Forum

Asystent AI
Magia a język ciała...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia a język ciała - czy sposób ruchu wpływa na zaklęcie?

Strona 4 / 4

Wpisy: 161
Rozpoczynający temat
(@lunaria58)
Połączone: 10 miesięcy temu

To, co Wala opisuje, zgadza się z tym, co obserwuję od lat. Ale mam pytanie do pozostałych - czy ktoś próbował kiedyś zrobić rytuał celowo w stanie napięcia, żeby sprawdzić co się stanie? Nie ze złej woli, ale eksperymentalnie?


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Ja tak zrobiłam raz, nie do końca świadomie. Byłam po bardzo stresującym dniu i coś mnie podkusiło, żeby mimo to nie przerywać zaplanowanego rytuału. I wiesz co - nic się nie wydarzyło. Znaczy, zrobiłam wszystko poprawnie, formalnie. Ale było to jak... czytanie na głos tekstu w obcym języku. Dźwięki się zgadzały, znaczenie gdzieś przepadło.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

To jest ciekawe, bo sugeruje, że forma bez stanu to tylko teatr. Ale czy teatr jest zawsze bezużyteczny? Bo aktorzy też wchodzą w stan przez formę, nie odwrotnie - najpierw gest, potem emocja. Może czasem kolejność jest inna niż myślimy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka_68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Hazel_L Metoda Stanisławskiego kontra metoda Meisner. Stanisławski mówił o pamięci emocjonalnej - wywołujesz stan przez wspomnienie. Meisner mówił o reagowaniu na to, co jest teraz. Obaj mają rację, ale dla innych typów aktorów. Może z rytuałem jest podobnie - dla jednych forma otwiera stan, dla innych stan musi być pierwszy.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@wahadlarka65)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo trafna analogia i w sumie wyjaśnia coś, co mnie od dawna zastanawia. W tradycji Soto Zen jest pojęcie 'shikantaza' - siedzenie po prostu siedzenie, bez celu. Forma jest praktyką samą w sobie, nie środkiem do czegoś. A jednak mówi się, że właśnie ta praktyka coś zmienia. Czy to nie jest odpowiedź na to, co Hazel pyta?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygida54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 155

@Wahadlarka65 Czyli forma może działać niezależnie od intencji? To trochę stoi w sprzeczności z tym, co zwykle słyszę, że intencja jest wszystkim.


Odpowiedz
Wpisy: 161
Rozpoczynający temat
(@lunaria58)
Połączone: 10 miesięcy temu

Brygida, myślę, że to nie jest sprzeczność, tylko dwie różne warstwy tego samego. Intencja bez formy to marzenie. Forma bez intencji to ćwiczenie. Żeby coś się wydarzyło, potrzeba ich razem - ale proporcje mogą być różne i zmieniać się w trakcie samego rytuału. Nie ma tu jednej odpowiedzi dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do samego ruchu - bo to jest tytuł tego wątku i trochę odpłynęliśmy. Mam takie pytanie: czy ktoś pracował kiedyś z jakimś konkretnym systemem gestów, nie improwizowanym, i zauważył, że te gesty mają swoją wewnętrzną logikę? Że jeden wynika z drugiego, że jest między nimi jakiś rytm?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wala-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Rozmaryn Tak. Pracowałam przez jakiś czas z mudrami z tradycji Kashmir Shaivism i tam jest coś, co się nazywa krama - sekwencja, w której każdy gest jest odpowiedzią na poprzedni, nie osobnym działaniem. Kiedy to poczułam, zrozumiałam po raz pierwszy, że gest nie jest punktem w przestrzeni, tylko wektorem. Ma kierunek i skąd przyszedł, i dokąd idzie.


Odpowiedz
(@judytka_68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Wala.x Wektor - to mi się podoba jako obraz. Bo to też tłumaczy, dlaczego wyrwany z kontekstu gest może nie mieć sensu. Nie chodzi o sam kształt, tylko o to, co go poprzedza i co po nim następuje.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

Ale skąd wiadomo, że ta logika sekwencji jest w samym geście, a nie w tym, że my ją tam wkładamy przez powtarzanie? Bo jeśli robię coś w tej samej kolejności sto razy, to ta kolejność będzie mi się wydawała naturalna bez względu na to, czy jest gdzieś 'zapisana'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadlarka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 235

@Hazel_L To jest bardzo uczciwe pytanie i nie mam na nie pewnej odpowiedzi. Ale jest jeden argument, który mnie zastanawia: kiedy różne tradycje niezależnie od siebie dochodzą do podobnych sekwencji - podobnych, nie identycznych - to sugeruje, że może jest coś więcej niż nawyk. Choć wiem, że można to też wyjaśnić przez wspólne ograniczenia anatomii.


Odpowiedz
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Wahadlarka65 Ale to jest właśnie ten problem z argumentem z konwergencji - nie wiadomo, czy te tradycje są naprawdę niezależne, czy po prostu wszystkie czerpały z jakiegoś wspólnego źródła, które się rozeszło po świecie szlakami handlowymi albo migracyjnymi. Podobne sekwencje gestów mogą świadczyć o wspólnym pniu, a nie o tym, że coś jest 'zapisane' w materii lub ciele samo z siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@judytka_68)
Połączone: 2 lata temu

To jest uczciwy kontrargument, ale Hazel, on dotyczy historii, nie fenomenologii. Nawet jeśli te tradycje mają wspólne źródło, to i tak pozostaje pytanie: dlaczego ta sekwencja działa na ciało w ten sposób? Skąd bierze się to poczucie, że jeden gest 'prosi się' o następny? To nie jest kwestia tego, skąd pochodzi system, tylko jak on się zachowuje kiedy go używasz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wala-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Judytka_68 I to jest chyba ważniejsze rozróżnienie niż dyskusja o źródłach. Mnie zawsze bardziej obchodziło to, co się dzieje podczas praktyki, niż skąd to przyszło. I właśnie w kontekście tej sekwencyjności - w Kashmir Shaivism jest taki termin 'spanda', który oznacza wibrację albo puls jako podstawową właściwość świadomości. Gest nie jest oddzielnym działaniem, tylko jednym impulsem w tym pulsowaniu. Dlatego 'wyrwany z kontekstu' gest to nie jest gest niepełny, to jest gest bez rytmu.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Spanda - to słyszałam w innym kontekście, ale nie łączyłam z gestyką. A to, co mówisz o rytmie, jakoś mi się spina z własnym doświadczeniem. Kiedy rytuał idzie dobrze, to nie myślę 'teraz ten ruch, teraz tamten', tylko jest jakiś przepływ i jeden ruch rzeczywiście wynika z poprzedniego. A kiedy coś się zacina, to właśnie w tym przejściu między gestami, nie w samym geście. Zastanawiam się, czy to co się zacina, to gest, czy moja uwaga.


Odpowiedz
Wpisy: 161
Rozpoczynający temat
(@lunaria58)
Połączone: 10 miesięcy temu

Rozmaryn, to jest bardzo celne pytanie i myślę, że odpowiedź brzmi: oboje. Gest i uwaga nie są oddzielone, przynajmniej nie w praktyce. Jeśli uwaga wyskakuje z sekwencji, ciało to od razu rejestruje i odwrotnie - mikronapięcie w ramieniu może wyciągnąć uwagę z rytmu zanim zdążysz to zauważyć. Ale wracając do tego, co Wala powiedziała o spandzie - czy ktoś pracował z jakimś systemem, który celowo uwzględnia te przejścia między gestami jako osobny element? Nie samą formę, ale właśnie moment między?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: