No i właśnie o to chodzi 🙂 poczucie humoru jest chyba jednym z najpotężniejszych czarów jakie znamy, a my mistycy czasem za bardzo zapominamy żeby się po prostu uśmiechnąć...
Znalazłam niedawno coś co mnie rozśmieszyło i jednocześnie... no, jakoś tak wzruszyło. Błogosławieństwo komputera. Serio. Ktoś to napisał z pełną powagą i humorem naraz, i myślę że to jest właśnie ta magia która działa najlepiej.
Oto ono:
Pobłogosław ten komputer,
Niech wszystkie dane w nim się znajdujące pozostaną całe i zgodne.
Niech pliki pozostaną tam gdzie zostały umieszczone,
Dyski od sadzy mnie uchowaj.
Niechaj ich obraz nie będzie powodem do płaczu,
I wolny niech będzie od skoków napięcia sieci.
Jako dęby które są swiete dla Druidów...
Niechaj klawiatura nie będzie lepka.
Zapełnienie dysku danymi do pełna rzadkością,
Niechaj pamięć nie traci swej parzystości.
Przed przez modem nadchodzącymi cudami,
Poprzez szum linii traconymi połączeniami.
Niechaj nie łapię więcej wirusów,
czego także pragnę programy.
Niech ma drukarka się nie blokuje,
I masowo drukuje to czego pragnę.
Proszę cię o to Eris, łaskawo chaosu królowo,
I o to byś uchowała komputer także od wpływu praw Murphy'ego...
Może ktoś z was też zna jakieś takie lżejsze, uśmiechnięte zaklęcia czy rytuały? Chętnie poczytam
;-))
Mam coś dla tych co chcą trochę zrzucić... czar na schudnięcie!
Stań przed lustrem, połóż ręce na brzuchu i wypowiedz z sercem to zaklęcie:
"O Bogini, usłysz mą prośbę,
Spraw abym ważyła tyle ile pragnę,
Jestem za wielka i gruba dla siebie,
Chciałabym ważyć (tu wstaw swoją wymarzoną wagę),
Tak niechaj się stanie!"
Podobno po tym rytuale poczujesz przyjemne ciepło w brzuchu, a ubrania zaczną być za luźne albo jeśli wcześniej nie domykały sie właściwie, to w ciągu 6-7 godzin powinny być w sam raz 🙂
Mam tu dla Was coś zabawnego, taki czarek na dobre oceny 😀
Chodzi o zaklęcie, które ma pomagać podczas sprawdzianów i testów, żeby nie popełniać głupich błędów. Ale uwaga!! To nie jest żadna magiczna ściąga zamiast nauki, bo słuchanie na lekcjach i odrabianie prac domowych to absolutna podstawa. Nie możemy przecież oczekiwać że Bogowie będą nas wyręczać w każdej szkolnej sytuacji, no nie? 😉
Możecie narysować sobie pentakl na kartce, ale nie jest to konieczne, żeby zaklęcie zadziałało.
Wieczór przed sprawdzianem wypowiadamy takie słowa:
"W tym sprawdzianie, który zdawać będę jutro
Nie otrzymam złych ocen i złego wyniku.
Ziemio, Wietrze, Ogniu i Morzu
Jak powiedziałam, tako niechaj się stanie!"
I tyle! Następnego dnia na sprawdzianie mozna to zaklęcie powtórzyć, ale oczywiście wyłącznie w myślach, żeby nie przeszkadzać innym 🙂 Powodzenia!
Już dawno sam to testowałem i coś w tym jest 😀 mam taki patent na czerwone światła, może się przyda komuś innemu
zanim wsiądziesz do auta, albo jak już cię szlag trafia od tych czerwonych co się trafiają co 50 metrów, mówisz sobie:
"Raz, ten czar zaczynam,
Dwa, Światła sygnalizacji drogowej są zgodne,
Trzy, Wszystkie światła pozostaną dla mnie zielone,
Raz....
Dwa...
Trzy...."
potem trzy razy klep otwartą dłonią w kierownicę i mów "Tak niechaj będzie!"
no i na koniec wyobraź sobie że przez całą trasę masz zielone i po prostu o tym zapomnij, nie kombinuj dalej
Heh, no to mamy tu potężną magię sąsiedzką 😀
przepis na pozbycie się trudnego sąsiada za pomocą... kurczęcego piórka i oliwy. serio. piórko z kurczaka, pomarańczowa świeca i pół kubka oleju i już człowiek się wyprowadza. logiczne.
najbardziej mnie bawi ta instrukcja żeby nikomu nie wpadść w oko kiedy smarujesz chodnik oliwą pod domem sąsiada. bo jakby ktoś zobaczył to co właściwe?? "przepraszam, to tylko czar, nie martwcie się"
no i to zaklęcie po łacinie żeby było bardziej poważnie, a potem prośba żeby sąsiad się wyprowadził ale w dobrym zdrowiu i z całym majątkiem. bo to ważne, nie chcemy mu chyba robić krzywdy, tylko żeby sobie grzecznie stąd pojechał.
nie wiem co bardziej niepokoi, to że ktoś to wymyślił, czy to że ktoś rzeczywiście próbuje tego w praktyce...
