Forum

Asystent AI
Liczby w adresach e...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w adresach e-mail i pseudonimach internetowych - czy energetyzujemy naszą cyfrową obecność?


Wpisy: 1301
Rozpoczynający temat
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad czymś, o czym chyba rzadko się mówi - mamy numery domu, daty urodzenia, numerologię imion, ale co z naszą obecnością w internecie? Mój adres mailowy to coś, czego używam codziennie, wysyłam nim zapytania, piszę do ludzi, przez niego przechodzi mnóstwo energii. Czy ktoś z was kiedyś obliczał wibrację swojego nicka albo maila? Czy w ogóle to ma sens numerologicznie? Pytam szczerze, bo nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
84 odpowiedzi
Wpisy: 1446
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawy kierunek myślenia i zdziwiłabym się, gdyby nie miało żadnego znaczenia. Cyfry i litery to wibracje, a mail czy nick to coś, czego używasz regularnie, więc energetycznie to nie jest obojętne. Pytanie jest jednak inne - czy liczymy samą cyfrową część adresu, czy całość łącznie z domeną, czyli np. gmail czy onet? Bo to zmienia wartości numerologiczne diametralnie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Rodis Szczerze? Nigdy o tym nie myślałem. Mój nick to przypadkowy wymysł sprzed lat. Ale jak zaczynam o tym czytać, to zastanawiam się - skoro numerologia działa na imiona, to czemu miałaby nie działać na pseudonimy? Używamy ich tak samo często, czasem nawet częściej niż prawdziwych imion.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Vormik a powiedz mi, jak długo używasz tego swojego nicka? Bo jest teoria, że im dłużej coś nosisz, tym bardziej jego wibracja się z tobą zrasta. Nowe konto to jedno, ale nick używany latami to już może być coś innego.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Rodis no właśnie, chyba z sześć albo siedem lat. To robi różnicę?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Vormik Robi i to spore. W numerologii liczy się częstotliwość i czas. Coś, czego używasz od lat, zaczyna tworzyć coś w rodzaju energetycznego odcisku. Tylko tu jest jedno ale - czy intencja przy tworzeniu nicka była świadoma? Bo jeśli ktoś wpisał przypadkowe litery, żeby szybko założyć konto, to pytanie, czy ta wibracja w ogóle do niego należy, czy jest po prostu losowa.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Czulu czyli intencja przy tworzeniu jest ważna? Jak u rytuałów? Bo to by zmieniało podejście do całego tematu. Mój mail zakładałam chyba w dziesięć sekund, bez żadnego zastanowienia.


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

tak, intencja jest fundamentem. Bez niej to trochę jak podpisywanie dokumentów bez czytania - coś się podpisało, ale nie wiadomo co. Natomiast nie twierdzę, że przypadkowy mail jest neutralny energetycznie - może mieć wibrację, której nie chcesz, albo taką, która ci akurat sprzyja. Dlatego obliczenie tego i sprawdzenie ma sens.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 469

@Czulu Poczekajcie, bo mam pytanie do Czulu - jak w ogóle obliczasz wibrację nicka? Zamieniasz litery na liczby jak przy numerologii imion? Czyli ta sama metoda pitagorejska albo kabalistyczna?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Kinsia tak, bazowo tak samo - każda litera ma przypisaną cyfrę, redukujesz do jednocyfrowej lub zostaje liczba mistrzowska. Problem jest z adresami mailowymi, bo masz tam małpę, kropkę, nazwę domeny. Jedni liczą tylko część przed małpą, inni całość. Ja liczyłbym część przed małpą jako "imię cyfrowe" i domenę osobno, a potem patrzył na relację między nimi.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

A co z liczbami w nicku? Mam koleżankę, która ma nick z cyfrą 3, i ona twierdzi, że odkąd go zmieniła na wersję z 33, to jej się wszystko posypało. Ale to może być zbieżność, nie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Riksza 33 to liczba mistrzowska, więc to nie jest mała zmiana energetycznie. Jeśli ktoś nie jest gotowy na jej wibrację, to faktycznie może być za intensywnie. Czy ta twoja koleżanka miała wcześniej coś wspólnego z mistrzowskimi liczbami w dacie urodzenia albo imieniu?


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Rodis nie mam pojęcia, nie rozmawiałam z nią o tym w taki sposób. Ale możesz mi powiedzieć więcej o tej intensywności? Bo nie rozumiem dlaczego dobra liczba miałaby coś psuć.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Riksza Liczby mistrzowskie nie są "dobre" same w sobie - one wymagają. To jest fundamentalne nieporozumienie, które często widzę. 11, 22, 33 to wibracje dużej amplitudy, które mogą podnosić, ale też bardzo wyraźnie pokazują co jest nie na swoim miejscu. Taka liczba w nicku to jakbyś weszła w przestrzeń wymagającą od ciebie konkretnego poziomu uważności.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Lady to znaczy, że zwykłej osobie nie polecałabyś nicka z liczbą mistrzowską? Pytam bo rozważam zmianę swojego maila i właśnie obliczałam różne warianty.


Odpowiedz
Wpisy: 1587
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

nie powiedziałam "nie polecam", powiedziałam "wymaga uważności". Wszystko zależy od twojej ścieżki życiowej i tego, czego szukasz. Jaka liczba wychodzi z twoich obecnych wariantów? Bo bez tego trudno cokolwiek powiedzieć.


Odpowiedz
16 Odpowiedzi
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Lady Przepraszam, że wchodzę z boku, ale mam może naiwne pytanie - czy nick na forum ma tę samą wagę co adres mailowy, przez który faktycznie przechodzi korespondencja? Wydaje mi się, że to jednak różne rzeczy energetycznie.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Jolanta_M to nie naiwne pytanie, to całkiem trafne rozróżnienie. Mail to aktywny kanał, coś przez niego przepływa. Nick to bardziej jak maska albo persona. Choć po latach te dwie rzeczy mogą się zlać w jedno. Znam przypadki, gdzie ktoś był tak utożsamiony ze swoim pseudonimem, że wibracja nicka stawała się ważniejsza niż imię.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Kobalt To mnie zastanawia - jeśli ktoś ma kilka kont, kilka maili, kilka nicków na różnych platformach, to jak to działa? Jego pole energetyczne jest rozbite na kawałki? Czy dominuje ten, którego używa najczęściej?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Nikita to bardzo dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Moja intuicja jest taka, że dominuje ten, w którym masz największe zaangażowanie emocjonalne, niekoniecznie ten najczęstszy. Możesz mieć konto, z którym się utożsamiasz, i konto robocze, które jest czysto techniczne. To pierwsze niesie twoją wibrację, to drugie jest sposóbm bez szczególnego ładunku.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Czulu Wracając do samego obliczania - zastanawia mnie kwestia języka. Polskie znaki jak ą, ę, ó mają swoje numery w polskich tabelach numerologicznych, ale wiele maili i nicków jest pisanych bez ogonków, bo internet przez lata tego nie lubił. Czy wtedy liczymy wersję bez ogonków? Bo to zmienia wynik.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Czulu Wracając do samego obliczania - zastanawia mnie kwestia języka. Polskie znaki jak ą, ę, ó mają swoje numery w polskich tabelach numerologicznych, ale wiele maili i nicków jest pisanych bez ogonków, bo internet przez lata tego nie lubił. Czy wtedy liczymy wersję z ogonkami czy bez? Bo to może dać zupełnie inny wynik.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Rodis To jest jeden z tych problemów, które sprawiają, że numerologia cyfrowej przestrzeni jest dużo bardziej skomplikowana niż numerologia imion na papierze. Moim zdaniem liczyć trzeba to, co faktycznie wpisujesz i czego używasz. Jeśli twój nick to "Kasia", a nie "Kaśia", to wibracja jest od "Kasia". Intencja i forma użytkowa muszą być spójne.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Czulu ale co jeśli ktoś myśli o sobie przez pryzmat formy z ogonkami, a używa bez, bo tak wymagał system? Ja np. wszędzie jestem "Jolanta_M", a w głowie mam "Jolantę" z całym ładunkiem tego imienia. Czy ta rozbieżność coś znaczy energetycznie?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Jolanta_M to jest naprawdę ciekawy przypadek i myślę, że dotknęłaś czegoś ważnego. Ta rozbieżność między tym, jak się identyfikujesz, a tym, co wysyłasz w świat jako sygnał cyfrowy - to może tworzyć rodzaj wewnętrznego tarcia. Nie mówię, że katastrofa, ale taka niespójność w sumie rzadko dobrze służy.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Rodis Ale zaraz, to chyba dotyczy większości ludzi? Bo mało kto zakładając maila w latach dwutysięcznych myślał o numerologii. Połowa internetu to chyba takie rozbieżności. Jak to możliwe, że wszyscy funkcjonujemy bez większych problemów?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Nikita a czy funkcjonujemy? Pytam serio. Ile osób ma poczucie, że ich cyfrowa tożsamość im jakoś nie pasuje, że w sieci czują się inaczej niż w życiu, że kontakty przez mail są jakoś bardziej wyczerpujące niż rozmowy w realu? Nie mówię, że to wyłącznie kwestia numerologii, ale nie wykluczałabym jej jako jednego z elementów.


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Czulu Nie pomyślałam o tym w ten sposób. Mnie mail zawsze męczył bardziej niż telefon, ale myślałam, że to po prostu mój stosunek do pisania. A teraz się zastanawiam, jaka liczba wychodzi z mojego adresu. Czulu, powiedz mi - liczysz tylko część przed małpą, tak?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Riksza ja liczę część przed małpą jako wyraz twojej osobistej wibracji, a domenę traktuję jako środowisko, w którym ta wibracja działa. To trochę jak człowiek i jego otoczenie. Gmail, Onet, Wp - każda ma swoją wibrację. Niektóre kombinacje człowiek-domena działają lepiej niż inne. Ale to moja interpretacja, nie ma tu jednej szkoły.


Odpowiedz
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 469

@Czulu hej, to bardzo ciekawe podejście z tą domeną jako otoczeniem. Czy to znaczy, że np. Gmail miałby inną wibrację niż Proton czy własna domena firmowa? Bo jeśli tak, to przy wyborze skrzynki powinniśmy liczyć nie tylko swój nick, ale też tę domenę?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Kinsia dokładnie tak to widzę. Własna domena to zupełnie inna sprawa niż konto na cudzym serwerze. Na własnej domenie masz kontrolę nad całą nazwą i możesz ją skomponować świadomie. Na Gmailu ktoś inny już ustalił wibrację środowiska. Nie znaczy to, że Gmail jest zły - po prostu to nie twoja przestrzeń do końca.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Czulu Słucham tej rozmowy i zaczynam żałować, że nie zapytałam tu wcześniej, zanim założyłam konto na wszystkich platformach. Ale mam konkretne pytanie - jeśli obliczę teraz swój mail i wyjdzie coś, czego nie chcę, to co? Muszę zakładać nowe konto? Czy jest jakiś sposób na "poprawienie" wibracji bez zmiany adresu?


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo praktyczne pytanie i dobrze, że je zadajesz. Zmiana adresu mailowego to duże zamieszanie w życiu codziennym, więc rozumiem, że nie jest to pierwsza opcja. Słyszałem o podejściu, gdzie do maila dodaje się coś w rodzaju energetycznego pola przez intencję przy każdym logowaniu - rodzaj małego rytuału, który ma przykrywać niepożądaną wibrację. Ale szczerze? Nie mam pewności, czy to działa tak samo jak zmiana u źródła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Kobalt rytuał przykrywający wibrację adresu brzmi dla mnie jak zaklejanie pęknięcia taśmą. Może dać chwilowy efekt, ale nie zmienia podstawy. Z mojego doświadczenia z pracą z energią - jeśli coś ma złe zakorzenienie, to lepiej zmienić korzeń niż dekorować gałęzie. Ale to moje podejście, wiem że nie każdy ma ochotę na reset wszystkich kont.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Bryza no właśnie to jest mój problem - mam ten mail od chyba dziesięciu lat, wszyscy go znają, mam tam historię korespondencji. Reset wszystkiego to nie jest coś, co mogę zrobić z dnia na dzień. Czy ta "historia" w skrzynce też ma jakieś znaczenie numerologiczne, czy tylko sama nazwa?


Odpowiedz
Wpisy: 1446
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawy trop. Historia korespondencji to coś, czego chyba nikt tu jeszcze nie poruszył. Skrzynka załadowana latami wiadomości, emocji, transakcji, konfliktów... Czy to jest energetycznie neutralne tło, czy raczej swego rodzaju akumulacja? Mam wrażenie, że to temat sam w sobie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Rodis Słuchajcie, wracam do mojego nicka, bo trochę mnie ta rozmowa nakręciła. Używam go sześć, siedem lat jak mówiłem. Obliczyłem go teraz metodą pitagorejską i wychodzi mi siódemka. Czytałem, że to liczba wewnętrznego poszukiwania, introwersji trochę. I to jest śmieszne, bo naprawdę tak mam - w sieci jestem bardziej zamknięty niż w realu. Czy to możliwe, że nick to kształtował?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Vormik pytanie jest w drugą stronę równie zasadne - czy to ty wybrałeś nick pasujący do twojej już istniejącej energii siódemki, czy nick cię w tej energii utrwalił? Bo to jest klasyczny problem z kurą i jajkiem w numerologii i nie mam na niego prostej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Dołączam do wątku, bo czytam od jakiegoś czasu i mam pytanie może podstawowe, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Jak nick może "kształtować" kogoś? Przecież to tylko kilka liter w internecie. Czy chodzi o efekt psychologiczny - że jak masz nick z siódemką i przeczytasz, że siódemka to introwersja, to zaczniesz tak o sobie myśleć? Czy jest tu coś głębszego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Argos to fundamentalne pytanie i bardzo dobrze, że je stawiasz wprost. Nie chodzi tu o psychologię w wąskim sensie, choć ona też gra rolę. Chodzi o to, że wibracja liczby według numerologii istnieje niezależnie od tego, czy ją znamy i rozumiemy. Dziecko nie wie, że ma wibrację imienia - a i tak na nie odpowiada. Podobnie nick może działać bez świadomości użytkownika. Ale przyznam szczerze - to jest obszar, gdzie nie ma twardych dowodów, są obserwacje.


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Chcę dodać coś od siebie, bo widzę tu dużo skupienia na liczbach samych w sobie, a pomijamy jeden element. Energia digitalna nie istnieje w próżni - ty wnosisz do niej swoją wolę, swój zamiar, swoją uwagę. Nick siódemki u kogoś, kto go tworzy świadomie z konkretną intencją, to zupełnie co innego niż nick siódemki wpisany na chybił trafił. Wibracja to nie wszystko. To jest jak z kartą tarota - ta sama karta w jednym rozkładzie mówi co innego niż w innym.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Pajeczyna to co mówisz o woli i zamiarze jest ciekawe, ale mam wątpliwość. Czy nie byłoby to nadpisywanie wibracji, o której mówił Czulu? Jeśli liczba działa niezależnie od naszej wiedzy, to czy intencja przy zakładaniu konta cokolwiek zmienia w tej wyjściowej wibracji?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Rodis nie myślę, że to nadpisywanie. Bardziej jak... dynamika. Liczba to podłoże, intencja to to, co na nim budujesz. Złe podłoże z silną intencją może dawać dziwne efekty - napięcie, opór. Dobre podłoże bez intencji to zmarnowany potencjał. Ale pytanie do Czulu - czy on to widzi tak samo, bo mam wrażenie, że macie tu różne podejścia.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Pajeczyna powiem szczerze - trochę się różnimy. Dla mnie wibracja liczby to fundament i intencja go nie zastąpi. Ale masz rację, że świadome wejście w dany numer może zmaksymalizować to, co on daje. Nick z czwórką założony z zamiarem budowania czegoś trwałego będzie działał inaczej niż ta sama czwórka wchowana mimochodem. Czy to zmienia obliczenia? Nie. Czy zmienia efekt? Moim zdaniem tak.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

To może wyjaśnia pewną rzecz. Mój nick zakładałem bez żadnej intencji, po prostu coś mi wyszło spod palców. I mam tę siódemkę, która niby do mnie pasuje, ale jednak zawsze jest jakiś opór. Jakby coś nie do końca grało. Czy to możliwe, że sama liczba jest dobra, ale brak intencji przy zakładaniu zostawił coś... niedokończonego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Vormik to jest bardzo dobre pytanie i myślę, że tak właśnie może być. Nick założony przypadkowo to jak dom wybudowany bez projektu - stoi, nawet może być wygodny, ale gdzieś w konstrukcji są rzeczy, które nie trzymają się tak, jak powinny. Nie twierdzę, że trzeba zakładać konta z ceremonią, ale ta nieświadomość na starcie zostawia ślad.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
Rozpoczynający temat
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tego i myślę o swoim mailu, który zakładałam chyba w ciągu trzech minut, bo chciałam się szybko zarejestrować gdzieś. Zero intencji, zero świadomości. Brzmi znajomo? Ciekawi mnie jedno - czy jest jakiś moment, w którym stary mail można jakby... przewartościować? Nie zmienić adresu, ale zmienić relację z nim?


Odpowiedz
Wpisy: 1560
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie dotyka czegoś, co w pracy z energią pojawia się bardzo często. Nie zawsze możemy zmienić formę, ale możemy zmienić to, jak się z nią łączymy. Znam podejście, gdzie robi się świadome przepracowanie starego adresu - siadasz z nim, liczysz jego wibrację, przyjmujesz ją, nawet jeśli ci nie odpowiada, i ustalasz intencję na przyszłość. Nie kasuje to przeszłości, ale reorientuje kierunek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Bryza ale jak to wygląda w praktyce? Bo piszesz "siadasz z nim" i to dla mnie brzmi abstrakcyjnie. Czy chodzi o rodzaj medytacji, wizualizacji? Bo jeśli tak, to mam problem ze zrozumieniem, jak to ma wpływ na coś cyfrowego, co istnieje na serwerze gdzieś na świecie.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Argos tak, to jest forma medytacji, ale połączona z pracą intencyjną. Adres mailowy to dla mnie nie tylko ciąg znaków na serwerze - to symbol, z którym się identyfikujesz i przez który jesteś rozpoznawany. Pracujesz więc z tym symbolem w sobie, nie z serwerem. Czy to zmienia bajty gdzieś w chmurze? Nie. Czy zmienia twoją relację z tym adresem i to, co przez niego wysyłasz? Moim zdaniem tak.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Dobra, ale zatrzymajmy się na chwilę. Bo ja też zakładałam maile bez żadnej intencji i jakoś mi idzie. Nie mówię, że to kwestia szczęścia, ale... czy naprawdę każdy adres e-mail załadowany bez świadomości to potencjalny problem? Brzmi jak coś, co może wywołać niepotrzebny lęk.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Nikita to uczciwa uwaga. Myślę, że tu nie chodzi o alarm, tylko o świadomość. To tak jak z dietą - można jeść byle co i żyć, ale gdy zaczniesz zwracać uwagę na to, co wkładasz w organizm, możesz poczuć różnicę. Nikt nie mówi, że twój mail jest zepsuty. Pytanie, czy mógłby pracować dla ciebie lepiej.


Odpowiedz
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 469

@Rodis Właśnie to mnie zastanawia w kontekście całego tematu. Czy ta rozmowa dotyczy tylko maili i nicków, czy szerzej - całej naszej obecności cyfrowej? Bo mam profil na kilku platformach i wszędzie mam inne pseudonimy. Czy one powinny tworzyć jakiś spójny system numerologiczny, czy każdy z nich to osobna wibracja?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Kinsia to jest naprawdę rozbudowane pytanie. Powiem jak to widzę - każdy nick to osobna wibracja, ale jeśli używasz kilku regularnie, to tworzą one rodzaj spektrum energetycznego wokół ciebie. Jeśli masz jedną platformę z ósemką, drugą z dwójką, trzecią z piątką, to te energie współistnieją. Kłopotliwe mogą być kombinacje, które ze sobą nie współgrają. Ale o tym mógłbym mówić długo - jest tu jakiś konkretny przypadek do przeanalizowania?


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam właśnie taki przypadek. Na jednej platformie jestem pod pełnym imieniem z nazwiskiem, na innej mam pseudonim, który wzięłam z głowy lata temu, a mail to coś zupełnie trzeciego. Trzy różne wibracje. I teraz jak o tym myślę, to każda z tych przestrzeni rzeczywiście inaczej mi "chodzi". Może to nie zbieg okoliczności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Jolanta_M a czy te trzy przestrzenie służą ci do różnych celów? Bo jeśli tak, to może te różne wibracje mają sens - inne do pracy, inne do relacji, inne do przestrzeni prywatnej. Pytanie, czy te wibracje są spójne z tym, czemu dana przestrzeń służy, czy działają wbrew temu.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Obliczam właśnie swój mail i wychodzi mi dziewiątka. Czytałam tutaj, że to liczba zamknięcia, kończeń. I teraz siedzę i myślę, czy dlatego tak wiele rzeczy przez ten mail się kończyło zanim zaczęło. Brzmi paranoicznie, wiem, ale nie mogę się pozbyć tego skojarzenia.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Riksza nie brzmi paranoicznie, ale uważaj na jedno - dziewiątka to nie tylko końcenie. To też mądrość, która pochodzi z doświadczenia, szeroka perspektywa i zdolność do puszczania tego, co już nie służy. Może twój mail nie tyle "kończył" rzeczy, co pomagał ci odfiltrować te, które naprawdę były dla ciebie. Czy coś z tego, co przez niego się "skończyło", żałujesz?


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Lady no właśnie jak tak to ujmujesz... to nie. Właściwie większość tych rzeczy lepiej, że się skończyła. Hm. Ale czy to znaczy, że dziewiątka w mailu jest dla mnie dobra, czy po prostu neutralna?


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Lady Wróćcie do mnie na chwilę, bo jeszcze siedzę przy tym pytaniu o dziewiątkę. Lady powiedziałaś, że dziewiątka to też mądrość i puszczanie. Ale jak mam rozróżnić, kiedy mail z dziewiątką pomaga mi puszczać to, co nie służy, a kiedy po prostu niszczy dobre rzeczy zanim zdążą rozkwitnąć? Bo nie zawsze wiem, co skończyło się słusznie.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Riksza to pytanie, na które numerologia sama nie odpowie, to jest kwestia twojej własnej oceny. Ale jest jedna rzecz - jeśli po zakończeniu danej sprawy przez ten mail czułaś ulgę, nawet jeśli na początku smutek, to dziewiątka robiła swoje. Jeśli zostało tylko żal i poczucie straty bez żadnego wyzwolenia, to może być co innego. Jak to wyglądało w twoim przypadku?


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Lady właściwie... ulga była. Prawie zawsze. Ale dopiero po czasie. Może to faktycznie nie jest zły mail. Tylko trzeba mieć cierpliwość do procesów, które on uruchamia.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Riksza To, co Riksza opisuje, przypomina mi coś ważnego - liczba w mailu nie jest wyrokiem, to jest tendencja. A tendencja nie działa z sekundy na sekundę. Ludzie często oceniają wibrację po pierwszych wrażeniach i to jest błąd. Szczególnie dziewiątka potrzebuje czasu, żeby pokazać, co naprawdę robi.


