Forum

Asystent AI
Liczby ścieżek eduk...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby ścieżek edukacyjnych - która liczba predestynuje nas do konkretnej nauki?


Wpisy: 1446
Rozpoczynający temat
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Od jakiegoś czasu krążę myślami wokół tematu, który chyba rzadko się tu pojawia, a szkoda. Chodzi mi o liczby ścieżek edukacyjnych, czyli o to, czy numerologia może nam powiedzieć, w jakim kierunku powinniśmy się kształcić, rozwijać, specjalizować. Nie mówię tylko o wyborze studiów, ale w ogóle o tym, jak uczymy się przez całe życie. Podstawą jest oczywiście liczba życiowa, ale mam wrażenie, że to za mało. Czy ktoś z was kiedyś analizował to głębiej? Bo widzę tu kilka warstw do rozpatrzenia i ciekawi mnie, od czego inni w ogóle zaczynają.


Odpowiedz
82 odpowiedzi
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Temat jak najbardziej na miejscu. Zawsze uważałem, że liczba drogi życiowej to fundament, ale przy edukacji trzeba patrzeć szerzej. Liczba ekspresji, którą wyliczamy z pełnego imienia i nazwiska, mówi dużo o tym, jak ktoś przetwarza wiedzę i w jakim środowisku najlepiej mu się uczy. Jedynka będzie chciała sama odkrywać, nie lubi gotowych schematów. Siódemka to już zupełnie inny tryb, potrzebuje głębi i samotności w nauce. Ale zanim pójdziemy dalej, to zapytam, bo to ważne: czy mówimy o predestynacji w sensie "to jedyna droga", czy raczej o wskazaniu, co będzie przychodziło naturalnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Arat Też chciałam zapytać właśnie o to, bo mnie zawsze zastanawia granica między predestynacją a skłonnościami. Mam liczbę życiową 3 i faktycznie całe życie ciągnie mnie do wszystkiego związanego z komunikacją, językami, pisaniem. Ale nie wiem, czy to numerologia mi "wskazała", czy po prostu tak wyszło. Jak w ogóle odróżnić, co wynika z liczb, a co z wychowania czy środowiska?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Arat Właśnie to rozróżnienie jest kluczowe i cieszę się, że od razu to zaznaczyłeś. Moim zdaniem numerologia nie zamyka drzwi, ona raczej pokazuje, gdzie drzwi są szeroko otwarte. Predestynacja to złe słowo w tym kontekście, bo sugeruje przymus. Wolę myśleć o tym jako o rezonansie, choć wiem, że to słowo jest tu trochę zużyte, więc powiedzmy: naturalne nachylenie. Trójka przy edukacji to ciekawy przypadek, bo ona uczy się przez ekspresję i kontakt, nie przez siedzenie nad książką w ciszy.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Dobry temat. Mam pytanie na start, bo dopiero zaczynam to ogarniać: czy liczymy tylko jedną liczbę do tego celu, czy to jest jakaś kombinacja? Słyszałem, że niektórzy biorą pod uwagę liczbę duszy i liczbę osobowości oddzielnie, ale nie rozumiem jeszcze, jak to połączyć akurat przy kwestii edukacji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Lalik Kombinacja, zdecydowanie. Sama liczba drogi życiowej to za mało, żeby powiedzieć coś konkretnego o ścieżce nauki. Liczba duszy, czyli ta z samogłosek imienia, pokazuje, czego dusza szuka w procesie uczenia się, co ją napędza wewnętrznie. Liczba osobowości z kolei mówi o tym, jak ktoś prezentuje się w środowisku edukacyjnym, jak radzi sobie z nauczycielami, grupą, instytucją. Dopiero jak zestawisz te trzy, zaczyna się układać coś sensownego.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Arat Słucham tej rozmowy i mam takie pytanie, bo nigdy nie patrzyłam na to pod tym kątem: a co z liczbą roku osobistego? Czy ona nie wpływa na to, kiedy powinniśmy podjąć naukę lub zmienić kierunek? Bo znam osoby, które zaczęły studia podyplomowe w złym, jak mi się zdaje, roku osobistym i wszystko się waliło, mimo że sami byli zdolni.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Honorata Rok osobisty to zdecydowanie ważny czynnik przy wyczuciu czasu decyzji edukacyjnych. Dziewiątka w roku osobistym to kiepski moment na zaczynanie czegoś nowego, bo to rok zamknięcia, a nie otwierania drzwi. Jedynka z kolei sprzyja nowym początkom, także edukacyjnym. Ale tu wracamy do sedna tematu: rok osobisty mówi o wyczuciu czasu, a liczba drogi życiowej o samej materii, czego się uczyć. Nie mieszajmy tych warstw, bo się zrobi chaos.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę w temat, bo ciekawy. Mam liczby, które się tu trochę gryzą i nigdy nie wiedziałem, jak to czytać. Droga życiowa 8, ale dusza 7. Ósemka powinna ciągnąć do zarządzania, finansów, struktur. Siódemka do filozofii, badań, czegoś głębokiego i oderwanego od materii. Przez całe życie rozdarty między jednym a drugim. Czy ktoś wie, jak w praktyce rozstrzygnąć taki konflikt w analizie?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Faddi To nie jest konflikt do rozstrzygnięcia, to jest napięcie do zintegrowania. Ósemka drogi życiowej przy siódemce duszy to komuś, kto powinien szukać takiej ścieżki edukacyjnej, gdzie głęboka wiedza przekłada się na realne zastosowanie. Psychologia organizacji, filozofia zarządzania, badania nad strukturami społecznymi. Nie albo-albo, tylko most między tymi dwoma. Ale powiedz, jak to wyglądało u ciebie w praktyce? Bo to zawsze weryfikuje teorię lepiej niż jakikolwiek schemat.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Arat Słuchaj, to brzmi jak coś, co faktycznie odzwierciedla moje życie. Skończyłem ekonomię, potem przez kilka lat siedziałem w ezoteryzmie i filozofii, a teraz pracuję w firmie zajmującej się analizą danych i jednocześnie uczę się astrologii. Jakbym non stop szukał tego mostu, o którym mówisz, nie wiedząc, że tam jest. Więc to może tłumaczyć tę nieustanną dwoistość.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Faddi Ale właśnie mam wątpliwość i chcę ją rzucić do dyskusji: czy nie jest tak, że my po fakcie dopasowujemy numerologię do tego, co już się wydarzyło? Znaczy, Faddi opowiedział historię życia, a Arat dopasował do niej interpretację. Gdyby ta historia wyglądała inaczej, też by się znalazło wytłumaczenie. Jak to falsyfikować?


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Kenta_88 To uczciwe pytanie i nie zamierzam go zbywać. Rzeczywiście retrospektywne dopasowanie to pułapka w każdym systemie ezoterycznym. Ale spróbuj podejść do tego inaczej: weź czyjeś liczby bez znajomości historii tej osoby i zrób interpretację, a potem porównaj. Ja to robiłam kilka razy i zbieżności były na tyle konkretne, żeby mnie skłonić do dalszej pracy z tym systemem. Choć masz rację, że to nie dowód, to doświadczenie.


Odpowiedz
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Arat Interesująca rozmowa. Mam liczbę 5 i podobno to liczba wiecznego ucznia, wolności, zmiany. I faktycznie nie jestem w stanie siedzieć przy jednym temacie, przeskakuję, zaczynam kursy i nie kończę, uczę się języków i po kilku miesiącach porzucam. Cały czas myślałam, że mam problem z koncentracją, a może to po prostu moja numerologiczna natura? Ale to trochę zbyt wygodna wymówka, nie?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Liki Widzisz sama tę pułapkę, czyli już jesteś o krok dalej niż większość. Piątka rzeczywiście potrzebuje różnorodności w procesie uczenia się, ale to nie znaczy, że skazana jest na wieczne niedokończenie. Wiesz, co ją może trzymać przy temacie? Uczenie się przez ruch, przez doświadczenie, przez zmianę kontekstu. Nie jeden kierunek studiów, tylko interdyscyplinarność. Pytanie do ciebie: czy były dziedziny, przy których wytrwałaś dłużej niż zwykle? Co je łączyło?


Odpowiedz
Wpisy: 253
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Faktycznie, jak się zastanowię, to przy językach obcych wytrwałam najdłużej, właśnie dlatego, że co chwilę jest coś nowego, inny kraj, inna kultura, inna fonetyka. I przy numerologii właśnie, bo ciągle odkrywam nowe warstwy. Więc może masz rację, że chodzi o to, żeby dziedzina sama w sobie była "ruchoma".


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Liki Czytam i mam pytanie dotyczące czegoś konkretnego: czy imię nadane przy urodzeniu, czy imię, którym się posługujemy na co dzień, ma większe znaczenie przy wyliczaniu liczby ekspresji? Bo spotkałam się z dwoma szkołami i nie wiem, która jest trafniejsza przy analizie ścieżki edukacyjnej.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Kasieczka To dobre pytanie, które dzieli numerologów od lat. Ja stoję po stronie imienia z aktu urodzenia, bo to jest matryca, z którą przychodzimy. Imię używane to warstwa wtórna, która pokazuje, jak się adaptujemy do świata, ale rdzeń edukacyjnych skłonności siedzi w tym pierwotnym. Choć są szkoły, które analizują oba i patrzą na napięcia między nimi. Czy masz konkretny przypadek, który cię skłonił do tego pytania?


Odpowiedz
Wpisy: 567
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

A co z osobami, które zmieniły imię, na przykład po ślubie albo świadomie z własnego wyboru? Rozumiem, że to oddzielny temat, ale przy ścieżce edukacyjnej to chyba ma znaczenie. Znam kogoś, kto po zmianie imienia zaczął się rozwijać w zupełnie innym kierunku niż wcześniej. Zbieg okoliczności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Honorata Zmiana imienia to jeden z najciekawszych przypadków w numerologii. Świadoma zmiana modyfikuje liczbę ekspresji, a przez to można dosłownie przestroić swoją ścieżkę, w tym edukacyjną. Ale to działa, jeśli zmiana jest autentyczna i głęboka, a nie tylko formalna. Jeśli ktoś zmienił imię i jednocześnie weszł w nowy etap życia, trudno rozdzielić, co było przyczyną, a co skutkiem. To nie unieważnia obserwacji, ale warto o tym pamiętać przy interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Mam trochę inne podejście do tematu i chcę się zapytać, bo może coś mi umyka. Rozmawiamy głównie o liczbie drogi życiowej i ekspresji, ale co z liczbą mistrzowską? Mam 11/2 i zawsze mi mówiono, że to ścieżka nauczyciela, przewodnika. Czy to oznacza, że powinnam uczyć się po to, żeby uczyć innych? Czy liczby mistrzowskie rzeczywiście tak mocno determinują kierunek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Nikita Liczba mistrzowska 11 to jedna z tych, które najczęściej wywołują takie właśnie pytanie. Powiem wprost: nie, to nie znaczy, że powinna się uczyć nauczania jako takiego. 11 to kanał między tym, co indywidualne, a tym, co zbiorowe. Edukacyjna ścieżka dla 11/2 to często coś, co łączy intuicję z wiedzą przekazywaną dalej, ale niekoniecznie w klasycznym sensie nauczyciela w szkole. Czy masz jakieś kierunki, które cię ciągną? Bo to byłoby dobre miejsce, żeby zobaczyć, jak ta liczba się u ciebie manifestuje.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Ciągnie mnie do psychologii i do czegoś związanego z komunikacją, może dziennikarstwo, może coś z terapią. Ale zawsze miałam wrażenie, że to za dużo na raz i nie wiem, od czego zacząć. I właśnie dlatego pytam, bo może numerologia mi to jakoś poukłada.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Nikita Psychologia i komunikacja przy 11/2 to ma sens, bo dwójka w tle daje naturalną empatię i zdolność do słuchania, a jedenastka podkręca to do poziomu, gdzie możesz docierać do ludzi w sposób, który wykracza poza technikę. Ale mam do ciebie pytanie: czy to poczucie, że to za dużo na raz, pojawia się tylko przy edukacji, czy generalnie w życiu?


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Arat Generalnie w życiu, tak. Wszystkiego chcę naraz i nie wiem, co wybrać. Może właśnie dlatego numerologia mnie przyciąga, bo szukam czegoś, co mi da jakiś porządek.


Odpowiedz
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Nikita Słuchaj, to co opisujesz bardzo mi przypomina moje doświadczenia z piątką, choć masz inne liczby. Ciekawi mnie, czy to jest cecha konkretnych liczb, czy może każdy, kto się interesuje ezoteryzmem, po prostu ma tę tendencję do rozpraszania się między kierunkami?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Liki Myślę, że to nie przypadek, że ludzie z pewnymi liczbami trafiają właśnie do ezoteryzmu, a nie do, nie wiem, rachunkowości. Może ta potrzeba szukania wzorców i sensu jest zakodowana w liczbach? Albo przynajmniej coś sprawia, że pewne typy umysłów ciągnie w podobne rejony. Nie wiem, czy to liczba napędza, czy charakter szuka potwierdzenia w liczbach, ale efekt jest podobny.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Faddi No właśnie, i tu znowu wraca moja wątpliwość, bo powiedziałeś dokładnie to, co mnie dręczy. Czy my szukamy potwierdzenia, czy naprawdę odkrywamy coś wcześniej nieznanego? Jak to odróżnić?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Kenta_88 Jeden test, który stosuję: opisz liczby komuś bliskiemu bez mówienia mu z góry, co oznaczają. Niech sam oceni, czy to pasuje. Jeśli osoba nieznająca numerologii mówi, że to trafne, to trudno to zbyć jako tylko potwierdzenie własnych przekonań. Oczywiście to nie dowód naukowy, ale w ezoteryce nie o dowody nam chodzi, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do samych liczb, bo trochę zgubił mi się wątek: czy ktoś mógłby powiedzieć, która liczba drogi życiowej najlepiej predestynuje do nauk ścisłych, a która do humanistycznych? Bo to by mi pomogło w kontekście wyboru studiów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Lalik To nie jest tak proste jak lista przypisań, bo każda liczba ma spektrum. Ale jeśli chcesz ogólny szkic: czwórka i ósemka często idą w kierunku nauk stosowanych, inżynierii, ekonomii, bo potrzebują struktury i widzialnych rezultatów. Trójka i piątka ciążą ku humanistyce i komunikacji. Siódemka to nauki teoretyczne, filozofia, badania, wszystko, gdzie jest głębia i pytania bez prostych odpowiedzi. Ale to naprawdę skrót, nie przepis.


Odpowiedz
Wpisy: 567
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

A co z dwójką? Pytam, bo mam drogę życiową 2 i nigdy nie wiedziałam, czy to liczba, która w ogóle ma jakieś wyraźne predyspozycje edukacyjne, czy raczej jest neutralna i wszystko zależy od reszty wykresu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Honorata Dwójka nie jest neutralna, ale jej predyspozycje są relacyjne, a nie dziedzinowe. Znaczy to, że dwójka uczy się najlepiej w kontakcie z innymi, potrzebuje dialogu, wymiany, może współpracy. Dziedzina jest drugorzędna, ale sposób nauki pierwszorzędny. Dlatego dwójce często dobrze wychodzi wszystko, co ma komponent pracy zespołowej albo pomocowy, terapia, pedagogika, doradztwo.


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Arat To ciekawe, bo zawsze myślałam, że predyspozycje to chodzi o to, co będziemy studiować, a wychodzi na to, że chodzi też o to, jak się uczymy. To trochę zmienia perspektywę.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Kasieczka Właśnie, i to jest moim zdaniem najważniejsza rzecz w tej dyskusji. Numerologia edukacyjna to nie jest rozkład jazdy do konkretnych uczelni, to raczej mapa stylu uczenia się i kierunków, gdzie energia idzie najlżej. Kasieczka trafnie to uchwyciłaś.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że może głupie pytanie, ale czy są jakieś liczby, które w ogóle nie lubią się uczyć albo mają z tym trudniej? Bo mój syn ma drogę życiową 1 i ma straszny problem ze szkołą, cały czas mówi, że to bez sensu. Zastanawiałam się, czy to może być związane.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Mirta Jedynka może mieć trudności z tradycyjnym systemem nauczania, bo jest to liczba lidera i pioniera, a szkoła z założenia oczekuje dostosowania się do schematu. Jedynka potrzebuje poczucia, że sama odkrywa, sama prowadzi, a nie jest prowadzona. To może tworzyć tarcie z klasycznym modelem.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Faddi O, to by dużo tłumaczyło. I co wtedy, jakiś sposób na to? Czy po prostu trzeba zaakceptować, że szkoła nie jest dla każdej liczby?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Mirta Nie zaakceptować biernie, ale może poszukać form, gdzie jedynka ma więcej autonomii. Samodzielne projekty, nauka przez robienie, a nie przez słuchanie wykładów. To nie eliminuje szkoły, ale zmienia podejście do niej. Czy twój syn wie, co go w ogóle kręci poza szkołą? Bo tam może być klucz do tego, czym ta jedynka powinna się zająć.


Odpowiedz
Wpisy: 253
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

To co Rodis mówi o autonomii jedynki bardzo do mnie przemawia, bo ja z piątką też zawsze lepiej uczyłam się sama, bez narzuconego tempa. Chyba jest jakaś grupa liczb, które po prostu nie tolerują standardowego systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy nie jest tak, że to bardziej osobowość niż liczby? Znam mnóstwo osób, które nie znoszą szkoły i mają różne daty urodzenia. I odwrotnie, kogoś z jedynką, kto uwielbia. Pytam szczerze, bo chcę zrozumieć, jak to działa, a nie tylko zakwestionować.


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Kenta_88 To ważne pytanie i nie traktuję go jako zakwestionowania. Powiem tak: numerologia nie mówi, że jedynka NIE MOŻE lubić szkoły. Mówi, że jedynka ma pewien typ energii, który z systemem narzucającym jednolite tempo może wchodzić w tarcie. Czy każda jedynka to czuje? Nie. Ale wzorzec się powtarza na tyle często, że jest o czym mówić. Statystyka kontra determinizm, rozumiesz różnicę?


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Arat Rozumiem, ale właśnie to mnie trochę uspokaja. Bo gdybyś powiedział, że jedynka ZAWSZE ma problem ze szkołą, to bym się całkowicie wyłączyła. A tak brzmi to bardziej jak tendencja, prawda? Tylko jak wtedy z tego korzystać praktycznie, bo Mirta pytała o konkretne rozwiązania dla syna?


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Kenta_88 Właśnie, mnie chodzi o coś praktycznego. Rodis wspomniała o projektach i nauce przez działanie. Ale jak to wygląda w praktyce w normalnej szkole, gdzie jednak program jest narzucony? Czy to bardziej kwestia podejścia rodziców, żeby tłumaczyć mu rzeczy inaczej w domu?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Mirta Myślę, że w dużej mierze tak. Szkoła nie zmieni swojej struktury pod jedynkę twojego syna, ale ty możesz zmienić to, jak on widzi sens nauki. Jedynka potrzebuje celu, który sama uzna za swój. Więc pytanie brzmi: co go kręci poza szkołą? Bo tam pewnie widać, gdzie ta energia naturalnie płynie.


Odpowiedz
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Arat Wracam do pytania Lalik sprzed kilku postów, bo mi się wydaje, że nie powiedzieliśmy wszystkiego o naukach ścisłych kontra humanistyczne. Arat wymienił czwórkę i ósemkę po stronie ścisłych, ale czy siódemka nie jest tu osobnym przypadkiem? Bo siódemka to analiza i szukanie głębszych struktur, a to pasuje zarówno do matematyki, jak i do filozofii.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Liki No tak, siódemka to jest właśnie ta liczba, która wymyka się podziałowi na ścisłe i humanistyczne. Ona idzie w głąb niezależnie od dziedziny. Matematyk z siódemką będzie się interesował teorią, nie zastosowaniem. Historyk z siódemką będzie grzebał w archiwach, nie wykładał na salonach. Chodzi o stosunek do wiedzy, nie o kierunek.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Arat To mi odpowiada na pytanie, które zadałem wcześniej, dzięki. Ale teraz mam następne: a co z dziewiątką? Bo obliczam moją drogę życiową i wychodzi mi 9. I nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Lalik Dziewiątka to szerokość, a nie głębokość w tym sensie, że jest to liczba, która chce ogarniać duże obrazy, wzorce, zrozumieć jak coś wpływa na ludzkość czy całe systemy. Studia, które dają taką perspektywę to np. socjologia, filozofia, antropologia, ale też prawo czy nauki o kulturze. Pytanie do ciebie: czy ciągnie cię do czegoś, co łączy wiele wątków w jedną całość?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Faddi Hm. Teraz jak tak piszesz, to chyba tak. Zawsze wolałem rozumieć kontekst niż zapamiętywać szczegóły. Może to coś tłumaczy. Ale mam jeszcze jedno: skąd wiadomo, że to dziewiątka tak działa, a nie po prostu mój charakter niezależnie od liczby?


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Lalik Ja mam podobne wątpliwości jak Lalik, ale zamiast filozofować, wolę sprawdzić na sobie. Mam dwójkę i Arat mówił, że uczę się relacyjnie. I to jest prawda, absolutna. Zawsze potrzebowałam kogoś, z kim mogę omawiać materiał, sama z podręcznikiem nie wchodziło mi nic. Więc dla mnie to działa jako opis.


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Honorata A uczysz się teraz czegoś konkretnego? Pytam, bo zastanawiam się, czy to znaczy, że dwójka powinna specjalnie szukać grup studyjnych, kółek zainteresowań, takich form, gdzie jest ten element wymiany?


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Kasieczka Tak, właśnie kończę kurs z psychologii i muszę powiedzieć, że forma warsztatowa, gdzie dużo rozmawiamy, działa na mnie sto razy lepiej niż wykłady internetowe. Nie wiedziałam wcześniej, że to może być powiązane z dwójką, ale teraz to widzę.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Honorata To co Honorata opisuje jest dla mnie jednym z najcenniejszych zastosowań tej wiedzy: nie tyle wybrać kierunek, ile wybrać FORMĘ nauki. Dwójka w sali seminaryjnej, siódemka z książką w bibliotece, piątka na kursie praktycznym gdzie coś się dzieje. Kierunek można zmienić, ale jeśli uczysz się w złym trybie, to nawet idealny temat cię wykończy.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Ale chwila. Ja mam 11/2 i o ile dialog mi pasuje, o tyle bardzo dobrze uczę się też sama, kiedy mogę wchodzić głęboko we własnym tempie. Czy to znaczy, że jedenastka jako liczba mistrzowska zmienia coś w tym wzorcu dwójki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Nikita Tak, i to jest ważna uwaga. Liczby mistrzowskie mają podwójną naturę: bazę dwójki z jej relacyjnością, ale też własne napięcie wewnętrzne, które wymaga przestrzeni na samotną pracę. Jedenastka często potrzebuje przeplatać tryby, trochę z innymi, trochę sama, i to nie jest sprzeczność, tylko jej specyfika.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

A czy 22 i 33 też tak działają? Znaczy, czy każda liczba mistrzowska ma tę dwoistość trybu uczenia się? Bo mam koleżankę z 22 i ona jest totalnie samowystarczalna w nauce, kompletnie nie potrzebuje grupy.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Kenta_88 Dwudziestka dwójka to inna dynamika niż jedenastka. Tu baza to czwórka, czyli ta strukturalna, metodyczna, i to dominuje w sposobie pracy. Samodzielność twojej koleżanki to właśnie ta czwórkowa precyzja, która potrzebuje mieć wszystko pod kontrolą. Mistrzowska warstwa daje jej wizję, ale tryb pracy jest jednak czwórkowy. To ma sens?


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Rasphul Ma sens, i właśnie o to mi chodziło, bo zaczęłam myśleć, że może te liczby mistrzowskie są wyjątkami od reguły. A wychodzi na to, że nie są wyjątkami, tylko mają warstwowość. Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Kenta_88 Dokładnie tak. I dlatego analizując predyspozycje edukacyjne, nie patrzy się tylko na jedną liczbę. Data urodzenia daje drogę życia, ale jest jeszcze liczba wyrazu, liczba duszy, no i szersza mapa. Droga życia to punkt wyjścia, nie całość obrazu. Warto to mieć z tyłu głowy, szczególnie kiedy ktoś mówi, że mu "nie pasuje".


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Rasphul Wracając do tego co Rasphul mówił o całej mapie, a nie tylko drodze życia, to mam pytanie praktyczne: jeśli mam dziewiątkę w drodze życia, ale kompletnie inne liczby w wyrazie albo duszy, to która z nich bardziej wpływa na to, jak się uczę? Czy droga życia zawsze dominuje?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Lalik Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie, bo różni numerolodzy podchodzą do tego inaczej. Ja pracuję z założeniem, że droga życia to coś w rodzaju głównego nurtu rzeki, a pozostałe liczby to dopływy. Nurt jest silniejszy, ale dopływy zmieniają jego charakter. Jeśli masz dziewiątkę w drodze życia i dwójkę w duszy, to ta potrzeba szerszej perspektywy będzie realizowana przez relacje, przez dialog, przez uczenie się od innych ludzi.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

To znaczy, że mój syn z jedynką może mieć inne liczby, które łagodzą to tarcie ze szkołą? Jak to sprawdzić? Przepraszam, że podstawowe pytanie, ale naprawdę chcę to zrozumieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Mirta, to bardzo konkretne pytanie i cieszę się, że je zadajesz. Sprawdzenie innych liczb syna nie jest skomplikowane. Potrzebujesz pełnej daty urodzenia i pełnego imienia z aktu urodzenia, a nie imienia, którym się go woła na co dzień. Z daty wyciągasz drogę życia, z imienia liczby wyrazu i duszy. Dopiero te trzy razem dają jakiś pełniejszy obraz. Może się okazać, że jedynka w drodze życia jest łagodzona czwórką w wyrazie, co wprowadza więcej cierpliwości i systematyczności.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Rozumiem, ale skąd wziąć te liczby wyrazu i duszy? Jakiś kalkulator internetowy, czy trzeba się uczyć przypisywania cyfr do liter? Bo to już brzmi jak coś, co mogłabym pomylić.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Mirta Są kalkulatory numerologiczne w sieci, które to obliczają automatycznie. Wpisujesz dane i dostajesz wyniki. Ale żebyś rozumiała co czytasz, warto wiedzieć chociaż tyle, że liczba wyrazu to suma wszystkich liter imienia i nazwiska, a liczba duszy to suma tylko samogłosek. Ta ostatnia mówi o wewnętrznych potrzebach, o tym czego człowiek szuka, niekoniecznie co pokazuje na zewnątrz.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Arat Wracam do wątku z liczbami mistrzowskimi, bo Arat świetnie opisał dwoistość jedenastki, ale mam jeszcze jedno pytanie: czy jeśli ktoś ma jedenastkę i ciągnie go wyraźnie ku naukom ścisłym, to czy to w ogóle jest możliwe? Bo jedenastka brzmi bardzo intuicyjno-humanistycznie.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Nikita Jak najbardziej możliwe. Jedenastka w naukach ścisłych to często fizyka teoretyczna, matematyka jako filozofia, to co ma wymiar abstrakcyjny i dotyka granic poznawalnego. Jedenastka nie ucieka od nauk ścisłych, ona ucieka od czegoś czysto mechanicznego i pozbawionego głębszego pytania. Daj jej fizykę kwantową albo topologię i będzie zachwycona.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Arat To ma sens, bo ja właśnie ciągnę trochę w stronę kognitywistyki i to jest dokładnie na przecięciu. Nigdy wcześniej nie widziałam tego przez pryzmat jedenastki, ale jak teraz myślę, to coś w tym jest.


Odpowiedz
Wpisy: 253
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś sprawdzał jak to działa u siebie empirycznie? Znaczy, nie czy zgadza się opis, bo opisy są zawsze ogólne, ale czy faktycznie wybrałeś kierunek nauki, który potem okazał się zgodny z tym co liczby sugerują?


Odpowiedz
Wpisy: 567
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja mogę powiedzieć o sobie. Mam dwójkę i od zawsze ciągnęło mnie ku naukom humanistycznym, dokładnie do psychologii. Nie wiedziałam o numerologii kiedy wybierałam kurs, po prostu poczułam, że to moja ścieżka. Jak potem sprawdziłam co dwójka mówi o obszarach nauki, to trochę mi szczęka opadła. Ale nie wiem czy to dowód, czy po prostu każdy opis można do siebie dopasować.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Honorata Właśnie, to jest moje największe pytanie do tej całej dyskusji. Skąd wiemy, że dopasowanie jest prawdziwe, a nie robimy to co psychologowie nazywają efektem Barnuma? Bo opisy numerologiczne są napisane tak, żeby każdy mógł się w nich odnaleźć.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Kenta_88 Efekt Barnuma to zarzut, który można postawić każdemu systemowi ezoterycznemu i rozumiem skąd się bierze. Ale zauważam, że konkretne liczby faktycznie mają inne obszary predyspozycji i nie każdy opis pasuje do każdego. Mam znajomego z trójką, który próbował studiować ekonomię i skończyło się dla niego katastrofą. Numerologia sugeruje trójkę raczej ku ekspresji, komunikacji, sztuce. Zbieżność? Może. Ale takich zbieżności jest w tej rozmowie sporo.


Odpowiedz
 Liki
(@liki)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Faddi Ale jeden przykład to jeszcze nie wzorzec. Masz więcej takich obserwacji, czy to był jednostkowy przypadek?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Liki Mam więcej, ale nie chcę budować argumentu na anegdotach. Powiem inaczej: w ciągu kilku lat obserwacji, i nie mówię tu o dwóch osobach, widzę że pewne liczby naprawdę wracają przy pewnych zawodach i ścieżkach. To nie jest stuprocentowe, ale jest wyraźniejsze niż przypadek. Trudno to zmierzyć, ale trudno też całkowicie zlekceważyć.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Mnie zastanawia coś innego w tym wszystkim. Mówimy o predyspozycjach edukacyjnych, ale czy numerologia może też podpowiedzieć KIEDY jest dobry moment na naukę? Znaczy, czy są jakieś cykle, które sprzyjają przyswajaniu wiedzy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Kasieczka To jest osobny temat, cykle osobiste, rok osobisty i tak dalej. Ale żeby nie odpływać za daleko, to powiem krótko: rok dziewięć to raczej zamykanie, nie otwieranie nowych kierunków. Rok jeden to zaczęcie. Rok cztery to budowanie solidnych podstaw. Ale to jest nakładka na predyspozycje wynikające z drogi życia. Nie zastępuje, uzupełnia.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam pytanie może trochę z boku: jak obliczam swoją drogę życia i wychodzi mi sześć, to czego mam szukać edukacyjnie? Bo tu dużo mówiliście o jedynce, dwójce, czwórce, siódemce, dziewiątce, ale o szóstce prawie nic.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Keijla92 Szóstka to liczba, którą często pomija się w takich dyskusjach, a niesłusznie. To predyspozycja do nauk, które służą, które mają sens w kontekście pomagania innym lub tworzenia harmonii. Medycyna, pedagogika, terapia, doradztwo, ale też projektowanie przestrzeni, estetyka. Szóstka w nauce nie chce wiedzy dla samej wiedzy, ona pyta: do czego to posłuży i czy komuś pomoże?


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Rasphul O, to akurat bardzo do mnie mówi. Myślałam o pedagogice specjalnej i zawsze nie wiedziałam skąd ten ciąg. Może to właśnie szóstka.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Rasphul A wracając do tego co Rasphul mówił wcześniej o drodze życia jako głównym nurcie, mam wrażenie, że ta rozmowa cały czas krąży wokół pytania, która liczba jest ważniejsza. Ale może właśnie o to chodzi, że przy wyborze kierunku edukacji powinniśmy patrzeć na to, gdzie kilka liczb jednocześnie wskazuje w tę samą stronę? Bo jeśli droga życia, wyraz i dusza mówią trzy różne rzeczy, to może to jest właśnie sygnał, że człowiek jest rozdarty i żaden kierunek nie będzie stuprocentowo jego?


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Nie chcę za bardzo przeskakiwać, ale mam jeszcze jedno do jedynki syna. Rodis wcześniej powiedziała, że jedynka potrzebuje celu, który sama uzna za swój. Ale co jeśli w tym wieku, on ma osiem lat, nie ma jeszcze żadnego wyraźnego zainteresowania? To znaczy, że za wcześnie, żeby numerologia tu pomagała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Mirta Brak wyraźnego zainteresowania w wieku ośmiu lat to absolutnie nic niepokojącego, wręcz przeciwnie. Jedynka w tym wieku często przejawia się nie przez konkretne pasje, ale przez sposób działania, chęć robienia rzeczy po swojemu, niechęć do naśladowania innych dzieci, samodzielność w zabawie. Nie szukaj u niego tematu, obserwuj jak podchodzi do nauki. Czy musi sam dojść do wniosku, czy łatwo przyjmuje instrukcje od dorosłych? To powie Ci więcej o jedynce niż jakiekolwiek zainteresowanie, które może się zmienić pięć razy do osiemnastego roku życia.


Odpowiedz
Udostępnij: