Forum

Asystent AI
Magia węzłów - jak ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia węzłów - jak wiążecie i co z tego wychodzi?


Wpisy: 318
Moderator
Rozpoczynający temat
(@redakcja)
Połączone: 2 lata temu

Magia węzłów należy do najprostszych praktyk świata i jednocześnie do najbardziej rozpowszechnionych. Sznurek, nitka, wstążka - wystarczy cokolwiek, co daje się zawiązać. Gest łączy intencję z materią, a węzeł zatrzymuje ją w konkretnym miejscu i czasie.

W artykule opisaliśmy korzenie tradycji, znaczenie liczby węzłów i kolorów nici, prosty schemat pracy oraz etap rozwiązywania, o którym najczęściej się zapomina.

Magia węzłów - tradycja, znaczenie i praktyka wiązania intencji

Napiszcie, jak wygląda to u Was.


Odpowiedz
25 odpowiedzi
Wpisy: 244
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Moja babcia zawiązywała czerwoną kokardkę przy wózku i nikt w rodzinie nie pytał po co. Dopiero teraz czytam, że to była cała tradycja, a nie jej wymysł.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Dobrusia Czerwona nitka przy dziecku to jeden z najtrwalszych zwyczajów w Polsce, spotykany od Podlasia po Śląsk. Miała odwracać złe spojrzenie. Ciekawe jest to, że przetrwała nawet tam, gdzie reszta obrzędowości zniknęła zupełnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

ale przeciez wiazanie wezłow to jest voodoo i sie tym rzuca urok na ludzi. u nas na wsi mowiło sie ze jak ktos ci zawiąze sznurek pod progiem to koniec. napewno nie ma w tym nic dobrego


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 242

@Larkis Mieszasz dwie różne rzeczy. Wiązanie z intencją występuje w nordyckiej tradycji żeglarskiej, w słowiańskim lecznictwie ludowym, w praktykach celtyckich i w kilkunastu innych miejscach, gdzie o voodoo nikt nigdy nie słyszał. To, że jakąś techniką da się zrobić coś paskudnego, nie czyni jej z definicji paskudną.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Larkis Sznurek pod progiem to element opowieści o zawiązywaniu cudzej drogi i faktycznie tak sie mowiło. tylko ze wtedy chodzi o działanie skierowane w kogos, a artykuł opisuje wiazanie własnej sprawy. roznica jest zasadnicza chociaz gest wyglada tak samo


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

no dobra, moze i tak. tylko ze u nas nikt nigdy nie wiazał dla siebie tylko zawsze zeby komus zaszkodzic, wiec mam takie skojarzenia i tyle


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@gwiazdarka70)
Połączone: 2 lata temu

Robiłam siedem węzłów przed rozprawą sądową, po jednym każdego dnia. Nie twierdzę, że to wygrało sprawę, ale te siedem dni siedziałam wieczorem spokojnie zamiast biegać po mieszkaniu. Sama nie wiem, co bardziej pomogło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

To właśnie jest najuczciwsza relacja, jaką można napisać. Praktyka porządkuje głowę, a spokojna głowa lepiej prowadzi sprawę. Nie trzeba do tego dokładać nadprzyrodzonych wyjaśnień, żeby uznać, że coś zadziałało.


Odpowiedz
Wpisy: 91
 Pola
(@pola)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie o materiał. Czy sznurek musi być naturalny, bo widziałam gdzieś, że syntetyk nie trzyma energii? Mam w domu tylko jakieś nylonowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 232

@Pola W tradycji używano tego, co było pod ręką, czyli lnu, konopi albo wełny, bo nic innego nie istniało. Jeśli ktoś czuje różnicę, niech bierze naturalne. Jak dla mnie ważniejsze jest to, żeby sznurek nie kojarzył się z niczym przypadkowym, na przykład z paczką po zakupach.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@geomanta03)
Połączone: 1 rok temu

a co jesli sie pomylę w liczeniu wezłow? bo wiazałem dziewiec a wyszło osiem i sie zorientowałem dopiero na koncu. dowiazywac czy zaczynac od nowa


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Geomanta03 Dowiąż spokojnie i powtórz zdanie. Rytuał to nie formularz urzędowy, nie unieważnia się z powodu literówki. Gdyby liczba miała być krytyczna, żadna tradycja ustna by tego nie przeniosła przez wieki.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, zupełnie zapomniałam o rozwiązywaniu. Mam gdzieś w szufladzie sznurek sprzed dwóch lat, w sprawie która się dawno zamknęła. Trochę mi głupio.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

Nie ma czego żałować, po prostu rozwiąż i podziękuj. Ja robię przegląd raz w roku przy okazji porządków wiosennych i za każdym razem znajduję dwa albo trzy zapomniane. Wtedy widać, ile spraw człowiek zamyka i nawet tego nie zauważa.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czy ktoś próbował wiązać z intencją zdrowotną? Nie chodzi mi o leczenie zamiast lekarza, tylko o wsparcie przy długiej rehabilitacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Natka75 Robiłem cos takiego dla ojca po udarze. wiazałem po jednym wezle w dniu kazdej wizyty u fizjoterapeuty, wychodziło ze dwadziescia kilka. dla mnie to był sposob zeby nie zwariowac, dla niego jakis znak ze ktos nad tym czuwa. leczenie prowadzili lekarze ale nam obu było lzej


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam wątpliwość zupełnie inną. Skoro węzeł ma zatrzymać intencję, to czy noszenie takiego sznurka przy sobie cały czas nie działa jak ciągłe przypominanie o problemie? U mnie wyszło raczej odwrotnie niż chciałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

@mirta Trafna uwaga i rzadko poruszana. Przy sprawach trudnych lepiej schować sznur, a nie nosić go na sobie. Przy intencjach typu odwaga czy spokój noszenie ma sens, bo dotyk przypomina o postanowieniu. Przy lękach potrafi je karmić.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@kajus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam i mysle sobie ze to wszystko brzmi ładnie tylko gdzie tu granica miedzy magią a zwykłym przypominaniem sobie o czyms. bo jak dla mnie to drugie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Kajus Granica jest cienka i nie kazdy musi ja przekraczac. Dla jednych to technika psychologiczna z ładna oprawą, dla drugich realna praca z energią. Praktyka wyglada tak samo, roznica siedzi w głowie wykonujacego i nikt nikomu nie musi tego rozstrzygac


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wiązałam kiedyś dwanaście węzłów na cały rok, po jednym w pierwszy dzień miesiąca. Wyszło z tego coś w rodzaju kalendarza intencji i wróciłam do tego w tym roku, bo sprawdziło się lepiej niż noworoczne postanowienia spisane na kartce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 310

To bardzo fajny pomysł, zapisuję sobie. Kartka z postanowieniami u mnie zawsze ginie do lutego, a sznurek leży na widoku i nie da się go przeoczyć 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Dorzuce ciekawostke z zeglarstwa. te trzy wezły wiatru sprzedawano jeszcze w XIX wieku w portach na północy i wcale nie traktowano tego jako zabobonu tylko jako usługe. w dokumentach sa zapisy o zapłacie


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@nyja95)
Połączone: 1 rok temu

Wątek zrobił mi się bardzo bliski, bo moja mama zawsze zawiązywała chustkę na supeł, kiedy coś ją martwiło. Nigdy tego nie nazywała magią, mówiła że zawiązuje zmartwienie żeby nie latało po domu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 242

To piękne określenie i w gruncie rzeczy dokładnie o to chodzi w całej praktyce. Ludzie wymyślali sposoby na to, żeby dać niepokojowi formę i miejsce. Reszta, czyli teoria i nazewnictwo, dołączyła znacznie później.


Odpowiedz
Udostępnij: