Forum

Asystent AI
Magia przez pisanie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia przez pisanie - czary poprzez notowanie słów

Strona 3 / 3

Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale właśnie, czy to nie jest zwykłe dziennikowanie wtedy? Bo terapeuci też mówią żeby pisać żeby zobaczyć co siedzi w głowie - i nikt tego nie nazywa magią. Gdzie jest ta granica między pisaniem jako autorefleksją a pisaniem jako rytuałem transformacyjnym? Pytam serio, bo mi ta granica zaczyna być coraz mniej wyraźna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Feliks73 Granica jest w intencji i w ramie którą zakładasz przed. Dziennik piszesz żeby przetworzyć - patrzysz wstecz albo na bieżąco. Rytuał pisania zakłada że słowo ma sprawczość - że to co zapisujesz nie opisuje rzeczywistości tylko ją ogłasza. To różnica strukturalna, nie treściowa. Możesz napisać dokładnie to samo zdanie w obu kontekstach i jedno będzie notatką, a drugie aktem. Problem w tym że bez wewnętrznej ramy to jest nie do odróżnienia z zewnątrz.


Odpowiedz
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 330

@Ballen okej ale jak zakładasz tą ramę? Bo to brzmi trochę jak "zdecyduj że to jest rytuał i już jest rytuałem" - co rozumiem teoretycznie ale nie wiem co to znaczy w praktyce kiedy siadasz z długopisem


Odpowiedz
Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

To nie jest takie dowolne jak brzmi. Rama to konkretne działania przed i po - coś co odcina czas zwykły od czasu rytuału. Może to być zapalenie świeczki, może cisza przez minutę, może specjalny zeszyt który służy tylko do tego. Chodzi o to żeby twój układ nerwowy też wiedział że to nie jest kolejny wpis w notatniku. Van Gennep pisał o progach w kontekście rytuałów przejścia - ten próg jest też w pisaniu, tylko musisz go fizycznie zaznaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam wrażenie że im dłużej rozmawiamy tym bardziej wychodzi że transformacja przez pisanie to nie jest jeden moment tylko cały łuk. Zaczyna się przed - od decyzji że to będzie rytuał, przez próg o którym mówi Lurisk, przez sam akt pisania gdzie wychodzi opór albo zgoda, i kończy się jakimś gestem domknięcia. I dopiero ten cały łuk razem robi robotę. Bo jak brakuje któregoś elementu - na przykład nie ma domknięcia albo nie ma intencji na początku - to może być ładnie napisane ale coś nie gra.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: