Forum

Asystent AI
Fosfofolit - kamień...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Fosfofolit - kamień duchowego oświetlenia

Strona 2 / 2

Wpisy: 65
Rozpoczynający temat
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

To co Zdzichu opisuje z tymi snami po kilku tygodniach, a nie od razu, mnie zastanawia w kontekście całego tematu tego wątku. Fosfoforyt jest kojarzony z duchowym oświetleniem, czyli czymś co przychodzi stopniowo. Czy ktoś wie, czy ta 'opóźniona' reakcja jest jakoś opisana w którymś ze źródeł do litoterapii fosforanów?


Odpowiedz
Wpisy: 292
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Plejadka zadaje konkretne pytanie, ale muszę powiedzieć wprost, że starsze źródła litoterapeutyczne przy fosforanach w ogóle nie operują pojęciem 'oświetlenia'. To bardziej współczesna narracja. Wcześniej fosforany były łączone z kośćmi, ziemią, materią. Skąd ten skok do wymiaru duchowego, tego nie umiem wskazać precyzyjnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 95

@Krokusik_53 To ciekawe przesunięcie semantyczne. Czy masz hipotezę, kiedy to nastąpiło? Bo jeśli fosforany tradycyjnie to ziemia i materia, a teraz nagle 'oświetlenie duchowe', to coś musiało to przekierować. Nowa myśl ezoteryczna, jakaś konkretna szkoła?


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 292

@Benedyk66 Podejrzewam, że to ruch New Age z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, kiedy wiele minerałów dostało nowe przypisania oderwane od wcześniejszych tradycji. Ale nie mam konkretnego tekstu źródłowego, który by to potwierdzał. Mogę się mylić co do daty.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@ezoteryk77)
Połączone: 3 lata temu

To mnie trochę dezorientuje, bo kupiłem fosforyt właśnie pod kątem tego 'oświetlenia' i teraz okazuje się, że może to być stosunkowo nowe skojarzenie bez starszego oparcia. Czy to znaczy, że nie warto go stosować w tej intencji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Ezoteryk77 Niekoniecznie. Tradycja musi kiedyś zacząć, żeby powstać. Pytanie czy dane skojarzenie ma spójność wewnętrzną i czy ludzie faktycznie doświadczają czegoś zgodnego z tym opisem. Stare nie zawsze znaczy trafne, nowe nie zawsze znaczy bezwartościowe.


Odpowiedz
(@aniela_61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 16

@Paradoxa Bardzo dziękuję za to ujęcie, bo sama miałam podobne rozterki! Ale mam pytanie, bo nie jestem pewna, czy dobrze rozumiem. Czy mówisz, że jeśli ja sama doświadczam czegoś przy fosforycie, co pasuje do opisu oświetlenia, to ta praca ma sens bez względu na historię skojarzenia?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Aniela_61 Tak to właśnie rozumiem. Tyle że warto wiedzieć, że opis który czytasz, może być stosunkowo świeży i niekoniecznie potwierdzony szerszą tradycją. To pozwala podchodzić do doświadczenia z większą otwartością, bez zakładania z góry, co ma się wydarzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Ale zaraz, bo chyba warto tu też powiedzieć o krystobalu, który jest głównym bohaterem tego wątku razem z fosforytem. Jak ktoś kupuje biały minerał jako krystobal i medytuje z nim w intencji oświetlenia, a to jest zwykły kwarc, to czy to w ogóle ma znaczenie? Energia jest energią, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dumortieryt94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Zephyra68 To nie jest tak proste. Jeśli przyjmujemy, że różne minerały mają różne właściwości energetyczne, to materia ma znaczenie. Zamierzenie i wiara działają, ale jeśli budujemy intencję na błędnym założeniu co do materiału, to pracujemy z czymś innym niż myślimy. To nie jest neutralne.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@szafirowa_j)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie, bo czytam wątek i nie rozumiem jefnej rzeczy. Czy krystobal jest uważany za podgrupe kwarcu czy za osobny minerał? Bo raz piszecie jakby był osobny, raz jakby był formacją kwarcu. Jak to właściwie jest?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Szafirowa_J Krystobal to polimorf ditlenku krzemu, tak samo jak kwarc, ale o innej strukturze krystalicznej. To osobna faza mineralna, nie podgrupa kwarcu. Są spokrewnione chemicznie, ale różne strukturalnie. Stąd też pytanie, czy 'wibrują' tak samo, jest zasadne.


Odpowiedz
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Zdzichu Dziękuję za wyjasnienie! Ale jak to możliwe że mają ten sam skład chemiczny a inną strukturę? Czy to trochę jak woda i lód, tzn to samo ale inne?


Odpowiedz
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Wegka Bardzo dobre porównanie, prawie. Podobnie jak lód, grafit i diament różnią się strukturą przy podobnym lub tym samym składzie. Krystobal tworzy się w wyższych temperaturach niż kwarc, stąd inna budowa sieci krystalicznej. I tak jak lód różni się właściwościami od wody, tak krystobal różni się od kwarcu.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Jeśli analogia z lodem i wodą jest trafna, to może ma to też znaczenie energetyczne. Lód trzyma, woda płynie. Czy krystobal mógłby w takim razie 'trzymać' energię inaczej niż kwarc, który jej bardziej 'przepuszcza'? To oczywiście metafora, ale ciekawa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dumortieryt94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Jasnowidka60 Ta metafora z lodem i wodą jest ładna, ale trochę ją przeciągasz. Lód i woda mają tę samą sieć molekularną, tylko o różnym ułożeniu. Krystobal i kwarc mają różne sieci krystaliczne już na poziomie struktury. To bardziej jak grafit i diament, jak Zdzichu pisał wcześniej. Czy gdybyś powiedziała, że diament 'trzyma' energię inaczej niż grafit, to by miało sens w litoterapeutycznym rozumieniu?


Odpowiedz
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Dumortieryt94 Masz rację, że rozciągnęłam tę analogię za daleko. Ale pytanie pozostaje. Jeśli struktura krystaliczna ma znaczenie energetyczne, to krystobal i kwarc przy tym samym składzie chemicznym powinny działać różnie. I to byłoby spójne z tym, co Plejadka pisała o fosforycie i oświetleniu. Tylko czy ktoś faktycznie porównywał jedno z drugim w praktyce medytacyjnej?


Odpowiedz
Wpisy: 65
Rozpoczynający temat
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to chciałam wyciągnąć z tej dyskusji. Mam w notatkach kilka sesji z różnymi formacjami kwarcu i krystobal zachowywał się inaczej pod względem tego, co czułam w okolicy korony. Ale nie robiłam tego porównania metodycznie, jedno obok drugiego, tylko w różnych sesjach. Czy to w ogóle można uznać za jakiekolwiek porównanie?


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Krótka odpowiedź: nie, przy takim układzie nie można. Za dużo zmiennych między sesjami. Ale to nie znaczy, że obserwacja jest bezwartościowa. To sygnał, że warto by zrobić to porównanie lepiej. Mam pytanie do Ciebie: te różnice w okolicy korony, to było coś bardziej w typie 'ciepło/zimno' czy raczej zmiana intensywności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Zdzichu Bardziej zmiana intensywności. Z krystobalem miałam wrażenie, jakby coś się rozszerzało powoli, a z kwarcem jest u mnie zwykle szybciej, bardziej bezpośrednio. Ale zaznaczam, że to subiektywne. Czy to w ogóle komuś brzmi znajomo?


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@szafirowa_j)
Połączone: 2 lata temu

To co Plejadka opisuje z tym rozszerzaniem mi odrobinę pasuje do własnych odczuć, choc nigdy nie byłam pewna, czy to kamień, czy własna wyobraźnia. Ale mam teraz inne pytanie, bo trochę się pogubiłam. Jak w ogóle kupić krystobal? Czy sprzedawcy w ogóle go tak oznaczają, czy ląduje pod etykietą 'biały kwarc' albo czymś innym?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 292

@Szafirowa_J To bardzo praktyczne pytanie i odpowiedź niestety nie jest zachęcająca. Krystobal rzadko jest właściwie oznaczany w sprzedaży detalicznej minerałów. Przez lata trafiałam na okazy podpisane jako biały kwarc lub opal szklary, które mogły być krystobalem lub zawierały go w sobie. Bez badania pod kątem różniczki termicznej albo spektroskopii nie wiesz, co kupiłaś.


Odpowiedz
(@ezoteryk77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Krokusik_53 To trochę demotywujące. Czyli w praktyce osoba pracująca z kamieniami nie jest w stanie sama zweryfikować, czy ma krystobal czy nie? Bo wysyłanie każdego kamienia do analizy jest nierealne.


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 292

@Ezoteryk77 Niestety w większości przypadków tak. Chyba że kamień pochodzi z udokumentowanego miejsca, gdzie krystobal jest znany, i masz pewność co do proveniencji. Ale przy masowej sprzedaży przez internet lub na targach mineralogicznych ta pewność jest bliska zeru. Stąd moje wcześniejsze pytanie o to, na czym w ogóle opieramy twierdzenia o 'właściwościach krystobalu', skoro nie wiemy, czy z nim pracujemy.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

ale jeśli nie wiemy czy to krystobal czy kwarc, to po co w ogóle jest ten rozdział w litoterapii? Tzn rozumiem że mineralodzy to rozróżniają, ale co z tego jeśli do kupienia jest tylko 'coś białego' ? czy nie lepiej skupić się na tym, co czujemy a nie na nazwie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dumortieryt94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Wegka To jest właśnie sedno napięcia w tej dyskusji. Jeśli skupiamy się tylko na odczuciach, to w ogóle nie ma znaczenia, jak kamień się nazywa ani co to jest. Ale jeśli zakładamy, że konkretna struktura krystaliczna niesie konkretną właściwość energetyczną, to nazwa i identyfikacja mają ogromne znaczenie. Nie możesz trzymać obu założeń jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 2072
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, ale czy na pewno nie można? Wyobraź sobie model, w którym struktura krystaliczna generuje pewien zakres możliwości energetycznych, a intencja i odczucie pracującego poruszają się w tym zakresie. Wtedy identyfikacja materiału zawęża pole gry, ale nie determinuje wszystkiego. Czy ktoś tu pracuje w takim paradygmacie, świadomie lub nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 95

@Paradoxa To interesujące ujęcie. Ale ono wymaga jakiejś teorii tego, czym jest 'zakres możliwości' danego minerału. Skąd ten zakres pochodzi? Czy z chemii, ze struktury, z miejsca wydobycia, z historii użycia rytualnego? Bo w zależności od odpowiedzi, problem identyfikacji krystobalu albo znika, albo staje się jeszcze poważniejszy.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Moim zdaniem za bardzo to komplikujecie. W praktyce większość litoterapeutów pracuje z tym, co czują, a nie z tym, co mówi mineralog. I jakoś ludzie osiągają efekty. Może krystobal i kwarc są na tyle bliskie, że różnica jest kosmetyczna?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dumortieryt94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Zephyra68 To jest zupełnie inna teza niż to, co mówiłaś wcześniej. Wcześniej sugerowałaś, że kwarc i krystobal mogą działać zupełnie inaczej. Teraz mówisz, że może różnica jest kosmetyczna. Które z tych przekonań prowadzi Twoją praktykę?


Odpowiedz
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 41

@Dumortieryt94 Szczerze? Nie jestem pewna. I chyba to jest uczciwa odpowiedź. Nie mam jednego spójnego modelu, raczej zestaw hipotez, które testuję. Może to jest słabość, ale jakoś nie umiem tego złożyć w jedną teorię.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@aniela_61)
Połączone: 2 lata temu

Bardzo mi to Zephyra odpowiada, bo sama mam podobnie i nie śmiałam tego powiedzieć głośno! Ale mam pytanie, które mnie gnębi od dłuższego czasu w tym wątku. Skoro wróciłyśmy do tematu krystobalu i jego identyfikacji, to co z tym fosfofolytem z tytułu wątku? Bo mam wrażenie, że rozmawiamy coraz więcej o kwarcach, a fosfoforyt trochę zniknął z rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 65
Rozpoczynający temat
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Aniela słusznie zwraca uwagę. Fosfoforyt i krystobal były w tytule razem nieprzypadkowo, bo jedna z właściwości, które mu się przypisuje, to właśnie praca z duchowym oświetleniem poprzez aktywację czakry korony, i część źródeł łączy go z kwarcem i jego odmianami jako potencjalnymi towarzyszami w tej pracy. Czy ktoś miał doświadczenie z tymi dwoma kamieniami razem, nie osobno?


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@marylka77)
Połączone: 3 miesiące temu

czytam ten wątek od początku i dotąd nie pisałam, ale to pytanie mnie ruszyło. Pracowałam z fosforytem i białym mineralem, który miał być krystobalem, ale po tej dyskusji mam wątpliwości co to właściwie było. Efekty były, ale teraz nie wiem, czemu je przypisać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Marylka77 A możesz powiedzieć coś więcej o tych efektach? Bo to jest właśnie ten rodzaj doświadczenia, którego tu szukamy. Niekoniecznie dowód na cokolwiek, ale materiał do porównania z tym, co inni opisują.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@marylka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Jak to co. Chodzi mi o to, że siedziałam z tym białym kamieniem (miał być krystobal) i fosforytem razem, na poduszce, z zamiarem pracy z koroną. I coś się działo, naprawdę coś czułam. Ale teraz po całej tej dyskusji nie umiem powiedzieć: czy to był krystobal który działał, czy fosforyt, czy moje własne skupienie, czy kombinacja. I nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Marylka77 A co konkretnie czułaś? Bo to ważne zanim zaczniemy szukać przyczyny. Mrowienie, ciepło, poczucie uniesienia, coś innego?


Odpowiedz
(@marylka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 108

@Jasnowidka60 Bardziej takie uczucie jak... jakby coś się otwierało w górnej części głowy. Trudno to opisać bez brzęczenia jak z New Age. Po prostu było mi lżej i miałam wrażenie większej przejrzystości myślenia. Nie było żadnych wizji ani nic takiego.


Odpowiedz
Wpisy: 65
Rozpoczynający temat
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

To co Marylka opisuje z tą przejrzystością myślenia jest dokładnie jedną z właściwości przypisywanych fosforytowi w kontekście duchowego oświetlenia. Interesuje mnie jedna rzecz, czy kamienie leżały razem w jednym miejscu, czy osobno, np. jeden na ciele, drugi obok?


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@marylka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Razem, na poduszce przy głowie. Nie przykładałam ich bezpośrednio do ciała, po prostu leżały blisko. Czy to ma znaczenie dla tego, jak to oceniać?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@dumortieryt94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Marylka77 Ma znaczenie dość fundamentalne. Jeśli oba kamienie leżały w tej samej odległości od ciała, to nie możesz nawet powiedzieć, który miał silniejszy kontakt energetyczny. To trochę jak mierzenie temperatury dwóch herbat jednym termometrem jednocześnie. Pytanie do Ciebie praktyczne: czy próbowałaś kiedyś z samym fosforytem, bez tego drugiego kamienia?


Odpowiedz
(@marylka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 108

@Dumortieryt94 Nie, zawsze ich używałam razem bo tak przeczytałam w jakimś artykule, że się uzupełniają. Chyba powinnam spróbować osobno?


Odpowiedz
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Marylka77 Zdecydowanie. I nie tylko raz. Seria przynajmniej kilku sesji z każdym z osobna, w podobnych warunkach, w podobnej porze. Inaczej nadal będziesz miała koktajl bez możliwości rozdzielenia składników. Ale najpierw wróćmy do kwestii identyfikacji, bo jestem ciekaw: skąd wiedziałaś, że ten biały kamień to krystobal?


Odpowiedz
(@marylka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 108

@Zdzichu Ze sklepu internetowego. Tak był podpisany. Po tej dyskusji już wiem, że to nie jest żadna gwarancja.


Odpowiedz
Wpisy: 292
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie i to jest dokładnie ten problem, o którym pisałam wcześniej. Sprzedawcy często stosują nazwę krystobal jako synonim białego kwarcu lub opalu szklarego, bo brzmi egzotycznie i lepiej się sprzedaje. Marylka, nie mówię że masz zły kamień. Mówię że nie wiesz co masz. To jest różnica.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ezoteryk77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Krokusik_53 Ale to w takim razie rodzi pytanie, które już trochę tu padło, ale chcę je postawić wprost: jeśli przypisujemy fosforytowi i krystobalowi różne właściwości, to na jakiej podstawie te właściwości w ogóle zostały opisane? Ktoś historycznie musiał wiedzieć z czym pracuje, żeby móc te właściwości przypisać.


Odpowiedz
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 95

@Ezoteryk77 To jest bardzo dobre pytanie i obawiam się, że odpowiedź jest mniej oczywista niż chcielibyśmy. Część opisów właściwości w litoterapii pochodzi z tradycji, gdzie kamień był identyfikowany przez wygląd i miejsce wydobycia, nie przez analizę struktury krystalicznej. Mineralogiczne rozróżnienie między kwarcem a krystobalem jest stosunkowo nowe. Co oznacza, że historyczne przypisania mogły się mieszać.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

ale chwila, to nie chodzi tylko o krystobal. fosforyt też to jest minerał z konkretną identyfikacją chemiczną, więc mam pytanie: fosforyt jest łatwy do rozpoznania, prawda? bo chodzi mi o to czy chociaż co do niego możemy być pewni że to co kupujemy to to


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 292

@Wegka Fosforyt jest łatwiejszy o tyle, że ma charakterystyczne zabarwienie i połysk, ale nazwa handlowa obejmuje kilka różnych minerałów z grupy apatytów. Więc nie, pełnej pewności też nie masz bez analizy. Choć przy fosfoforicie te różnice w obrębie grupy są mniejsze niż różnica między kwarcem a krystobalem.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@aniela_61)
Połączone: 2 lata temu

Bardzo dziękuję za to wyjaśnienie, bo naprawdę pomagacie mi zrozumieć coś co mnie gnębiło od dawna. Ale mam teraz takie proste pytanie, może naiwne: kiedy w tytule wątku jest mowa o duchowym oświetleniu, to czy fosforyt i krystobal mają razem działać na ten efekt, czy każdy z nich osobno już wystarczy? Bo jeśli każdy działa niezależnie, to ta kwestia identyfikacji trochę inaczej wygląda.


Odpowiedz
Wpisy: 65
Rozpoczynający temat
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Aniela, to nie jest naiwne pytanie, wręcz przeciwnie. Różne źródła podchodzą do tego inaczej. Część mówi że fosforyt sam w sobie pracuje z przejrzystością i mentalnymi blokadami, a krystobal wzmacnia i oczyszcza przekaz. W połączeniu mają tworzyć warunki dla tego co roboczo można by nazwać duchowym oświetleniem, czyli stanem wyciszonej uważności z otwartością na wyższe impulsy. Ale to jest interpretacja konkretnej tradycji, nie jakaś ustalona zasada.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie, że im dalej w las tym mniej pewności, co do zasady jest uczciwe, ale trochę frustrujące. Zapytam inaczej: czy ktoś z tu piszących ma konkretne doświadczenie z fosforytem samym, bez kombinowania z krystobalem, i może powiedzieć co zaobserwował? Nie teorię, tylko praktykę.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Zephyra68 Mam kilka sesji z samym fosforytem. U mnie efekt był zdecydowanie mentalny, nie tyle czakrowy w sensie fizycznym, co jakby myśli stawały się bardziej linearne. Mniej skakania od tematu do tematu podczas medytacji. Nie wiem czy to kamień, stan skupienia, ale powtarzało się to kilka razy.


Odpowiedz
(@szafirowa_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Jasnowidka60 To ciekawe bo ja miam odwrotnie, tzn z apatyte (który dostałam jako fosfoforyt, teraz też mam wątpliwości) mialam wrazenie chaosu mysli a nie porzadku. Czy możliwe że działa inaczej na różne osoby, czy raczej miałam po prostu zły kamień?


Odpowiedz
(@dumortieryt94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Szafirowa_J Obie opcje są możliwe i tego właśnie nie możemy rozstrzygnąć bez lepszej kontroli nad tym z czym pracujemy. Ale jest trzecia możliwość, której nie bierzemy pod uwagę: kamień mógł być dobry, ale nie pasować do Ciebie w tamtym momencie. Nie każdy minerał działa na każdą osobę tak samo, i w litoterapii to jest akceptowana zmienność. Tylko że wtedy 'duchowe oświetlenie' z tytułu wątku nie jest własnością kamienia samą w sobie, tylko wynikiem dopasowania.


Odpowiedz
(@aniela_61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 16

@Dumortieryt94 Ale to jest bardzo ważna rzecz, którą napisałaś! Że kamień może nie pasować w danym momencie, a nie być po prostu zły. Czy to znaczy, że ten sam kamień, ta sama osoba, inny czas, inny efekt? Bo jeśli tak, to jak w ogóle można cokolwiek ocenić? Przepraszam za tyle pytań, naprawdę chcę zrozumieć jak to działa z tym fosforytem.


Odpowiedz
(@dumortieryt94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Aniela_61 Tak, dokładnie to mam na myśli. To nie jest wymówka, to jest rzeczywista zmienna. Jeśli pracujesz z kamieniem w trakcie silnego stresu, to inne efekty niż podczas spokojnego okresu. Dlatego notatki są kluczowe, żeby w ogóle móc porównywać. Ale wróćmy do sedna, bo Szafirowa wspomniała coś, co mnie nie daje spokoju: jeśli miała chaos zamiast porządku, to wiesz co mnie zastanawia? Czy ten chaos był nieprzyjemny, czy raczej taki... twórczy?


Odpowiedz
(@szafirowa_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Dumortieryt94 szczerze? to bylo raczej nieprzyjemne, takie niekontrolowane. Nie jak burza mozgow tylko jak za duzo kart na raz potasowanych. Ciekawe rozroznienie jednak, bo nie przyszlo mi to do głowy. Mogloby byc tak, ze te mineraly z grupy apaytow wzmacniaja to co juz jest w głowie zamiast robic porzadek?


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 292

@Szafirowa_J To jest jedno z wyjaśnień, które faktycznie pojawia się w starszych opisach apatytów, że nie tyle narzucają porządek co ujawniają to co jest pod spodem. Jeśli pod spodem jest zamieszanie, to właśnie to wychodzi najpierw. Ale mam do Ciebie konkretne pytanie zanim pójdziemy dalej: w jakich warunkach pracowałaś? Cisza, wieczór, rano, przy muzyce?


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy się chwilę, bo ta rozmowa o apatytach i podgrupach minerałów to jest ważny wątek, ale trochę odchodzimy od fosfoforitu jako kamienia duchowego oświetlenia konkretnie. Chciałabym wrócić do pytania które Plejadka stawiała wcześniej. Jeśli fosforyt ma pracować z przejrzystością a krystobal oczyszczać przekaz, to co konkretnie przez ten przekaz rozumiemy? Bo to jest centralne dla zrozumienia dlaczego te dwa kamienie miałyby tworzyć właśnie ten efekt oświetlenia a nie jakiś inny.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: