Kilka lat temu kupilismy domek na wsi i co roku, jak tylko przychodzi jesień, zastajem na progu rozbite jajko. Regularnie, bez wyjątku. Zastanawiam się czy to może mieć jakiś związek z czarną magią albo ogólnie z negatywnymi praktykami. Czy ktoś kompetentny mógłby mi coś powiedzieć na ten temat? I w ogóle czy jest sens się tym martwić, a jeśli tak to co można z tym zrobić.
no i tak ci powiem że mnie samego ciekawi co inni mają w głowie na temat rozbitego jajka... bo wiesz, każdy to trochę inaczej czuje, inaczej interpretuje. napisz tu, chętnie poczytam co masz do powiedzenia 🙂
ojj serio co roku jesienią?? to może jakiś ptak ma gniazdo gdzieś w pobliżu, np. na poddaszu albo w rynnie 🙂 warto by było poszukać czy coś tam nie siedzi!
.chyba że po prostu nas tu wszystkich robisz w jajo ;)))
szczerze? to może być znak rzucenia uroku, ale też może być sto innych rzeczy. jajko pęka bo jest kruche, temperatura skacze, ktoś je źle odłożył... nie każde rozbite jajko musi od razu oznaczać, że ktoś nam coś rzucił. rozumiem, że pewne sytuacje mogą niepokoić, ale zanim zaczniemy szukać nadprzyrodzonych przyczyn, warto najpierw wykluczyć te zwykłe, przyziemne 🙂
