no witam wszystkich, mam takie pytanie bo mnie to trochę nurtuje od jakiegoś czasu. Koleżanka mi mówiła że są ludzie którzy potrafią innych zauroczić, nie wiem czy w to wierzyć ale ona twierdziła że tak jest. U mnie od roku jakoś wszystko idzie nie tak, różne rzeczy się sypią i człowiek zaczyna się zastanawiać czy to może być właśnie to... Czy da się w ogóle odczynić taki urok? Chętnie posłucham co myslicie, może ktoś ma jakieś doświadczenie w tym temacie albo wie jak sobie z tym poradzić. Pozdrawiam
hej, w zasadzie jak chcesz się dowiedzieć więcej na ten temat to poszukaj w starszych wątkach, bo było o tym sporo pisane wcześniej 🙂
hej, chciałam się podzielić czymś co mnie troche zastanawia... właśnie ostatnio rozmawiałam z koleżanką i powiedziała mi że ktoś może nas zauroczyć nawet bez naszej wiedzy. nie wiem co o tym myśleć szczerze mówiąc, bo z jednej strony wydaje sie to troche absurdalne, ale z drugiej... no sama wiecie jak czasem jest, spotykasz kogoś i nagle coś sie dzieje, sama nie wiesz co 🙂
no dobra, to może i ja coś tu napiszę...
po pierwsze, pisanie samymi wielkimi literami to lekko męczące dla oczu, na przyszłość warto o tym pamiętać 🙂
po drugie, co do samego pytania... „urok” od koleżanki, rok złej passy i chęć odczynienia, wszystko to brzmi dla mnie raczej jak klasyczne szukanie prostego wyjaśnienia dla trudnego okresu w życiu. bo jak coś długo nie wychodzi, to łatwiej powiedzieć „ktoś mi zrobił”, niż przejrzeć co tak naprawdę nie działa.
co do tego czyszczenia energetycznego i przecinania sznurów między czakrami, owszem, część ludzi w to wierzy i twierdzi że im pomaga, nie będę tego obalał na siłę. ale moim zdaniem zanim ktoś zacznie szukac uzdrowicieli czy rytuałów, warto najpierw spojrzeć trzeźwo na to co się dzieje wokół niego. czasem „zły rok” to po prostu zły rok, bez żadnej magii w tle.
a to trzecie co napisałem wyżej... no tak, naturalny czar to po prostu bycie sobą, uśmiech, szczerość, otwartość na drugiego człowieka. żadna magia tu nie potrzebna
