rodziny to metoda, którą znam. Może analogia jest trafna.


Odpowiedz
(@wenusja)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 80

@Wyrocznica94 a jak się sprawdza tę intencję miejsca? Przepraszam za podstawowe pytanie, ale naprawdę nie wiem jak to działa praktycznie. Czy to się robi przez wejście i odczuwanie, czy przez jakąś konkretną metodę?


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Może warto cofnąć się o krok. forty budowano przez lata, różne odcinki w różnym czasie. Sama liczba w nazwie to jedno, ale data ukończenia budowy konkretnego fortu to drugie źródło wibracji. W tarocie jak interpretuję miejsce, patrzę na kilka warstw jednocześnie - tu pewnie podobnie. Nie 'numer albo data', tylko 'numer I data I może jeszcze coś'.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@bogusia76)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak mamy tyle zmiennych, to jak w ogóle dojść do jakiegoś wniosku? Chcę wiedzieć czy fort 7 mnie ochroni czy nie, nie robić pracy doktorskiej 🙂 Czy da się to uprościć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 143

@Bogusia76 szczerość - nie bardzo. Numerologia miejsc to nie jest 'wpisz numer, dostań wynik'. Jeśli chcesz poczuć energię konkretnego miejsca, to sama wizyta z otwartością da Ci więcej niż jakikolwiek schemat. Liczby to mapa, nie terytorium.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@piolunka)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się nad tym, co napisała Wiezowa - że liczby to mapa, nie terytorium. To bardzo trafne ujęcie, ale mam pytanie do niej i do Karinki: czy w takim razie numer fortu ma w ogóle sens jako punkt wyjścia do analizy energetycznej, skoro samo miejsce powie nam więcej? Czakrycznie rzecz biorąc, ciężka energia o której mówiła Plejadka71, to mogło być po prostu nagromadzenie energii z dolnych czakr - ziemia, przeżycie, strach. Takie miejsca jak forty naturalnie gromadzą to w murach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@metek69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 72

@Piolunka ale jak odróżnić czakryczne nagromadzenie od działania liczby? bo wydaje mi się, że to dwie różne warstwy, czy nie? Analogicznie jak kamień - ma swoją własną wibrację, ale jak go położysz w konkretnym miejscu, to miejsce też coś wnosi. Czy te warstwy w ogóle można rozdzielić?


Odpowiedz
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Metek69 to jest bardzo dobre pytanie i dotykasz czegoś, z czym pracuję od dawna przy runach. Moim zdaniem nie można i nie trzeba ich rozdzielać - one działają łącznie. Fort jako budowla ma swoją architektoniczne energię, swoją historię, swoją liczbę. Runy wyryte na murach nie działały zamiast murów, tylko razem z nimi. Liczba fortu może być tym, co nadaje całości kierunek ale nie jest jedynym składnikiem. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 630
Rozpoczynający temat
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Dodam do tego co pisze Bernadetkaa - wracając do samego tytułu tematu, bo chyba trochę odeszliśmy od pytania o ochronę. Mnie interesuje właśnie to: czy forty, które numerycznie wychodziły na czwórkę albo ósemkę, rzeczywiście lepiej wytrzymywały oblężenia? Wiem, że to brzmi jak próba zbadania historii przez numerologię, ale może ktoś ma jakieś dane o konkretnych fortach Przemyśla albo Krakowa?


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Karinka, to jest ciekawy pomysł, ale jak chcesz to w ogóle zweryfikować? Bo forty padały albo nie z powodów taktycznych - artyleria, dostawy, morale. Jak odseparować czynnik numerologiczny od zwykłej historii wojennej? Pytam serio, bo metodologia tu wydaje się bardzo trudna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Wolchw no właśnie. i to jest problem z całą numerologią miejsc - zawsze znajdzie się tłumaczenie post factum. Fort przetrwał? Bo dobra liczba. Padł? Bo trudna karma ósemki albo zła data budowy. To nie jest weryfikowalne i chyba nie powinniśmy udawać, że jest. Nie mówię, że liczby nie mają sensu, ale jako system predykcji dla fortyfikacji to jednak trochę naciągane.


Odpowiedz
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Franciszka masz rację co do weryfikowalności, ale chyba tu nie o to chodzi w tym temacie. Karinka pytała raczej o energię ochronną w sensie ezoterycznym, nie militarnym. Przynajmniej tak to rozumiem. Czy fort z numerem cztery energetycznie otacza wchodzącego ochroną, nie czy lepiej wytrzymuje ostrzał artyleryjski.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, Plejadka, przyjmuję to rozróżnienie. To zmienia perspektywę. Ale wtedy pojawia się inne pytanie - ochrona energetyczna dla kogo? Dla żołnierzy, którzy tam stacjonowali? Dla turystów, którzy teraz przychodzą? Bo to są zupełnie różne intencje energetyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@bogusia76)
Połączone: 2 lata temu

