Forum

Asystent AI
Wróżba z kart: czy ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżba z kart: czy otrzymam dotację na biznes?


Wpisy: 134
Rozpoczynający temat
(@marta-98)
Połączone: 16 lat temu

Złożyłam wniosek o dofinansowanie mojego pomysłu na biznes, ale jeszcze nie wiem czy będzie zaakceptowany. I nawet jeśli będzie, to nie znaczy od razu że dostanę kasę... potem jest etap dostarczania dokumentów i dopiero po ich sprawdzeniu zapada ostateczna decyzja czy dostanę to bezzwrotne wsparcie. Pytanie jest więc takie: jeżeli wniosek przejdzie pozytywnie, to czy dostanę całą wnioskowaną kwotę? Wyciągnęłam karty i wyszło mi: 6 PUCHARÓW - DIABEŁ - 10 BUŁAW.

Ta ostatnia karta mówi mi, że będzie bardzo ciężko o te pieniądze, co rozumiem bo wnioskodawców jest mnóstwo. Przy Diable zaś czuję jakieś nieczyste zagrania albo machlojki w tym wszystkim, choć z drugiej strony Diabeł pokazywał mi już kiedyś pieniądze więc może nie jest tu jednoznaczny. 6 Pucharów to jedyna pozytywna karta w tym układzie, ale no... nie jest stricte finansowa.

Podsumowując, sama nie wiem co o tym myśleć, może dostanę tylko częśc tej kwoty? Kompletnie nie potrafię pozbierać tego do kupy :/ Może ktoś mądrzejszy mi tu pomoże z tą interpretacją? 🙂


Odpowiedz
17 odpowiedzi
Wpisy: 535
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Szczerze? Nie dostaniesz. Konkurencja bedzie spora, a ktoś zawsze znajdzie sposób żeby wypaść lepiej przy okienku... cwańszy, bardziej obeznany, albo po prostu ma odpowiednie znajomości. Takie rzeczy działają jak działają.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kinga-87)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 140

@kamil-24 no właśnie, podobne wynika z kart tej osoby. Siódemka pucharów, diabeł i dziesiątka buław razem to niezbyt optymistyczny zestaw. Wychodzi z tego że albo trzeba się z kimś dogadać, podzielić kasą czy wpływami, albo pójść z polecenia do odpowiedniego człowieka. Diabeł w takich układach zazwyczaj sugeruje właśnie to co piszesz, że ktoś będzie kombinował, przekupywał, robił co trzeba żeby wygrać. A ta dziesiątka buław daje odczuć że to będzie naprawdę wyczerpująca walka... i na koniec może się okazać że ktoś inny skorzysta na gotowym pomyśle. Ciężkie karty, nie ma co owijać w bawełnę.


Odpowiedz
(@marta-98)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 134

@kinga-87 trzymaj nas w tym wątku na bieżąco, bo sama jestem ciekawa jak to się skończy 🙂 Wiem co to znaczy czekać na takie decyzje, nerwy szarpią strasznie... Dobrze że masz jeszcze czas do końca pazdziernika, więc może się uda! Koniecznie napisz tu co wyszło 🙂


Odpowiedz
(@marta-98)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 134

@kamil-24 no i masz rację, chociaż powód był inny niż myślałam... odrzucili mój wniosek bo go źle wypełniłam, jakby w ogóle nie rozumiałam idei całego projektu i teraz wszystko trzeba poprawiać ;/ napisałam pod spodem co i jak


Odpowiedz
Wpisy: 134
Rozpoczynający temat
(@marta-98)
Połączone: 16 lat temu

No cóż, mój wniosek dostał odrzucenie bo był nieprawidłowo wypełniony 🙁 i szczerze mówiąc nie wiem czy będę dalej w to brnąć, bo to jest dla mnie mega skomplikowane, nawet przy wsparciu doradcy czuję że mnie to po prostu przerasta. Może właśnie tarot to mi pokazał, tę moją rezygnację i to całe przeciążenie przez formalności i zawiłe wymogi których mało kto w ogóle spełnia... (Diabeł właśnie to?).

Dla pewności zapytałam karty o to, czy po poprawkach dostanę jednak to dofinansowanie, czy lepiej sobie odpuścić i poświęcić energię na coś innego. Wyszło: KSIĘŻYC, 6 MIECZY, KROL MONET.

Czy ktos z Was moglby jeszcze raz na to spojrzeć i powiedzieć co sądzi? Ten Księżyc mi się nie podoba, bo zazwyczaj mówi o jakichś ukrytych sprawach, o których nie mam pojecia. Ale z drugiej strony 6 Mieczy to dla mnie zmiana kierunku i coś pozytywnego na horyzoncie, a Krol Monet zwieńcza to całość bardzo konkretnie i materialnie. Może więc za drugim razem sie uda? Co myślicie? 🙂


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@marta-98 ciężki układ, nie ma co owijać w bawełnę. Księżyc przy takich sprawach finansowych to dla mnie zawsze zły znak, bo coś tam jest niewyraźne, niejednoznaczne. I raczej skłaniałbym się ku odpowiedzi „nie” niż „tak”. Ten Król Monet wygląda tutaj jak ktoś kto ma ostatnie słowo i raczej zamknął temat. Trochę jak gdyby powiedzieli: „Pani się postarała, ale jednak nie tym razem...”


Odpowiedz
(@marta-98)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 134

@kamil-24 dzięki za rzut oka na to 🙂 No właśnie, mam wrażenie że oni po prostu nie mają zamiaru mi tego dawać i to jest jakiś pic na wodę... Budżet ograniczony, więc kto wie, może przyznają tylko swojakom, po znajomosci. Dodam że to nie jest żadne unijne dofinansowanie, tylko z zagranicznej prywatnej organizacji wspierającej innowacyjne projekty. I chyba moj projekt zwyczajnie im nie przypdał do gustu, trudno 🙁


Odpowiedz
(@marta-98)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 134

@kamil-24 no i miałeś rację, chociaż ja wczoraj nie odpuszczałam i poprawiłam wniosek od razu i wysłałam ponownie... i wyobraź sobie, że tym razem został przyjęty! skontaktował się ze mną przedstawiciel tej organizacji i już myślałam, że jest super 🙂 ale za szybko się ucieszyłam...

okazało się że kolejny krok to znalezienie promotorów projektu, czyli takich osób które mnie wesprą i stworzą ze mną zespół, a do tego muszą biegle mówić po angielsku. To był dla mnie prawdziwy szok, bo oczywiście przeoczyłam ten fragment w regulaminie, który jest napisany po angielsku i ma prawie 100 stron ;/ no i teraz głowię się skąd takich ludzi wziąć, tym bardziej że za darmo nikt nie będzie chciał pracować. Są podobno jakieś firmy zagranicą które oferują takich promotorów, ale po prostu nie mam na to funduszy.

A szkoda bo można dostać całkiem niezłe pieniądze i to bezzwrotne! I teraz myślę, że właśnie o to chodziło z tym Księżycem i wcześniej z Diabłem, że jest coś ukrytego i niejasnego, o czym nie mam pojęcia. Bez promotorów mam niewielkie szanse bo najlepsze projekty wybierane są głosowaniem ludzi, których oni pozyskają. Zostaje mi albo własna promocja (ale wtedy nie mam co liczyć na przebicie się) albo jednak zainwestowanie w tych promotorów ;/ Sprawdziłam, że ta organizacja istnieje od wielu lat i nie ma zbyt wielu złych opinii, więc to nie jest żadne oszustwo, ale chyba jednak sobie to podaruję...


Odpowiedz
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@marta-98 no cóż, szkoda że tak wyszło. Karty całkiem ciekawie to pokazały, bo niby żadnego jawnego oszustwa nie ma, organizacja działa legalnie, a jednak coś było ukryte i właśnie na to wskazywał ten Księżyc. I ten Król Monet na końcu... jakby sugerował że pieniądze są do wzięcia, ale tylko przy spełnieniu konkretnych warunków. Tyle że te warunki okazały się nie takie proste. No cóż, powodzenia w dalszych decyzjach


Odpowiedz
(@pawel-67)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 34

@kamil-24 no wejdź sobie w moje wcześniejsze posty, mam tam wątki o karierze i nowej pracy, byłoby fajnie jakbyś rzucił okiem 🙂


Odpowiedz
(@marta-98)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 134

@pawel-67 ok, jutro zagladam i coś napiszę 🙂


Odpowiedz
(@cisza670)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 194

@marta-98 próbuję zrozumieć jak to właściwie działa, bo coś mi tu nie gra...

czyli ty masz pomysł, zgłosiłaś się po dofinansowanie, wniosek zaakceptowali, super. Ale teraz okazuje się że sama musisz znaleźć promotorów, i to za granicą, i to oni mają potem pozyskiwać ludzi do głosowania na twój projekt. Czyli de facto ty sama musisz zbudować jakąś siatkę wsparcia, bez tej organizacji i często za własne pieniądze.

to ja się pytam, po co w ogóle ta firma? co ona właściwie robi w tym wszystkim? bo jeśli ty sama zbudujesz zespół, sama zadbasz o promocję i sama pozyskasz głosy, to ta organizacja przychodzi już na gotowe i tylko odpala ci jakiś procent z puli. to brzmi jakbyś to ty pracowała dla niej, nie ona dla ciebie...

Księżyc i Diabeł pokazały ci coś ukrytego i rzeczywiście wydaje mi sie że to ukryte jest właśnie w tym mechanizmie. Warto sie zastanowić czy nie ma tu jakiegoś haczyka, nawet jeśli firma istnieje od lat i ma w miarę czystą opinię 🙂


Odpowiedz
(@marta-98)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 134

@cisza670 no właśnie, teraz sama to lepiej rozumiem jak to opisujesz 🙂 Chodzi o to, że ta firma organizuje cały ten proces, całą papirologię, rekrutację i tak dalej, i za to bierze swój procent od projektów które wygrają. A projekty są wybierane przez głosowanie... i głosują sponsorzy z całego świata, których pozyskują właśnie ci promotorzy. Każdy sponsor musi z góry zadeklarować ile wpłaci, i jeśli mój projekt wygra to te pieniądze trafiają prosto na moje konto. I co ważne, nie muszę nic zwracać ani się z tego rozliczać!

Ale no tak, trzeba najpierw przekonać sponsorów żeby w ogóle zagłosowali i zadeklarowali tę kwotę... i okazuje się, że realnie największe szanse mają ci którzy zatrudnią zawodowych promotorów, bo ci mają kontakty i dostęp do list potencjalnych sponsorow. A sponsorzy jak wiadomo sami z siebie na drzewach nie rosną 😉

Po dokładniejszym przyjrzeniu sie temu wszystkiemu doszłam do wniosku, że to w sumie taki konkurs, w którym można stracić ale też wygrać całkiem sporo. Podobno jakiś połowa zgłoszonych projektów faktycznie znajduje sponsorów więc 50% szans to nie jest źle. Mam wrażenie że to bardziej taka forma zabawy dla zamożnych inwestorów, którzy chcą wesprzeć coś ciekawego, bez oczekiwania zysku finansowego, a w zamian dostają satysfakcję i reklamę że to dzięki nim projekt w ogóle powstał.


Odpowiedz
(@cisza670)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 194

@marta-98 jakoś to mi się kojarzy z Dragon's Den, wiesz... tylko że tam jest odwrotnie, bo to bogaci inwestorzy sami ryzykują swoje pieniądze, a nie siedzą z boku i przyglądają się jak ty ponosisz koszty. bo tak to właśnie widzę w tym co opisujesz, że największe ryzyko i cały ciężar finansowy leży po twojej stronie, a sponsorzy angażują się dopiero kiedy uznają że coś im się z tego zwróci.

w Dragon's Den przynajmniej nie wydajesz własnych pieniędzy zanim ktokolwiek powie „tak”... tutaj natomiast wychodzi na to ze najpierw musisz zapłacić profesjonalnym promotorom i dopiero potem czekasz czy projekt przejdzie czy nie. no i jeśli nie wygra to zostają ci tylko koszty, bez niczego w zamian. bogaci ludzie generalnie nie szukają takiej formy rozrywki, oni zawsze myślą o tym ile mogą zarobić i czy im się to w ogóle opłaca, zanim gdziekolwiek wloża pieniądze 🙂


Odpowiedz
(@marta-98)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 134

@cisza670 no tak, w sumie podobna zasada, tylko że bez telewizji i całego tego medialnego zamieszania 🙂 u nas wszystko dzieje się w zamkniętym kółku - organizatorzy, promotorzy, potencjalni sponsorzy. teoretycznie mogłabym nie inwestować ani grosza, ale bez tych promotorów, którzy mają dojście do odpowiednich ludzi, nic nie zdziałam... a ich usługi kosztuja naprawde niemało 🙁


Odpowiedz
(@magda-71)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 173

@marta-98 wiesz co, w końcu zdecydowałam się odpuścić i nie brneć dalej w to całe dofinansowanie... po dłuższym zastanowieniu doszłam do wniosku że to po prostu zbyt ryzykowne dla mnie, i postanowiłam skupić całą energię na tym co już mam i co dobrze działa 🙂


Odpowiedz
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@magda-71 no to rozumiem, każdy sam musi ocenić ryzyko. Życzę powodzenia w tym co już prowadzisz.


Odpowiedz
Udostępnij: