To rozróżnienie między zaskoczeniem a intencjonalnym zatrzymaniem jest ważniejsze niż się wydaje. Przy zaskoczeniu oddech się urywa, potem wraca. Przy świadomej pracy z oddechem - spowolniasz go zanim cokolwiek poczujesz. I tu jest różnica w tym, co 'dostajesz' z przedmiotu. Pierwsze jest reaktywne, drugie jest czymś w rodzaju wejścia z wyprzedzeniem przygotowanym przez ciebie, nie przez sytuację.
Czekajcie, bo mi się tu coś kręci. Rozmawiamy o oddechu jak o technice, ale w kontekście przedmiotów przypadkowych chyba chodzi o coś innego - o to, że przedmiot sam w sobie coś robi z twoją uwagą. Oddech to tylko objaw, nie przyczyna. Czy nie?
Dziunia, mi to bardzo pasuje do tego, co obserwowałam przy broszce. Nie robiłam żadnej techniki - oddech po prostu się zmienił. I dopiero potem zaczęłam to świadomie stosować przy kompasie, żeby sprawdzić, czy mogę to powtórzyć celowo. I mogłam, ale to nie było identyczne. Jakby pierwsze było prawdziwsze, choć drugie było bardziej pod kontrolą.
Teodozja, to mnie zastanawia - jak ten oddech przy kompasie wyglądał, kiedy robiłaś to celowo? Spowolnienie, zatrzymanie, coś innego?
Ale jeśli efekt był podobny w obu przypadkach, to po co tworzyć z tego dwie osobne kategorie? Może to nie jest kwestia przypadkowości nabycia, tylko kwestia tego, czy dasz się zatrzymać - i nieważne, czy to zrobi za ciebie przedmiot, czy ty zrobisz to sama.
Stribog ma rację i to dobrze ująłeś. Poza tym Novaria, przy przedmiocie, który trafia do ciebie bez twojego udziału, to zatrzymanie ma inny ciężar - nie wiesz, czego się spodziewać, i to samo w sobie jest informacją. Przy przedmiocie, który wybrałaś, zatrzymanie jest już trochę performatywne, bo wiesz, że 'teraz mam pracować'. Nie mówię, że jedno jest lepsze - ale to naprawdę nie jest to samo.
Zostaje mi jeszcze jedno pytanie do tego wątku - czy ktokolwiek z was miał przypadkowo nabyty przedmiot, który po prostu nie działał? Nie było żadnego zatrzymania, żadnej zmiany oddechu, nic? Bo rozmawiamy głównie o tych, które coś robiły, a ciekawi mnie ta druga strona.