Dobra ale jak stoję przy bramie fortu przez trzy sekundy, to co konkretnie mam poczuć? Jakiś nacisk, ciepło, co? Bo ja naprawdę nie wiem jak rozróżnić energię miejsca od tego, że po prostu czuję się nieswojo w starych budynkach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 440

@Bogusia76 to właśnie jest kluczowe pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Dla jednych to nacisk w klatce piersiowej, dla innych zmiana oddechu, dla niektórych po prostu skojarzenie obrazu albo koloru. Czakra splotu słonecznego to u większości ludzi pierwsze miejsce reakcji na energię zewnętrzną. Spróbuj przez chwilę świadomie tam skierować uwagę zanim wejdziesz.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do wątku o liczbie fortu jako takiej, bo mi umknął. Karinka pisała o Twierdzy Przemyśl - czy ktoś z was był tam fizycznie i ma jakieś własne odczucia? Bo to jest twierdza, która i padła i się obroniła w różnych momentach historii, więc jest naprawdę wielowarstwowa energetycznie. Zastanawiam się, czy numery fortów, które były epicentrem walki, czuć inaczej niż te, przy których wszystko przeszło spokojnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Danka73 byłam kilka lat temu w rejonie Przemyśla i odwiedziłam dwa forty, nie pamiętam niestety ich numerów. Jeden miał klimat ciężki, wręcz przytłaczający, drugi był dziwnie spokojny, prawie neutralny. Oczywiście nie wiem nic o ich historii szczegółowej, więc nie mogę porównać. Ale różnica w odczuciu była wyraźna i trudno mi ją zrzucić na samą architekturę, bo budynki wyglądały niemal identycznie. 😉


Odpowiedz
(@metek69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 72

@Ewelinka71 o, to jest dokładnie to, o co pytałem wcześniej. Identyczne budynki, różne odczucie. Czy sprawdziłaś potem te numery i czy to coś dało w kontekście numerologicznym? 😀


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Metek69 nie sprawdzałam, szczerze mówiąc nawet mi to nie przyszło do głowy wtedy. Teraz żałuję, że nie notowałam. Ale pamiętam, że przy tym spokojnym forcie zostałam dłużej i nie chciało mi się wychodzić, a przy ciężkim wyszłam po kilku minutach. Gdybym wiedziała, że kiedyś będę rozmawiać o numerologii fortów, zabrałabym notes 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 630
Rozpoczynający temat
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Ewelinka, a masz moze jakieś przybliżenie lokalizacji? Forty Przemyśla są w większości opisane, można by spróbować zidentyfikować który to był i sprawdzić numer. To byłby wlasnie taki mały eksperyment, o jakim myślałam - odczucia przed wiedzą o liczbie.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek z zaciekawieniem, bo pracuję głównie z religioznawstwem i wierzeniami ludowymi, a tam też pojawia się motyw ochrony przez liczby. W tradycji słowiańskiej liczba trzy i dziewięć miały wyraźnie ochronny charakter - grodziłyby miejsca, okrążano obiekty trzykrotnie, stosowano zaklęcia w seriach po dziewięć. Jeśli ktoś budował fortyfikację w kulturze przedchrześcijańskiej, mógł świadomie myśleć o tym, który to raz okrążają teren albo ile słupów stawiają. Czy ktoś sprawdzał, czy reguły budowy fortów austriackich czy pruskich miały jakieś ukryte porządki numeryczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 891

@Szeptacz to bardzo konkretny kierunek i szczerze nie wiem ale wydaje mi się mało prawdopodobne w przypadku fortów XIX-wiecznych. No dobra, tam rządziła geometria fortyfikacyjna i optyka ostrzału, nie symbolika liczb. Chociaż ciekawe jest to że pierścień fortów to z definicji liczba - tyle a tyle fortów, taki a taki układ. Ktoś musiał zdecydować ile ma być tych fortów w pierścieniu.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Karinka, lokalizacja to był gdzieś na południe od Przemyśla, ale szczerze mówiąc jeździłam wtedy autem po bocznych drogach i nie notowałam nazw. Pamiętam, że spokojny fort stał na wzgórzu, a ten ciężki był w dolince otoczonej drzewami. Nie wiem czy to pomaga.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Ewelinka71 to może być ważna wskazówka bo forty przemyskie są dość dobrze skatalogowane. Fort w dolince z ciężką energią - to brzmi jak może fort z grupy zachodniej, tam było kilka o trudnej historii oblężniczej. Ale nie chcę zgadywać bez numeru. Czy pamiętasz cokolwiek o wyglądzie - ceglany, betonowy? 😀


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Danka73 ceglany, czerwona cegła, dosyć ciemny. ten spokojny był chyba też ceglany ale jaśniejszy, albo może po prostu lepiej oświetlony, nie wiem. Naprawdę żałuję, że nie robiłam zdjęć z sensem.


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam i mam pytanie do Szeptacza z poprzedniego posta - bo ten wątek o słowiańskim okrążaniu trzy i dziewięć razy mnie zatrzymał. Czy w tych tradycjach chodziło o samą liczbę okrążeń, czy o kierunek, czy o oboje? Bo fort z kolei to zamknięty pierścień z założenia - może sam kształt budowli coś tu robi niezależnie od numeru?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Wolchw oboje miało znaczenie, ale liczba była ważniejsza. Kierunek decydował o tym, czy działanie jest ochronne czy odwrotne - zgodnie z ruchem słońca chroniło, przeciwnie rozwiązywało. Ale wracając do Twojego pytania o pierścień - to bardzo ciekawy trop. Zamknięte pierścienie fortów to geometrycznie coś zupełnie innego niż pojedynczy fort. Czy Karinka liczyła numer całego pierścienia, czy tylko pojedynczych obiektów?


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Szeptacz, dotknąłeś czegoś, o czym myślałam, ale jeszcze nie pisałam wprost. Liczyłam osobno każdy fort z numeru, ale masz rację, że sam pierścień ma swoją numerologię - można by zsumować wszystkie numery fortów tworzących jeden krąg. Przy Przemyślu to byłoby… duzo liczenia, bo było ich kilkadziesiąt. Ale idea jest ciekawa.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie, bo chcę to zapisać w notatkach zanim wątek pójdzie dalej. Mamy więc trzy poziomy możliwej numerologii fortu: sam numer obiektu, data jego budowy i ewentualnie suma numerów całego pierścienia. Czy to wyczerpuje możliwości, czy coś pominęłam? Bo jak to zestawić ze słowiańskim wątkiem Szeptacza, to robi się wielowarstwowo.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 143

@Plejadka71 jest jeszcze jeden poziom, który pominęłaś - liczba wynikająca z nazwy własnej, jeśli fort ją miał. Część fortów przemyskich miała imiona, nie tylko numery. I to jest w numerologii inny kanał niż cyfra przypisana administracyjnie. Imię niesie inną wibrację niż numer seryjny, moim zdaniem. 🙁


Odpowiedz
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Wiezowa masz absolutną rację, to jest czwarty poziom i ważny. Dopisuję. Ale jak one ze sobą wchodzą w interakcję? Czy się wzmacniają, czy jeden dominuje? Masz jakieś praktyczne doświadczenie z takimi wielopoziomowymi obiektami?


Odpowiedz
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 143

@Plejadka71 z obiektami nie, ale z ludźmi tak - bo człowiek ma i datę urodzenia, i imię, i numer ścieżki życia, i wszystko to się przekłada różnie. U mnie zazwyczaj imię dominuje w kwestii osobowości, a data w kwestii wydarzeń. Może przy fortach podobnie - nazwa określa charakter miejsca, numer określa to co je spotka. Ale to spekulacja.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@metek69)
Połączone: 2 lata temu

A czy fort, który zmienił nazwę albo numer w historii - bo takie rzeczy się zdarzały przy zmianie władzy - to zmienia wtedy swoją energię? Czy pierwotna liczba gdzieś zostaje zakodowana w murach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Metek69 to bardzo konkretne pytanie i z perspektywy run mogę powiedzieć, że w tradycji runicznych zapis na materiale zostawał aktywny nawet jeśli próbowano go zatrzeć. Fizyczne podłoże przechowuje pierwotny zapis. Czy to samo dotyczy numerycznej wibracji miejsca - nie wiem, ale hipoteza jest spójna. Mury pamiętają.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@bogusia76)
Połączone: 2 lata temu

Eee, dobra ale jak mury 'pamiętają', to jak to w ogóle ma działać fizycznie? Bo czuję, że rozmawiamy o czymś poetyckim i to brzmi pięknie, ale co to znaczy w praktyce jak stoję przy murze i chcę coś z nim zrobić?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@piolunka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 440

@Bogusia76 to nie jest poetyka, to jest kwestia tego, że materia gęsta - kamień, cegła - działa jak rodzaj nagrania. Możesz to porównać do tego jak przedmioty osobiste przechowują energię właściciela. Przy murze fortu to samo, tylko skala jest inna. Stoisz przy nim, wyciągasz dłoń płasko i czekasz. Nie na zimno, nie na ciepło konkretnie - na zmianę w swojej klatce piersiowej. To jest bardziej somatyczne niż mentalne. 😀


Odpowiedz
(@bogusia76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Piolunka a jeśli nic nie czuję? Byłam przy różnych starych murach i szczerze mówiąc zazwyczaj czuję tylko kamień. Może po prostu nie mam tej wrażliwości?


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 440

@Bogusia76 to się da rozwijać, ale to nie jest wątek na rozmowę o technikach. Tyle mogę powiedzieć, że brak odczucia nie znaczy, że nic nie ma - znaczy, że kanał odbioru jest zamknięty albo zablokowany. Ale wracamy do tytułu bo chyba za bardzo schodzę w ćwiczenia.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: