Niewiele kart tarota budzi tak silne emocje jak Wieża. Strzelista budowla trafiona piorunem, spadające postacie i strącona korona potrafią przestraszyć, zanim padnie choć słowo interpretacji. A jednak Wieża nie zwiastuje końca świata – mówi o nagłym przełomie, który burzy to, co i tak stało na kruchych fundamentach, i odsłania prawdę schowaną pod pozorami.
Cały wpis dostępny tutaj: Wieża w tarocie
szczerze to Wieża to napewno najgorsza karta w całej talii. jak ją wyciągniesz to wiadomo że bedzie tragedia, rozwód albo śmierć w rodzinie, wogóle nic dobrego z tego nie wychodzi. i chyba to jest ten trzynasty arkan nie? ja bym takich kart wogóle nie ruszał
Wyciągnęłam wczoraj Wieżę na pytanie o mój związek i od rana chodzę roztrzęsiona 🙁 Czy to znaczy, że czeka nas rozstanie? Pierwszy raz mi wypadła i naprawdę się wystraszyłam.
Ja mam do Wieży ogromny szacunek. Kilka razy w życiu wypadła mi tuż przed czymś, co wtedy wydawało się katastrofą, a z perspektywy czasu okazało się najlepszym, co mogło mnie spotkać. Ona po prostu burzy to, co i tak stało na piasku. Bez takiej rozbiórki nie da się zbudować niczego trwalszego.
u mnie Wieża wypadła w pozycji przyszłość w celtyckim krzyzu i sam nie wiem co z tym zrobić. to znaczy że cała ta przepowiednia jest do kitu czy jak? troche mnie to zmroziło szczerze mówiąc
Warto pamiętać, skąd w ogóle wziął się ten obraz. Wieża w wielu taliach nawiązuje do biblijnej wieży Babel – ludzkiej pychy, która sięga nieba i zostaje w jednej chwili obalona. Dlatego ta karta tak celnie opisuje moment, w którym rzeczywistość weryfikuje nasze złudzenia na własny temat. To nie jest zła karta, to karta bardzo szczera, choć bez taryfy ulgowej.
A powie mi ktoś, co dokładnie znaczy Wieża odwrócona? Bo w jednej książce czytam, że to złagodzenie kryzysu, a w drugiej, że jeszcze gorzej niż prosta. Już sama nie wiem, komu wierzyć.
Mnie Wieża wyszła dokładnie w tygodniu, w którym wyszły na jaw kłamstwa mojego byłego. Rozkład dotyczył właśnie tej relacji i muszę przyznać, że karta trafiła w punkt. Wtedy zawaliło mi się wszystko, ale dzięki temu w końcu odzyskałam siebie. Do dziś mam do niej dziwną wdzięczność.
no dobra niech wam bedzie że nie XIII. ale i tak upieram sie że odwrócona Wieża jest jeszcze gorsza od prostej, bo to takie zablokowane nieszczescie które i tak w końcu wybuchnie. no i przeciez tą kartą rządzi Saturn, planeta ograniczeń, wiec sami widzicie że nic wesołego
ludzie moim zdaniem to i tak nie ma znaczenia. jak ma wyjść Wieża to znaczy że los jest z góry ustalony i nic z tym nie zrobisz. poco sie w ogóle tym przejmować skoro wszystko jest zapisane. karty tylko pokazują to co i tak sie stanie
Mam pytanie trochę z innej beczki. W mojej talii Wieża wygląda inaczej niż ta klasyczna – nie ma błyskawicy, jest za to sama w płomieniach na tle nocy. To normalne, że talie tak się różnią? Bo trochę mnie to zmyliło.
Opowiem swoje. Ładnych parę lat temu wyciągnęłam Wieżę tuż przed przeprowadzką, na którą namówił mnie mąż. Bałam się jak nie wiem co, a okazało się, że to była najlepsza decyzja w naszym życiu. Stary dom „zawalił się” symbolicznie, żeby zrobić miejsce na nowy rozdział. Nie zawsze trzeba się tej karty bać.
no dobra dobra, chyba faktycznie sie pospieszyłem z tymi wyrokami. przekonaliście mnie z tym Marsem i numerem, moze rzeczywiscie za bardzo straszyłem. dzieki że ktoś to wytłumaczył zamiast się śmiać, bo troche głupio mi teraz. musze doczytać na spokojnie
Czy ktoś doświadczony mógłby wytłumaczyć krok po kroku, jak czytać Wieżę w prostym rozkładzie na trzy karty? Dopiero zaczynam i za każdym razem, gdy ona wypada, kompletnie się blokuję i nie wiem, od czego zacząć.
Zapytam trochę na marginesie – czy ma znaczenie, w jakiej fazie księżyca wyciąga się takie mocne karty jak Wieża? Zauważyłam, że przy pełni wychodzą mi jakieś bardziej dramatyczne rozkłady, ale może to tylko moja wyobraźnia.
Mam pytanie do kamieniarzy z forum. Czy jest jakiś kamień, który dobrze wspiera po takim „okresie Wieży”, gdy wszystko się wywróciło i człowiek czuje się rozbity? Szukam czegoś na uziemienie i poczucie stabilności.
A wie ktoś może, kto właściwie wymyślił taki wygląd tej karty i od kiedy w ogóle Wieża wygląda tak jak dziś? Zawsze mnie ciekawiło, skąd wzięła się cała ta symbolika, ale nigdzie nie mogę tego znaleźć.
swoją drogą ciekawi mnie zupełnie inny wątek, jak Wieża zachowuje się w rozkładzie, kiedy wypada razem z inną dużą arkaną w rodzaju Śmierci albo Diabła. mam wrażenie że wtedy cała historia robi się grubsza i wchodzi na inny poziom. kiedyś sobie to na spokojnie rozpiszę i porównam kilka takich układów z własnych sesji.
