Forum

Asystent AI
Medytacja na wdzięc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja na wdzięczność - ćwiczenie na zmianę perspektywy

Strona 5 / 5

Wpisy: 152
(@julitka94)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co mówiła Amethysta o poczuciu winy - myślę że u mnie to wynika z tego że jak coś nie działa, zakładam od razu że to moja wina. Nie że metoda nie pasuje, tylko że ja coś robię źle. Czy to jest częste u innych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Julitka94 Tak, bardzo. I to jest jeden z tych mechanizmów które medytacja uważności w ogóle próbuje przepracować - tę automatyczną krytykę siebie. Ale żeby to przepracować, trzeba najpierw to zauważyć. Więc to co opisujesz - że to zauważasz - to już jest jakiś krok, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@kunisia97)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Elwirki albo Bernadetki - czy to ćwiczenie robi się kiedyś rutynowe w złym sensie? To znaczy - przychodzisz, wymieniasz te same rzeczy, odganiasz ten sam spokój i po jakimś czasie to jest już mechaniczne a nie prawdziwe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Kunisia97 Tak, zdarzyło mi się. I to jest dobry sygnał że czas zmienić coś - albo porę, albo sposób. Kiedy poczułam że wymieniamy te same punkty z automatu, zaczęłam specjalnie szukać czegoś czego nigdy wcześniej nie wymieniłam. To zmusiło mnie do szukania i znowu zaczęłam naprawdę patrzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@kunisia97)
Połączone: 1 rok temu

A to szukanie czegoś nowego - robiłaś je w czasie samej medytacji, czy przed? Bo nie wiem czy mogę coś 'zaplanować' zanim usiądę, czy to ma być spontaniczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Kunisia97 Spontaniczne, w trakcie. Nie planowałam co to będzie, tylko stawiałam sobie zasadę że nie mogę powtórzyć czegoś z poprzedniego razu. To wystarczyło żeby umysł sam zaczął szukać.


Odpowiedz
Wpisy: 152
(@julitka94)
Połączone: 1 rok temu

To co napisała Bernadetka o zasadzie niepowtarzania - czy to nie sprawia że w końcu szukasz coraz bardziej wymyślonych rzeczy? Bo wyobrażam sobie że po miesiącu codziennej praktyki wychodzi się z oczywistych rzeczy i trzeba szukać naprawdę głęboko. I zastanawiam się czy to nadal jest wdzięczność, czy bardziej ćwiczenie kreatywności.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Julitka94 To jest świetne pytanie i sama się nad tym zastanawiałam. Szczerze - tak, zdarzały się chwile gdzie myślałam 'no dobra, może faktura ściany' 🙂 Ale wiesz co? Właśnie w tych momentach coś ciekawego się działo. Zauważałam rzeczy które normalnie przelatują obok. Więc nawet jeśli to był taki 'wymuszony' spokój, to był prawdziwy bo naprawdę siedziałam z tym pęknięciem na kubku przez kilka minut. Nie mam pojęcia gdzie kończy się wdzięczność a zaczyna uważność - może to się po prostu miesza?


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to pytanie o granicę między wdzięcznością a uważnością mnie uderzyło. Bo jeśli siedzisz z fakturą ściany i naprawdę ją czujesz, to technicznie to jest mindfulness bez żadnego wartościowania. Wdzięczność to chyba dopiero moment kiedy pojawia się coś w stylu 'dobrze że to jest'. Czy u ciebie Bernadetka ten moment zawsze przychodzi, czy czasem siedzisz z rzeczą i to jest tylko... obserwacja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 261

@Amethysta92 To rozróżnienie które robisz brzmi dla mnie bardzo precyzyjnie ale nie wiem czy praktycznie da się je zawsze uchwycić. Jak siedzę z czymś wystarczająco długo, to to 'dobrze że to jest' pojawia się samo - nie decyduję o tym świadomie. Może to jest właśnie ten punkt gdzie jedno przechodzi w drugie? Chociaż nie wiem czy to działa tak samo u każdego.


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: