Jestem już po czterdziestce, więc chyba można mnie zaliczyć do starszego pokolenia 🙂 Wróżę od lat, ale nie działem przez internet. Owszem, korzystam z sieci, lubię sobie poczytać różne rzeczy, ale nie szukam tędy klientów. Mam swoich stałych, lokalnych, i to mi w zupełności wystarcza, bo poza ezoteryką zajmuję się też czymś zupełnie innym.
Trafiłem tu przez znajomą, która przesłała mi info o tym forum. Przeczytałem kilka wątków i szczerze, jestem w szoku.
Skąd w tak młodej osobie tyle jadu? Serio, to mnie zastanawia. Nakłanianie innych do czarów to nie jest zabawa, to jest zło i każdy kto ma choć trochę doświadczenia w tej dziedzinie doskonale o tym wie. Tłumaczenie się tym, że się jest "tylko narzędziem" nic tu nie zmienia. Dobrze widać co się robi z ludźmi, którzy są zdesperowani i podatni na sugestię. Poza tym atakowanie cudzych rodzin mówi więcej o atakującym niż o ofierze takiego ataku.
Co do studiów prawniczych, Lilith, to mam wątpliwości. Znam sporo prawników i żaden z nich nie pisze ani nie zachowuje się w ten sposób, więc albo jesteś wyjątkowo... specyficzna, albo coś tu nie gra. Prawo to też kwestia etyki, a z etyką chyba jest problem. No i ciekawi mnie czy Urząd Skarbowy ma pełną wiedzę na temat Twojego interesu.
Mimo wszystko pozdrawiam i życzę żebyś trochę podroslała.
Tak, znam tego Samuela i już mu wspomniałam o tym wątku 😀 Nie będę ukrywać że oboje niezle się przy tym bawimy 😀
Zacznę od słów do jednego z wróżów, który się tu pojawił. Drogi kolego, nie podsycaj konfliktu w tym wątku, jeśli sam nie masz osobistych doświadczeń z tą osobą. Nie słuchaj plotek od znajomych ani nie wyrabiaj sobie zdania tylko na podstawie tego co przeczytałeś na forum. No i nie zaczynaj od tłumaczenia się, że nie szukasz klientów, bo to od razu źle wygląda. Nie oczerniaj innych już na wstępie, bo to mówi o tobie więcej niż o nich. Gdzie twoja równowaga??? Mam nadzieję, że kiedys po prostu dojrzejesz.
A teraz słowo o mnie i o tym co tu widzę. Mam swoje lata, dawno przekroczyłam czterdziestkę 🙂 Zajmuję się wróżbiarstwem, ale nie działam przez internet. Owszem, mam dostep do sieci, lubię sobie poczytać, ale nie reklamuję się w ten sposób. Mam stałych klientów w swoim mieście i nie potrzebuję ich wielu, bo równolegle pracuję w zupełnie innej branży.
Na to forum trafiłam przez znajomą i przyznam szczerze, byłam w szoku. Jak tak młoda dziewczyna może mieć w sobie tyle jadu? I dlaczego nakłania innych do czarów? To jest zło, proste i jasne, a tłumaczenie się że jest tylko narzędziem niczego nie zmienia. Doskonale wie co robi ludziom w desperacji. Dlaczego jesteś taka zła, Lilith? Przy okazji, obrażanie cudzych rodzin to naprawdę nie jest coś czym powinnać się szczycić...
Co do studiów prawniczych, nie bardzo w to wierzę. Brakuje ci ogłady, brakuje stylu charakterystycznego dla prawników. Znam ich wielu i widocznie jesteś bardzo "wyjątkowa". Gdybyś naprawdę znała się na prawie, nie robiłabyś tego co robisz. Nasuwa się też pytanie czy urząd skarbowy ma świadomość twojego procederu. Mimo wszystko pozdrawiam i życzę żebyś kiedyś dorosła.
No tak, w każdym środowisku, nie tylko ezoterycznym, mamy do czynienia z podziałam na specjalizacje. i przy każdej z nich znajdą się ludzie różnego pokroju, którzy szukają właśnie tego, co ktoś oferuje.
to forum kiedyś wyglądało zupełnie inaczej... pisały tu osoby które naprawdę coś wiedziały o astrologii, wróżbach, całej tej tematyce. merytoryczne dyskusje, ciekawa wymiana myśli. ale to chyba minęło bezpowrotnie. ci, którzy gonili za klientami za wszelką cenę, po prostu to zniszczyli i teraz mamy zlew najgorszych emocji, dosłownie.
opluwanie, pretensje, jarmark w którym głównym towarem jest wiadro pomyj. az wstyd tu czasem zaglądać, serio.
czarna magia? no, gdziekolwiek pojawią się wróżbici, znajdzie się ktoś kto tym handluje. i zawsze znajdzie chętnych. tak jak w każdym mieście jest ktoś kto sprzedaje kradzione rzeczy i jakoś nikt mu nie mówi że ma braki w klienteli...
te osoby po prostu nie rozumieją, że coś jest nie tak. idą przez życie łokciami i tyle. apele nic nie dadzą, spotkasz się tylko z niezrozumieniem albo wyzwiskami.
ja po prostu zagladam tu rzadko i reaguję wyłącznie na posty, które mają jakiś sens. myślę że to jedyne rozsądne wyjście
No właściwie to za kilka dni mam urodziny, więc już nie można powiedzieć że jestem "poniżej czterdziestki" 😉
ale mówiac poważniej... jeszcze niedawno ta osoba miała szansę żeby zawrócić, odejść od tej ciemnej strony. Niestety jej natura chyba zawsze ciągnie ją w stronę zła i zemsty. Jedna z koleżanek tu na forum wszystko widziała i wiedziała o tym wcześniej, chociaż ja milczałam.
No i wyrok zapadł. Duchowe serce tej osoby straciło ochronę, Światło po prostu odeszło. Wiem że ona i tak nie zamierza rezygnować z tego co robi, ciągle zresztą straszy i grozi.
Ale przyjdzie moment, kiedy nagromadzona ciemność osiągnie odpowiedni poziom i zacznie do niej wracać. Wtedy, Samuelu, sama stanie się pokarmem dla tych istot, które próbowala nasylac na innych.
Chyba uczciwy układ, nie???
pozdrawiam, ewa
No dobrze, sama się zastanawiam czy to wszystko ma w ogóle sens... tłumaczyć, wyjaśniać, przekonywać. To chyba takie błędne koło jest 🙁 ktoś się stara powiedzieć ludziom że czarna magia to nic dobrego, że można sobie zaszkodzić, a oni i tak idą jak ślepe owce za ślepym pasterzem. Totalnie ignorują ostrzeżenia.
I tak sobie myślę, czy warto się w to w ogole mieszać? Może lepiej zostawic ich własnemu losowi? Bo mam wrażenie że to walka z wiatrakami zwyczajnie...
No właśnie, pisałam o tym wątku wcześniej, możesz go poszukać tutaj na forum, bo tam jest omawiana ta cała sytuacja... myslę że znajdziesz sporo pomocnych informacji jeśli się rozejrzysz 🙂
pisałam wczoraj, że właściwie mogłabym już stąd odejść, bo czuję że swoje tu zrobiłam... ale coś dziś mnie tu znów przyciągnęło, nie wiem jak to wytłumaczyć
no cóż... te pompowane samozadowolenie to coś w stylu postaci rodem z bajki dla dzieci 😀
Szczerze? na miejscu tej osoby nie chwaliłabym sie tak wiekiem. Bo wiek sugeruje że dawno już powinna sie wyzbyć smoczka... a nie że jeszcze daleko jej do bujania sie w fotelu z tartym jabłuszkiem z cukrem i cukierkiem w ustach 😉
Styl starej kościelnej kuchty, a naiwność że ktoś to przełknie - no litosci, to poziom oseska...
haha no ta kościelna kuchta to naprawdę mistrzyni 😀