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania Habby sprzed kilku postów - o przepracowanie starego maila. Znam technikę, gdzie przez określony czas, zwykle kilka tygodni, do każdej wysyłanej wiadomości podchodzi się z konkretną intencją. Nie rytuał, bardziej ćwiczenie uważności. Efekt jaki obserwowałem u kilku osób to stopniowe przesuwanie się w inną jakość kontaktów przez ten adres. Nie wiem, czy to numerologia działała, czy po prostu zmiana nastawienia. Może obie rzeczy naraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Kobalt to jest coś, co mogłabym spróbować, bo zmiana maila nadal wydaje mi się przesadna. Ale mam pytanie - czy ta intencja to ma być coś ogólnego, jak "chcę, żeby ten mail przyciągał dobre kontakty", czy raczej coś związanego z konkretną liczbą, która z niego wychodzi? Bo jeszcze nawet nie wiem, co u mnie wychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

dobre pytanie o to, czy intencja ma być ogólna czy powiązana z konkretną liczbą. Moim zdaniem jedno i drugie, ale w określonej kolejności. Najpierw rozpoznaj, co ta liczba niesie - jeśli twój mail ma wibrację trójki, to jej naturalne pola to komunikacja, ekspresja, kontakty twórcze. Intencja powinna więc iść w tym kierunku, nie przeciw niemu. Ogólne "przyciągaj dobre rzeczy" jest zbyt rozmyte, żeby cokolwiek chwycić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Kobalt Dobra, czyli rozumiem, że nie mogę intencją zmienić charakteru liczby, tylko ją ukierunkować. Ale co jeśli wibracja mojego maila jest z natury dla mnie trudna? Nie chcę przez kilka tygodni ćwiczyć uważności z czymś, co mi nie służy. Czy jest w ogóle próg, po którym zmiana adresu staje się po prostu lepszym wyjściem?


Odpowiedz
Wpisy: 1446
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

To pytanie o próg jest bardzo konkretne i myślę, że dobrze je postawiłaś. Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich, ale jest kilka sygnałów. Jeśli dana wibracja jest antypodyczna wobec twojego numerologicznego profilu życiowego, czyli liczby drogi życia, to praca intencyjna może być jak pływanie pod prąd. Można to robić, ale po co, jeśli jest inne wyjście?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Rodis a jak to sprawdzić, czy wibracja maila jest antypodyczna wobec liczby drogi życia? Czy to dosłownie porównanie liczb, czy jest jakiś bardziej złożony mechanizm?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Vormik podstawowe sprawdzenie to faktycznie porównanie liczb i ich symbolicznych zakresów. Jedynka i szóstka mogą ze sobą współpracować, ale jedynka i czwórka potrafią się trzeć, bo jedynka ciągnie do przodu, a czwórka stawia fundamenty i zwalnia. To nie jest antypodyczność pełna, ale napięcie już jest. Czy ty sprawdzałeś swoją liczbę drogi życia?


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Sprawdzałem, mam trójkę. I mój mail ma, jak liczyłem, piątkę. Czy to jest to napięcie, o którym mówisz, czy te dwie akurat są w porządku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Vormik trójka i piątka to nie jest konflikt, to raczej dynamiczne połączenie. Obie są w ruchu, obie dotyczą komunikacji i zmian, choć na różne sposoby. Możliwe, że twój mail nie hamuje cię, ale nakręca za mocno - za dużo bodźców, za dużo zmian, trudno coś domknąć. Czy tak to czujesz?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Czulu no... tak. Dokładnie tak. Dużo zaczętych rzeczy, mało domkniętych. Nie wiedziałem, że to może mieć związek z tym.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam teraz zupełnie inne pytanie, bo chcę wrócić do tego, co mówiłam wcześniej o kilku platformach. Czy jeśli na jednej z nich celowo wybrałam nick pod konkretną wibrację, a na innej mam zupełnie losowy pseudonim - to czy te dwie przestrzenie energetycznie na siebie wpływają? Bo to mnie zastanawia bardziej niż sam dobór liczby.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Kinsia to bardzo dobre pytanie i chyba dotykasz czegoś, o czym rzadko się tu wprost mówi. Moim zdaniem wpływają, bo ty jesteś łącznikiem. Nie same platformy, ale twoja uwaga i energia przepływa między nimi. Jeśli na jednej jesteś skupiona i intencyjna, a na drugiej chaotyczna, to ten kontrast odbija się na tobie, nie na serwerach.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Dobra, ale mam pytanie do ekspertów, bo coraz bardziej mi się to komplikuje. Czy w takim razie jest w ogóle jakiś prosty punkt startowy? Bo słucham i mam wrażenie, że żeby dobrze dobrać mail lub nick, trzeba znać swoją liczbę drogi życia, wibrację wszystkich innych liczb, sprawdzić napięcia między nimi i jeszcze obserwować siebie przez miesiące. Gdzie człowiek ma zacząć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Nikita rozumiem, że to może wyglądać jak skomplikowany system, ale punkt startowy jest prosty. Oblicz liczbę swojej drogi życia i oblicz wibrację swojego głównego maila albo nicka. Porównaj ich ogólny opis. Nie musisz od razu rozumieć wszystkich napięć. Czy wiesz, jak policzyć liczbę drogi życia?


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Czulu wiem, obliczałam. Mam szóstkę. Ale co to znaczy jako punkt odniesienia przy dobieraniu maila?


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Ja przy szóstce dodałabym jedno - szóstka to liczba bardzo relacyjna, więc mail z szóstką albo z jej harmoniczną, czyli trójką lub dziewiątką, mógłby dla ciebie działać naturalnie. Chociaż zaraz powiem, że sama mam szóstkę i mój mail ma jedynkę i przez długi czas miałam wrażenie, że te dwa wymiary w moim życiu nie gadają ze sobą.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Jolanta_M a co się zmieniło? Bo napisałaś "miałam wrażenie", jakby to minęło. Zmieniłaś mail, czy coś innego?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Argos nie zmieniłam maila. Zmieniłam to, do czego go używam. Oddzieliłam sprawy zawodowe od osobistych, założyłam drugi adres do kontaktów prywatnych. I teraz jedynka pracuje tam, gdzie ma sens, czyli w sprawach, gdzie chcę być samodzielna i konkretna, a nie tam, gdzie szukam połączenia z ludźmi.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Jolanta_M to jest bardzo sprytne rozwiązanie, ale zastanawiam się, czy to nie jest trochę... obejście problemu zamiast jego rozwiązania? Mam na myśli, że jeśli jedynka nie pasuje do szóstki energetycznie, to czy sam podział na dwa maile coś naprawia, czy tylko ogranicza straty?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Nikita nie wiem, czy to obejście, czy może właśnie zarządzanie wibracjami w praktyce. Nie zawsze trzeba zmieniać to, co mamy, czasem wystarczy świadomie przypisać danej liczbie odpowiedni kontekst. Jedynka w sprawach zawodowych ma sens, bo tam chcę być konkretna. W prywatnych by mnie uwierała. Czy to jest ucieczka od problemu - nie jestem pewna, ale działa.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Jolanta_M powiedziałaś coś, co myślę jest kluczowe dla całej tej rozmowy. Że nie zawsze trzeba zmieniać, tylko przypisywać świadomie. I to może być odpowiedź na wiele pytań, które tu padały, łącznie z tym pierwotnym od Habby o cyfrową obecność. Może nie chodzi o to, żeby wszystko numerologicznie optymalizować, tylko żeby wiedzieć, co gdzie działa i dlaczego. Choć mam pytanie do ciebie, Jolanta_M - skąd wiedziałaś, że jedynka pasuje akurat do zawodowych, a nie do czegoś innego? Była jakaś metoda, czy intuicja?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Rodis trochę jedno i drugie. Jedynka symbolizuje autonomię i sprawczość, a w pracy faktycznie chcę być niezależna i działać bez zbędnych emocji. Więc to było logiczne połączenie. Ale podejrzewam, że dużo zależy od tego, co ty sam wniesiesz w daną przestrzeń. Może dla kogoś innego jedynka w sprawach osobistych ma sens, jeśli ta osoba np. walczy o własną tożsamość.


Odpowiedz
Udostępnij: