Dzień dobry wszystkim 🙂
Chciałbym zapytać o swoje życie uczuciowe, bo szczerze mówiąc już czas najwyższy żebym coś z tym zrobił. Mam na myśli to czy w ogóle spotkam tę właściwą kobietę i kiedy to może nastąpić... lata lecą, a ja wciąż trafiam na nieodpowiednie osoby i jakoś nic z tego nie wychodzi. Bardzo bym chciał się ożenić, założyć normalną rodzinę.
Czy ktoś mógłby mi powiedzieć jak wygląda moja przyszłość pod tym względem? Czy będę miał jakies problemy z przyszłą partnerką?
Moje dane do analizy:
2 I i
3 C c c
2 N n
2 Z z
1 H
3 m m m
5 A A a a a
1 Ł
1 T
1 O
1 S
2 K K
2 R r
1 E
Urodzony 26 listopada 1979
Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź i przy okazji SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU dla wszystkich! 😀
Przypominam o sobie 🙂 pozdrawiam wszystkich!
hej, zerknąłem na twój numerek urodzenia
tak jak masz datę 26.11.1979, to od 27. roku życia wpadłeś w szczyt 7/16 i będzie cię to ciągnąć aż do 36-tki. siódemka w szczycie działa mocno izolująco, ogranicza kontakty, utrudnia nawiązywanie bliższych relacji. a szesnastka to liczba karmiczna, co oznacza że w tym czasie masz tendencje do przyciągania partnerek które zadają ci emocjonalne ciosy. stąd te „niewłaściwe osoby” o których piszesz, to nie przypadek.
na domiar złego twoje wibracje imienne wychodzą na 7-2-9, a to są wibracje zamykające, izolujące. ta siódemka powtarza się i przez to szczyt 7/16 jest u ciebie mocniej nasycony niż u kogoś, kto nie ma jej w imieniu. no i jeszcze jedno, w literach twoich imion i nazwiska brakuje liter odpowiadajacych wibracji 7 (G, P, Y) co powoduje że ta energia realizuje sie w sposób negatywny.
krótko mówiąc, masz teraz nałożone na siebie kilka utrudnień jednocześnie. ten trudny okres skończy się jak skończysz 36 lat. warto też rozważyc transformację numerologiczną żeby uzupełnić tę brakującą siódemkę.
co do jakości życia uczuciowego, to zależy w dużej mierze od tego z kim się zwiążesz i ile macie ze sobą zgodności. masz też szóstki w czarnych szczytach, co może dawac tendencję do dominowania nad bliskimi i narzucania im swojego zdania. warto miec to na uwadze, bo może to tworzyć napięcia w związku.
pozdro
Poprawiłem się, chodziło mi o październik, nie listopad. Niestety to tylko pogarsza całą sytuację, bo z moich obliczeń wynika dokładnie to co Pan pisał: do 37 roku życia jestem w szczycie 16/7, a po 37 roku, aż do 46, również 16/7. Przyznam szczerze, że to mnie trochę przeraża.
Chciałbym zapytać jak wyglądałaby relacja z osobą, której wibracje imienne to 6-33-3 i droga życia 3. Jej układ prezentuje się następująco:
9
6
3 3
9 3 9
