Mam pytanie do kogoś kto zna się na numerologii - czy z daty urodzenia mozna wyczytać że ktoś zostanie wdową albo wdowcem? Czy są jakieś konkretne wibracje które na to wskazują? Pytam bo moja mama owdowiała mając zaledwie 31 lat, jej data urodzenia to 16.08.1950 i zastanawiam się czy to bylo jakoś zapisane w liczbach...
szczerze to numerologia nigdy mnie jakoś specjalnie nie przekonała, ale dobra, nie o tym ten wątek...
tyle że... jak można twierdzić że z daty urodzenia da się odczytać coś takiego jak wdowieństwo? Rozumiem że są jakieś „wibracje” i „szczyty” i co tam jeszcze, ale tłumaczenie że wdowieństwo to po prostu „rozstanie” brzmi jak naciąganie definicji żeby teoria zawsze się zgadzała. bo tak można wszystko wytłumaczyć po fakcie.
no i to klasyczny błąd myślenia wstecznego: masz datę urodzenia, znasz wynik (mama została wdową), szukasz elementów które to „potwierdzają” i voila, wszystko się zgadza. gdyby mama nie została wdową, to pewnie te same elementy numerologiczne opisano by jako „trudności w relacjach” albo coś równie ogólnikowego.
karmiczna szesnastka, rok osobisty siedem, cykl 7/16... brzmi bardzo precyzyjnie ale w praktyce to wlasnie chyba chodzi o to, żeby brzmiało precyzyjnie. pytanie czy ktoś to kiedyś rzeczywiście przetestował na dużej grupie ludzi i sprawdził ile przepowiedni się sprawdziło a ile nie
nie mówię że atakuję czyjąś wiarę, każdy wierzy w co chce. ale na zdrowy rozum to po prostu brzmi jak dopasowywanie interpretacji do rzeczywistości, a nie przewidywanie czegokolwiek
