Forum

Asystent AI
Magia głębokich odd...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia głębokich oddechu - oddychanie jako część praktyki

Strona 2 / 2

Wpisy: 114
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Dodałabym jeszcze wstrzymanie oddechu - to jest moment, który w kilku tradycjach jest opisywany jako 'próg'. Kumbhaka w jodze, ale też podobne praktyki w tradycjach słowiańskich, choć tam nie ma tak sformalizowanej nazwy. Ten moment bezruchu między wdechem a wydechem - to jest właśnie ten 'właściwy czas' w mikroskali. Nic nie trwa, ale wszystko jest możliwe.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tymek69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 49

@Czeslawa81 to jest interesujące, bo nigdy nie myślałem o wstrzymaniu oddechu jako o czymś innym niż technicznym elementem ćwiczenia. A mówisz, że w tradycjach słowiańskich było to jakoś opisane? Masz jakieś konkretniejsze źródło albo nazwę? Chętnie bym poczytał.


Odpowiedz
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Tymek69 ze słowiańskimi praktykami jest trudniej niż z jogą, bo nie ma jednego spisanego kanonu. Fragmenty są u Moszyńskiego w 'Kulturze Ludowej Słowian', ale tam bardziej o rytuale niż o technikach oddechowych. Więcej można wyłowić z opisów etnograficznych transu u znachorów - tam pojawia się motyw zatrzymania, ciszy, chwili przed działaniem. Nie ma nazwy w stylu kumbhaka, ale sam wzorzec jest opisany. Jeśli chcesz, mogę potem wrzucić konkretniejsze strony, bo mam to gdzieś zapisane.


Odpowiedz
(@tymek69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 49

@Czeslawa81 tak, bardzo chętnie. Bo szukałem wcześniej czegoś po polsku na ten temat i albo znajdowałem rzeczy bardzo ogólne, albo już spolszczone wersje jogi bez żadnego rodzimego kontekstu. A to zatrzymanie, ta cisza między - to mi się jakoś intuicyjnie wydaje ważniejsze niż sam oddech w ruchu. Tylko nie wiedziałem, że to ma jakieś zakorzenienie poza Indiami.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę w środek, ale to co Czesława opisuje z tym 'progiem' - to jest coś, z czym sam się ostatnio mierzę. Robię rytuały ze świecą i zawsze jest taki moment, gdzie jakby coś się zmienia w powietrzu, ale nie wiedziałem jak to opisać. To jest właśnie to zatrzymanie? Tzn. czy ono przychodzi samo, czy trzeba je świadomie robić?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Sylwester75 to zależy od praktyki i od tego, na jakim etapie jesteś. U większości osób najpierw jest świadome - zatrzymujesz oddech celowo, dajesz sobie tę chwilę. Z czasem ciało zaczyna to robić samo, bo wie już, że to jest sygnał przejścia. Ale uwaga - to nie jest to samo co bezdech z napięcia, kiedy coś cię niepokoi. Jakość jest zupełnie inna. Jedno to napięcie, drugie to spokój przy braku ruchu.


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Karolcia czyli to trochę tak, że ciało uczy się tego rytmu i w końcu samo wchodzi w ten tryb? Jakby kondycjonowanie, ale nie negatywne? Zastanawiam się, czy w astrologii jest coś podobnego - że pewne konfiguracje z czasem zaczynają działać jako takie automatyczne sygnały dla praktykującego.


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Gabrysia92 jest, i to dobrze opisane. Electional astrology zakłada właśnie coś takiego - że praktyk z czasem zaczyna rozpoznawać 'teksturę' pewnych konfiguracji jeszcze przed świadomą analizą. To nie jest mistyka, to po prostu wzorzec wyuczony przez powtórzenie. Ale tu wracam do oddychania - bo ten mechanizm jest dokładnie taki sam. Ciało zapamiętuje, co poprzedzało stan, który był dobry do pracy. I zaczyna ten stan odtwarzać na skrót.


Odpowiedz
Wpisy: 305
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe, że mówimy o tym zapamiętywaniu ciała, bo w somatic experiencing - to jest nurt terapeutyczny, nie ezoteryczny - jest dokładnie ten sam opis. Ciało przechowuje nie tylko traumy, ale też stany zasobów. I są techniki, które polegają właśnie na tym, żeby świadomie wracać do stanu, który raz był dobry, żeby go odtworzyć. Brzmi znajomo? Bo mi brzmi bardzo podobnie do tego, co opisujecie z rytualnym oddechem.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Konwalka74 to jest właśnie ten wątek, który mnie tu trzyma. Bo im dalej czytam, tym mniej wyraźna jest dla mnie granica między 'pracą z ciałem' a 'praktyką magiczną'. Obie mówią o tym samym - przygotowanie, próg, intencja, wejście. Różni się słownictwo i kontekst, ale struktura jest identyczna.


Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Honorata, i tu myślę, że trafiasz w coś, o co mi chodziło już na początku tego wątku - tylko wtedy nie umiałem tego tak postawić. Może nie ma potrzeby rozstrzygać, po której stronie to leży. Ważniejsze jest to, że ta struktura działa - i działa powtarzalnie. Mam za sobą kilka miesięcy regularnej pracy z oddechem przed rytuałami i różnica jest dla mnie na tyle konsekwentna, że przestałem kwestionować, czy to 'naprawdę' coś zmienia. Zmienia. Co - nie wiem.


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Ludwiczek, powiedz mi jedno - te kilka miesięcy, to robiłeś to samo za każdym razem, czy eksperymentowałeś z różnymi technikami? Bo pytam, bo sama przez dłuższy czas robiłam to samo (cztery oddechy, pauza, intencja) i zastanawiałam się, czy to działa BO te konkretne cztery oddechy, czy BO mam w ogóle jakiś rytuał wejścia jako taki. Nigdy nie sprawdziłam inaczej.


Odpowiedz
(@faustynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 107

@Kazia84 ja to sprawdziłam - przypadkowo, bo przez jakiś czas miałam ciężki okres i zamiast swojego zwykłego wejścia robiłam dosłownie jeden długi wydech i tyle. I wiecie co - nie było dużej różnicy. Byłam zaskoczona. Czyli może nie liczy się konkretna technika, tylko to, że w ogóle jest jakaś pauza, cokolwiek to jest.


Odpowiedz
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Faustynka ale czy wtedy byłaś w podobnym stanie co zwykle? Bo może w trudnym czasie jesteś paradoksalnie bardziej skupiona - więcej jest na szali, bardziej zależy. I ta obecność robi robotę, nie technika. Mnie by bardziej przekonało, gdybyś w spokojnym, 'neutralnym' dniu zrobiła coś bez żadnej pauzy - jakby z biegu - i porównała. Nie wiem, czy jest różnica, ale ciekawa jestem.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: