Witam wszystkich serdecznie! 🙂
Piszę tu głównie z myślą o Panu Bartoszu, bo już raz niesamowicie mi pomógł w trudnym momencie... ale jeśli jest tu ktoś życzliwy i mógłby cokolwiek powiedzieć, też bede ogromnie wdzięczna za każde słowo.
Chodzi o kilka kwestii naraz, postaram się wszystko wytłumaczyć. Moja data to 11.09.1987, jestem mężatką od prawie półtora roku (ślub 06.06.2015), mąż urodzony 22.10.1982. Już samo to budzi mój niepokój, bo to 9 i 7, a te liczby sa podobno skonfliktowane, choć czytałam gdzieś że inne nasze aspekty numerologicznie do siebie pasują.
Ale to co najbardziej mnie teraz trapi, to narodziny naszej córeczki. Tydzień temu przyszła na świat moja śliczna maluszka i bardzo mi zależy, żeby jej życie bylo dobre i pełne miłości. Data jej urodzenia to 22.02.2017, czyli 16/7, a jak czytałam, to wiąże się z długiem karmicznym. I tu zaczyna się to co mnie dręczy niemal co noc...
Bo ten dług karmiczny to nie tylko jej własna data, ja z mężem też mamy 9+7=16, a ja z córeczką też wychodzi 16... To samo dotyczy jej relacji z tatą, 7+7=14, a nawet z dziadkami z mojej strony, mama ur. 03.01.1958 i tata 31.10.1958, oboje numerologicznie też 9.
Boję się, że te wibracje mogą sprowadzić na nią trudności, czy to w życiu osobistym, zawodowym, czy w relacjach z nami jako rodziną. Najbardziej ze wszystkiego boję się zerwania więzi, z córeczką, między nią a tatą, między nią a dziadkami... Czy da sie to jakoś poprawić? Czy jest możliwe, żeby ktoś rzucił okiem na ten układ i powiedział mi jak mądrze pokierować tą rodziną?
Proszę, naprawdę bardzo proszę o pomoc 🙂
ciesz sie swojom córeczką, mężem i całym tym pieknym życiem rodzinnym 🙂
I naprawde nie zawracaj sobie teraz glowy numerologia. Po pierwsze szkoda na to czasu, bo nauka numerologii to nie jest coś co sie robi ot tak przy okazji, to latami trwająca, regularna, żmudna praca. Po drugie, nie znając tak naprawde dobrze nawet podstaw tej dziedziny, wyciągasz wnioski zbyt pochopnie, urywkowe, przypadkowe. I te urywkowe wnioski, czyli tak naprawde nieprawdziwe, tylko nakręcają twoje lęki i obawy... a z tego co widze w twojej dacie urodzenia, masz i tak już tendencję do nadmiaru tych lęków. Więc sama sobie szkodzisz.
Więc dbaj o siebie, o zdrowie, a przede wszystkim o te swoje wrażliwe emocje 🙂 i ciesz się rodziną
pozdrawiam serdecznie
