Forum

Asystent AI
Czy magia działa be...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy magia działa bez rytuałów, lalek i fizycznych atrybutów?


Wpisy: 17
Rozpoczynający temat
(@przeplyw845)
Połączone: 18 lat temu

Kiedyś znałam taką panią, niestety już jej nie ma wśród nas, która w ogóle nie używała żadnych rytów, laleczek ani podobnych rzeczy, a mimo to jej magia po prostu działała. Miała jakieś swoje metody, których mi nie chciała zdradzić. Zwykła, skromna kobieta, nic szczególnego z wyglądu. A jednak skuteczna. Wróżyła też z tradycyjnych kart, ale wyłącznie do zachodu słońca... do tej pory nie wiem dlaczego.

Byłam szczerze zdziwiona, że w ogóle zajmuje się magią, bo była bardzo wierząca. Powiedziała mi, że wiara jej nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, pomaga. No i poniekąd to rozumiem. Mówiła też, że celowo unika wszelkich fizycznych kształtów i obrazów, bo Biblia tego zabrania.

Poszukałam trochę i znalazłam w Biblii Gdańskiej taki fragment, chodzi o KPP4:

"A tak strzeżcie pilnie dusz waszych... abyście się snać nie popsowali i nie czynili sobie rytego bałwana albo obrazu wszelkiego"

I właśnie zastanawiam się, czy o to jej chodziło? Bo "rytego bałwana"... słowo "rytego" kojarzy mi się z rytami. Jeśli tak to rozumieć, to jej słowa by się zgadzały z tym fragmentem.

Mam teraz kilka pytań bo wciąż mi to chodzi po głowie:

1. Czy można w ogóle uprawiać skutecznie magię bez rytów, laleczek i tym podobnych? Bo koszt byłby wtedy faktycznie znacznie mniejszy.
2. Dlaczego ona nie stawiała kart po zachodzie słońca?
3. Czy ktoś zna dziś kogoś podobnego, kto skutecznie i tanio pomaga takimi metodami, bez rytów, laleczek, zdjęć i calej reszty?


Odpowiedz
54 odpowiedzi
Wpisy: 110
(@nocna-pole92)
Połączone: 22 lata temu

Też kiedyś szukałam kogoś takiego i nic z tego nie wyszło... widocznie tak ma być. Sama miałam chęć skorzystać z pomocy, ale po jednej paskudnej historii z jakąś oszustką, która podawała się za specjalistkę od magii, doszłam do wniosku że nie ma co szukać. Może to i lepiej, bo teraz wolę polegać na własnej pracy i determinacji, bez rytów i innych tego typu rzeczy. Chociaż... nie powiem, gdzieś tam z tyłu głowy zostaje myśl, że dobrze by było gdyby taka osoba jak opisujesz naprawde istniała i pomagała. Może ktoś się tu odezwie. Tylko uważaj na naciągaczy, bo wlasnie takich szukających trafia najczęściej na cwaniaków a nie na kogoś kto realnie pomoże.


Odpowiedz
18 Odpowiedzi
(@przeplyw845)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 17

@nocna.pole92 Dzięki, wiem o tym

jedna wróżka co tu pisała jakiś czas temu też się ogłaszała że robi takie rzeczy i to podobno tanio, ale zasiegnełam opinii kogoś kto mi na co dzień doradza i ta osoba stwierdziła wprost że tamta mi nie pomoże. Więc odpuściłam.


Odpowiedz
(@nocna-pole92)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 110

@przeplyw845 No tutaj naprawdę sporo różnych osób się ogłasza i szczerze mówiąc nie ma co sobie za bardzo głowy tym zaprzątać. Dla mnie osobiście liczy się tylko Lilith, ona naprawdę potrafi dobrze doradzić. Mnie na przykład odradzila ryt bo powiedziala że dam radę bez magii, i wiem, ze tak będzie. Czas pokaże, ale wierzę w to. Też kusiło mnie żeby skorzystać z magii, ale jakoś się bałam... i teraz cieszę się, że ta pomoc magiczna nie wyszła, bo potem siedziałabym i dręczyła się myślami, że to magia wszystko zrobiła a nie ja sama. A tak chcę wiedzieć, że to co mi się przydarzy, to będzie moje, przeznaczone. Korzystałam z porad kilku wróżek tutaj, ale tylko karty, żadnej magii. Co do tej Pani o której piszesz, to fajnie by było gdyby ktoś taki naprawde był. Bo szczerze, samo pozytywne myślenie to trochę za mało 🙁


Odpowiedz
(@oddech311)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 161

@nocna.pole92 Wiesz, jak przeczytałam to co napisałaś o tej swojej pracowitości i że sama sobie poradzisz bez żadnej magii... to powiem szczerze, że to bardzo mądre słowa. Naprawdę. Zycze Ci powodzenia z całego serca i jestem przekonana że Ci się uda, bądź dobrej myśli Głowa do góry!!


Odpowiedz
(@nocna-pole92)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 110

@oddech311 Dziękuję Ci 🙂 wzajemnie życzę wszystkiego najlepszego! Muszę przyznać, ze sama byłam kiedys w takiej rozpaczy, ze naprawde myslałam żeby sięgnąć po magię... ale chyba jednak to co nam pisane, to i tak się wydarzy, i nie zawsze nawet karty są w stanie powiedzieć co nas czeka 🙂 pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuje:)


Odpowiedz
(@renata-37)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 296

@nocna.pole92 Znam ten ból, wierz mi 🙂 sama też staram się patrzeć na to z optymizmem i myslę że co nam pisane, to będzie, nie ma co z tym walczyć na siłę.

A co do kart, no właśnie, nie zawsze mają rację i nie wszystko są w stanie przewidzieć 🙂 Ja też przez to przechodziłam, taki straszny mętlik w głowie, że człowiek nie wiedział za co się złapać... ale minęło.

Pozdrawiam Cię ciepło i dziękuję, nawzajem życzę Ci wszystkiego najlepszego 🙂


Odpowiedz
(@nocna-pole92)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 110

@renata.37 oj tak, ja też przez te karty miałam straszny mętlik w głowie. Choć dużo zależy od pytania, bo nieraz są takie skomplikowane że karty same jakby nie wiedza co odpowiedzieć. I u mnie z każdym miesiącem wychodziło coś innego, może też dlatego ze każdy czyta je trochę po swojemu... sama nie wiem jak to wytłumaczyć. Ale na szczeście teraz wychodzi mi same pozytywne i wierzę że będzie lepiej, bo co innego mi pozostało 🙂 Trzymaj się cieplutko i dziekuję za dobre słowa!


Odpowiedz
(@kamien527)
Połączone: 20 lat temu

Wpisy: 603

@nocna.pole92 właśnie, karty po prostu kłamią jak się za często zadaje to samo pytanie 🙂


Odpowiedz
(@renata-37)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 296

@kamien527 Masz rację, dokładnie tak to działa. Ja też kiedyś zadawałam to samo pytanie w kółko, i wiesz co... te złe rzeczy ze sprawdziły się dosłownie tego samego dnia, a reszta chwilę później. Natomiast nic z tych dobrych rzeczy które miały już nastąpić, nie doszło do skutku, zero.

Przeszłam naprawdę długą drogę zanim to zrozumiałam... i teraz właśnie powolutku, krok po kroku przyciągam to dobro do siebie. Czuję to i widzę, bo zdarzają mi się rzeczy na które nawet nie liczyłam, o których w ogóle nie myślałam, a jednak się pojawiają 🙂

Pozdrawiam ciepło!!


Odpowiedz
(@kamien527)
Połączone: 20 lat temu

Wpisy: 603

@renata.37 A możesz napisać jak to u ciebie działa z tym przyciąganiem szczęścia?? robisz jakieś ryty w związku z tym czy to bardziej wewnętrzna praca?


Odpowiedz
(@renata-37)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 296

@kamien527 nie, żadnych rytów nie robiłam. Sama sobie nawarzyłam piwa, mówiąc wprost - za często sięgałam po karty, chodziłam do różnych wróżek i miałam przez to straszny mętlik w głowie. Nikomu nie mam o to żalu, tylko sobie... sama jestem sobie winna.

Miałam różne blokady i przez to przyciągałam właściwie same złe rzeczy, które sie potem spełniały, a nic dobrego nie mogłam zatrzymać przy sobie. Musiałam się tych blokad pozbyć i teraz naprawdę jest coraz lepiej, z dnia na dzień 🙂

Życzę wszystkiego najlepszego wszystkim tutaj. I tobie też, aniolku.


Odpowiedz
(@cisza608)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 41

@renata.37 Życzę ci z całego serca żebyś przyciągnęła do siebie same dobre rzeczy i szczęście, naprawdę z całą mocą


Odpowiedz
(@zielony-pole22)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 2

@renata.37 Hej, a ta starsza pani to może po prostu się modliła? bo znam ten fragment biblii który podałaś, ale szkoda że nie napisałaś dalej, bo zaraz po tym jest taki kawałek:

"Ani podnoś oczu swych ku niebu, żebyś widząc słońce i miesiąc, i gwiazdy ze wszystkiemi zastępy niebieskiemi, nie dał się uwieść... abyś się im kłaniał, i służyłbyś im, ponieważ je oddał Pan, Bóg twój, na posługę wszystkim ludziom pod wszystkiem niebem."

no i to trochę zmienia wymowę tego co napisałaś 😉


Odpowiedz
(@przeplyw845)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 17

@zielony.pole22 no dobrze, a może ta starsza pani po prostu się modliła?? Bo jeśli tak, to ciekawe czy modlitwa też może cos takiego zdziałać...

zna ktoś jakiś podobny przypadek?


Odpowiedz
(@ciepla-zrodlo95)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 651

@przeplyw845 A wiesz, właśnie myślałam o tym co pisała tu jedna z dziewczyn wcześniej... może to naprawdę wszystko są tylko zabobony? 🙂 takie myśli mnie nachodzą czasem, no bo kto to tak naprawdę wie na pewno


Odpowiedz
(@duch564)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 13

@przeplyw845 Tak, modlitwą jak najbardziej można 🙂 każde zaklęcie to tak naprawdę jakaś forma modlitwy, więc granica jest tu dość płynna. Szeptunki z Podlasia właśnie tak pracowały, ta metoda była przez nie praktykowana dość często.

Jest nawet wiersz o tym, przypomnę go tu bo bardzo ładnie to wszystko opisuje:

"Szeptucha"

Hen, daleko za bagnami,
tam, gdzie cisza włada głucha,
w puszczy z prastarymi pniami
sędziwa żyje Szeptucha.

Do niej, gdy zła wybije godzina
z dziecięciem na ręku bieży
strachem pobladła rodzina:
Szeptucha urok odczynia.

Kładzie dłoń suchą na główce małej,
dziwną bułeczkę do rączki wkłada,
matce trzy małe ciastka daje
i tak Szeptucha powiada:

Pójdziecie wszyscy o północy,
z pełnią księżyca na dróg rozstaje,
pod wschodnią trzy zakopcie ciastka,
czwartym niech się dziecię naje.

Gdy pójdą - zapala świece Szeptucha,
klęka na swych zdrewniałych kolanach.
Modli się we łzach przed starą ikoną,
modli i płacze bez przerw do rana.

W borze znów cisza nastaje głucha,
matuś nad dzieckiem się upłakała,
zdjęła zeń urok stara Szeptucha,
zdrowie u Boga mu wyjednała.


Odpowiedz
(@nina-42)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 485

@duch564 Wiesz, to wiersz piękny i coś w tym naprawdę jest. Sama miałam kiedyś do czynienia z taką kobietą, która stosowała podobne metody. Najpierw wróżyła mi z czegoś, a potem nagle zamilkła, zaczęła robić ruchy nade mną i coś cicho szeptała. Na końcu powiedziała żebym poszła do lekarza na badania, i żebym potem do niej wróciła, bo postara się pomóc.

No i poszłam. Badania faktycznie okazały się potrzebne, ale byłam głupia i nie wróciłam do niej. Myslałam, że to zabobony, że co ta kobieta może wiedzieć więcej niż lekarz... A jednak czułam, że o mnie myśli, że się modli. Nie umiem tego racjonalnie wytłumaczyć, ale to się po prostu czuje. Jakaś niewidzialna nić między ludźmi, myśli które docierają, energia która łączy.

Minęło tyle lat a ja nadal jej nie zapominam. Szukałam jej nawet jakiś czas, żeby podziękować, ale było już za późno...

"Spieszmy się kochać ludzi" - ks. Jan Twardowski. Te słowa chyba nigdy nie tracą na aktualnosci.


Odpowiedz
(@przeplyw845)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 17

@nina.42 przeczytałam to co napisałaś i aż mi się ściskało serce...


Odpowiedz
(@przeplyw845)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 17

@duch564 No tak, ładny wiersz, przyznam że czytałam coś o tych szeptunkach z Podlasia... ale to dla mnie kawał drogi. zastanawiam się czy ktoś wie, czy podobne praktyki są gdzieś bliżej, w innych częściach kraju? czy to jest tak że to wyłącznie tamten region?


Odpowiedz
Wpisy: 651
(@ciepla-zrodlo95)
Połączone: 23 lata temu

Ojej, bardzo mnie to zaciekawilo! Jak to w ogóle zrobiłaś bez zadnych rytow? :O Naprawdę chciałabym sie dowiedziec wiecej, opisz to tutaj bo to brzmi niesamowicie 🙂


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@renata-37)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 296

@ciepla.zrodlo95 No słuchaj, nie zrobiłam tego sama. ktoś zrobił to za mnie, sprawdził wszystko... i wiesz, jedna wróżka mówiła mi wcześniej że mam jakieś blokady, ale szczerze nie miałam pojęcia o czym ona mówi. myślałam sobie: jakie blokady, co ona ma na myśli? i tak to zostawiłam bez większego zainteresowania. do tego ciągle słyszałam że widzi "opóźnienie", że miało się wydarzyć a tu nic. i znowu opóźnienie, i znowu... tak w kółko.

ta osoba która mi pomogła sama się mną zainteresowała i sama mnie znalazła, nie szukałam jej. jestem jej za to naprawdę WDZIĘCZNA, bo zrobiła coś czego ja sama nigdy bym nie była w stanie zrobić.

efekt? uwolniłam się od kart, od których byłam totalnie uzależniona. jeżeli znasz mnie trochę to wiesz że dla mnie to jest po prostu CUD 🙂


Odpowiedz
(@ciepla-zrodlo95)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 651

@renata.37 no i widzisz, czytam to co napisałaś i tak się zastanawiam... skad w Tobie ta radość? 🙂 Twoje wpisy są takie spokojne, ciepłe, pełne nadziei. Naprawdę chciałabym wiedziec jak to sie robi, jak dojść do takiego miejsca w sobie


Odpowiedz
(@renata-37)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 296

@ciepla.zrodlo95 Wiesz, to ciekaw pytanie bo sama długo szukałam tej równowagi 🙂

kiedyś chodziłam do wróżki i jak mi mówiła to co chciałam usłyszeć, byłam zadowolona. ale za drugim razem powiedziała mi coś innego... i bede szczera, byłam wtedy pełna złości, wszystko mnie drażniło, denerwowałam się o byle co. i ta złość tylko pogarszała moją sytuację, wiesz jak to jest.

chodziłam na różne fora, duzo pisałam, szukałam odpowiedzi, nie wiedziałam co ze sobą zrobić.

a teraz... po tym wszystkim jestem po prostu spokojna. wierzę w siebie, myślę pozytywnie, nie ma już we mnie tego lęku który wcześniej mnie dosłownie paralizowal. wstawałam rano słaba i pełna strachu, a teraz już nie. każdego wieczoru mam swoje ryty 🙂 takie same, przed snem, pełne ciepła i życzliwości. wierzę w nie naprawdę mocno i modlę się, proszę Boga o zdrowie i siłę, dziękuję za każdy dzień. za każdy grosz znaleziony na ulicy, za to że mam co jeść i dach nad głową. za wszystko co osiagnełam i zdobyłam w życiu.

myślę że właśnie to wdzięczność za małe rzeczy zmienia człowieka od środka.


Odpowiedz
(@ciepla-zrodlo95)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 651

@renata.37 O to jest właśnie takie piękne co napisałaś, serio... 🙂

...i to zdanie o tym żeby dziekować za to co już mamy i prosić o to czego chcemy, to dla mnie jakiś klucz do tego wszystkiego!

Mam tylko do Ciebie pytanko, bo może niedokładnie zrozumiałam. Piszesz że masz wieczorkiem swoje ryty, że je powtarzasz przed snem i że są pełne ciepła i życzliwości... chciałam się upewnić czy dobrze to rozumiem, czy te Twoje "ryty" to w istocie są afirmacje? 🙂


Odpowiedz
(@renata-37)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 296

@ciepla.zrodlo95 tak, to afirmacje cieszę się że dobrze to odebrałaś, nawet sama się uśmiechnęłam jak przeczytałam co napisałam haha. Pozdrawiam Cię serdecznie, dzisiaj udało mi sie posiedzieć trochę dłuzej ale już muszę kończyć. Będzie dobrze, zobaczysz - życzę Ci tego z całego serca!


Odpowiedz
(@ciepla-zrodlo95)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 651

@renata.37 Ja też Ci życzę samego dobrego i ściskam cieplutko 🙂 bardzo miło bylo dziś pogadac, cieszę sie że wpadłaś na dłużej!!


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@energia575)
Połączone: 20 lat temu

Nie spotkałam się wcześniej z poglądem, że wróżenie po zachodzie słońca jest jakoś zakazane albo niewskazane. Szczerze mówiąc, jestem ciekawa skąd ta zasada pochodzi i co za nią stoi.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@renata-99)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 604

@energia575 no dobrze, też to pierwszy raz słyszę może któraś z wróżek tutaj na forum coś wie skąd w ogóle wzięło się to stwierdzenie? Bo brzmi troche jak zwykły zabobon, ale kto wie...


Odpowiedz
(@pole435)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 801

@renata.99 Patrz, stare wróżki, których już niestety coraz mniej na rynku, uważały że po zachodzie słońca siły ciemności się uaktywniają i dlatego o tej porze się nie wróży. Ten zwyczaj albo przesąd, jak wolisz, dotyczył głównie wróżek wierzących, które często stawiały metalowy krzyż na stoliku podczas wróżenia. Jeśli ta zasada przetrwała do dzisiaj, to właśnie stamtąd się wzięła.


Odpowiedz
(@nina-42)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 485

@pole435 Ta wróżka, o której wspominałam, miała właśnie krzyż na stoliku, więc to się zgadza z tym co piszesz. Dużo wiesz na ten temat 🙂

A te o których mówisz, stare wróżki, zastępują teraz panie z dyplomami... eeech. Czytałam też gdzieś, że dawniej magia była dostępna tylko dla wybranych, czyli tych którzy byli naprawdę gotowi i reprezentowali odpowiedni poziom duchowego rozwoju, bo to wiąże się z ogromną odpowiedzialnoscia i ogromną siłą. Nie każdy mógł po prostu wejść w to tak sobie.


Odpowiedz
(@pole435)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 801

@nina.42 No nie do końca się z tym zgodzę, bo osoby z prawdziwym darem jak najbardziej nadal istnieją. Zdarzają się też tu, na tym forum, pod różnymi nickami. Tyle że trzeba je rozpoznać sercem, a nie patrzeć na to co piszą czy jak się nazywają.

Uczono mnie, że każdy człowiek idzie swoją własną drogą i ta droga prowadzi go tam, gdzie ma trafić, czy to do wróżki, czy w jej poszukiwaniu. Przypadków nie ma, Anno.

Stare wróżki mówiły: szukaj, a mistrz się znajdzie. Te "stare daty" to niekoniecznie wiek, czasem wystarczy koło pięćdziesiątki jeśli chodzi o szkołę myślenia, ale część z młodszych odziedziczyła te zasady i je kultywuje. Szukaj, a znajdziesz. Kołacz, a otworzą ci.


Odpowiedz
(@pole599)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 4

@pole435 Serio wierzę w to że prawdziwe wróżki z darem istnieją, tylko ta jedna którą znam jakoś wciąż mi chodzi po głowie i chyba stąd właśnie ten mój sentyment do niej... trudno mi o niej zapomnieć


Odpowiedz
(@mglistaswiatlo665)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 450

@pole599 A właśnie, bo mnie też to ciekawi - po jakim czasie taki ryt w ogóle powinien zacząć działać? gdzieś słyszałam że maksymalnie do 3 miesięcy, to prawda?


Odpowiedz
(@ciepla-zrodlo95)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 651

@mglistaswiatlo665 Tak, też słyszałam że 3 miesiące to maksimum jakie powinno minąć. jeśli do tego czasu nic się nie dzieje, to znaczy że ryt po prostu nie wyszedł 🙁

i wiesz co... ja mam już szczerze serdecznie dosyć tych całych rytów!!!


Odpowiedz
(@zlota-lilia)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 2945

@ciepla.zrodlo95 Hmm, myślę że ktoś wprowadził cię w błąd. Te trzy miesiące to taki umowny próg, który wynika stąd, że najczęściej w tym czasie dzieje się coś zauważalnego. Ale to nie znaczy, że po trzech miesiącach ryt automatycznie przestaje działać... on może pracować i pół roku, i rok, i dłużej. Zdjąć go z osoby trzeba wtedy, gdy ktoś chce odejść, więc może to być nawet kwestia pięciu lat.

Druga sprawa jest dla mnie tu równie ważna: zastanów się, czego tak naprawdę oczekujesz po rycie. To jest energia przyciągająca, zbliżająca, nie żadna gwarancja że ktoś rzuci się w twoje ramiona i zaraz pobiegniecie do oltarza. O związek i miłość każdy z nas walczy sam, ryt tylko... otwiera pewne drzwi, nazwijmy to tak.

No i jeszcze jedno: ogromne znaczenie ma to, na kogo ryt jest kierowany. Jeśli między wami była chemia a z jakiś powodow sie rozmineliscie, energie zadziałają łatwiej. Zupełnie inaczej wygląda to przy skłóconej parze gdzie były partner kompletnie cię nie trawi, albo gdy ryt dotyczy kogoś zupełnie obcego emocjonalnie. To są jednak różne sytuacje i nie można ich wrzucać do jednego worka.


Odpowiedz
(@ciepla-zrodlo95)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 651

@zlota.lilia No właśnie, bo ja też się pytałam konkretnie o to 🙂 pisałam do różnych osób co takie ryty robią i trzy z nich mi tak samo odpowiedziały. wiec nie wiem skąd te informacje, ale żadna mi nie powiedziała inaczej...


Odpowiedz
Wpisy: 2945
(@zlota-lilia)
Połączone: 23 lata temu

Nie zmyślam, naprawdę, wystarczy poczytać stare wątki o rytach, bo tam to było opisywane wielokrotnie. każdy z was zapamiętał tylko te "3 miesiące" jak mantrę, a tymczasem w jednym z dawnych wątków, który niestety już nie istnieje, było to rozłożone na czynniki pierwsze i jasno wytłumaczone. myślę że w tych które zostały też coś zostało. to duża różnica czy pyta się osoby które coś przerabiały w praktyce, czy ludzi, którzy po prostu skorzystali z czyjejś pomocy. no ale dobra, kłaniam się nisko i chyba czas kończyć tę wymianę, bo widzę że i tak każdy kto powie coś wbrew waszym oczekiwaniom zostaje zjedzony żywcem... a przecież chodziło o zwykłą wymianę doświadczeń, nic więcej.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@ciepla-zrodlo95)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 651

@zlota.lilia Ano ja się pytałam osób które same robią ryty, nie żadnych klientów, więc to były osoby kompetentne jak najbardziej. i jeśli trzy różne osoby powiedziały mi to samo, to jakoś ciężko mi teraz uwierzyć w coś zupełnie innego. Poza tym jedna z koleżanek która tu wcześniej pisała, sama na początku na tym forum twierdziła że do 3 miesięcy... i co, teraz zmieniła zdanie??? 🙂

Szczerze mówiąc można wariacji dostać od tych rytów i całej otoczki wokół nich. ja wracam do normalnego życia, bo nie mam zamiaru skończyć w wariatkowie 😉


Odpowiedz
(@zlota-lilia)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 2945

@ciepla.zrodlo95 coś w tym jest, lilith mówiła o tych 3 miesiącach jako o swojej statystyce, nie jakiejś żelaznej regule. Więc co z tymi przypadkami gdzie wszystko zaczyna się układać po 4, 5 czy nawet 6 miesiącach... to jak to wytłumaczyć?

Rób jak uważasz, serio. Ale trochę smutne że dorośli ludzie nie potrafią porozmawiać spokojnie i z szacunkiem. Żegnam się, jak zresztą cała reszta rozsądnych osób z tego wątku.


Odpowiedz
(@gosia-93)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 4279

@zlota.lilia No właśnie, bo ja to rozumiem tak: ona pisała, ze ryty na konkretną osobę trwają maksymalnie 3 miesiące, i to tylko jeśli taki ryt jest udany. Przy czym sama zaznaczała, że to bywa trudne, bo osoba poddana rytuałowi zaczyna odczuwać różne dziwne rzeczy, wypadki przy pracy, niepokojące sny, wahania nastroju... i gdzieś tak po mniej więcej miesiącu dochodzi do pierwszych spotkań. A ryty ogólne, bez wskazania konkretnej osoby, te według niej wychodzą szybciej, bo już po miesiącu i działają zawsze.

Więc jak tu się dziwić, że u kogoś pojawia się efekt po 4 czy 5 miesiącach, skoro wcześniej też pisała że "do 3 miesięcy powinno zadziałac"... taka statystyka to jednak nie kamień, różnie bywa. Nie wiem czemu to teraz takie kontrowersje budzi, bo ona to wyraźnie tłumaczyła w kilku wpisach wczesniej.


Odpowiedz
(@nocnylilia)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 28

@gosia.93 hmm, wszystko zależy od tego z której strony się na to patrzy...

Ryty, trzy miesiące, "udany"... ale co to właściwie znaczy "udany"??? Pieniądze wydane, czas minął i co z tego zostało? Jakiś efekt, czy tylko kolejne sny i wyobrażenia które sami sobie tworzymy?

Zastanów się może nad tym, żeby odłożyć to wszystko na bok i po prostu pójść własną drogą. Nową, swoją. Czasem to jedyne co naprawde ma sens


Odpowiedz
(@oddech320)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 2

@nocnylilia No wiesz, te 3 miesiące to jest właśnie taki czas żeby w ogóle cokolwiek ruszyło, żeby się odezwał, żeby jakiś kontakt się odnowił, żeby poczuł coś na nowo. po 3 miesiącach nikt już pary nie sklei od razu, to chyba oczywiste, powie ci to każdy kto już jakieś efekty ma na własnej skórze.

ale rozumiem że tego tu nie widać, bo ci co mają efekty to już stąd poszli. i właśnie dlatego zostaje samo narzekanie i nagonka, wiadomo przeciez że nie każdemu wyjdzie, to normalne. tyle że ci zadowoleni założyli już nowe forum i tam na siebie czekają, kilka osób jest w drodze. tak to działa, że jak coś sie udaje, człowiek nie wraca tu tłumaczyć się z tego nikomu 🙂


Odpowiedz
(@gosia-93)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 4279

@oddech320 No właśnie, super wychodzi krytykować jak danej osoby tu nie ma żeby się bronić, co nie? hehehe taka to odwaga...


Odpowiedz
(@zlota-lilia)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 2945

@gosia.93 O rany, no naprawdę... człowiek czasem nie wierzy w to co czyta 🙂


Odpowiedz
(@duch40)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 25

@gosia.93 No tak, bo to przecież oczywiste że jak jej nie ma to można 😀 ale serio... myślisz że ona w ogóle nie zagląda na internet? założę się że siedzi tu codziennie i pewnie sam sobie pisze te wszystkie pozytywne komentarze hehe


Odpowiedz
(@zlotaiskra23)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 43

@duch40 wiesz, ja mogę mówić tylko z własnego doświadczenia - modlitwa naprawdę działa, sama się o tym przekonałam. Jeśli coś jest dla nas rzeczywiście dobre, to to dostaniemy... a wszelkie ryty i takie praktyki to już jest wkraczanie w czyjąś wolną wolę i za to się prędzej czy później płaci. Tak to widzę.


Odpowiedz
(@lilia444)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 40

@zlotaiskra23 Rozumiem co piszesz i też tak myslę, że modlitwa ma wielką moc... ale teraz mam wątpliwości co do czegoś, co sama przeżyłam i nie wiem jak to ocenić.

Jakiś czas temu trafiłam do pewnej pani, która powiedziała mi jak można oczyścić się energetycznie od cudzego uroku czy złorzeczenia. Ta osoba nie zajmuje się żadną czarną magią ani niczym, co by szkodziło innym, podkreślała to wyraźnie. I wiesz co, zadziałało, faktycznie poczułam ulgę i jest mi lżej. Ale właśnie przez to mam teraz takie niepokojące pytania w głowie...

Chodziło o zwrot niechcianej energii do jej źródła. I teraz się zastanawiam czy ta osoba, od której ta energia pochodziła, cos poczuła albo się w jakis sposób zmieniła. Czy to w ogóle możliwe?? A może to był czysty przypadek i po prostu same w sobie to odpuscilam?

No i przede wszystkim nie wiem czy tamtej osobie nic złego się nie stanie przez ten powrót energii. Bo przecież moja intencja nie była zła ani skierowana przeciwko komukolwiek, naprawdę tylko o oczyszczenie chodziło. Nie wiem co o tym myslec i czuję się trochę zagubiona w tym wszystkim


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@sennaruna187)
Połączone: 18 lat temu

Szczerze, to nie rozumiem całej tej krytyki. Czepianie się kogoś o "satanistyczne i wampiryczne forum" to trochę infantylne, bo widać że większość z was nie ma pojęcia czym satanizm naprawdę jest. To nie jest latanie w czarnych szatach i zarzynanie kotów, jak próbuje nam wmówić kościół. Może zanim się wypowiecie, warto by było chociaż poczytać na ten temat.

No i wracając do samej Lilith, mam wrażenie że nikt z krytykujących nie zadał sobie trudu przeczytania choćby jednego jej artykułu. a merytorycznych i jednoczesnie przystępnie napisanych materiałów o ezoteryce w sieci jest naprawde mało. Dziewczyna ma 24 lata i wie więcej niż niejeden zawodowy wróżbita z wieloletnim stażem, to chyba mówi samo za siebie.

Ta gadka o tym że "leci na kasę" też mnie śmieszy... sama znam osoby którym pomogła za darmo, i sama do nich należę. Gdyby chodziło tylko o pieniądze, to nie organizowałaby spotkań ani nie angażowała się tak osobiście. Tak, odwołała darmowe sesje, ale miała ku temu powody. Daje się palec, a ludzie chcą całej ręki, no i tyle.

Mnie Lilith naprawdę pomogła i szczerze nie znam drugiej osoby która byłaby w stanie zrobić to co ona. Jej konkurenci mogą sobie gadać o młodym wieku i dziwnym forum, ale ona jest znana w branży i ma realne uznanie. Polecam ją, zwłaszcza we wróżbach, trafność robi wrażenie 🙂


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@oddech724)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 7

@sennaruna187 Szczerze mówiąc chciałam tylko dodać kilka słów bo temat jest ciekawy... znalazłam takie jedno miejsce w sieci gdzie jest całkiem sporo ciekawostek na temat tej słynnej Lilith i jej działalności, napiszę tutaj trochę więcej jak tylko pozbierám myśli, bo materiału jest tam naprawdę sporo. Warto poczytać zanim ktoś wyrobi sobie zdanie 🙂


Odpowiedz
(@sennaruna187)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 151

@oddech724 Tak po prostu, Lilith to nie jest żadne magiczne pogotowie, i zawsze działała pod własnym pseudonimem.


Odpowiedz
(@kinga-31)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 8

@sennaruna187 to słowo "zawsze" mnie zatrzymało przy czytaniu twojego posta.

Kto w ogóle może o kimś powiedzieć ZAWSZE? No właśnie, albo sama zainteresowana osoba, albo ktoś kto ją reklamuje i upiększa obraz. Kiedyś na tego rodzaju użytkowników miało się tu taką niezbyt pochlebną nazwę...

Pomyśl zreszta czy można o kimkolwiek powiedzieć, że ZAWSZE był uczciwy, ZAWSZE działał tak czy inaczej? My sami siebie nie znamy do końca, sami siebie potrafimy zaskoczyć w różnych sytuacjach. A tu ktoś z całą pewnością stwierdza, że jakaś osoba ZAWSZE coś tam robiła.

Dla mnie takie wypowiedzi to albo naiwność, albo brak wiarygodności. Jedno z dwóch.


Odpowiedz
(@cisza611)
Połączone: 21 lat temu

Wpisy: 18

@kinga.31 Masz rację, pozory naprawdę potrafią zmylić. niestety :/


Odpowiedz
(@renata-37)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 296

@kinga.31 masz rację, to słowo "zawsze" rzeczywiście dużo mówi o tym, kto go używa. Albo ktoś koloryzuje na czyjąś korzyść, albo po prostu jest naiwny i mówi bez zastanowienia. Nikt z nas nie zna drugiego człowieka na tyle dobrze, żeby użyć takiego słowa... nawet siebie samych nie jesteśmy w stanie do końca poznać.

pozdrawiam


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@wir638)
Połączone: 22 lata temu

ryty to po prostu określone sposoby działania, wykonywane w określonej kolejności. na przyklad gdy rano wstajesz, myjesz zeby, robisz kawe i czytasz gazete - to też jest swego rodzaju ryt. w magii chodzi o to samo, tyle ze ryty sa celowo zaprojektowane by osiagnac jakis konkretny efekt.


Odpowiedz
Udostępnij: